Rowerzyści – nowe absurdalne przepisy!

Tak, jak uważałam na rowerzystów na drodze, ustępowałam im miejsca, tak teraz stają się oni dokuczliwi.

Uważam,że nowe przepisy zniechęcą wszystkich użytkowników do rowerzystów!

Szczególnie trzy przepisy są beznadziejne:
1. jazda rowerem środkiem jezdni.
2. pierwszeństwo rowerzysty, gdy auto z głównej skręca w lewo/prawo.
3. jazda po chodnikach, gdy nie ma ścieżki rowerowej….

Ad.1 wg mnie to niebezpieczne, niedobre dla rowerzystów.
Ad.2. jak skręcam w prawo i przejeżdżam przez ścieżkę rowerową, to praktycznie muszę się zatrzymać i odwrócić się cała, żeby zobaczyć, czy “szalony” rowerzysta nie nadjeżdża…
i…
jeśli tył samochodu mi się nie schowa w podporządkowanej, to wstrzymuję ruch lub ktoś może wjechać mi w tył!!!
Ad.3. a co z babciami, i mamami z wózkiem…?

Tu są te nowe przepisy:

Boję się, że nowe przepisy ZAMIAST ścieżek rowerowych nie rozwiążą problemu “zgodnego korzystania z dróg publicznych”

40 odpowiedzi na pytanie: Rowerzyści – nowe absurdalne przepisy!

yoko Dodane ponad rok temu,

dla mnie zmiany ok:)
o ile dobrze je skumałam.

ja bym chciala drugą Holandię, wszędzie ścieżki i fakt, że rowerzysta na drodze jest jak świeta krowa w Indiach:D

dziewiatka Dodane ponad rok temu,

Ja też, ale to się od infrastruktury zaczyna,a nie od tego, że rowerzysta może jechać środkiem drogi, czy chodnikiem!!!!

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dziewiątka:Ja też, ale to się od infrastruktury zaczyna,a nie od tego, że rowerzysta może jechać środkiem drogi, czy chodnikiem!!!!
też prawda.
no i mentalności się nie zmieni… chyba…
bo dla mnie rowerowej dziewki co z tego, że mogę, jak mnie skutecznie przepchną, strąbią i z tej drogi wysiudają wieksi mocą i silnikiem i z końmi.

kiara Dodane ponad rok temu,

Nine, zgadzam się z Tobą pod każdym względem.

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dziewiątka:Ja też, ale to się od infrastruktury zaczyna,a nie od tego, że rowerzysta może jechać środkiem drogi, czy chodnikiem!!!!
uważam ze dla rowerzysty lepiej jak jedzie środkiem drogi niż bokiem i narażony jest na np.:
1. wciągniecie w koła pędzący samochód czy tira, który nie zawsze ma miejsce aby ominąć rowerzystę
2. być zahacznym przez przejeżdżajacy samochód jadący 30-40 km/godz.

bezpieczniej dla niego aby poruszał się po chodniku niż po ruchliwej ulicy. Do tej pory dostawali mandaty za jazdę po chodniku. Po chodniku mogli tylko rowerzysci z dziećmi.
W ruchu miejskim nie szanuje się rowerzysty.

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

Co do chodników – to fajnie że jak nie ma ścieżki to można, bo po ulicy ja się zwyczajnie boję :Stres: mimo że jak jeżdzę samochodem i widzę rowerzystę to zawsze jak z jajkiem :Fiu fiu:

Ale…. są rowerzyści i rowerzyści, jak jadę po chodniku to wiem kto ma pierwszeństwo, i je szanuję jadąc wolno, nawet zatrzymując się jak trzeba, a nie jak po autostradzie, natomiast nienawidze jak ludzie urządzają sobie spacerniak ze ścieżki rowerowej jak chodnik jest obok:Fiu fiu:

Dodane ponad rok temu,

Jadąc samochodem zawsze uważam na rowerzystów, bo już różnie mi się zdarzało, ale po chodnikach nie powinni jeździć. Niedalej jak wczoraj mały omało nie wpadł pod rozpędzony rower. Mąż mu nawymiatał, ja omało zawału nie dostałam.

