Rola babci nie dla mnie

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #101126

    aniaos

    fajny artykul o naszych rodzicach w roli dziadkow.
    ciekawa jestem, jak ti jest u was – jak odnajduja sie w roli dziadkow wasi rodzice i tesciowie?
    tak mnie naszlo, bo ostatnio obserwuje /bardziej wysluchuje opowiesci mego meza/ swojego tescia z coraz wiekszym zdumieniem. jest meskim wydaniem Lucyny z owego artykulu… tesciowej zreszta tez do niej blisko.
    a moi rodzice z kolei bardziej przypominaja „tradycyjnych” dziadkow, co to zyc bez wnukow nie moga.

    #2756983

    ahimsa

    Zamieszczone przez AniaOS

    fajny artykul o naszych rodzicach w roli dziadkow.
    ciekawa jestem, jak ti jest u was – jak odnajduja sie w roli dziadkow wasi rodzice i tesciowie?
    tak mnie naszlo, bo ostatnio obserwuje /bardziej wysluchuje opowiesci mego meza/ swojego tescia z coraz wiekszym zdumieniem. jest meskim wydaniem Lucyny z owego artykulu… tesciowej zreszta tez do niej blisko.
    a moi rodzice z kolei bardziej przypominaja „tradycyjnych” dziadkow, co to zyc bez wnukow nie moga.

    Zerknęłam tylko na atr ale juz wiem jaka jest moja odp;)

    Ja sie wcale nie dziwie takiej postawie. I sama mam zamiar takowa uskutecznic;)
    tzn. nie widze sie w roli opiekunki do wnuków- bo mamy zamiar sobie „pożyc” z mężem jeszcze;)

    Ale- jak będzie tak naprawdę-tego nie wiem;)

    PS. moja matka to wciaz aktywna zawodowo kobieta i kiedy ona mialaby te moje dzieci bawic?;) jak sama ma czas zajęty po uszy? I ja to rozumiem.

    Tesciowa-chętna ale ja niechetna;)



    #2756984

    miamia

    u mnie jedni i drudzy dziadkowie niechętni, ale czynni zawodowo itd – rozumiem, chociaż czasem mi się marzy wyjście do kina i nie rozumiem czemu chociaż raz na pół roku któreś nie mogłoby z młodszą na 2-3 godziny zostać, zwłaszcza, że jest nie kłopotliwa i samoobsługowa,
    może mi się uda nie mieć wnuków tak od razu i do kina sobie zdąrzę pochodzić w międzyczasie :Hyhy:

    #2756985

    ahimsa

    Zamieszczone przez miamia
    u mnie jedni i drudzy dziadkowie niechętni, ale czynni zawodowo itd – rozumiem, chociaż czasem mi się marzy wyjście do kina i nie rozumiem czemu chociaż raz na pół roku któreś nie mogłoby z młodszą na 2-3 godziny zostać, zwłaszcza, że jest nie kłopotliwa i samoobsługowa,
    może mi się uda nie mieć wnuków tak od razu i do kina sobie zdąrzę pochodzić w międzyczasie :Hyhy:

    Ja wtedy wywalam do tesciowej wlasnie;) choc ona 100km od nas ( matka 300km, wiec i tak mam blizej)

    #2756986

    paszulka

    A ja chcę mieć wnuki… bardzo…. nie teraz oczywiście 😀 ale kiedyś. Zamierzam pożyć ale chcę dać moim dzieciom takie wsparcie jakiego będą potrzebowały. Artykułu nie przeczytałam i piszę tak na szybko.
    Na pewno życie zweryfikuje ale już teraz wiem, że chociaż bym cały świat zobaczyła to nic nie zastąpiłoby emocji związanych z Basią. Widzę jak zakochani w niej są moi rodzice i teściowie…. super coś takiego widzieć. Mój Tata w końcu mieszkał u nas przez ponad rok i był nianią… z własnej nieprzymuszonej woli i jestem mu za to ogromnie wdzięczna mimo, że nie łatwo jest mieszkać z Tatą po trzydziestce.
    Różne rzeczy mnie kręcą ale innego sensu najgłębszego w życiu nie widzę niż dzieci a potem wnuki… tylko w ten sposób zostaje po nas ślad na tym świecie. Ech… no i mój problem wraca jak bumerang…. bo Basia ciągle taka sama!!

