Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

Ponieważ wątek Edysi został zamknięty, i nie mogłam tam wyslać swojego komentarza, robię to w osobnym watku, bo cała sprawa mocno mnie poruszyła. Sprawa tej ostrej wymiany zdań do jakiej doszło.
Ech, dziewczyny,,, szkoda. Rozczarowałyście. Niestety “klasa” tej dyskusji, a raczej je brak, nasuwa mi pewne porównanie. To troche jak z tymi mniejszościami, np. seksualnymi, które walcząc z nietolerancją heteroseksualnych, sami z końcu dopuszczają się nietolerancji wobec tych którzy są od nich odmienni. Smok zjada swój własny ogon.Szkoda. Nieładnie potraktowałyście Edysię. Skompromitowałyście ją, wyśmiałyście “na forum”, rozebrałyście do naga i z niej kpiłyście. Dziewczyny, tak sie nie robi. Kurcze, myślałam że to forum ma klasę, że są tu same świetne, światłe babki, na poziomie, że jesteśmy sobie życzliwe, ze jeśli się z sobą nie zgadzamy to uwagi czynimy z klasą, delikatnie, tak żeby zbytnio nie dotknąć. Ze to forum jest taką oazą, nie dociera tu agresja słowa i możemy czuć sie ze soba bezpiecznie.
Edysia nie zrobiła nic złego. W swojej naiwności i prostoduszności chciała się z Wami podzielić swoją obserwacją, obawami. Często uprawia się taki rodzaj “dzielenia się” emocjami tu na forum. Jeśli komuś tego typu posty wydają się niepotrzebne, głupie, powstające z egocentrycznych pobudek, apeluję – nie odpowadajcie na nie, ignorujce. Bo ja odnoszę przykre wrażenie, że same wzięłyście udział w tej całej “aferze” aby dać upust własnym frustracjom i dowartościowac się, jako te mądrzejsze od Edysi, bardziej rozsądne i tolerancyjne dla innych, nieznanych sobie ludzi. Zganiłyście, zrugałyście dziewczynę za to, że nie znając sąsiadki oczerniła ją. Niestety, w moim odczuciu wiele z Was zachowało się identycznie wobec Edysi. Czy można powiedzieć, że znacie intencje dziewczyny, nie znając jej osobiście? Eeechh..Szkoda gadać.
Co do innych napastliwości ( och nie przebieracie w slowach i potraficie być okrutne – ten rodzaj przekąsu, żartobliwej ale jakze jadowitej złośliwości – brrr, włos sie jeży). Nie powinniście wypowiadać sie na temat Edysiowych zdolności psychologicznych. Nie wiecie jaki potencjał terapetyczny ma dziewczyna. Kto wie, czasem pozory mylą.. Wiele z nas też zapewne wielką fachowościa w swoich zawodach nie grzeszy, więc.. po co te uszczypliwości?
Z kolei : dyslekcja. Wiele Was wykpiło ją, dodatkowo zarzucając takim osobom że to be, że to fe tak “byczyć” na forum, ze to zwykłe niechlujstwo, ze wystarczy przeczytać raz jeszcze,w wordzie sprawdzić. Ten kto to pisał nie zna tematu, więc niech się nie wypowiada. Przykro mi, ale znam to z autopsi i sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Owszem można sprawdzić w wordzie byki, ale ja przepraszam, drogie panie, czy to jest jakieś sympozjum naukowe, czy my piszemy tutaj jakieś listy miłosne, albo dyktando? Na litość boska, orędowniczki tolerancji, WIĘCEJ TOLERANCJI, proszę!
Teraz będę bała sie pisać na forum aby przypakiem nie osunął mi się palec z klawisza, i byka nie trzasnąć bo aż Strach, zlinczują mnie tu niektóre z koleżanek, niehybnie.
Szkoda.
To niepozbawia mnie jednakowoż sympatii do wielu z tych koleżanek forumowych do których adresuję mojego posta.
Tyle tylko że mi przykro. Trochę.
Na razie.( a teraz zamiast iść już spać, iść do dzieci, szybko sprawdzę mój tekst i pousuwam błędy, zeby nie było)
P.S Nie wiem czemu, ale musiałam to wszystko napisać. Tacy jak ja, zwykle bierni obserwatorzy, czasem też muszą powiedzieć co im leży na wątrobie.
P.S tylko błagam, nie chcę żadnych kłótni, kolejnych dyskusji na 250 postów i odpierania ataków( jak to było w przypadku Edysi). Ja nikogo nie atakuję, zaznaczam kategorycznie;) Prosze sie nie obrażać i nie wieszać na mnie psów. Uwieszone mnie ząbkujące bliźniaki to i tak duży problem. Dziękuję. Do widzenia:)