gertruda Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dziewiątka:Tak, jak uważałam na rowerzystów na drodze, ustępowałam im miejsca, tak teraz stają się oni dokuczliwi.
Niestety czas chyba pogodzić się z faktem, że nie jesteś sama na drodze. Rowerzyści będą mieli coraż więcej ułatwień, bo są eko – nie hałasują i nie trują. Taka jest tendencja w całym cywilizowanym świecie.
[quote]
1. jazda rowerem środkiem jezdni.
Ad.1 wg mnie to niebezpieczne, niedobre dla rowerzystów.[/quote]Właśnie bezpieczniejsze dla rowerzystów. Obowiązuje tylko na skrzyżowaniach. Ma zapobiec sytuacjom, gdy wyprzedzające na skrzyżowaniu rowerzystę auto skręca w prawo, zajeżdża mu drogę.
[quote]
2. pierwszeństwo rowerzysty, gdy auto z głównej skręca w lewo/prawo.
Ad.2. jak skręcam w prawo i przejeżdżam przez ścieżkę rowerową, to praktycznie muszę się zatrzymać i odwrócić się cała, żeby zobaczyć, czy “szalony” rowerzysta nie nadjeżdża…
i…
jeśli tył samochodu mi się nie schowa w podporządkowanej, to wstrzymuję ruch lub ktoś może wjechać mi w tył!!![/quote]Analogicznie – gdyby nie było tego przepisu, rowerzysta w każdym momencie drogi musiałby się odwrócić o 180 stopni i zobaczyć czy “szalony kierowca” nie zajedzie mu drogi. Ktoś musi się zatrzymać.
[quote]
3. jazda po chodnikach, gdy nie ma ścieżki rowerowej….
Ad.3. a co z babciami, i mamami z wózkiem…?
[/quote]Znów chyba niedokładnie czytałaś stronkę, która zalinkowałaś. Jazda po chodniku tyczy się tylko jazdy poczas złej pogody.
Podczas złych warunków pogodowych rowerzysta na jezdni staje się mniej przewidywalny dla kierowców. Wiatr może zepchnąć go pod koła nadjeżdżającego samochodu, a lód wywrócić. Zapis nie pogorszy bezpieczeństwa pieszych – rowerzystę na chodniku nadal obowiązuje konieczność ustępowania im.
(Lekka mżawka czy temperatura poniżej 10 stopni to nie są “złe warunki pogodowe”)
[quote]
Boję się, że nowe przepisy ZAMIAST ścieżek rowerowych nie rozwiążą problemu “zgodnego korzystania z dróg publicznych”[/quote]A co dla Ciebie znaczy zgodne korzystanie z dróg publicznych?

btw, ścieżki rowerowe są w lesie, w miastach są drogi rowerowe (tak w ramach ścisłości, nie żebym się czepiała nazewnictwa)

Irytuje mnie zakładanie, że kierowcy samochodów są ważniejszymi użytkownikami dróg niż rowerzyści.

gertruda Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dziewiątka:Ja też, ale to się od infrastruktury zaczyna,a nie od tego, że rowerzysta może jechać środkiem drogi, czy chodnikiem!!!!
Zacząć powinno się od zmiany mentalności kierowców. Tak żeby nie uważali siebie za jedynych panów i władców dróg.
Ale w takim tempie zmian nieprędko będziemy tu mieli drugą Kopenhagę.:/

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez M&amp:Co do chodników – to fajnie że jak nie ma ścieżki to można, bo po ulicy ja się zwyczajnie boję :Stres: mimo że jak jeżdzę samochodem i widzę rowerzystę to zawsze jak z jajkiem :Fiu fiu:

Ale…. są rowerzyści i rowerzyści, jak jadę po chodniku to wiem kto ma pierwszeństwo, i je szanuję jadąc wolno, nawet zatrzymując się jak trzeba, a nie jak po autostradzie, natomiast nienawidze jak ludzie urządzają sobie spacerniak ze ścieżki rowerowej jak chodnik jest obok:Fiu fiu:

też mnie to denerwuje
dlatego specjalnie dzwonek sobie zamontowałam i trąbię na takich spacerowiczów:D

superbasiek Dodane ponad rok temu,

w mojej lokalnej gazecie był niedawno , … rowerzyści jeżdżą u nas jak popieprzeni…. trafi taki jeden z drugim na maskę i będzie płacz, a wystarczyłoby zaostrzyć i przemyśleć przepisy dla rowerzystów, nakazać za pomocą mandatów posiadanie kart rowerowych,… może wtedy by się coś zmieniło….

… no bo skoro ja musiałam zdać egzaminy żeby dostać prawo jazdy niech rowerzyści zdają egzaminy na kartę rowerową!!!!

