rodzic w Polsce

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #11866

    kinga10

    Powiedzcie jak to teraz wyglada -opieka poloznicza i porod w kraju?ja swego pierworodnego rodzilam w Krakowie na Siemiradzkiego i bylam bardzo zadowolona (w przeciwienstwie do dwoch porodow w USA,jakie przeszlam)Czy naprawde jest tak tragicznie jak sie slyszy?

    #184464

    kaska

    Re: rodzic w Polsce

    Kochana jestem polożną więc powiem ci że zależy w jakim szpitalu chcesz rodzić, czy chcesz znieczulenie czy nie,standard jest taki dzieci po porodzie przebywają razem z matkami więc sama musisz się troszkę orientować, pomocy w większosci szpitali nie otrzymasz jesli o nia nie poprosisz(na szczeccie u mnie w pracy jest troszkę inaczej),znieczulenie kosztujeok 500zł i wszystkie potrzebne rzeczy musisz miec ze sobą, generalnie w państwowych szpitalach otrzymasz lepsza pomoc lekarska niż w prywarnych klinikach ,niestety komfort jest mniejszyale co tam to tylko kilka dni 🙂
    Kaśka i 25 tyg Nadia



    #184465

    kinga10

    Re: rodzic w PolsceKaska

    No to tak jak w Ameryce -jak sie nie upomnisz ,to tez nie pomagaja.Ale to dobry trening,bo w domu trzeba sobie radzic samemu,no nie?Ale pytam,bo nieraz sie naslucham takich horrorow ,ze az nieprawdopodobne-rozum podpowiada,ze to bzdury,ale wole wiadomosci z „placu boju”bo madrzyc sie z zagranicy nierozsadnie!

    #184466

    beatab

    Re: rodzic w Polsce

    Kaska, Ty to masz fajnie…jesteś położną, więc pewnie sie nie boisz porodu…. a może boisz sie bardziej, bo wiesz, ile może sie rzeczy zdarzyć….? Jak to jest?

    Pozdrawiam

    Przestraszona zbliżającymn sie terminem
    Beata+ 37 tyg. Synek

    #184467

    ciku

    Re: rodzic w Polsce

    A mozesz mi napisac cos o porodach w USA? Wlasnie sie przymierzam do ciazy w okolicach czerwca, bedzie to moj pierwszy raz. Poza tym jestem tu nielegalnie i nie mam zadnego ubezpieczenia, ale slyszalam , ze wszystko mozna zalatwic. Troche sie obawiam bo jestesmy tu z mezem nowi i zupelnie sami , a jak pisalam bedzie to nasz pierwszy dzidzius. Nie chcemy czekac do powrotu do Polski bo to nie nastepi predko a ja juz mam trzydziesci lat, wiec mi sie spieszy. Pozdrawiam papa Agnieszka

    #184469

    kaska

    Re: rodzic w Polsce

    Boję się jak cholera, właśnie dlatego bo jestem polozną, a na myśl że koleżanka będzie mi nacinać krocze dostaję dreszczy brrrrr ,ale pocieszam się że wszystkie mamusie przez to przechodzą to i ja przejdę , a co tam, co się popruje to się da pocerować 🙂
    Kaśka i 25 tyg Nadia



    #184470

    kinga10

    Re: rodzic w PolscepolaholaKaska

    ja zawsze mowie tylko za siebie (otrzymalas prywatna?)

    #184471

    kinga10

    Re: rodzic w Polscedo ciku

    ja jestem w chicago,i z tego terenu moge cos podpowiedziec jak chcesz

    #184472

    heksa

    Re: rodzic w Polsce

    Ja tez nie mam ubezpieczenia i oczekuje pierwszego dziecka w czerwcu. Jak na razie udalo mi sie znalezc klinike, ktora oferuje prenatals za $600 (czyli wydaje mi sie niedrogo). Mozna tez sie zakwalifikowac do panstwowego ubezpieczenia (ja sie niestety nie zakwalifikowalam). Medicaid nie pokrywa imigrantow, ale niektore stany maja wlasne programy, dla ktorych status imigracyjny nie jest wazny. Ja jestem z DC, i tutaj maja DC Health Care Alliance, ale jak wspomnialam ze wzgledu na zarobki mnie sie nie udalo zakwalifikowac. A na porod powiedzieli mi zeby zlozyc podanie o Emergency Medicaid, ktore podobno pokrywa nieudokumentowanych imigrantow. Dowiedzialam sie ze trzeba to zrobic na dwa miesiace przed porodem, zeby porod kwalifikowal sie jako emergency, wiec jeszcze tego nie zrobilam takze nie wiem na ile w tym prawdy. A ty jestes w ciazy czy dopiero planujesz? I w ktorym stanie mieszkasz?
    Pozdrawiam

