rodzina do potęgi :)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 50)
  • Autor
    Wpisy
  • #106325

    aneta

    tak pozytywnie, do poczytania 🙂

    #3957953

    bep

    O! Fajne! Lubię takie artykuły 😉
    Samej marzy mi 3-4 :Wstyd: dzieci :Fiu fiu:



    #3957954

    eiffla

    Zamieszczone przez Bep
    O! Fajne! Lubię takie artykuły 😉
    Samej marzy mi 3-4 :Wstyd: dzieci :Fiu fiu:

    mi sie marzy jeszcze córeczka…. mam dwóch chłopców 🙂 Skarby moje 🙂
    Ostatnio starszy synek na prawie 5 lat mówi : „mamo, ja wiem ze to niesprawiedliwe ze nas jest 3 a ty jedna. Ale jak urodzisz sobie dziewczynke to bedziesz ja miała tak dla siebie i juz nie bedziesz sama…”

    Rozwalił mnie przyznam 🙂 wzruszyłam sie

    #3957955

    tysia

    Zamieszczone przez KasiaKl
    mi sie marzy jeszcze córeczka…. mam dwóch chłopców 🙂 Skarby moje 🙂
    Ostatnio starszy synek na prawie 5 lat mówi : „mamo, ja wiem ze to niesprawiedliwe ze nas jest 3 a ty jedna. Ale jak urodzisz sobie dziewczynke to bedziesz ja miała tak dla siebie i juz nie bedziesz sama…”

    Rozwalił mnie przyznam 🙂 wzruszyłam sie

    :Śmiech: alez te dzieci kochane sa 😀

    u mnie sytuacja identyczna, tez mam 2 synow, starszy lat 6,7 zapytany czy chcialby miec jeszcze siostre lub brata powiedzial „nieee, bo wtedy za duzo by nas bylo – tak jest dobrze” :Foch:

    #3957956

    aborka

    wśród moich bliskich znajomych jest jedan para z 3 dzieci. zaliczyli 3 wpadki po kolei, teraz sie pinują : ). Reszta ma po 2. Za to wsród znajomych z pl-a i szkoły bardzo duzo mam jest teraz w 3 ciązy lub juz z maleństwem. no kuszą…..
    ja sie boje ciązy kolejnej

    #3957957

    eiffla

    Zamieszczone przez aborka
    ja sie boje ciązy kolejnej

    Ja tez sie boję, ale i bym chciala. Takie te dzieci nasze nam ładne i dobre wychodzą 😉
    Jak bym miała pewność ze trzecia bedzie dziewczynka, no kurcze juz bym w ciąze zaszła. Ale trzeciego chłopca sie boję (choć sa kochani i cudni) 😀



    #3957958

    morena

    artykuł bardzo pozytywny, aż momentami mało realny 😉
    Tylko te komentarze pod nim… 🙁
    Np. ten:

    „pan lekarz wyciągnie pewnie z 15 000 tysięcy co miesiąc zjednego szpitala, a z prywaty drugie tyle, a żonka na bidę ze 6 000 -to o czym my mówimy.Ciekawe ile dni w roku na absencję chorobową wykorzystuje na tę 4 dzieci ta familia,bo z doświadczenia wiem ,że małe dzieci często chorują!”

    przykre…

    #3957959

    nusiak

    a ja mam jedną sztukę i nie chciałabym nic w tej kwestii zmieniać :Hura!:

    #3957960

    meva

    Wsrod moich znajomych to głownie 1 sztuka lub brak…jedni sie tylko wyrozniaja- przez dlugi czas nie mogli miec dzieci, pozniej urodzila im sie coreczka, za 4 m-cy kolejna ciaza, i za 18 m-cy trzecia ciaza- dwie ostatnie nie planowane;)
    Ja ciagle sie waham, ale jednak coraz bardziej pragne drugiego dziecka…moze znowu los da znienacka…fajnie by bylo:)

    #3957961

    butek

    Zamieszczone przez Aneta.
    tak pozytywnie, do poczytania 🙂

    miło czytać takie artykuły :Kciuki:



    #3957962

    beasia

    Aneta, a Ty już z 3 w drodze 🙂

    wśród moich znajomych głownie 1 lub 2 dzieci, jedni maja trójkę, mam tez znajomą, która ma 4, ale dlatego, ze 3 ciąża była bliźniacza 🙂
    mi jeszcze do niedawna coś chodziło po głowie, ale w tej chwili to już trzeciego nie planuję – kwestie lokalowe (w 4 i tak ciasno nam w 2 pokojach i jeszcze 2 koty!)… no i stara jestem (35 lat), może gdybym w młodszym wieku urodziła dziewczynki…

    #3957963

    aborka

    wiedze ze sie obracam w bardzo dzietnym otoczeniu… chyba najstarsza jestem :Fiu fiu:



    #3957964

    zuzel

    Wśród moich znajomych sporo osób nie może mieć dzieci i pierwsze dziecko maja dobrze po 30. (starali się o nie nieraz kilkanaście lat) .
    Dominuje model 2+2, rzadko 1 dziecko, ale mam też sporo znajomych mających 5 dzieci i jednych mających 10 dzieci :Strach:

    Nie czytałam całego artykułu, ale pierwsze co mi się nasunęło po samym początku, to jak Ci ludzie dają radę i pracować i spędzać czas z dziećmi (w takim wymiarze, w jakim dzieci potrzebują i to nie tylko grupowo, ale też indywidualnie).