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Klucha:też mnie to denerwuje
dlatego specjalnie dzwonek sobie zamontowałam i trąbię na takich spacerowiczów:D

lepsza jest taka trąbka …
ja nacisniesz, to piesi na kolana padają:D
a często gęsto mi łażą po ścieżkach…
poziom kultury na drodze ogólnie jest szalony w naszym kraju…
kiedyś juz pisałam – piesi łażą jak pijane muchy po ścieżkach rowerowych, jezdniach. jak im zwrócisz uwagę, to jeszcze Cię zwymyślają…
rowerzyści popitalają po chodnikach, samochody również …
większość z nich kieruje pojazdami i sobą jakby w ogóle bez swiadomości przepisów, zagrożeń, etc.
a o życzliwości i wspomnianej wcześniej kulturze, to zapomnij…
a jak jeszcze się wychylisz, komuś ustąpisz pierszeństwa, przepuścisz ludzi na pasach, to Cię strąbią!:D
albo na tych pasach wyprzedzą i wtedy to ja już nie jestem pewna czy dobrze zrobiłam, po jeden idiota
bardzo szybkim samochodem o mało mi pieszych nie zabił ostatnio…
trzeba mieć fantazje – podwójna ciągła, pasy, miasto i takie rzeczy:(
no nic, tyle ode mnie.

chilli Dodane ponad rok temu,

pas ruchu jest zarówno dla jednoślada jak i wieloślada

imo to dobrze, ze rowerzysta ma jeździć srodkiem pasa – to jest dla wszystkich bezpieczniejsze – tak samo jak jednoślady motorowe

wez jedz skrajem dziurawego pasa rowerem :Boje się::Boje się::Boje się:

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:p

wez jedz skrajem dziurawego pasa rowerem :Boje się::Boje się::Boje się:
albo chodnikiem;)

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

widzę sytuację z dwóch stron:raz jestem wielośladem uważającym na rowerzystów a raz jednośladem starającym sie nie przeszkadzać zbytnio samochodom….i jedna i druga strona ma trochę racji.kierowcy jezdzą jak szaleni i nieraz czułam na ręce samochód który blisko przejechał a ja juz na prawde nie miałam mozliwości jechac bliżej krawężnika.najgorsze jak przy samym krawężniku jest “rynsztok” na deszczówkę…można nieźle glebnąć jak sie w to wjedzie…
jadąc do pracy 80% trasy pokonuje ulicami ale jest fragment bardzo ruchliwej ulicy gdzie co chwile ciężarówki,cysterny ,autobusy i tam jade chodnikiem(chodnik szeroki na 2-3 metry i bardzo mało uczęszczany przez ludzi),wypatrując czy nie idą panowie ze strazy miejskiej bo juz kiedys za to chcieli mi dac mandat…
patrząc z perspektywy kierowcy zawsze uważam,zwalniam,przepuszczam ale jak jakas święta krowa wyjeżdza prosto pod koła nawet nie patrząc to szlag mnie trafia..
a nowe przepisy,,,no cóż…trzeba zaakceptowac i liczyc na większa ilosc ścieżek rowerowych.u nas powiem szczerze powstało dużo i cieszy mnie to że mogę do parku dojechac ścieżka nie łamiąc przepisów i nie narażając siebie i innych.

kiara Dodane ponad rok temu,

Mnie do szału doprowadzają rowerzyści jeżdżący po chodniku i dzwoniący na mnie idącej z kijkami. prawie zawsze mi się to zdarza.
Sama nie chodzę po drodze rowerowej, jadąc samochodem traktuję rowerzystów jak świętość, bardzo na nich uważam.

dziewiatka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW:….
patrząc z perspektywy kierowcy zawsze uważam,zwalniam,przepuszczam ale jak jakas święta krowa wyjeżdza prosto pod koła nawet nie patrząc to szlag mnie trafia..
a nowe przepisy,,,no cóż…trzeba zaakceptowac i liczyc na większa ilosc ścieżek rowerowych.u nas powiem szczerze powstało dużo i cieszy mnie to że mogę do parku dojechac ścieżka nie łamiąc przepisów i nie narażając siebie i innych.

Teraz rowerzysta zasłoni się przepisem i mandat Ty dostaniesz!
A jak tylko będzie miał okazję wjechać Ci kołem w bok samochodu, to z pewnością to zrobi, bo po co być ostrożnym, jak jest się świętą krową!
To mnie też irytuje.