    #2756987

    nusiak

    moi rodzice i tesciowie aktywni zawodowo, ale jak trzeba zawsze sie Majutem zajma.
    ja sama nie chcialabym zeby opiekowali sie Maja na zasadzie nianki „dzien w dzien”, za bardzo by ja rozpiescili, szczegolnie moja mama, ktora jest nieco nadgorliwa :Fiu fiu:
    jako dochodzacy sa spoko 🙂

    ja sama nie zamierzam chowac wnukow, o ile bede takowe miec 🙂
    moge byc z tych dochadzacych wlasnie :):):)



    #2756988

    kantalupa

    moi rodzice sa na emeryturze, choc moj tato ciagle jeszcze prowadzi mala firme
    nigdy nie przyszlo mi nawet do glowy, zeby kiedykolwiek zaprzegac moich rodzicow do opieki nad moimi dziecmi – zbyt dobrze wiem, jakie to absorbujace i ile wymaga poswiecen
    tu nawet nie chodzi o prawo dziadka/babci do swojego zycia
    bardziej o to, ze ich fizyczne warunki moga nie sprostac potrzebom malych dzieci

    poruszyla mnie historia babci, ktora nie chcac zajac sie wnukiem w domu, zostala napietnowana przez syna i synowa

    kazdy ma prawo do wlasnego zycia, wlasnych wyborow, pielegnowania wlasnych potrzeb
    nie rozumiem, jak mozna zalozyc sobie, ze babcia zostanie z dzieckiem w domu, bo jest babcia i spolecznie tego od niej sie oczekuje

    moje dzieci to moj problem i obowiazek ich wychowania spoczywa na mnie nie na moich rodzicach czy tesciach

    sama chyba chcialabym kiedys w przyszlosci zajac sie wlasnymi wnukami, choc gdyby to mialo kolidowac z moja praca, pewnie nie rzucilabym pochopnie profesji
    no, ale to juz rozwazania czysto teoretyczne;)

    #2756989

    figa

    Nie wiem jaka będę za te 9:Fiu fiu:(oby nie :Hyhy:) czy 20 lat.

    Jednak skoro już dzis średnio czuję się w roli pełnoetatowej opiekunki
    nie sądzę żeby zmieniło sie to z czasem.

    A stereotyp babci, która MUSI zając się wnukiem/wnukami
    jest cholernie mocno zakorzeniony w społęczeństwie.
    Dla baaardzo wielu to, że babcia zajmie się wnukiem
    jest oczywistą oczywistością. A niby dlaczego tak musiałoby być?
    Dziwne, że ten stereotyp znacznie słabiej obejmuje dziadków 😉

    Ja tam już informuję moje dziecko,
    którez zależnie od nastroju twierdzi że będzie miało od 1 do 11 dzieci (:Boje się:)
    i że będzie mi je podrzucać, żeby pójść na imprezę :Hyhy:
    Na imprezę na razie się zgadzam,
    permanentne wychowywanie poddaję w wątpliwość :Hyhy:

    Niby żartem, ale gdzieś tam zawsze ziarnko się zasieje :Fiu fiu:
    W sumie przysłowie mówi – „jak sobie pościelesz…” 😉

    #2756990

    yoko

    dla moich rodziców wnuki są najwazniejsze…
    jak sie urodził eF moja matka oszalała.
    zawsze dla mojej mamy dom, dzieci, rodzina były najważniejsze. zrezygnowała z pracy itp.
    chyba inaczej juz nie potrafi.
    choc teraz mówi, ze jakby była drugi raz młoda, to nie miałaby dzieci wcale, a innym razem, że miałaby ich wiecej:)

    tesciowa zajmuje sie z doskoku i to też od niedawna, bo chyba lubi wieksze dzieci:)
    żalu nie mam, zawsze zajmą sie eFem jak potrzebuje.

    a jaką ja bede babcią? nie wiem, ale chyba nie pełnoetatową…
    jak pożyję, zobacze…

    #2756991

    aniaos

    Zamieszczone przez bruni
    dla moich rodziców wnuki są najwazniejsze…
    jak sie urodził eF moja matka oszalała.
    zawsze dla mojej mamy dom, dzieci, rodzina były najważniejsze. zrezygnowała z pracy itp.
    chyba inaczej juz nie potrafi.

    tak, moja mama byla tego bliska…:Boje się: na szczescie wybilam jej ten pomysl z glowy. moi rodzice pracuja, ale zawsze z checia spedzaja czas z makarym /teraz tez i z miloszem/. codziennie dzwonia, czesto wysylaja paczki z drobiazgami dla dzieci, cale urlopy poswiecaja nam – sami, z wlasnej i nieprzymuszonej woli 🙂

    [quote]tesciowa zajmuje sie z doskoku i to też od niedawna, bo chyba lubi wieksze dzieci:)
    żalu nie mam, zawsze zajmą sie eFem jak potrzebuje.

