Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 46)
  • Autor
    Wpisy
  • #61055

    apolosia

    Ponieważ wątek Edysi został zamknięty, i nie mogłam tam wyslać swojego komentarza, robię to w osobnym watku, bo cała sprawa mocno mnie poruszyła. Sprawa tej ostrej wymiany zdań do jakiej doszło.
    Ech, dziewczyny,,, szkoda. Rozczarowałyście. Niestety “klasa” tej dyskusji, a raczej je brak, nasuwa mi pewne porównanie. To troche jak z tymi mniejszościami, np. seksualnymi, które walcząc z nietolerancją heteroseksualnych, sami z końcu dopuszczają się nietolerancji wobec tych którzy są od nich odmienni. Smok zjada swój własny ogon.Szkoda. Nieładnie potraktowałyście Edysię. Skompromitowałyście ją, wyśmiałyście “na forum”, rozebrałyście do naga i z niej kpiłyście. Dziewczyny, tak sie nie robi. Kurcze, myślałam że to forum ma klasę, że są tu same świetne, światłe babki, na poziomie, że jesteśmy sobie życzliwe, ze jeśli się z sobą nie zgadzamy to uwagi czynimy z klasą, delikatnie, tak żeby zbytnio nie dotknąć. Ze to forum jest taką oazą, nie dociera tu agresja słowa i możemy czuć sie ze soba bezpiecznie.
    Edysia nie zrobiła nic złego. W swojej naiwności i prostoduszności chciała się z Wami podzielić swoją obserwacją, obawami. Często uprawia się taki rodzaj “dzielenia się” emocjami tu na forum. Jeśli komuś tego typu posty wydają się niepotrzebne, głupie, powstające z egocentrycznych pobudek, apeluję – nie odpowadajcie na nie, ignorujce. Bo ja odnoszę przykre wrażenie, że same wzięłyście udział w tej całej “aferze” aby dać upust własnym frustracjom i dowartościowac się, jako te mądrzejsze od Edysi, bardziej rozsądne i tolerancyjne dla innych, nieznanych sobie ludzi. Zganiłyście, zrugałyście dziewczynę za to, że nie znając sąsiadki oczerniła ją. Niestety, w moim odczuciu wiele z Was zachowało się identycznie wobec Edysi. Czy można powiedzieć, że znacie intencje dziewczyny, nie znając jej osobiście? Eeechh..Szkoda gadać.
    Co do innych napastliwości ( och nie przebieracie w slowach i potraficie być okrutne – ten rodzaj przekąsu, żartobliwej ale jakze jadowitej złośliwości – brrr, włos sie jeży). Nie powinniście wypowiadać sie na temat Edysiowych zdolności psychologicznych. Nie wiecie jaki potencjał terapetyczny ma dziewczyna. Kto wie, czasem pozory mylą.. Wiele z nas też zapewne wielką fachowościa w swoich zawodach nie grzeszy, więc.. po co te uszczypliwości?
    Z kolei : dyslekcja. Wiele Was wykpiło ją, dodatkowo zarzucając takim osobom że to be, że to fe tak “byczyć” na forum, ze to zwykłe niechlujstwo, ze wystarczy przeczytać raz jeszcze,w wordzie sprawdzić. Ten kto to pisał nie zna tematu, więc niech się nie wypowiada. Przykro mi, ale znam to z autopsi i sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Owszem można sprawdzić w wordzie byki, ale ja przepraszam, drogie panie, czy to jest jakieś sympozjum naukowe, czy my piszemy tutaj jakieś listy miłosne, albo dyktando? Na litość boska, orędowniczki tolerancji, WIĘCEJ TOLERANCJI, proszę!
    Teraz będę bała sie pisać na forum aby przypakiem nie osunął mi się palec z klawisza, i byka nie trzasnąć bo aż Strach, zlinczują mnie tu niektóre z koleżanek, niehybnie.
    Szkoda.
    To niepozbawia mnie jednakowoż sympatii do wielu z tych koleżanek forumowych do których adresuję mojego posta.
    Tyle tylko że mi przykro. Trochę.
    Na razie.( a teraz zamiast iść już spać, iść do dzieci, szybko sprawdzę mój tekst i pousuwam błędy, zeby nie było)
    P.S Nie wiem czemu, ale musiałam to wszystko napisać. Tacy jak ja, zwykle bierni obserwatorzy, czasem też muszą powiedzieć co im leży na wątrobie.
    P.S tylko błagam, nie chcę żadnych kłótni, kolejnych dyskusji na 250 postów i odpierania ataków( jak to było w przypadku Edysi). Ja nikogo nie atakuję, zaznaczam kategorycznie;) Prosze sie nie obrażać i nie wieszać na mnie psów. Uwieszone mnie ząbkujące bliźniaki to i tak duży problem. Dziękuję. Do widzenia:)