Uważaj…. bo zaraz ktoś ci zwróci uwagę, że to nie ścieżka, a DROGA rowerowa 😉

mamadzika Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gertruda:Niestety czas chyba pogodzić się z faktem, że nie jesteś sama na drodze. Rowerzyści będą mieli coraż więcej ułatwień, bo są eko – nie hałasują i nie trują. Taka jest tendencja w całym cywilizowanym świecie.
Właśnie bezpieczniejsze dla rowerzystów. Obowiązuje tylko na skrzyżowaniach. Ma zapobiec sytuacjom, gdy wyprzedzające na skrzyżowaniu rowerzystę auto skręca w prawo, zajeżdża mu drogę.
Analogicznie – gdyby nie było tego przepisu, rowerzysta w każdym momencie drogi musiałby się odwrócić o 180 stopni i zobaczyć czy “szalony kierowca” nie zajedzie mu drogi. Ktoś musi się zatrzymać.
Znów chyba niedokładnie czytałaś stronkę, która zalinkowałaś. Jazda po chodniku tyczy się tylko jazdy poczas złej pogody.
Podczas złych warunków pogodowych rowerzysta na jezdni staje się mniej przewidywalny dla kierowców. Wiatr może zepchnąć go pod koła nadjeżdżającego samochodu, a lód wywrócić. Zapis nie pogorszy bezpieczeństwa pieszych – rowerzystę na chodniku nadal obowiązuje konieczność ustępowania im.
(Lekka mżawka czy temperatura poniżej 10 stopni to nie są “złe warunki pogodowe”)
A co dla Ciebie znaczy zgodne korzystanie z dróg publicznych?

btw, ścieżki rowerowe są w lesie, w miastach są drogi rowerowe (tak w ramach ścisłości, nie żebym się czepiała nazewnictwa)

Irytuje mnie zakładanie, że kierowcy samochodów są ważniejszymi użytkownikami dróg niż rowerzyści.

GERTRUDA świete slowa. Dokladnie tak samo uwazam. Jestem mama z przyczepka rowerowa i popieram nowe przepisy.

gevalia2006 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamadzika:GERTRUDA świete slowa. Dokladnie tak samo uwazam. Jestem mama z przyczepka rowerowa i popieram nowe przepisy.

skoro chcę jeździć jak osoby posiadające prawo jazdy i mieć takie same uprawnienia to niech zdają egzaminy uprawniające do jazdy po ulicy, chyba przepisy obowiązują wszystkich jeżdżących po jezdni nie zależnie czy na 2, czy 4 kółkach

rafael Dodane ponad rok temu,

Pewnie nic odkrywczego nie dodam…

Odnosnie drugiego cytowanego przepisu – o ile mi wiadomo, to pojazd skrecajacy np. w prawo, musi ustapic pierwszenstwa, zarowno pieszym, jak i rowerzystom na drodze :Hyhy: rowerowej – po prostu przecina rownolegly pas ruchu, zmieniajac kierunek jazdy. Tak bylo juz wczesniej i to raczej zadna nowina, nawet jak bylem na kursie na prawko, to mi instruktor calosc wyklarowal. Zeby nie bylo – mam doswiadczenie i z drugiej strony i niestety, ale kierowcy jakos rzadko tego przepisu przestrzegali, szczegolnie w przypadku rowerzystow. Sam sie im pod kola nie pchalem, bo juz raz mnie jeden Turek rozjechal w Hamburgu, jak spod stacji wyjezdzal i sie nie rozejrzal, ale kilka razy moglem oberwac…

Co do trzeciego, to niestety, ale juz jest opacznie rozumiany, nawet dzisiaj mialem przyklad, jak szedlem z dzieciarnia waskim chodnikiem i z przeciwka jedzie mi drab na goralu i z daleka juz dzwoni, bo po co bedzie zwalnial, a co gorsza, zatrzymywal sie. Przy czym ulica obok byla oczywiscie pusta… Podobnie jak przejezdzanie po przejsciach dla pieszych.