Michasia i Dobrusia ( 18.V.2004 )

45 odpowiedzi na pytanie: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

kata Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiow

nic dodać nic ująć

też mam nadzieję że nie wyniknie z tego kolejna burza

pozdrawiam i buźki dla dziewczyn


mój kudłaty skarbek

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

Na całe szczęście ów wątek został zamknięty. Szkoda, że znowu go poruszasz 🙁
Droga Apolosiu, takie klocki wyniknęły z tej dyskusji, bo baby (nie wszystkie oczywiście) to krwiopijcze pijawy są. I fajnie jest dowalić, wyśmiać, pokazać swoją wyższość. Niech no tylko ofiara się znajdzie.

Tamten wątek to żenada, ale nie ma się co rozczarowywać – to jest forum internetowe – każdy pisze co chce.

Ja tam już dawno przestałam się dziwować czemukolwiek tutaj 🙂

PS. Ja mam jednego ząbkującego i nie wyrabiam już :((( Dlatego szacuneczek dla Ciebie 🙂


Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

sat-anka Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

OOOOOOO tak, ja również prześledziłam cały wątek, pozostałam bierna z podobnych powodów co Ty. Nie ma sensu licytować się kto jest bardziej tolerancyjny, kto mniej.
W przypadku zaniedbywania dzieci ja jestem w 100% nietolerancyjna. Zatrwożyła mnie dyskusja dot. nakładania dzieciom czapek…. wcale się nie dziwie, że póżniej co drugie ma zapalenie płuc ….. ale nic już nie mówie, bo nie ma sensu.
Jeśli chodzi o dyslekcję, ręce opadają.
Dziewczyna przyznała, że ma, Jej prawo, a jeśli ktoś tego nie rozumie i się czepia to jest to dla mnie wyrażna oznaka ograniczenia horyzontów (rekompensata własnej słabości na polu”naukowym”?).
pozdrawiam wszystkie forumowe mamusie tolerancyjne i “tolerancyjne”

sat_anka i Weronika 17.08.04

annak26 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiow

Ja przeczytalam pare pierwszych wypowiedzi tamtego watku i juz wiecej na niego nei wchodzilam, bo nie mialo to sensu. podpisalam sie tylko pod jedna wypowiedzia i.. no wlasnie. Tak jakbym czula czym to sie skonczy. Ale przeczytam go dzis wieczorem z czystej ciekawosci. A swoja droga Apolosiu slicznie wygladacie jako rodzinka. To przede wszystkim chcialam powiedziec!!!

Nasza Rodzinka

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

Ja tam “wale byki” bo mnie to “ryba” co ktos mysli na ten temat ;))) Jesli ktos jest taki zniesmaczony “bykami” lub ogolnie moja osoba to zawsze moze nie czytac co pisze i basta ;))))))))) a jak chce sie czepiac to moze psiego ogona , bo ja nie posiadam owego …. chociaz niektorym sie wydaje i mylnie uwazaja , ze ……… ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Edysia nie powinna sie przejmowac tymi postami !!! Zawsze jest taki sam schemat na forum jesli chodzi o dyskusje .N ajpierw teksty i uszczypliwosci czesto zartobliwie 🙂 , pozniej wymiana zdan , nastepnie jak nie ma sie racji to zamiast sie przyznac do tego to zwala sie na zla umiejetnosc czytania 😉 , pozniej wypatrzec trzeba bledy …bo krew juz zalewa i nie mozna nic wymyslec madrego aby dowalic do ognia ;))))) Zawsze tak jest ;)))))))) Zawsze ;)))))) !!!
Zachowania dziewczyn przypomina czasami takie dewotki spod kosciola ;)))))) Same sie wybielily ale innych to w blocie wyciorac at co przeciez to po Bozemu ;))))))))
Dobrze ze ja nie wierzaca jestem ;))))))

Pozdrawiam !!!

Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

W odpowiedzi na:


rozebrałyście do naga i z niej kpiłyście


no sama popatrz Apalosiu – to już są 2 obnażone na tym forum:) ja i Edysia:)
Tylko, że ja rozebrałam sie sama, a ją obnażono na siłe, wbrew woli…
ale paradox
a tak poważnie – normalne, ze ile Pań, tyle zdań, ale trochę tolerancji i kultury dyskusji nie zaszkodzi:)

🙂


VICHY i LA ROCHE POSAY

Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

Tamtego posta po raz pierwszy przeczytałam jak jeszcze nie było komentarzy, a wróciłam do niego dopiero dzisiaj po przeczytaniu Twojego i z przykrością muszę przyznać, że jestem zszokowana i mocno zniesmaczona przebiegiem tej dyskusji…
Widzę, że wiele dziewczyn z przyjemnością pojechało sobie po autorce…
A jedna wypowiedź to już całkiem mnie powaliła:

W odpowiedzi na:


Ale trzeba przyznać, że juz dawno nie było takiego sporu – podniosła się temperatura na forum, coś się dzieje 😉 Raz na jakiś czas aferka musi być 😉


Dziewczyny! Co się z Wami dzieje?
Nie powiem, żeby podobał mi się sposób w jaki Edysia napisała swojego posta – pewne rzeczy można było pominąć, ale tego co niektóre z Was wypisywały później w swoich postach normalnie nie dało się czytać! Edysia “pojechała” po sąsiadce, a Wy po niej zachowując się podobnie!

Ehhh… Szkoda gadać!
Jak już kiedyś pisałam, to smutne że atmosfera na forum psuje się przez takie afery

Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

[Zobacz stronę]

kzaremba Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

Obawiam się że dyskusja i tak będzie- może to leży w babskiej naturze- takie wzajemne osądzanie, pseudofilozoficzne wywody, mówienie “ona to tak i tak” a ja “tak i tak”. Niestety ale ja też mam ochotę wtrącić przysłowiowe trzy grosze a może nawet mniej:
” Kto pierwszy jest bez grzechu niech rzuci kamień” . Każdy może wyrazić swoje zdanie , ale nie nam osądzać innych. To bardzo krucha i subtelna granica – między wyrażaniem sowjego zdania a osądzaniem . I chyba z tego powodu te kłótnie……….

Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

asik71 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

Dobrze to ujęłaś. Podzielam Twoje zdanie.


Asia i Juleczka (13.08.2004)

k8-77 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

ja sie w ogole nie wypowiedzialam w tamtej dyskusji (jesli mozna TO nazwac dyskusja), bo byla zenujaca. bez wzgledu na moja opinie dotyczaca calej sprawy.
nie przebrnelam przez caly watek, ale jedna z dziewczyn trafnie napisala, ze w tego typu “dyskusjach” zauwazayc mozna pewien schemat. i – niestety – ja sie z tym zgadzam. przykre, ze w sumie nie jestem tu dlugo, a prawie zawsze udaje mi sie przewidziec, co ktos napisze i jak.
juz kiedys tam zalozylam, ze programowo nie bede w czyms takim brala udzialu.
pozdrawiam

k8 i Adaś 30.04.04

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

Hej Apolosiu !
Zgadzam się z Tobą w 100 %…i dlatego właśnie nie biorę nigdy udziału w tego typu “dyskusjach”…

pozdrawiam serdecznie


Aga i Dominika 5.XII 2001

fr-ania Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiow

Popieram, ta dyskusja przybrała żenujący obrót. Też mi było przykro czytając tamte odpowiedzi 🙁

Chylę czoło przed mamą ząbkujących bliźniaczek 🙂
U mnie jest jeden, a chwilami już wysiadam.

Ania + Szymek (6 miesięcy)

siebaska Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiow

Ja tylko napisze, że sama miałam zamiar cos takiego napisac. Staram sie nie wypowiadać w takiego typu dyskusjach nie zależnie od moich poglądów na dany temat. Oprócz schematycznego przebiegu takich dyskusji mozna jeszcze zauważyć że biora w nich udział mniej więcej te same osoby. ….
Kto tu nie ma co z czasem robić?
Nie które osoby z tamtej dyskusji bardzo mocno mnie rozczarowało.
Z powodu takich własnie sytuacji czasem wole profilaktycznie nie napisać o pewnych szczegółlach, nie z obawy o krytykę, bo to mnie mało interesuje, ale z powodu nie potrzebnych zgrzytów.
Pozdrawiam
Monik i Kasia (21.12.2004)

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

Krzemianko, dla Ciebie też szacuneczek:-)
za to co tu napisałaś i za zmagania z przebijającym zębem:-)
i za wiele innych rzeczy też.. ale nie będę pisać jakich, bo mnie tu posądzą zaraz o kumoterstwo, lizustwo itp:-)

Beata&Patryk(03.03.03)

martyna80 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

uważam że rozgrzałaś temat na nowo !!!!