    Michasia i Dobrusia ( 18.V.2004 )

    #778069

    kata

    Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiow

    nic dodać nic ująć

    też mam nadzieję że nie wyniknie z tego kolejna burza

    pozdrawiam i buźki dla dziewczyn


    mój kudłaty skarbek



    #778070

    krzemianka

    Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

    Na całe szczęście ów wątek został zamknięty. Szkoda, że znowu go poruszasz 🙁
    Droga Apolosiu, takie klocki wyniknęły z tej dyskusji, bo baby (nie wszystkie oczywiście) to krwiopijcze pijawy są. I fajnie jest dowalić, wyśmiać, pokazać swoją wyższość. Niech no tylko ofiara się znajdzie.

    Tamten wątek to żenada, ale nie ma się co rozczarowywać – to jest forum internetowe – każdy pisze co chce.

    Ja tam już dawno przestałam się dziwować czemukolwiek tutaj 🙂

    PS. Ja mam jednego ząbkującego i nie wyrabiam już :((( Dlatego szacuneczek dla Ciebie 🙂


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #778071

    sat-anka

    Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

    OOOOOOO tak, ja również prześledziłam cały wątek, pozostałam bierna z podobnych powodów co Ty. Nie ma sensu licytować się kto jest bardziej tolerancyjny, kto mniej.
    W przypadku zaniedbywania dzieci ja jestem w 100% nietolerancyjna. Zatrwożyła mnie dyskusja dot. nakładania dzieciom czapek…. wcale się nie dziwie, że póżniej co drugie ma zapalenie płuc ….. ale nic już nie mówie, bo nie ma sensu.
    Jeśli chodzi o dyslekcję, ręce opadają.
    Dziewczyna przyznała, że ma, Jej prawo, a jeśli ktoś tego nie rozumie i się czepia to jest to dla mnie wyrażna oznaka ograniczenia horyzontów (rekompensata własnej słabości na polu”naukowym”?).
    pozdrawiam wszystkie forumowe mamusie tolerancyjne i “tolerancyjne”

    sat_anka i Weronika 17.08.04

    #778072

    annak26

    Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiow

    Ja przeczytalam pare pierwszych wypowiedzi tamtego watku i juz wiecej na niego nei wchodzilam, bo nie mialo to sensu. podpisalam sie tylko pod jedna wypowiedzia i.. no wlasnie. Tak jakbym czula czym to sie skonczy. Ale przeczytam go dzis wieczorem z czystej ciekawosci. A swoja droga Apolosiu slicznie wygladacie jako rodzinka. To przede wszystkim chcialam powiedziec!!!

    Nasza Rodzinka

    #778073

    anastazja

    Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

    Ja tam “wale byki” bo mnie to “ryba” co ktos mysli na ten temat ;))) Jesli ktos jest taki zniesmaczony “bykami” lub ogolnie moja osoba to zawsze moze nie czytac co pisze i basta ;))))))))) a jak chce sie czepiac to moze psiego ogona , bo ja nie posiadam owego …. chociaz niektorym sie wydaje i mylnie uwazaja , ze ……… ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    Edysia nie powinna sie przejmowac tymi postami !!! Zawsze jest taki sam schemat na forum jesli chodzi o dyskusje .N ajpierw teksty i uszczypliwosci czesto zartobliwie 🙂 , pozniej wymiana zdan , nastepnie jak nie ma sie racji to zamiast sie przyznac do tego to zwala sie na zla umiejetnosc czytania 😉 , pozniej wypatrzec trzeba bledy …bo krew juz zalewa i nie mozna nic wymyslec madrego aby dowalic do ognia ;))))) Zawsze tak jest ;)))))))) Zawsze ;)))))) !!!
    Zachowania dziewczyn przypomina czasami takie dewotki spod kosciola ;)))))) Same sie wybielily ale innych to w blocie wyciorac at co przeciez to po Bozemu ;))))))))
    Dobrze ze ja nie wierzaca jestem ;))))))

    Pozdrawiam !!!