W moim miescie infrastruktura rowerowa jest w powijakach i pewnie dlugo sie to nie zmieni. Owszem, jest kilka fajnych tras, ale jazda po centrum, gdzie mieszkam, to koszmar. Za to rok spedzony w Hamburgu, gdzie jezdzilem caly czas – to raj dla rowerzystow. Ale to zupelnie inna mentalnosc, zarowno ze strony rowerzystow, jak i kierowcow. No i wszedzie jest wydzielony chociaz waski pas dla rowerow…

rafael Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez GEVALIA2006:skoro chcę jeździć jak osoby posiadające prawo jazdy i mieć takie same uprawnienia to niech zdają egzaminy uprawniające do jazdy po ulicy, chyba przepisy obowiązują wszystkich jeżdżących po jezdni nie zależnie czy na 2, czy 4 kółkach

Mnie juz kilka razy policjanci sprawdzali, czy karte rowerowa posiadam, a to, jakby nie patrzec, dokument uprawniajacy do poruszania sie po drogach publicznych. Chociaz fakt, zdjecie mam na niej juz mocno nieaktualne :Wstyd: Jazda bez karty, to jazda bez uprawnien, czyli mandat itd…

dziewiatka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Rafael:Pewnie nic odkrywczego nie dodam…

Odnosnie drugiego cytowanego przepisu – o ile mi wiadomo, to pojazd skrecajacy np. w prawo, musi ustapic pierwszenstwa, zarowno pieszym, jak i rowerzystom na drodze :Hyhy: rowerowej – po prostu przecina rownolegly pas ruchu, zmieniajac kierunek jazdy. Tak bylo juz wczesniej i to raczej zadna nowina, nawet jak bylem na kursie na prawko, to mi instruktor calosc wyklarowal. Zeby nie bylo – mam doswiadczenie i z drugiej strony i niestety, ale kierowcy jakos rzadko tego przepisu przestrzegali, szczegolnie w przypadku rowerzystow. Sam sie im pod kola nie pchalem, bo juz raz mnie jeden Turek rozjechal w Hamburgu, jak spod stacji wyjezdzal i sie nie rozejrzal, ale kilka razy moglem oberwac…

Co do trzeciego, to niestety, ale juz jest opacznie rozumiany, nawet dzisiaj mialem przyklad, jak szedlem z dzieciarnia waskim chodnikiem i z przeciwka jedzie mi drab na goralu i z daleka juz dzwoni, bo po co bedzie zwalnial, a co gorsza, zatrzymywal sie. Przy czym ulica obok byla oczywiscie pusta… Podobnie jak przejezdzanie po przejsciach dla pieszych.

W moim miescie infrastruktura rowerowa jest w powijakach i pewnie dlugo sie to nie zmieni. Owszem, jest kilka fajnych tras, ale jazda po centrum, gdzie mieszkam, to koszmar. Za to rok spedzony w Hamburgu, gdzie jezdzilem caly czas – to raj dla rowerzystow. Ale to zupelnie inna mentalnosc, zarowno ze strony rowerzystow, jak i kierowcow. No i wszedzie jest wydzielony chociaz waski pas dla rowerow…

Rafael, ale jest znacząca różnica między pieszym a rowerzystą…

Chodzi o to, że pieszego zauważysz, jak idzie w tym samym kierunku co Ty, to zwalniając do skrętu zauważysz go, zatrzymasz się.
To naturalne.
Inaczej rzecz ma się z rowerzystami, którzy (moje drugie pogrubienie) pędzą bo mają pierwszeństwo!
Skręcając w prawo, oglądając się mozesz mimo wszystko nie zauważyć takiego,który nie tylko jedzie szybciej niż Ty w czasie manewru skrętu, ale przede wszystkim, jedzie nieroztropnie, bo przecież chroni go prawo, bo ma pierwszeństwo!

Mi głównie chodzi o to, że nie ma bezpiecznego marginesu w relacjach kierowca-rowerzysta. Jedni i drudzy wykorzystują swoją przewagę – gabarytową lub prawną.
Rzadko się zdarza, żeby jeden i drugi był do siebie przychylnie nastawiony!

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Rafael:Mnie juz kilka razy policjanci sprawdzali, czy karte rowerowa posiadam, a to, jakby nie patrzec, dokument uprawniajacy do poruszania sie po drogach publicznych. Chociaz fakt, zdjecie mam na niej juz mocno nieaktualne :Wstyd: Jazda bez karty, to jazda bez uprawnien, czyli mandat itd…

Dorosły musi mieć kartę rowerową?