    Luiza
    termin 16-6-2003
    http://luizakg.tripod.com

    #184474

    dorota27

    Re: rodzic w Polsce

    a gdzie mieszkasz w usa…jesli w new york to moge ci zaproponowac szpital saint vincent,s na Manhattanie…
    ubezpieczenia nie mam tylko medicaid…na ktory trzeba ubowodnic ze ma sie niske dochody…nie mamy stalego pobytu…wic wystarczyl tylko paszport..i rozne rachunki i wyciagi z kont…
    jak narazie jestem zadowolona z opieki…szpital wybralam za namowa znajomych ktorzy przechodzili przez to na takiej samej zasadzie…a i dodatkowo dostaje jeszce czeki na pods..jedzenie..
    nie jest zle…nie wiem gdzie w polsce ktos kto ma problemy finansowe moze otrzymac taka pomoc
    pozd

    dorota…termin…1 czerwca!



    #184475

    smerfetka

    Re: rodzic w PolsceKaska

    niestety ale dopisuje sie do poliholi, ja sie tutaj z zadnym dziadostwem nie spotkalam, opieke mam na najwyzszym poziomie i zaawansowanej technice. dziewczyny prosze przestanmy porownywac jak to jest tu, a jak to tam. od razu przypomina mi sie moj bratanek w wieku przedszk. (on ma takie zabawki a ja mam takie…). ja nie uwazam za sluszne zachwalanie mojej „opieki”, ale nie chce byc tez krytykowana ogolna opinia. pozdrawiam!

    aneta i kwietniowy maluszek

    #184476

    Anonim

    Re: rodzic w PolsceKaska

    Racja, dziadostwo, jak i dobrzy ludzie są wszędzie bez wzgledu na kraj.
    W Polsce miałam już do czynienia z lekarzami, którzy powinni zostać rzeźnikami, w najlepszym wypadku bankierami i z lekarzami – ludzmi, którzy czują powołanie do swojego zawodu… i tak chyba jest wszedzie, bo ludzie jak to ludzie – są rózni, jednemu odbija, drugiemu nie, jeden wspołczuje i pomoże , drugi nie…
    Ja tylko na wszelki wypadek chodze do ginekologa prywatnie, a to ze wzgledu na fakt sprawnej obsługi…nie czekam w kolejkach i sie nie denerwuje. Fakt, ze jest to lekarz u którego leczy sie od 16 lat moja mama, a takze babcia, szwagierka i najlepsza przyjaciólka( ta ostatnia od 20 lat). Wszystkie mają do niego zaufanie, wiec ja też postanowiłam powierzyć miu opieke nad sobą i dzidzią…
    ale rodzę w państwowym szpitalu, gdzie faktycznie nie jest zbyt wielka tajemnicą, że za pewne rzeczy trzeba zapłacić, ale tak wyglada w wiekszości rzeczywistość wszedzie

    Pozdrawiam
    Bruni i Filipek
    termin 22 kwietnia



    #184477

    lea

    Re: rodzic w PolsceKaska

    A u mnie kolejki sa własnie u prywatnych (nie zapisują na godziny)… a ten państwowy – hm… jestem zawsze w pierwszej trójce, a na soboty ma zapisy na godzinę i się w sumie nie czeka… A mieszkamy w tym samym kraju :-0 więc to racja – wszędzie może być róznie i nie zalezy to od kraju.

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #184478

    helenka

    Re: rodzic w Polsce

    Nie moze… jezeli nie masz ubezpieczenia, to mozesz miec atak serca, a zaden lekarz cie nie przyjmie, bo mu tego nie oplaci kasa chorych. Oczywiscie, jezeli spotkasz lekaza z duzej L, to moze sie zlituje… Ale na prowadzenie ciazy to chyba nie jest najlepsze, co? Wiec nikt nie bedzie sie opiekowac ciezarowka ktora nie ma ubezpieczenia. A teoretycznie jest rozporzadzenie MZ (nie pamietam numeru, ale mam w razie czego), ktore mowi ze „kazda kobieta w Polsce w czasie ciazy, porodu i pologu ma prawo do korzystania z uslug lekarzy z gory finansowane przez MZ”. I guzik prawda! Tym papierkiem nie powiem co mozna zrobic, ale itak nie dojdzie sie do swojego. Wiec mysle ze pod tym wzgledem w USA kobieta ma wiecej praw.

    Helenka – przyszla mamuska
    15. IV. 2003

    #184479

    kinga10

    DO Ciku

    Z kad jestes z Ameryki?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close