    [/quote]

    u mnie identycznie – tesciowie dopiero w tym roku „zaskoczyli” jako dziadkowie – niestety, tylko dla Makarego. mniejsze dzieci chyba nie sa w ich typie…

    moim tesciowie sa ludzmi bardzo aktywnymi – obydwoje czynni zawodowo, prowadza ozywione zycie towarzyskie, tesc dodatkowo od kilku lat.. przezywa druga mlodosc ;). uprawia czynnie sporty, bierze udzial w jakichs wyscigach, maratonach, etc. do tego roku wnukiem zajmowali sie sporadycznie, z musu, w awaryjnych sytuacjach. nigdy do glowy nawet mi nie przyszlo, by ich w jakimkolwiek stopniu angazowac w codzienna opieke nad dzieckiem /raz niestety sie zgodzilam – tesciowa nauczycielka bardzo nalegala, ze zajmie sie makarym podczas wakacji. niestey zgodzilam sie. zwolnilam opiekunke; po 4-5 dniach tesciowej sie … „przypomnialo”, ze wlasciwie to ona juz musi wracac do pracy /a byl to koniec lipca :Fiu fiu:/. zostalam z dnia na dzien sama z dzieckiem, w dodatku chorym /nianie zwolnilam, maz na dlugim wyjezdzie na drugim koncu swiata, ja w nowiutenkiej pracy, na ktorej mi mocno zalezalo/.

    zanim jeszcze ojawil sie na swiecie makary wiedzielismy, ze do „pelnoetatowej” opieki nad dzieckiem zatrudnimy nianie. opcja babci zajmujacej sie nons top naszym dzieckiem nigdy u nas nie wchodzila i nie wchodzi w rachube.

    a jaka ja bede babcia? mysle, ze dobra 🙂 sporadycznie wnukami sie zajme, jednak roli niani nie mam zamiaru pelnic.



    #2756992

    ahimsa

    Zamieszczone przez kantalupa
    moi rodzice sa na emeryturze, choc moj tato ciagle jeszcze prowadzi mala firme
    nigdy nie przyszlo mi nawet do glowy, zeby kiedykolwiek zaprzegac moich rodzicow do opieki nad moimi dziecmi – zbyt dobrze wiem, jakie to absorbujace i ile wymaga poswiecen
    tu nawet nie chodzi o prawo dziadka/babci do swojego zycia
    bardziej o to, ze ich fizyczne warunki moga nie sprostac potrzebom malych dzieci

    poruszyla mnie historia babci, ktora nie chcac zajac sie wnukiem w domu, zostala napietnowana przez syna i synowa

    kazdy ma prawo do wlasnego zycia, wlasnych wyborow, pielegnowania wlasnych potrzeb
    nie rozumiem, jak mozna zalozyc sobie, ze babcia zostanie z dzieckiem w domu, bo jest babcia i spolecznie tego od niej sie oczekuje

    moje dzieci to moj problem i obowiazek ich wychowania spoczywa na mnie nie na moich rodzicach czy tesciach

    sama chyba chcialabym kiedys w przyszlosci zajac sie wlasnymi wnukami, choc gdyby to mialo kolidowac z moja praca, pewnie nie rzucilabym pochopnie profesji
    no, ale to juz rozwazania czysto teoretyczne;)

    4 konczynami sie podpisze!

    #2756993

    yoko

    AniaOs, jak czytałam o tesciu „przezywa drugą młodość. uprawia czynnie…”
    to wiesz jak sobie dokonczyłam zdanie;)



    #2756994

    kata

    Zamieszczone przez ahimsa
    4 konczynami sie podpisze!

    ja też

    moi rodzice pracują oboje a teście w Kolumbii, od 2 lat jak mieszkam w Warszawie to radzimy sobie sami + przedszkole, ale rodzice już na dwa urlopy zabrali młodego nad jezioro

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close