Wyczytałąm z wikipedii:

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dziewiątka:Rafael, ale jest znacząca różnica między pieszym a rowerzystą…

Chodzi o to, że pieszego zauważysz, jak idzie w tym samym kierunku co Ty, to zwalniając do skrętu zauważysz go, zatrzymasz się.
To naturalne.
Inaczej rzecz ma się z rowerzystami, którzy (moje drugie pogrubienie) pędzą bo mają pierwszeństwo!
Skręcając w prawo, oglądając się mozesz mimo wszystko nie zauważyć takiego,który nie tylko jedzie szybciej niż Ty w czasie manewru skrętu, ale przede wszystkim, jedzie nieroztropnie, bo przecież chroni go prawo, bo ma pierwszeństwo!


dokąłdnie mam takie same obawy

poprawcie mnie jeśli się mylę, ale pierwszeństwo w opisywanym przypadjku ma tylko i wyłacznie rowerzysta korzystający z drogi :Hyhy: rowerowej; jeśli drogi rowerowej brak, to nadal przed przjściem dla pieszych rowerzysta jadący chodnikiem powinien zejść z roweru i rower przeprowadzić ?

ak na szybko: wkurza mnie, jak rowerzyści jeżdża ulicą wzdłuż której biegnie droga rowerowa (w stolicy wbrew pozorom trochę ich jest);

i pobożnym chyba moim życzeniem byłby nakaz zakaładania przez rowerzystów poruszających się po ulicy kamizelek odblaskowych; ale skoro kierowcy muszą przez cały rok włączać światła, to dlaczego w ten sposób nie przyczynić się do poprawy widocznosći rowerzystów :Hmmm…:

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ewkam:dokąłdnie mam takie same obawy

poprawcie mnie jeśli się mylę, ale pierwszeństwo w opisywanym przypadjku ma tylko i wyłacznie rowerzysta korzystający z drogi :Hyhy: rowerowej; jeśli drogi rowerowej brak, to nadal przed przjściem dla pieszych rowerzysta jadący chodnikiem powinien zejść z roweru i rower przeprowadzić ?

ak na szybko: wkurza mnie, jak rowerzyści jeżdża ulicą wzdłuż której biegnie droga rowerowa (w stolicy wbrew pozorom trochę ich jest);

i pobożnym chyba moim życzeniem byłby nakaz zakaładania przez rowerzystów poruszających się po ulicy kamizelek odblaskowych; ale skoro kierowcy muszą przez cały rok włączać światła, to dlaczego w ten sposób nie przyczynić się do poprawy widocznosći rowerzystów :Hmmm…:

I na pewno przydałyby się lusterka – żeby nie musiał jeżdzić slalomem albo w ciemno zmieniając pasy, no i światła o zmierzchu tez by sie przydały :Fiu fiu::Kciuki:

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

Nessko, pojeździj trochę rowerem, to zrozumiesz skąd się wzięły te przepisy. Są logiczne i zgodne z tym co obowiązuje w tej materii w Holandii – a to dla nas dobry przykład jeśli chodzi o kwestie rowerzystów.

Ja jestem kierowcą i rowerzystą, jeżdżę w zasadzie pół na pół (pod względem czasu spędzanego za kierownicą) i cieszę się, że nasz kraj normalnieje.

dziewiatka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez magdzik22:Nessko, pojeździj trochę rowerem, to zrozumiesz skąd się wzięły te przepisy. Są logiczne i zgodne z tym co obowiązuje w tej materii w Holandii – a to dla nas dobry przykład jeśli chodzi o kwestie rowerzystów.

Ja jestem kierowcą i rowerzystą, jeżdżę w zasadzie pół na pół (pod względem czasu spędzanego za kierownicą) i cieszę się, że nasz kraj normalnieje.

…. no właśnie. 🙁

A tu dziki, totalitarny kraj mamy….

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez magdzik22:Nessko, pojeździj trochę rowerem, to zrozumiesz skąd się wzięły te przepisy. Są logiczne i zgodne z tym co obowiązuje w tej materii w Holandii – a to dla nas dobry przykład jeśli chodzi o kwestie rowerzystów.

Ja jestem kierowcą i rowerzystą, jeżdżę w zasadzie pół na pół (pod względem czasu spędzanego za kierownicą) i cieszę się, że nasz kraj normalnieje.

ja się zgadzam, że do Holandii to nam dużo więcej brakuje niż tylko zmiany przepisów…
brakuje nam ścieżek i poszanowania rowerzystów na drodze…

dziewiatka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:ja się zgadzam, że do Holandii to nam dużo więcej brakuje niż tylko zmiany przepisów…
brakuje nam ścieżek i poszanowania rowerzystów na drodze…

… i mentalności ekologicznej oraz stylu życia 🙂

figa Dodane ponad rok temu,

Się wypowiem tylko, że wczoraj jeden 20paroletni rowerzysta niemal wjechał mi w córkę,
bo na ścieżce/drodze rowerowej było mu za ciasno…
Jakieś 2-2,5 metra szerokości ścieżki miał do dyspozycji.
Jednak po szarej kostce (chodnik) jeździ się chyba lepiej niż po czerwonej (ścieżka), bo chłopakowi ewidentnie bardziej leżała część dla pieszych.