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

odpisując w tym wątku robisz to samo.

Beata&Patryk(03.03.03)

lenka Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

A co najśmieszniejsze to to że osoby które brały w tym udział teraz wypowiadają się w tym wątku żenada!!!

Lenka i Kubuś 20 lipca 2004

Dodane ponad rok temu,

a pozniej dziwne ze niektore dzieci sa niewychowane

witam, ja tez przez przypadek zob.tamten post i tylko zerknelam na kilka odp. i zwatpilam. Az czlowiekowi sie glupio zrobilo, to byl poprostu jakis kuriozum.
Osobiscie tak rzadko mam czas usiasc do forum, wiec kompletnie nie rozumiem jak inne mamy znajduja czas zeby bawic sie w taka uszczypliwosc. Edysia opisala cos co jej lezalo na sercu(wiadomo ujela to tak co niektorych moglo jakos ruszyc 🙂 😉 ale po co taka dyspota na ten temat). Przeciez nie miala szczegolnie nic zlego na mysli i na szczescie zwraca uwage co sie dzieje wokol niej. Moze kiedys zapobiegnie jakiejs krzywdzie dziecka. Roznie bywa. A znieczulica jest straszna i dotknie kiedys nas wszystkich. Ja osobiscie boje sie ze kiedys w dzien na oczach ludzi moze ktos robic krzywde mojemu dziecku a nikt nie pomoze bo >>>>…….Zreszta to juz odrebny temat.
Moim zdaniem post Edysi byl dla wiekszosci ludzi raczej przejrzysty. Ja sama mam czesto kontrowersyjne zdanie lub jestem zbyt szczera ale jak komus nie pasuje to trudno. Umiem wyslychac krytyki ale “madrej” to ma sens ale “obelstwa i kretynizm” ciezko znosze wiec na miejscu Edysi cokiektore KOBITY (specjalnie napisane :)hehe ze wogole ktos zwraca uwage na bledy,tak sie nie ocenia ludzi(tak na marginesie))potraktowalabym jak sie nalezy, chociaz moze faktycznie nie warto byloby tracic czas.
Tu wypowiedzilam sie dlatego ze moze post Apolosi uswiadomi niektore mamy, ze dzieci ucza sie od nich. A pozniej spotykamy na ulicy przeklinajace, bijace,zachowujace sie bez szacunku dzieci.
Och pewnie co bardziej uszczypliwe powiedza czy nie bylo mi szkoda czasu na ta wypowiedz skoro mam tak malo wolnych chwil. Wiec mowie szczerze _troche tak,
jednakze osobiscie prowadze “swoj maly program antyznieczulicowy itp.”wiec nie moglam sie opanowac zeby czegos nie napisac.
Pozdrawiamy Monika & Piotr i nasza

cudoGwiazdeczka Lili 25.03.04

dorota27 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

racja…godne pozalowania…naskoczyly na dziewczyne jakby napisalla cos obrzydliwego…
i malo tego ..ona po prostu w dobrej wierze opisala sytuacje tej dziewczyny..nie wiem nawet czy ja oczernila…a to co zrobily baby z nia na forum..to ohydne..
wstyd..
ale taka uroda forum..wchodza rozne typy..i sie madrza..

claudia..ur.29maja2003;)))

mk1 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

Apolosia brawo wyjełas mi to z ust! Zgadzam się z toba w 100%. POdpisuje sie pod tym co napisałś pozdrawiam

