rozcięta głowa

Właśnie dziadek przyprowadził Patryka z rozciętą głową :Boje się: Nie wiem co robić. Zostawić czy jechać na IP??? Młody spadł ze stołu i rąbnął głową w kominek (z kamieni). Rozcięta skóra we włosach, długości ok 1 cm, głębokości hmmm coś ok 2-3 mm. Krew już nie leci. Nie wiem czy mogę to tak zostawić, zagoi się samo???

43 odpowiedzi na pytanie: rozcięta głowa

asik Dodane ponad rok temu,

Ja bym pojechała

lilavati Dodane ponad rok temu,

ja bym nie jechała
Jak krew się nie leje po co dziecko na stres narażać
Obserwowała bym jedynie w kierunku wstrząśnienia bo nie bardzo łapię co to za kamienia

Dodane ponad rok temu,

Lepiej jechać .

olusia Dodane ponad rok temu,

Krew się nie lała i nie leje. No wiadomo, że jak skóra przecięta to coś tam krwi było. Dziadek podobno szybko ścisnął i przestało lecieć.
A kominek obłożony rzecznymi kamieniami.

Sprawdzałam i guza nie ma. Tam, gdzie jest rozcięcie, jest troszkę opuchnięte.

Co powinno mnie teraz zaniepokoić w zachowaniu Patryka?

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Jak się rana rozłazi to bym pojechała – na głowie jest “mało” skóry i może się trudno goić bez zszycia.
Jak się zasklepia i w miarę brzegi rany do siebie dochodzą – dałabym spokój.

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olusia:
Co powinno mnie teraz zaniepokoić w zachowaniu Patryka?

Jakby wymiotował – wołaj pogotowie.

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olusia:
A kominek obłożony rzecznymi kamieniami.

Patryk ma aktualną szczepionkę przeciwtężcową?

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olusia:Krew się nie lała i nie leje. No wiadomo, że jak skóra przecięta to coś tam krwi było. Dziadek podobno szybko ścisnął i przestało lecieć.
A kominek obłożony rzecznymi kamieniami.

Sprawdzałam i guza nie ma. Tam, gdzie jest rozcięcie, jest troszkę opuchnięte.

Co powinno mnie teraz zaniepokoić w zachowaniu Patryka?
Z opisu nie wygląda groźnie
Zaniepokoiły by mnie wymioty, utrata przypomności, zaburzenia równowagi
Tężec pewnie macie zaszczepiony bo dzieciaki zabepieczają?

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:Jak się rana rozłazi to bym pojechała – na głowie jest “mało” skóry i może się trudno goić bez zszycia.
Jak się zasklepia i w miarę brzegi rany do siebie dochodzą – dałabym spokój.

Albo samemu nabyć plaster steri strip

olusia Dodane ponad rok temu,

Kurka no właśnie ta ranka raczej się rozłazi. Brzegi ranki nie są złączone. Cholera sama nie wiem. Jestem sama w domu, musiałabym opiekę do Mileny załatwić…

koleta Dodane ponad rok temu,

Oluś dla Twojego spokoju pojechałabym – ranę zaopatrzą i tak jak u Nas przy rozciętej głowie robią prześwietlenie.
A co do objawów to:
nudności
nadmierna senność / lub też nienaturalnie pobudzony
ból głowy
apatia

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olusia:Kurka no właśnie ta ranka raczej się rozłazi. Brzegi ranki nie są złączone. Cholera sama nie wiem. Jestem sama w domu, musiałabym opiekę do Mileny załatwić…

Jak sobie pozwoli (mój młody jak gdzieś głową walnie to gromko krzyczy, że krew nie leci i guza nie ma -> nie trzeba szyć ani zimnego przykładać) to spróbuj przyłożyć coś zimnego – jak zejdzie opuchlizna to rana może się sama zejść.
Ja zawijam mrożonkę w folii w gazę i przykładam.

Mój miał parę miesięcy temu 3 szwy na czole – ale przecięcie było tak ~7 cm długie.

olusia Dodane ponad rok temu,

Czy jakby co to takie ranki szyją ze znieczuleniem czy bez?

sole Dodane ponad rok temu,

Taka sama sytuacje miałam. Tylko ja szurnięta od razu pogotowie wezwałam.Moja jak rozwaliła, w łazience tez o róg kamienny zszyli bez znieczulenia, miejscowe tylko lekkie , prześwietlenie zrobili.

A i tak widoczna bo włoski w tym miejscu już nie rosną.