Przestrzegania zasad współżycia społecznego nam trzeba więcej,
wtedy nie trzeba będzie żadnych przepisów zmieniać ani nic ulepszać/”ulepszać”…

A tu dla przeciwwagi
moja ulubiona ścieżka rowerowa w stolicy:

dziewiatka Dodane ponad rok temu,

Figa…
bo tam jest START! 😀

kallarepka Dodane ponad rok temu,

Wyjaśnijcie mi z tą kartą rowerową. Jak jej nie mam, a jadę po ulicy – jadę nielegalnie? Jak jadę po chodniku pomimo dobrej pogody – to też nielegalnie?

Ja sama jeżdżę niestety po chodnikach (jeśli nie ma ścieżki), prawa jazdy nie mam, kursu ani jazd nie miałam i na ulicy czuję się niepewnie (chyba że mam prosty kawałek bez skrzyżowań i zakrętów 😉 ).
A są w ogóle jakieś kursy jazdy po mieście dla rowerzystów?

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

No ale od czegoś trzeba zacząć. Dla mnie postęp jest – przez rok jeździłam nielegalnie rowerem z przyczepką po ścieżce rowerowej. Teraz już mi mandat nie grozi. Powoli, małymi krokami i wierzę, że kiedyś będzie tu można normalnie korzystać z roweru. Moim zdaniem lepiej zmienić przepisy niż nie robić nic narzekając, że nie ma pieniędzy na infrastrukturę. U mnie na wsi trochę tych ścieżek jest, za nimi idą zmiany w przepisach i mi się to podoba…

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dziewiątka:Figa…
bo tam jest START! 😀

I META. 2 w 1.

Cholerne promocje 😉

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dziewiątka:
Ad.2. jak skręcam w prawo i przejeżdżam przez ścieżkę rowerową, to praktycznie muszę się zatrzymać i odwrócić się cała, żeby zobaczyć, czy “szalony” rowerzysta nie nadjeżdża…
i…
jeśli tył samochodu mi się nie schowa w podporządkowanej, to wstrzymuję ruch lub ktoś może wjechać mi w tył!!!

Dokładnie tak – jak skrecam tam gdzie wiem, że przecinam drogę rowerową, to kręcę głową jak kura ;).
I tak wolę trochę ćwiczeń niż w rowerzystę wjechać…
Jak mi ktoś tył zahaczy (długi samochód mam) to mi tylko trochę blachy pognie, raczej przy miejskich prędkościach zagrożenia mojego życia tu nie ma…

Ale dokładnie tak samo trzeba się zatrzymać gdy piesi przechodzą…

Może to i święte krowy, ale w konfrontacji z samochodem mają mniejsze szanse…

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dziewiątka:Teraz rowerzysta zasłoni się przepisem i mandat Ty dostaniesz!
A jak tylko będzie miał okazję wjechać Ci kołem w bok samochodu, to z pewnością to zrobi, bo po co być ostrożnym, jak jest się świętą krową!
To mnie też irytuje.

A dlaczego miałby to specjalnie robić :Niepewny:

Jak walnie słabo, to bez efektu…
Jak walnie mocniej, to sobie koło scentruje – Ty samochodem z pogiętą blachą pojedziesz bez problemu, na rowerze z scentrowanym kołem już nie jest tak prosto…

Pomijając oczywiście fakt, że jak zleci z roweru to może się połamać, rozbić głowę itd…

toost Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dziewiątka:
Szczególnie trzy przepisy są beznadziejne:
1. jazda rowerem środkiem jezdni.

poprzestanę na tym punkcie bo późno jest i nie chce mi się czytać reszty zmian w przepisach.

Dziewczyny, zanim zaczniecie podawać różne rewelacje to sprawdźcie u źródła, bo pod podanym linkiem jest nieco herezji.