    #778074

    Anonim

    Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

    W odpowiedzi na:


    rozebrałyście do naga i z niej kpiłyście


    no sama popatrz Apalosiu – to już są 2 obnażone na tym forum:) ja i Edysia:)
    Tylko, że ja rozebrałam sie sama, a ją obnażono na siłe, wbrew woli…
    ale paradox
    a tak poważnie – normalne, ze ile Pań, tyle zdań, ale trochę tolerancji i kultury dyskusji nie zaszkodzi:)

    🙂


    VICHY i LA ROCHE POSAY

    #778075

    Anonim

    Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

    Tamtego posta po raz pierwszy przeczytałam jak jeszcze nie było komentarzy, a wróciłam do niego dopiero dzisiaj po przeczytaniu Twojego i z przykrością muszę przyznać, że jestem zszokowana i mocno zniesmaczona przebiegiem tej dyskusji…
    Widzę, że wiele dziewczyn z przyjemnością pojechało sobie po autorce…
    A jedna wypowiedź to już całkiem mnie powaliła:

    W odpowiedzi na:


    Ale trzeba przyznać, że juz dawno nie było takiego sporu – podniosła się temperatura na forum, coś się dzieje 😉 Raz na jakiś czas aferka musi być 😉


    Dziewczyny! Co się z Wami dzieje?
    Nie powiem, żeby podobał mi się sposób w jaki Edysia napisała swojego posta – pewne rzeczy można było pominąć, ale tego co niektóre z Was wypisywały później w swoich postach normalnie nie dało się czytać! Edysia “pojechała” po sąsiadce, a Wy po niej zachowując się podobnie!

    Ehhh… Szkoda gadać!
    Jak już kiedyś pisałam, to smutne że atmosfera na forum psuje się przez takie afery

    Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

    http://www.ola.wichlacz.prv.pl

    #778076

    kzaremba

    Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

    Obawiam się że dyskusja i tak będzie- może to leży w babskiej naturze- takie wzajemne osądzanie, pseudofilozoficzne wywody, mówienie “ona to tak i tak” a ja “tak i tak”. Niestety ale ja też mam ochotę wtrącić przysłowiowe trzy grosze a może nawet mniej:
    ” Kto pierwszy jest bez grzechu niech rzuci kamień” . Każdy może wyrazić swoje zdanie , ale nie nam osądzać innych. To bardzo krucha i subtelna granica – między wyrażaniem sowjego zdania a osądzaniem . I chyba z tego powodu te kłótnie……….

    Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

    #778077

    asik71

    Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

    Dobrze to ujęłaś. Podzielam Twoje zdanie.


    Asia i Juleczka (13.08.2004)



    #778078

    k8-77

    Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

    ja sie w ogole nie wypowiedzialam w tamtej dyskusji (jesli mozna TO nazwac dyskusja), bo byla zenujaca. bez wzgledu na moja opinie dotyczaca calej sprawy.
    nie przebrnelam przez caly watek, ale jedna z dziewczyn trafnie napisala, ze w tego typu “dyskusjach” zauwazayc mozna pewien schemat. i – niestety – ja sie z tym zgadzam. przykre, ze w sumie nie jestem tu dlugo, a prawie zawsze udaje mi sie przewidziec, co ktos napisze i jak.
    juz kiedys tam zalozylam, ze programowo nie bede w czyms takim brala udzialu.
    pozdrawiam

    k8 i Adaś 30.04.04

    #778079

    mamma

    Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

    Hej Apolosiu !
    Zgadzam się z Tobą w 100 %…i dlatego właśnie nie biorę nigdy udziału w tego typu “dyskusjach”…

    pozdrawiam serdecznie


    Aga i Dominika 5.XII 2001



    #778080

    fr-ania

    Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiow

    Popieram, ta dyskusja przybrała żenujący obrót. Też mi było przykro czytając tamte odpowiedzi 🙁

    Chylę czoło przed mamą ząbkujących bliźniaczek 🙂
    U mnie jest jeden, a chwilami już wysiadam.

    Ania + Szymek (6 miesięcy)

    #778081

    siebaska

    Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiow

    Ja tylko napisze, że sama miałam zamiar cos takiego napisac. Staram sie nie wypowiadać w takiego typu dyskusjach nie zależnie od moich poglądów na dany temat. Oprócz schematycznego przebiegu takich dyskusji mozna jeszcze zauważyć że biora w nich udział mniej więcej te same osoby. ….
    Kto tu nie ma co z czasem robić?
    Nie które osoby z tamtej dyskusji bardzo mocno mnie rozczarowało.
    Z powodu takich własnie sytuacji czasem wole profilaktycznie nie napisać o pewnych szczegółlach, nie z obawy o krytykę, bo to mnie mało interesuje, ale z powodu nie potrzebnych zgrzytów.
    Pozdrawiam
    Monik i Kasia (21.12.2004)

    #778082

    beatab

    Re: Rozczarowanie:(Do(prawie)WszystkichAntyEdysiowych

    Krzemianko, dla Ciebie też szacuneczek:-)
    za to co tu napisałaś i za zmagania z przebijającym zębem:-)
    i za wiele innych rzeczy też.. ale nie będę pisać jakich, bo mnie tu posądzą zaraz o kumoterstwo, lizustwo itp:-)

    Beata&Patryk(03.03.03)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 46)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close