rodzic drugiej kategorii

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #100937

    kata

    właśnie czytam, nie rozumiem jak te instytucje mogą się tak żałośnie ośmieszać… to się nadaje na jakąś kampanię społeczną

    #2743932

    jaga

    Zamieszczone przez Kata

    właśnie czytam, nie rozumiem jak te instytucje mogą się tak żałośnie ośmieszać… to się nadaje na jakąś kampanię społeczną

    A na tych parkingach i tak stają samochody bez fotelików itp…. i nikt na to nie zwraca uwagi. Nie dalej jak wczoraj (przed IKEĄ) myślałam, że tak, jak niepełnosprawni – rodzice powinni zacząć walczyć o wyznaczone dla siebie miejsca (które są, ale zajmowane przez ludzi bez dzieci).



    #2743933

    lilavati

    Zamieszczone przez Bronia
    A na tych parkingach i tak stają samochody bez fotelików itp…. i nikt na to nie zwraca uwagi. Nie dalej jak wczoraj (przed IKEĄ) myślałam, że tak, jak niepełnosprawni – rodzice powinni zacząć walczyć o wyznaczone dla siebie miejsca (które są, ale zajmowane przez ludzi bez dzieci).

    Moze dzieci powyżej 12 lat?:Niepewny:
    W sumie jak Ty ze swoją Mama pojedziesz to też będziecie Matka z dzieckiem 😉
    Mnie osobiście nie zbawi jak będę musiała dojść do drzwi z dalszego miejsca – jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się aby miejsca nie znalazła- choć bywało, że w Matarni i po pół godziny szukałam

    #2743934

    jaga

    Zamieszczone przez ania_st
    Moze dzieci powyżej 12 lat?:Niepewny:

    Ojoj, wiadomo, że chodzi o małe dzieci. Choć….. nigdzie wiek chyba nie jest określony :Niepewny: No to jest problem! 😉

    Zamieszczone przez ania_st
    W sumie jak Ty ze swoją Mama pojedziesz to też będziecie Matka z dzieckiem 😉

    :Śmiech: Dobre! A serio – jakby była z wnukiem (jakby nie patrzeć tez dzieckiem, tyle, że nie jej) – to miejscówka pod drzwiami by się przydała – bo babcia to nie dość, że kobieta (a propos artykułu), to jeszcze starsza i nie zawsze sprawna kobieta (jak moja, niestety).

    Zamieszczone przez ania_st
    Mnie osobiście nie zbawi jak będę musiała dojść do drzwi z dalszego miejsca – jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się aby miejsca nie znalazła- choć bywało, że w Matarni i po pół godziny szukałam

    Mnie też nie. Teraz. Bo jak Ka był mały, a ja sama z nim musiałam zrobić zakupy, to nerw mnie brał, a ręce opadały 🙁

    Jeszcze jedno – czy kobieta w ciąży to już matka z dzieckiem czy jeszcze nie :Niepewny: Właśnie w weekend byłam świadkiem takiego dylematu pewnej pani…

    #2743935

    lilavati

    Zamieszczone przez Bronia
    Mnie też nie. Teraz. Bo jak Ka był mały, a ja sama z nim musiałam zrobić zakupy, to nerw mnie brał, a ręce opadały 🙁

    Mnie do szału doprowadzało bardzo bliskie parkowanie koło mojego auta, nie tylko pod sklepem ale i pod blokiem – dwulatek na nogach, ja z nosidłem i kilkumiesięczniakiem w środku nie raz miałam nielada wk…a i zagwozdke jak bezpiecznie dostać się z potomkami do środka. Kilkukrotnie z sercem w gardle zostawiałam młodszego w koszu na trawniku pod opieką starszego brata a sama próbowałam wycofać auto bym mogła drzwi otworzyć na tyle by fotelik do auta wcisnąć
    [quote]
    Jeszcze jedno – czy kobieta w ciąży to już matka z dzieckiem czy jeszcze nie :Niepewny: Właśnie w weekend byłam świadkiem takiego dylematu pewnej pani…[/quote]
    Jak najbardziej matka :), tak samo jak matką z dzieckiem jest ojciec z dzieckiem, dziadek z dzieckiem itp. czy to na parkingu, czy w PKP czy gdziekolwiek jeszcze

    #2743936

    dziej

    Ja się kiedyś spotkałem z tłumaczeniem konduktorki, że przedział jest dlatego dla matek, bo jakby któraś karmiła to by ją obecność mężczyzn krępowała.

    Natomiast osobiście nie spotkałem się z przejawami takich dyskryminacji, ale też trzeba powiedzieć, że nie miałem potrzeby korzystania.