Art 16
7. Na skrzyżowaniu i bezpośrednio przed nim kierujący rowerem, motorowerem lub motocyklem może poruszać się środkiem pasa ruchu jeśli pas ten umożliwia opuszczenie skrzyżowania w więcej niż jednym kierunku, z zastrzeżeniem art33. ust.1

Art.33 ust.1 mówi, ze kierujący rowerem ma poruszać się ścieżka jeśli taka znajduje się obok jezdni w kierunku zgodnym z jezdnią.

Cytat z podanej strony

“6. Jazda rowerem środkiem pasa na skrzyżowaniu.
Dotychczas rowery tak jak inne pojazdy, zobowiązane były do jazdy jak najbliżej prawej krawędzi jezdni.
O co chodzi: Nowy przepis ma zapobiec sytuacjom, gdy wyprzedzające na skrzyżowaniu rowerzystę auto skręca w prawo, zajeżdża mu drogę.
Gdy jedziesz rowerem – naprawdę warto korzystać z tego udogodnienia – gdy jedziesz środkiem pasa, widać cię lepiej, a do tego uniemożliwiasz samochodom niebezpieczny manewr. Pamiętaj o tym, że po zjechaniu ze skrzyżowania, znów musisz trzymać się możliwie najbliżej prawej krawędzi jezdni.”

może wprowadzić w błąd, bo jeśli wjeżdżamy na skrzyżowanie jadąc po pasie z nakazem jazdy na wprost to mamy obowiązek nadal jechać przy krawężniku lub poboczem.

No ale oczywiście zdarzają się już kozacy na góralach, władcy szos co myślą że są nieśmiertelni i próbują egzekwować swoje niby prawa.

Pamiętajcie, rowerzysta zasadniczo nie jest twardy i w konfrontacji z samochodem zawsze wychodzi gorzej, a cmentarze pełne są tych co mieli rację.

chilli Dodane ponad rok temu,

ogrzebuje wraz z dnoniesieniami [Zobacz stronę]

yoko Dodane ponad rok temu,

nieznajomość prawa szkodzi, niestety.
w tym wypadku tym, którzy je znają i z niego korzystają najbardziej.

dla mnie rowerzysta jest święty podczas kiedy ja kieruję samochodem, o ile nie jedzie zygzakiem;)
jednak nie dalej jak dwa tygodnie temu wypadł mi z dużą prędkością jakiś idiota na rowerze na pasy zza rogu (żywopłot, park):( i zabiłabym człowieka.
zdążyłam jedynie krzyknąć, dałam odruchowo po hamulcu ryzykując, ze ktoś mnie dupnie. normalnie zdrętwiałam.
jechałam jakieś 50-60h na godzinę, to była sekunda dosłownie.

przepraszał, przepraszał, a powinien się ostro w kask popukać:( dorosły chłop, a głupi.
ja normalnie byłam drętwa z przerażenia.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:nieznajomość prawa szkodzi, niestety.
w tym wypadku tym, którzy je znają i z niego korzystają najbardziej.

dla mnie rowerzysta jest święty podczas kiedy ja kieruję samochodem, o ile nie jedzie zygzakiem;)
jednak nie dalej jak dwa tygodnie temu wypadł mi z dużą prędkością jakiś idiota na rowerze na pasy zza rogu (żywopłot, park):( i zabiłabym człowieka.
zdążyłam jedynie krzyknąć, dałam odruchowo po hamulcu ryzykując, ze ktoś mnie dupnie. normalnie zdrętwiałam.
jechałam jakieś 50-60h na godzinę, to była sekunda dosłownie.

przepraszał, przepraszał, a powinien się ostro w kask popukać:( dorosły chłop, a głupi.
ja normalnie byłam drętwa z przerażenia.

ano własnie 🙁

Znasz odpowiedź na pytanie: Rowerzyści – nowe absurdalne przepisy!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Asertywnosc
Jestescie asertywne? Potraficie sie skutecznie bronic, gdy ktos Was atakuje bez powodu, lub z powodu tak bezgranicznie glupiego, ze wystarczyloby zamienic dwa slowa, by wyjasnic sytuacje? Ktos, kto ma bardzo
Czytaj dalej
A-psik: moje dziecko jest uczulone…
Pojemniczek na lek
Chodzi o taki do nebulizatora, mam taki : [IMG]http://img.archiwumallegro.pl/?1244414318[/IMG] I nie mogę wyczaić, czemu przekapuje mi lek :Hmmm...: Nic nie pękło, a najlepsze jest to, że nie zawsze kapie, czasem nie, ale najczęściej
Czytaj dalej