Magda i Oleńka 20.10.2003

apolosia Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

I wcale nie uważam że to coś złego, jeśli zrobiłam to w dobrej wierze. Mało tego, ja nie rozgrzałam TEGO tematu na nowo, ale zupełnie inną sprawę rozgrzałam, mianowicie hipokryzji i agresji która wynikła przy okazji postu bogu ducha winnej Edysi. Ujawniła się ona tam jedynie. Ja nawet nie pamiętam, ( bo nie koncetrowałam się na tym) co kto tam napisał. Mnie, kto był autorem tych niejednokrotnie mocno jadowitych postów, przyznam, zupełnie nie interesuje. Jeśli ktoś uderza w stół nożyce się odzywają. Myslę, że nie należy milczeć jeśli dojrzy się znamiona jakieś zbiorowej agresji, czerpania satysafakcji z tego że się z kogoś szydzi i ośmiesza. Mam taki naturalny odruch serca, że potrzebuję stanąć w obronie ‘słabszego’. Nie chodziło mi o ten wątek, ale w ogóle, generalnie o to byśmy się tu na forum bardziej szanowały. Nie chcę moralizować, choć pewnie ktoś mi to tutaj zarzuci, bo nie czuję się od nikogo lepsza, ani mądrzejsza. Pozdrawiam i prosze o odrobinę życzliwości. Dziękuję za nią wielu mamom niżej i wyżej podpisanym.

Michasia i Dobrusia ( 18.V.2004 )

kulki Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

Szkoda, że brakowało Wam odwagi? nie zdążyłyście? bronić Edysi w tamtym wątku…
Mogła się tam poczuć trochę osamotniona…

Kinga i Łucyjka (już tylko 1 dzień do roczku!)

mk1 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

Moim zdniem kulki to nie jest kwestia odwagi tylko poziomu. Zreszta jaki sens miała ta “pyskówka” ? Chodziło chyba tylko i wyłacznie o prowokacje. Ciesze się że ktos nareszcie zwrócił uwagę na to co sie czasami dzieje na tym forum i miał odwagę o tym napisać. Bo jak ktos napisał wolność słowa wolnością słowa ale troche kultury, tolerancji i dobrego smaku nie zaszkodzi.

Magda i Oleńka 20.10.2003

kata Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiow

po prostu nie chciały już przedłużać tej bezsensownej dyskusji, ja zwątpiłam jak znowu wątek był w górze….akurat to ty go podciągnęłaś, jakby mało jeszcze było tych analiz, rozbierania na cześci itp

aż mam ochotę się stąd wynieść i nie przychodzić więcej na kiedy dziecko już jest

pozdrawiam


mój kudłaty skarbek

ellenka25 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiow

Apolusiu, niestety, takie afero -wyzwiskowe dyskusje na forum zdarzają się od dawna ;-(( i nic na to nie poradzimy, zawsze znajdą się osoby które lubią się kłócić i muszą mieć ostatnie zdanie ;-)) [nie mam na mysli nikogo konkretnego]
taka uroda tego forum
pozdrawiam

Ola z Natalią- 2.06.2003

ellenka25 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiow

Kata, nie martw się na jednolatkach jeszcze [odpukać….] nie było afery ;-)) zostało Ci 5 miesięcy 😉

Ola z Natalią- 2.06.2003

martyna80 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

nie napisałam tego w złej wierze tylko aby na nowo nie rozgorzała beznadziejna i niekulturalna dyskusja !!!!

pozdrawiam

kulki Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiow

nie no, oczywiście, to wszystko moja wina…..

Kinga i Łucyjka (już tylko 1 dzień do roczku!)

