Rodzeństwo – jak się dogadują?

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #37700

    magdawroc

    Zapytana o tym w 4latkowym wątku, pomyślałam o tym, że chętnie poznam wasze doświadczenia w tej kwestii. Postanowiłam więc zagaić temat w nowym wątku.
    Zazdrość pomiędzy moimi szkrabami trwa po dziś dzień, ale rozwija się też równolegle więź między nimi.
    Zanim Filip się urodził, przygotowałam córcię do pojawienia się maleństwa. Jednak moment, gdy pojawił się konkurent przy mamusi był dla niej trudny. Do tej pory nasza gwiazdeczka i przytulaczka, teraz nie mogła liczyć na natychmiastową reakcję na wszystkie swoje życzenia.
    Jednak Iga nie mówiła o tym wprost. Sporo pomagała(przynosiła pieluszki, bujała wózek itp.), ale dało się zauważyć, że czuła się zdetronizowana. Oczywiście z czasem przywykła i dostosowała się. Problem odżył w momencie, gdy konkurencja zagrała w temacie zabawek. Od wtedy zaczęła się walka, która trwa do dziś. Oczywiście, bawią sie razem i to czasem naprawdę długo i fajnie.
    Niestety, Iga jest mistrzem w dołowaniu brata. Gdy on chwali się osiągnięciami, ona zaprzecza albo udowadnia, że jest w tym lepsza od niego. Gdy śpiewają piosenki, przekrzykują się wzajemnie a on się gniewa, że ona nie pozwoli mu samemu się popisać. Siostra bywa dla niego bardzo niemiła. Odzywa się tonem rozkazującym i nie znoszącym sprzeciwu – taka wymagająco- rozkazująca matka, okazująca,że ma młodego za głupa.Oj, jak mnie to drażni i ile wysiłku wymaga aby zareagować a nie rozjątrzać konfliktu:-(

    Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)

    #492577

    Anonim

    Re: Rodzeństwo – jak się dogadują?

    Witam serdecznie!
    Zaczynając ten wątek oczekujesz porad i opisu doświadczeń innych mam rodzeństwa. Ode mnie niestety ich nie otrzymasz, a wręcz przeciwnie, to ja o nie proszę. Jestem mamą czterolatka – chłopca. W czerwcu urodzi się mój drugi synuś. Myśl o narodzinach drugiego dziecka przynosi mi wiele radości, ale jednocześnie napawa strachem. I tu właśnie moja prośba do Ciebie i innych mam rodzeństwa. Piszcie proszę od czego zacząć, jak przygotować starsze dziecko na przyjście kolejnego malucha. Muszę dodać, że synek jest raczej grzecznym dzieckiem, choć czasem (jak każdy) miewa swoje humorki i z niecierpliwością czeka na braciszka – dopytuje się, kiedy w końcu „wyjdzie z brzuszka”?
    Piszcie proszę . Będzę wdzięczna za każdą poradę i wskazówkę.
    Pozdrawiam

    Magda z Tomciem (4 latka) i Synusiem (16.06.2004r)



    #492578

    gosow

    Re: Rodzeństwo – jak się dogadują?

    Brr… aż sie boję, co będzie gdy Misiek dorośnie. Narazie ma 7 m-cy i nie rozumie co jest jego. W domu generalnie zabawki dzielą się na wspólne i należące tylko do Alberta (starszego). Już teraz widzę, że Albert musi mieć wszystko lepsze, ładniejsze, dla Miśka oddaje zabawki, które uzna za nienadające się do użycia…. Gdy kupuję coś dla Miska muszę kupić dla Alberta – dobrze że na razie dziła to w jedną stronę. Ale już słyszę ten wrzask za pare miesięcy. Poza tym Albert jest zakochany w Miśku, całuje go, przytula, śpiewa kołysanki, więc może nie będzie tak źle.
    Pozdrawiam
    Gośka z Chłopakami

    #492579

    mirella27

    Re: Rodzeństwo – jak się dogadują?