    #2743937

    lilavati

    Zamieszczone przez Dziej
    Ja się kiedyś spotkałem z tłumaczeniem konduktorki, że przedział jest dlatego dla matek, bo jakby któraś karmiła to by ją obecność mężczyzn krępowała.

    ech PKP to delikatnie mówiąc z deka dziwna firma. W wakacje niespodziewanie Mat jechał z Babcią pociągiem bez dokumentu stwierdzającego wiek dziecka. Powiedziałam mamie by spróbowała kupić bilet rodzinny bo widać, ze dzieciak 16 lat nie ma, z powodu braku dokumentu biletu takiego nie sprzedano, myślałam, że dostał bilet 100%, sprawdzam a tam zwyczajny dla dziecka do lat 7 -dla mnie paranoja bo o ile tego, ze syn mój nie ma lat 16 można ze 100% pewnością na oko stwierdzić to o ukończone 7 lat można mieć wątpliwości

    #2743938

    k8-77

    Zamieszczone przez ania_st
    ech PKP to delikatnie mówiąc z deka dziwna firma.

    taa… kupowalam dzieciom bilety w tamtym roku, chcialam rodzinne. pani zazadala książeczk zdrowia (!) nie mialam. pani poprosiła wiec o … metryki :))

    #2743939

    lilavati

    Zamieszczone przez k8_77
    taa… kupowalam dzieciom bilety w tamtym roku, chcialam rodzinne. pani zazadala książeczk zdrowia (!) nie mialam. pani poprosiła wiec o … metryki :))

    Niech zgadnę….:Hmmm…:…pewnie miałaś pod ręką:Hyhy: – a swoją drogą co to za dowód ksiażeczka zdrowia – ciekawe czy ta którą dostaje się w szpitalu czy RUMowska

    #2743940

    lea

    Zamieszczone przez ania_st
    Niech zgadnę….:Hmmm…:…pewnie miałaś pod ręką:Hyhy: – a swoją drogą co to za dowód ksiażeczka zdrowia – ciekawe czy ta którą dostaje się w szpitalu czy RUMowska

    Moze sa jakies ze zdjeciem? 😉

    Kieeeedys, chyba ze 4 lata temu, pisałam do kogos w tej sprawie w PKP, nie pamietam do kogo, szukałam informacji, coś mi odpowiedziano wlasnie o ksiazeczce. Tez sie wtedy dziwilam, co to za dowod. Ksiazeczek moge sobie kilka pozyczyc od znajomych i obdarowac rodzine na drogę 😉



    #2743941

    vievioorka

    Zamieszczone przez Lea
    Moze sa jakies ze zdjeciem? 😉

    Kieeeedys, chyba ze 4 lata temu, pisałam do kogos w tej sprawie w PKP, nie pamietam do kogo, szukałam informacji, coś mi odpowiedziano wlasnie o ksiazeczce. Tez sie wtedy dziwilam, co to za dowod. Ksiazeczek moge sobie kilka pozyczyc od znajomych i obdarowac rodzine na drogę 😉

    Też mnie to zawsze bawi :Śmiech:

    U nas w śląskim nawet nie mamy książeczek ubezpieczeniowych a karty czipowe :Fiu fiu: Ciekawa jestem czy w kasie by mi sprzedali bilety na taką kartę :Hyhy: :Śmiech:

    #2743942

    jaga

    Zamieszczone przez Vievioorka
    Też mnie to zawsze bawi :Śmiech:

    U nas w śląskim nawet nie mamy książeczek ubezpieczeniowych a karty czipowe :Fiu fiu: Ciekawa jestem czy w kasie by mi sprzedali bilety na taką kartę :Hyhy: :Śmiech:

    Na Mazowszu też mają takie karty wprowadzić. Nie wiem, jak w innych regionach kraju, ale PKP może mieć kłopoty 😉



    #2743943

    awkaminska

    mój mąż w pociągu nigdy nie miał problemów by mu przedziału nieotworzono :)…

    chyba trafiłeś na konduktorkę której mąż nigdy niepomagał 🙂 i musiała odreagować, podobnie z tą konduktorką z artykułu…

    #2743944

    awkaminska

    … ciągle kupuję rodzinne bez probemów…. nawet „zerowy + dla mamy z dzieckem” i nie dość że dzieć za darmo to ja taniej i nikt nic odemnie nigdy nie chciał… i jeszcze jak nie było miejsca w 2 klasie to zaprowadzili do 1 klasy bez dopłat… i pomogli torbę zataszczyć….

    chyba mam szczęście 😉

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close