No i oczywiście obserwować.
dziwne zachowanie jak dziewczyny napisały.

koleta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olusia:Czy jakby co to takie ranki szyją ze znieczuleniem czy bez?

znieczulają – mnie robili miejscowe

olusia Dodane ponad rok temu,

Właśnie zauważyłam na głowie trochę poniżej rozcięcia wielkiego guza. Głowę bym dała, że wcześniej go nie było. No nic, zbieram się i jednak jedę zasięgnąć porady lekarza… Proszę o kciuki.

koleta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olusia:Właśnie zauważyłam na głowie trochę poniżej rozcięcia wielkiego guza. Głowę bym dała, że wcześniej go nie było. No nic, zbieram się i jednak jedę zasięgnąć porady lekarza… Proszę o kciuki.

Jedź Olu jedź
:Kciuki::Kciuki::Kciuki::Kciuki:

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Bardzo dobrze zrobiłaś, że pojechałaś..
Trzymam kciuki :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

ztforka Dodane ponad rok temu,

Olusia i jak? Obyło się bez szycia?:Kciuki:

jaiza Dodane ponad rok temu,

Też sądzę, że dobrze, że pojechałaś. Zojka rozbiła w taki sposób czoło, krwi było mało, ale rana głęboka. Zszyli małą na urazówce, obejrzeli dokładnie, w razie jakichkolwiek dodatkowych sensacji zalecili tomograf (rtg nie wykryje uszkodzeń czaszki u dzieckaam spokojniejsza).
Byłam spokojniejsza. A Zojka do dzis miło wspomina miłych lekarzy 🙂
Życzę powodzenia!

Dodane ponad rok temu,

jesli rozciecie nie jest duze to na razie bym sie wstrzymala ale wiem ze na oko moze byc mniejsze niz w rzeczywistosci. jesli cos pania zaniepokoji w zachowaniu dziecka to odrazu wzywac trzeba karetke

olusia Dodane ponad rok temu,

Byłam i guzik to dało. Czekaliśmy tylko (!!!) 3 godziny w poczekalni. Lekarz załatwił nas w 5 minut. Obejrzał, stwierdził, że szyć nie trzeba. Przemyli, założyli opatrunek i tyle. A i wypisali skierowanie na jutro do przychodni. Na moje pytanie “po co”, lekarz stwierdził “a tak, żeby sobie doktorka obejrzała”. Wrrr.
Patryk czuje się dobrze. Zjadł kolację. Głowa go trochę boli ale tylko tam gdzie ma guza.
Dziękuję za rady i kciuki.

Zamieszczone przez kinia2054:jesli cos pania zaniepokoji w zachowaniu dziecka to odrazu wzywac trzeba karetke:Boje się: Jaką panią??? Na tym forum mówimy sobie “po imieniu” 😉

ulamisiula Dodane ponad rok temu,

Współczuję.Podejście lekarzy….:Strach::Boje się:

ulaluki Dodane ponad rok temu,

ja nie jezdze w takich sytuacjach do szpitala.
Obserwuje dziecko, moi blizniacy czesto guzy maja na glowie, rozciecia tez.
na szcescie kazdy incydent konczy sie dobrze.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulamisiula:Współczuję.Podejście lekarzy….:Strach::Boje się:
A co masz do zarzucenia lekarzowi?

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olusia:Byłam i guzik to dało. Czekaliśmy tylko (!!!) 3 godziny w poczekalni. Lekarz załatwił nas w 5 minut. Obejrzał, stwierdził, że szyć nie trzeba. Przemyli, założyli opatrunek i tyle. A i wypisali skierowanie na jutro do przychodni. Na moje pytanie “po co”, lekarz stwierdził “a tak, żeby sobie doktorka obejrzała”. Wrrr.
Patryk czuje się dobrze. Zjadł kolację. Głowa go trochę boli ale tylko tam gdzie ma guza.
Dziękuję za rady i kciuki.

:Boje się: Jaką panią??? Na tym forum mówimy sobie “po imieniu” 😉

Olusia, ale co, chciałaś koniecznie szyć?
Z czekaniem w kolejce na IP w szpitalu zawsze trzeba się liczyć, no chyba, że dziecko ewidentnie cierpi, jak np moja Zosia – przymiażdżyła sobie paluszki w dzwiach, darła się tak, że już od progu brali ją na rentgen, poza wszelką kolejką.
Zalecenie “na jutro” do przychodni też zawsze dają, też mnie to nie dziwi.

ulamisiula Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olusia:A i wypisali skierowanie na jutro do przychodni. Na moje pytanie “po co”, lekarz stwierdził “a tak, żeby sobie doktorka obejrzała”. Wrrr.