apolosia Dodane ponad rok temu,

Gwoli zakończenia tematu

Dziewczyny. Postanowiłam jeszcze, mając nadzieję że wątek powoli bedzie przesuwał się ruchem jednostajnie przyspieszonym w dół i pogrążał w niebycie, poruszyć jedną kwestię. Nie napisałam tego wcześniej, bo nie wydawało mi się to istotne, ale być może jednak warto.
Uwazam że w całej tej sprawie nie chodzi o to, co tak naprawde myśli się o Edysiowej historii, czy się ją rozumie czy nie, popiera czy też gani. Istotny był sposób w jaki wyrażano swój odmienny punkt widzenia. Tylko tyle, Chodziło o poziom dyskusji “w ogóle”, generalnie, obojętnie na jaki temat by nie przebiegała.
Dlatego ja nie ustosunkowałam się do tego postu o “latawicy” i jej dziecku, które najprawdopodbniej – jak sądzi Edysia – jest zaniedbywane i poniewierane. Ja nie bronie tutaj Edysi, jako tej która opisała w szlachetnym odruchu serca mrożącą krew w żyłach historię o dramacie dziecka a tłum nieczułych, wyrachowanych, podłych matek opluwało ją z wynaturzoną satysfakcją. To zupełnie nie tak, kompletnie. Być może myślę o Edysiowym poście niezbyt entuzjastycznie, może również( jak wiele mam) uważam że najprawdopodobniej wyolbrzymiła problem kosztem jakies tam rozrywkowej młodej dziewczyny, która tak naprawdę bardzo kocha swoje maleństwo i życie by za nie oddała. Tak naprawdę to sa czyste spekulacje, w które nie nam wnikać, nic tu po nas, na tym forum, w tej sprawie. Nie obchodzi mnie to, bo to sa czyste insynuacje. I dlatego nie wypowiedziałam się w kwestii całej sprawy, nie wdałam w – moim zdaniem – bezproduktywną dyskusję jak należy ubierać dziecko na mroźny dzień, czy brytyjczycy w tej sprawie mają rację, czy wychodzenie na spacer w pierwszym tygodniu po narodzinach dziecka jest dla niego zabójcze, co dziecko na to gdy rodzice bawią się przy głośnej muzyce itp.
Zgadzam się, każdy żyje jak chce, jestem całą soba za tym. I również, podejrzewam że rzeczona “nieodpowidzialna” bohaterka postu tak naprawdę kocha swoje dziecko a – jeśli jeszcze nie teraz – to z pewnością nauczy się kochać dojrzale z czasem i troszczyć o nie najlepiej jak będzie potrafiła.Mimo to nie znamy przecież tej dziewczyny, nie wiemy nawet czy w ogóle istnieje, jest tutaj tylko papierową postacią. Wrzućmy więc na luz.
I to już wszystko, zamykam się w tej sprawie, nic tu po mnie. Z nikim nie chciała wejść na droge konfliktu, nikomu w paradę. Powiedziałam co wiedziałam, mam nadzieję że może na coś się przydałam. Pozdrawiam i życże nam już tylko sympatycznych, konstruktywnych dyskusji.

Michasia i Dobrusia ( 18.V.2004 )

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

Ojejku, zarumienilam sie az 🙂
Moze na privie podzielisz sie ze mna tym szacuneczkiem? 😉


Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

sat-anka Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiow

nie, wcale;)

sat_anka i Weronika 17.08.04

kata Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiow

nic takiego nie powiedziałam, ale można było dać juz spokój skoro wątek był na drugiej stronie

pozdrawiam i wszystkiego najlepszego dla Łucyjki Roczniaczki


mój kudłaty skarbek

redford Dodane ponad rok temu,

Re: Gwoli zakończenia tematu

O, widzisz Apolosiu. I teraz się w końcu wypowiem, bo napisałaś w tym konkretnym poście wszystko to, co ja czułam i myślałam przeczytawszy całą tę dyskusję.

W odpowiedzi na:


Uwazam że w całej tej sprawie nie chodzi o to, co tak naprawde myśli się o Edysiowej historii, czy się ją rozumie czy nie, popiera czy też gani. Istotny był sposób w jaki wyrażano swój odmienny punkt widzenia. Tylko tyle, Chodziło o poziom dyskusji “w ogóle”, generalnie, obojętnie na jaki temat by nie przebiegała


Najbardziej poruszyło mnie to, że jak najgorsze świadectwo wystawiły sobie osoby, które wydawały mi się światłe i skore do zażegnywania wręcz konfliktów i szukania lepszej strony każdej sytuacji, a nie jątrzenia i kpiąco-ironiczno-złośliwym tonem zrównywania człowieka z poziomem podłogi. Czy czują się po tym lepiej? Cóż…


Kasia i Maciek 25.04.2003

kata Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiow

kochana 4 , mam jeszcze czerwcówki na szczescie, bo np. na oczekujących tez niedawno wywołałam burzę w sprawie cc na życzenie

a nwet 3,5 miesiąca, ot co


mój kudłaty skarbek

betusia Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

Prawda, zaczęłam odwiedzać forum na “starających się”, było super radziłyśmy sobie wzajemnie,nawiązywały się przyjaźnie, później były “oczekujące” tak samo – dużo fajnych wspomnień, a teraz mój maluszek za dwa dni kończy 7m-c, a Ja na forum jestem może 4 raz. Dlaczego? ponieważ nie ma tu tej atmosfery jaka była wcześniej. DZiewczyny zamiast miłych słów otuchy są niesympatyczne. Kiedyś spytałam się o jakąś rzecz, na samym początku po porodzie i dostałam pouczenie, tak jakbym przestępstwo popełniła. Nie było to miłe, dlaczego już nic nie ciągnie mnie do tego forum. Kiedyś była to pierwsza rzecz jaką robiłam w wolnej chwili, a dzisiaj jest wynikiem nudy.