    Edit: doczytałam – nie dają rady:
    „Na zajęciach w przedszkolu Zuzia narysowała rodzinę. – Wszystkich oprócz mnie – opowiada Irena. „Gdzie jest twoja mama?”, zaniepokoiła się pani psycholog. „W pracy”, odpowiedziała Zuzia. Wyrzuty sumienia, że dzieci za mało czasu spędzają z mamą, wkrótce ustąpiły – dom był gotowy. ”

    Jak dla mnie, żeby mieć dużą rodzinę, trzeba też mieć środki na jej utrzymanie. Serce by mi chyba pękło gdybym wiedziała, że moje dzieci nie mają zabawek, nie jeżdżą na wycieczki szkolne, nie maja piórników ze Spidermanem, bo mają rodzeństwo i nie stać by mnie było na 7 czy 8 takich wypaśnych piórników.
    „Jeden z synów w okresie dojrzewania żalił się, że koledzy dostawali od rodziców w prezencie urodzinowym skutery. On takiego nie ma… „Wolałbyś mieć skuter i nie mieć rodzeństwa?”, zapytałam.”
    No co to za pytanie. Ja bym wolała i skuter i rodzeństwo.

    Znam dzieci z takich biednych rodzin wielodzietnych no i co tu dużo mówić – zdecydowanie bardziej wolałyby ten skuter niż kolejna siostrę.

    A co do komentarzy pod tekstem – jest w nich trochę prawdy. Mam znajomych: Mama – nauczycielka w podstawówce lub gimnazjum, ojciec – lekarz w państwowym szpitalu, mają trójkę dzieci. Właśnie kupili dom (za 1 milion zł) bez kredytu, bez sprzedaży mieszkania w którym do tej pory mieszkali – po prostu za gotówkę. Spadku nie dostali, rodzina się nie zrzuciła, nie pracowali za granicą. Też zachodzę w głowę w jaki sposób uzbierali tyle kasy ze swoich pensji.

    #3957965

    meva

    Zamieszczone przez zuzelka83
    Wśród moich znajomych sporo osób nie może mieć dzieci i pierwsze dziecko maja dobrze po 30. (starali się o nie nieraz kilkanaście lat) .
    Dominuje model 2+2, rzadko 1 dziecko, ale mam też sporo znajomych mających 5 dzieci i jednych mających 10 dzieci :Strach:

    Nie czytałam całego artykułu, ale pierwsze co mi się nasunęło po samym początku, to jak Ci ludzie dają radę i pracować i spędzać czas z dziećmi (w takim wymiarze, w jakim dzieci potrzebują i to nie tylko grupowo, ale też indywidualnie).

    A co do komentarzy pod tekstem – jest w nich trochę prawdy. Mam znajomych: Mama – nauczycielka w podstawówce lub gimnazjum, ojciec – lekarz w państwowym szpitalu, mają trójkę dzieci. Właśnie kupili dom (za 1 milion zł) bez kredytu, bez sprzedaży mieszkania w którym do tej pory mieszkali – po prostu za gotówkę. Spadku nie dostali, rodzina się nie zrzuciła, nie pracowali za granicą. Też zachodzę w głowę w jaki sposób uzbierali tyle kasy ze swoich pensji.

    Lekarze maja duze mozliwosci w zdobywaniu pieniedzy:Hyhy:na szczescie nie wszyscy to wykorzystuja.

    ps. tak na marginesie zagadka- ile mozna zaplacic za wizyte z dzieckiem, jesli przyszlo sie tak naprawde tylko po recepte, bo to byla przerwa miedzyswiateczna i lekow zabraklo(zaznaczam, ze lekarz przyjmowal w domu, wizyta trwala okolo 2-3 minut)

    100zł:Strach: – moja dniowka;)

    #3957966

    aborka

    Zamieszczone przez Meva
    Lekarze maja duze mozliwosci w zdobywaniu pieniedzy:Hyhy:na szczescie nie wszyscy to wykorzystuja.

    ps. tak na marginesie zagadka- ile mozna zaplacic za wizyte z dzieckiem, jesli przyszlo sie tak naprawde tylko po recepte, bo to byla przerwa miedzyswiateczna i lekow zabraklo(zaznaczam, ze lekarz przyjmowal w domu, wizyta trwala okolo 2-3 minut)

    100zł:Strach: – moja dniowka;)

    u mnie na ulicy jest gabinet lekarski (przy domu lekarza). sąsiad był chory. poszedł po porade do sąsiada lekarza. po poradzie (3 min) usłyszał
    „po znajomosci 100 pln”

    teraz był chory ale powiedział ze nie idzie bo nie bedzie mu nikt łaski robił „po znajomość”…..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 50)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close