Jeśli uznał że z raną jest ok to mógł powiedzieć że jest wszystko wporzadku.A jeśłi coś mu się nie spodobało mógł to też powiedzieć a nie “a tak, żeby sobie doktorka obejrzała”.Czy to jest lalka do oglądania czy dziecko do zbadania.Nie wiem może ja jestem przewrażliwiona.

nelly Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulamisiula:Jeśli uznał że z raną jest ok to mógł powiedzieć że jest wszystko wporzadku.A jeśłi coś mu się nie spodobało mógł to też powiedzieć a nie “a tak, żeby sobie doktorka obejrzała”.Czy to jest lalka do oglądania czy dziecko do zbadania.Nie wiem może ja jestem przewrażliwiona.

hmm,jak H. rozwalil sobie dziaslo tez mielismy isc nastepnego dnia do pediatry, bo roznie bywa i lepiej sprawdzic, co to szkodzi?

olusia Dodane ponad rok temu,

Lekarz mógł przynajmniej wstać z krzesła i przyjrzeć się ranie i guzowi. Popatrzył tylko, nawet nie dotknął głowy. Chyba nie tak bada się dziecko z rozciętą głową :Niepewny:

Następnym razem będę mądrzejsza. To był nasz pierwszy taki poważny wypadek i trochę spanikowałam.

Dodane ponad rok temu,

co do lekarzy w szpitalu tez mialam kiedys problem z odpowiedzia, synek na cos stana podchodzilo ropa i pojechalam do szpitala, lekaz robaczyl rane i powiedzial ze nic nie moze z tym zrobic i tez dal skierowanie. poszlam oczywiscie do lekarza nastepnego dnia a ona sie zdziwila ze przynioslam skierowanie.

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olusia:Popatrzył tylko, nawet nie dotknął głowy. Chyba nie tak bada się dziecko z rozciętą głową :Niepewny:
.

Z kursu udzielania pierwszej pomocy: badając nie dotyka się ran na głowie!

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olusia:Lekarz mógł przynajmniej wstać z krzesła i przyjrzeć się ranie i guzowi. Popatrzył tylko, nawet nie dotknął głowy. Chyba nie tak bada się dziecko z rozciętą głową :Niepewny:

Następnym razem będę mądrzejsza. To był nasz pierwszy taki poważny wypadek i trochę spanikowałam.
Spróbuj Olusiu wybiec w przyszłość – każda rana grozi zakażeniem- niech nie daj boże coś by paprać się zaczęło i wtedy stres co za bakteria szpitalna mogła wleźć – a szpitalne oddziały ratunkowe są niezłym źródłem wielu paskudnych syfów

olusia Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny ale mi nie o to chodziło, żeby lekarz pchał swoje paluchy i dotykał rany. Chodziło o podejście lakarza. Nawet nie wstał i nie spojrzał, siedział na krześle i stukał coś w komputerze. Żeby było jasne. Patryk dość wysoki i lekarz z pewnością rany nawet nie widział.
W mojej ocenie, zwyczajnie nas zlał.

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olusia:Dziewczyny ale mi nie o to chodziło, żeby lekarz pchał swoje paluchy i dotykał rany. Chodziło o podejście lakarza. Nawet nie wstał i nie spojrzał, siedział na krześle i stukał coś w komputerze. Żeby było jasne. Patryk dość wysoki i lekarz z pewnością rany nawet nie widział.
W mojej ocenie, zwyczajnie nas zlał.

Ale przecież napisałaś, że przemyli i założyli opatrunek…

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulamisiula:Jeśli uznał że z raną jest ok to mógł powiedzieć że jest wszystko wporzadku.A jeśłi coś mu się nie spodobało mógł to też powiedzieć a nie “a tak, żeby sobie doktorka obejrzała”.Czy to jest lalka do oglądania czy dziecko do zbadania.Nie wiem może ja jestem przewrażliwiona.

Rana może np. zacząć ropieć.

Skoro lekarz widział, że kobieta przyjechała do szpitala, a nie potrzeba było interwencji chirurgicznej to znaczy, że prawdopodobnie sama nie potrafi ocenić sytuacji – no to wysłał ją do kontroli. I już.

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olusia:Dziewczyny ale mi nie o to chodziło, żeby lekarz pchał swoje paluchy i dotykał rany. Chodziło o podejście lakarza. Nawet nie wstał i nie spojrzał, siedział na krześle i stukał coś w komputerze. Żeby było jasne. Patryk dość wysoki i lekarz z pewnością rany nawet nie widział.
W mojej ocenie, zwyczajnie nas zlał.