Pozdrawiam Cię była “czerwcóweczko”, malutkie są śliczne. Betsi

Betsi & Damianek

kulki Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiow

Dziękujemy za życzenia :)))

Tylko jeszcze wyjaśnię, że – tak jak teraz – nie mam czasem pojęcia, na której stronie jest wątek. Dostaję odpowiedzi na mój post mailem, klikam tylko na link i odpowiadam. Choć bywa i tak, że po prostu mam ochotę coś dorzucić – a co, nie wolno? 😛
(pytanie retoryczne – znam już Twoje obiekcje)

Pozdrawiamy,

Kinga i Łucyjka (już tylko 1 dzień do roczku!)

kata Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiow

a jeśli tak to dobra, odpuszczam

jasne że wolno ale znasz już mój sposób rozumowania – wątek był na drugiej stronce…..nie przyszło mi do głowy że w ten sposób poruszasz się po forum

no to wszystko jasne

pozdrowionka i miłęgo świętowania


mój kudłaty skarbek

skate130 Dodane ponad rok temu,

jako winna – uczestniczka

apolosiu, przyznaje, że ta dyskusja w watku edysi była niesmaczna i przybrała bardzo kiepski obrót. za wszystkich wypowiadac się nie będe, moge za siebie bo bralam w niej udział. podeszłam do watku zbyt emocjonalnie i poniosły mnie emocje. chyba zupelnie inaczej na wszystko spojrzalam a nie było sensu. paradoksalnie to pytanie w wątku “Czemu tak jest? to bezsensu” okazało sie pytaniem które mozna odnieśc do całej tej dyskusji. Bo była bezsensu. ja juz wiecej się tak nie uniosę i najwyzej wątek pominę. Myślę, że wszyscy wyniosa jakies wnioski z tego i nastepnym razem takiej awantury nie bedzie. A Edysia cóż, tez wyciągnie jakies wnioski z pewnościa dla siebie i nastepnym razem równiez na spokojnie przyjzy się sprawom ja nurtującym. Po czasie przykro mi, że tak to wyglądało i, ze brałam w tym udział. masz rację, że to jakis sposób wyładowywanie swoich emocji i frustracji.
P.S. Przykro mi Edysiu, że brałam udział w ataku na Ciebie. nastepnym razem takie watki spokojnie ominę.

ala25 Dodane ponad rok temu,

Re: Gwoli zakończenia tematu

Mysle, ze niektóre moze lepiej
Forum to dobre miejsce dla osób niedowartosciowanych, niesmiałych, które w zywej rozmowie nie mają za wiele do powiedzenia, albo nie sa tak błyskotliwe jak tu, gdzie mozna sie dłużej zastanowic nad odpowiedzią . A może jako kury domowe chcą zywo uczestniczyc w dyskusjach i ? Wszystko ok. Tylko dlaczego odrazu kogos upokarzac i faktycznie zrównywac z poziomem podłogi, jak to Kasiu ujęłas.
Tylko zastanawia mnie, dlaczego nie wolą spozytkowac swej energii na udzielenie pomocnej odpowiedzi, podzielenie sie swoimi spostrzezeniami, tylko godzinami piszą te pełne jadu rozprawy 🙁

Ja swój czas wolę poświecic na inne sprawy, i sama nie wiem dlaczego wogóle czytam te bzdety 🙁


Ala i Filipek
ur 29.07.2003

ellenka25 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiow

😉 faktycznie ale Katko taka jestes dla mnie czerwcowa ze odliczyłam do czerwca
a u czerwcówek, wiadomo, najcieplej

Ola z Natalią- 2.06.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
usypianie - moja historia
Oj, działo się przez ten rok, działo... postanowiłam opisać, może kogoś podniesie na duchu?... miesiące 1-3: Nadia ciągle płacze, śpi głównie na klatce piersiowej (mojej lub męża), nie da się odłożyć
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Cysta w zatokach???
Dziewczyny kochane, czy ktoras slyszala, miala usuwana cyste z zatok?? Moj maz bedzie mial taki zabieg 24 Lutego. Pelna narkoza, z jednej strony cieszymy sie, ze to cysta, bo pierwsza
Czytaj dalej