    Natalia jest bardzo zazdrosna o siostrę,mimo że była przygototowywana do nowej,,roli’.Kiedy mała się urodziła ,Natalka ciagle wpadała w histerie,była b. zazdrosna,mimo że angazowałam ją do pomocy przy Kamilce,poświecaliśmy jej też dużo czasu.Z biegiem czasu było coraz lepiej,chociaz Natalia do dziś ma napady zazdrości,i co kilkanascie minut przytula siostrę z całej siły(niejednokrotnie krzywdząc ją).Nie pomaga tłumaczenie,zadna prośba ani grozba.Irytuje mnie to i nie wiem jak mam juz reagować.
    ania,natalia 6 05 2000+kamila 31 03 2003

    #492580

    magdawroc

    Re: Rodzeństwo – jak się dogadują?

    Niestety, dzieci nie ulegają od razu naszym perswazjom. Jest nadzieja, że stopniowo zacznie do niej docierać…
    Ja kiedyś zastałam Igę zasłaniającą bratu(leżącemu maluszkowi) usta i nos rączką:-( Wściekłam się a dopiero potem do mnie dotarło, że ona tak chciałą wykonać MOJE polecenie, żeby uspokoiła(zajęla czymś) brata, bo chciałam szybko dokończyć coś w kuchni:-(((

    Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)

    #492582

    magdawroc

    Re: Rodzeństwo – jak się dogadują?

    No właśnie – z jednej strony objawy przywiązania i czułości a z drugiej – waleczne instynkty i rywalizacja:-(

    Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)



    #492583

    magdawroc

    Re: Rodzeństwo – jak się dogadują?

    Praktyczne ma podejście facet – umie zadbać o siebie;-)
    A szybka jazda bez trzymanki będzie jak młodszy zacznie walczyć o swoje…Ale i piękne chwile pewnie się zdarzą:-)

    Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)

    #492584

    rymunia

    Re: Rodzeństwo – jak się dogadują?

    Na razie moi synkowie dogadują się świetnie, co prawda biją i kłócą się także ale to jest chyba nieuniknione ;-D Nie są zazdrośni o siebie tylko o dzidzie w brzuszku 🙁 i jest coraz gorzej…. Mam do was pytanko Jak sobie radzicie z wychowywaniem i karaniem dzieci?? Może jakaś mama ma niezły pomysł na to??

    Kasia, Adam, Mateuszek i Rozbrykane Maleństwo ;-D

    #492585

    magdawroc

    Re: Rodzeństwo – jak się dogadują?

    Niekoniecznie – miło jest podzielić sie doświadczeniami, w gronie zarówno doświadczonych mam jak i tych, które dopiero „wchodzą” w dany problem:-)
    Pierwsze,co mi przychodzi do głowy i co pamiętam to rozmowy i czytanie książeczek. Mieliśmy taką „problemową, wypożyczoną z biblioteki o chłopcu, kóry cierpiał z powodu pojawienia sie siostry. I czytaliśmy w kółko(z Lena – imię siostry w tytule)
    A rozmowy przy każdej okazji, przy czytaniu, przy scenkach w TV i w realu.

    Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)

    #492586

    magdawroc

    Re: Rodzeństwo – jak się dogadują?

    Pomysł mam, ale z realizacją gorzej.
    Polecam „Rodzeństwo bez rywalizacji” Mazlish, Faber
    Niestety czasem nie wyrabiam nerwowo i drę sie, więc trudno powiedzieć, że radzę sobie:-(
    A ich wzajemne sprzeczki i potarganki to mój czuły punkt.

    Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)



    #492587

    myszka23

    Re: Rodzeństwo – jak się dogadują?

    Ja narazie nie mam tego problemu. Ale w marcu Natalka zostanie starszą siostrą, więc zaczynam pomalutku mysleć o jej relacjach z młodszym braciszkiem.

    Myszka-mama 3,5 letniej Natalki i Kacperka(29.03.04)

    #492588

    lilka31

    hej:)
    jestem mama trzech córeczek, 8 lat, 7 lat i 1rok.Strarsze dziewczynki od zawsze się ze sobą świetnie dogadywały.Chociaż widzę że liczy się w tym siła charakteru.8 letnia córci to typ opiekunki. Ma nawet swoją ksywkę w naszej rodzinie- „MAMUŚKA” :)Często poucz młodsze siostry zakazuje,nakazuje. 7 letnia bardzo lubi jak ta starsza się nią opiekuje. Z kolei ona ma świetny kontakt z najmłodszą.Jeśli są jakieś spiecia to staram sie im zawsze tłumaczyć że są siostrami i maja tylko siebie. Nie wiem czy w ogole wiedza co chcę im przekazac ale czasem skutkuje ::Hyhy: Nie mam specjalnie jakis wytycznych jak wychowywac dzieci.Chciałabym tylko przekazac im podstawowe wartosci.Mam nadzieje ze mi sie choc troszke to uda:Niepewny:



    #492589

    nurseling

    Z moich dotychczasowych doświadczeń jako mamy (6,5 oraz 3-letni synowie) ale też starszej siostry, mogę przekazać jedynie tyle, że:
    – młodsze dziecko jest zazwyczaj faworyzowane i uniewinniane (a starsze oczekuje sprawiedliwości i nie rozumie, dlaczego małe może więcej) u mnie młodszy dość szybko zaczął okazywać zazdrość o mamę, zabawki i ma chyba silniejszy charakter niż starszy.
    – nie wolno porównywać dzieci (prosta droga do wzajemnej nienawiści), ale małe dziecko naśladuje starsze we wszystkim – więc jak to pogodzić?
    – koniecznie chwalić to starsze za byle drobiazg (bo niestety małe chwalimy za każdą nową umiejętność, za ładnie zaśpiewaną piosenkę itd., itp. a starsze wychodzi z siebie, popisuje się, licząc na pochwałę, a najczęściej otrzymuje krytykę za niewłaściwe zachowanie)
    Sama chętnie przeczytam jakieś rady… bo czasami już nie wiem, czy postępuję dobrze, czy źle.. może nigdy się nie dowiem, albo usłyszę wyrzuty od nastoletnich synów..

    #492590

    jorggus

    Zamieszczone przez nurseling
    Z moich dotychczasowych doświadczeń jako mamy (6,5 oraz 3-letni synowie) ale też starszej siostry, mogę przekazać jedynie tyle, że:
    – młodsze dziecko jest zazwyczaj faworyzowane i uniewinniane (a starsze oczekuje sprawiedliwości i nie rozumie, dlaczego małe może więcej) u mnie młodszy dość szybko zaczął okazywać zazdrość o mamę, zabawki i ma chyba silniejszy charakter niż starszy.
    – nie wolno porównywać dzieci (prosta droga do wzajemnej nienawiści), ale małe dziecko naśladuje starsze we wszystkim – więc jak to pogodzić?
    – koniecznie chwalić to starsze za byle drobiazg (bo niestety małe chwalimy za każdą nową umiejętność, za ładnie zaśpiewaną piosenkę itd., itp. a starsze wychodzi z siebie, popisuje się, licząc na pochwałę, a najczęściej otrzymuje krytykę za niewłaściwe zachowanie)
    Sama chętnie przeczytam jakieś rady… bo czasami już nie wiem, czy postępuję dobrze, czy źle.. może nigdy się nie dowiem, albo usłyszę wyrzuty od nastoletnich synów..

    Oj to święta prawda z tym faworyzowaniem młodszego, chociaż ciągle przyrzekam sobie, ze już tak nie będzie…:)))
    Mam dwóch synków 6 i 3 lata. No i sama widzę, że młodszy jest moim oczkiem w głowie…. i rzeczywiście na więcej mu pozwalam, a od starszego oczekuję większej mądrości…paskudne to. Czasami starszy pytał dlaczego tylko na niego krzyczę, a argument, że „bo Adaś jest mały i jeszcze nie wszystko rozumie” nawet mnie przestał przekonywać.
    Więc, jak ktoś mądry mi poradził, postarałam się, żeby starszy syn poczuł, że w pewnych sprawach to jemu wolno więcej niż bratu, i tak, np. chodzi na zajęcia karate oraz basen, czasami chodzimy tylko we dwójkę do teatru lub kina, bywa, że wieczorem dłużej ze mną siedzi lub że pomaga mi gotować….Jest zachwycony i już nie mówi, że pozwalam młodszemu na więcej.
    Co do relacji bratersko-braterskiej to bywa różnie-starszego trochę złości, że mały go we wszystkim naśladuje i chodzi za nim jak cień, ale wystarczy przerobić to na pozytyw typu:” Adaś tak robi, bo cię podziwia i chce być taki jak ty” i już jest uśmiech.
    Wspólne zabawy nie trwają jeszcze zbyt długo i czasami kończą się płaczem, ale z miesiąca na miesiąc widzę poprawę:)

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close