rozczarowana wrześniówka

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #23508

    ciapa

    Właśnie wróciłam z wizyty u gina. Miałam nadzieje na małe rozwarcie lub przynajmniej skróconą szyjkę, że przynajmniej na to nadadzą sie moje skurcze – a ty nic. Lekarka powiedziała mi że tu jeszcze co najmniej 3 tygodnie nic sie nie będzie działa, że pewnie przenosze po terminie. Mój pseudo opuszczony brzuch to wytwór mojej wyobraźni. Chce zauwazyć że według USG mam termin na 3, a tu jak widać 11 będzie za wcześnie dla mojego leniwego Maluszka.
    Ja nie chce rodzić wcześniej ale moim zdaniem nie ma nic gorszego niż nosić dzidziusia jeszcze długo po termine, a już wywoływania porodu to sie panicznie boje. Poza tym w październiku z powrotem do szkoły (oddalonej o 80 km).
    Wydaje mi sie że w ciązy jestem od zawsze i taka zazdroszcze już tym dziewczynom, które są już po wszystkim, zobaczycie że to ja będę zamykać liste wrześniówek :(.

    Kaska i Mikołaj (11.09)

    #319326

    magdzik

    Re: rozczarowana wrześniówka

    daj syneczkowi nacieszyc się byciem wewnątrz Ciebie! Sama także przeżywasz ostatnie dni jako jedosc…. postaraj się w tym wszystkim szukac pozytywów!
    Wszystko bedzie dobrze, a w ciąży nie jest się całe życie!

    Pozdrawiamy,

    Magda, Rafał i Albercik (7.09.03)



    #319327

    effcia

    Re: rozczarowana wrześniówka

    hi hi, faktycznie, wyjatkowo srednio jest sie przeterminowac:-) moj synus powinien byl sie urodzic tydzien temu, a tymczasem radosnie rozpoczelismy 42. tydzien:-) i czekamy…….
    duzo spokoju zycze!

    Effcia z FRANUŚKIEM uparciuszkiem, co nie chce wyjsc z brzuszka (11.08.03)

    #319328

    lunea

    Re: rozczarowana wrześniówka

    Oj, listę wrześniówek to ja będę zamykać 🙂
    Niestety taki już nasz los: musimy cierpliwie czekać aż dzieciaczki zechcą wyjść (i pomyśleć, ze inne mamy walczą o każdy dzień dziecka w brzuszku, zeby było jak najbardziej rozwinięte…)
    Życzę cierpliwości!

    lunea i dzidzia (30.09)

    #319329

    honey1

    te same nadzieje i rozczarowani

    Mialam dokladnie tak samo. Takie same nadzieje gdy szlam na wizyte i takie samo rozczarowanie gdy okazalo sie ze 0 rozwarcia. Ale moja lekarka powiedziala mi, ze nie mozna powiedziec kiedy bede rodzic i praktycznie moze to byc rowniez w kazdej chwili. Raz miala taka pacjetke, ktora miala 0 rozwarcia a za 3 godziny juz rodzila. Tak wiec nie martw sie i zyj, tak jak ja, nadzieja, ze moze jednak uda sie wczesniej ;-))))))))))).
    Pozdrawiam,

    honey + pszczółka (płci męskiej) Sven 03.09.2003

    #319330

    orlika

    Re: rozczarowana wrześniówka

    W położnictwie nie ma reguł! Ja miałam rodzić już miesiąc temu, dwa razy leżałam w szpitalu na magnezie, wszyscy wróżyli mi rychły poród, więc siedziałam w domu jak kura na grzędzie czekając rozwiązania.Teraz już jestem po terminie i nic się nie dzieje, 0 rozwarcia,nic kompletnie! Żaluję tylko,że nie pojechałam nigdzie na wakacje w lipcu, np. nad morze….

    Or&Patryczek 15-08-2003



    #319331

    ava131

    Re: rozczarowana wrześniówka

    Nie martw sie tak, bo az mi sie serce kraje jak czytam Twojego posta. Zobaczysz ze nie bedzie tak zle i jeszcze bedziesz sie z tego wszystkiego smiac!
    Mysle ze wszystkie – lub wiekszosc mamy juz dosc chodzenia z brzucholkami, kazda z nas chcialaby tulic swoje malenstwo 🙂
    Wytrzymaj jeszcze troszke to naprawde juz niedlugo!
    A wywolywanie nie jest wcale takie straszne – ile ludzi tyle przypadkow. Moja znajoma miala np termin na 15 sierpnia i miala porod wywolywany i wspaniale go wspomina. Dziecko zdrowiutkie, a porod trwal tylko 2 godzinki!
    Tak ze glowka do gory! i mysl pozytywnie!
    Trzymaj sie!

    Ania i Natalka 26.09.03

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close