Może ja na to patrzę inaczej, bo mój ojciec jest lekarzem. Wprawdzie radiologiem, ale czasem trafia mu się też dyżur na izbie przyjęć. I to jest naprawdę wyrobnicza praca.
To nie komfort przychodni, gdzie na każdego pacjęta jest ileś tam minut, a jak któryś wyjdzie wcześniej to można kawę wypić. To kocioł, a jeszcze trzeba być psychicznie przygotowanym, że coś się może zdarzyć i trzeba być w pełnej gotowości… Więc się odpoczywa przy “lżejszych przypadkach”.

koleta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:Może ja na to patrzę inaczej, bo mój ojciec jest lekarzem. Wprawdzie radiologiem, ale czasem trafia mu się też dyżur na izbie przyjęć. I to jest naprawdę wyrobnicza praca.
To nie komfort przychodni, gdzie na każdego pacjęta jest ileś tam minut, a jak któryś wyjdzie wcześniej to można kawę wypić. To kocioł, a jeszcze trzeba być psychicznie przygotowanym, że coś się może zdarzyć i trzeba być w pełnej gotowości… Więc się odpoczywa przy “lżejszych przypadkach”.

Kurczak to nie tłumaczy podejścia tego “lekarza”
Pisałaś o kursie PP – więc zapewne wiesz, że przy urazach głowy trzeba wziąć pod uwagę wstrząśnienie mózgu.

Trzy lata temu sama miałam rozciętą głowę ( mój pech, że uderzyłam głową o kant drzwiczek w łazience). Pojechałam na pogotowie – pierwsze co to lekarz obejrzał ranę, pielęgniarka ją przemyła, a następnie miałam zrobione prześwietlenie. Trzy szwy i zalecenie by na drugi dzień podejść do swojego lekarza( jeśli potrzebuję zwolnienie lekarskie), a za 4 dni na zdjęcie szwów.
Dopiszę tylko, że miałam niewiele większą rankę, niż syn Olusi.

olusia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:Ale przecież napisałaś, że przemyli i założyli opatrunek…Tak, pielęgniarka. Mam wrażenie, że lekarz nas poprostu zlał.

Ale w sumie nie o tym wątek 😉

Ranka się ładnie goi, głowa nie boli. Guz też pomalutku schodzi. Więc po sprawie.

koleta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olusia:Tak, pielęgniarka. Mam wrażenie, że lekarz nas poprostu zlał.

Ale w sumie nie o tym wątek 😉

Ranka się ładnie goi, głowa nie boli. Guz też pomalutku schodzi. Więc po sprawie.

Najważniejsze, że jest do przodu 🙂
Dużo zdróweczka dla Patryka.

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez koleta:Kurczak to nie tłumaczy podejścia tego “lekarza”
Pisałaś o kursie PP – więc zapewne wiesz, że przy urazach głowy trzeba wziąć pod uwagę wstrząśnienie mózgu.

Trzy lata temu sama miałam rozciętą głowę ( mój pech, że uderzyłam głową o kant drzwiczek w łazience). Pojechałam na pogotowie – pierwsze co to lekarz obejrzał ranę, pielęgniarka ją przemyła, a następnie miałam zrobione prześwietlenie.

Tyle że dziecku trzeba by zrobić tomografię a nie prześwietlenie. I najprawdopodobniej trzeba by je do badania UŚPIĆ. Oczywiście jak jest wypadek, duże obrażenia itd… to jest to uzasadnione. Ale przy guzie :Hmmm…:? Jak dziecko dobrze się czuje, nie wymiotuje :Hmmm…: Ja bym swojego nie dała. Lekarze też nie rekomendują (no chyba że prywatny gabinez z tomografem – wtedy full service)
Poza tym dorosły upada z większej wysokości, pchany większą masą – przy upadku prawdopodobieństwo wstrząsu mózgu jest dużo większe niż u dziecka.

Znasz odpowiedź na pytanie: rozcięta głowa?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

STRATA DZIECKA
Żle oceniana , ból po stracie;(
Witam, mam 17 lat. Tak 17. Jeszcze niedawno byłam w ciązy , mozecie nie wierzyc ale naprawde bardzo sie ucieszyłam gdy tylko zrobiłam test. zaczęłam kupowac ubranka oszalalam na punkcie
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Luteina - proszę o odpowiedź
DZIEWCZYNY,DAJCIE ZNAĆ DO KTÓREGO TYGODNIA CIĄŻY BRAŁYŚCIE LUTEINĘ.POZDRAWIAM.
Czytaj dalej