Rozkładanie nóg przed całym stadem :(

Sorry, dziewczyny, że tak to nazwałam, mogłabym dosadniej, ale nie będę się na Forum wyrażać
Pewnie już o tym było, ale może ktoś będzie chciał wypowiedzieć się raz jeszcze.
Jak się pewnie domyślacie, chodzi mi o te nieszczęsne wizyty lekarskie w szpitalach po porodzie…..
Kiedy opowiedziałam mojej siostrze, która dwa razy rodziła w USA jak to trzeba się obnażać przed np 8 i więcej osobami,
nie uwierzyła myślała, że się wygłupiam
Ona opowiadała, że do badania krocza przychodziła tylko położna, a jeśli w sali leżał ktoś jeszcze, rozkładała parawan…
Dla mnie jest to strasznie upokarzające i żałuję bardzo, że nie potrafiłam się zdobyć po porodach, aby w jakiś sposób zaprotestować….
Bardzo jestem ciekawa Waszego zdania….czy to tylko ja jestem taka przewrażliwiona?
Dziewczyny, jeśli rodziłyście za granicą, jak było?
I proszę, nie piszcie mi, nie przesadzaj, da się to przetrzymać, jak się ma dziecko przy sobie, wtedy to się nie liczy….Wiem, że da się wytrzymać, bo wytrzymałam, ale było to najgorsze chyba upokarzające przeżycie…
I po co tak to się odbywa????
Może sobie przejść obchód, lekarz niech sobie rozmawia z pacjentkami, a położna później na spokojnie może krocza pooglądać, nie????
Super jest zwłaszcza wtedy, kiedy przyłazi 10 sudentów – praktykantów……
Normalnie przesadzę teraz, ale jest to dla mnie naruszenie praw człowieka, bardzo emocjonalnie do tego podchodzę….
A może któraś z Was rodziła w prywatnej klinice, też tak jest?

75 odpowiedzi na pytanie: Rozkładanie nóg przed całym stadem :(

kiara Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

O tak-dla mnie to bylo bardzo upokarzajace!!Obchod=lekarz,polozna+stado pielegniarek wpatrzonych w moje krocze!! Okropne to bylo.Specjalnie wybralam szpital,w ktorym moglam miec pokoj 1osobowy-nie wyobazam sobie lezenia po porodzie z kilkoma mamami i jeszcze przy nich sie rozkladac-brrrr. Skoro lekarz musi obejrzec, ok.,ale po co ta reszta stada patrzy tram gdzie nie musi??

Ania i <img src=”http://student.owsiiz.edu.pl/~rz2324/image/dawidek.jpg”> 20.09.2005

Edited by kiara2003 on 2007/02/03 16:45.

agat79 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

Okropienstwo!!! Ja przy pierwszym dziecku “mieszkalam” na sali z moim chlopem, mielismy pokoj rodzinny, takze jak przychodzila lekarka (tylko jedna), to bylo wszystko. Nie wiem jak to teraz bedzie wygladac, bo rodze w innym miescie, gdzie maja troche inne podejscie, z chlopem juz nie bede na sali, bo musi do coreczki wracac, wiec sie okaze, czy moje krocze bedzie znac pol Berlina, czy tylko mala czesc 😉 A tak na powaznie, to wiadomo, ze przy takim badaniu nie beda wypraszac wspolpacjetek, ale kultura wymaga, zeby sie przynajmniej obrocic, nie?? Ja bym w zyciu sie nie osmielila nawet w te strone patrzyc, kultura wymaga sie obrocic, nie? Chociaz niestety Niemcy sa bardzo bezpruderyjni pod tym wzgledem i jak lataja nad jeziorami na golasa, to jakie im tam roznice cos robi?? Zobaczymy, najwyzej bede wyzywac!!!

Agata i Olivia 27.07.04 i Marcowa Dziewuszka

beamama Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

Wiesz, mi już nawet tak bardzo nie chodzi o pacjentki, w końcu to współtowarzyszki niedoli , ale o tą cała świtę na obchodzie, u mnie było tak: ordynator, zastępca, przełożona położnych i pielęgniarek, położne ze dwie zawsze, pediatra i dwóch praktykantów (młodzi chłopcy), suuuper nie ?
Naprawdę zbierałam się do zakomunikowania, że sobie nie życzę takiego widowiska…..ale stchórzyłam 🙁

gutek Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

Ja rodziłam w Polsce, w szpitalu – molochu, a jednak nie potraktowano mnie tak jak opisujesz.Na obchodzie nikt mi w majtki nie zaglądał. Codziennie przychodził lekarz ( sam) obejrzał, powiedział co miał powiedziec i tyle. Przy porodzie oglądały mnie z “tamtej” strony tylko 3 osoby – mąż :P, położna i lekarz (przy szyciu).

ciku Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

W moim odczuciu masz całkowita rację . W Nowym Jorku to jest nie do pomyślenia. Okropne.

Kacperek

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

w moim szpitalu na szczęście nie było praktykantów. na obchodzie było max. dwóch lekarzy i pielęgniarka. pediatra ze swoją świtą chodził później.
szczerz mówiąc byłam jeszcze w “szoku poporodowym” że mi było totalnie wszystko jedno, mogliby mi robić nawet badanie na korytarzu i nie zrobiłoby to na mnie wrażenia, zdrowe zmysły wróciły mi dopiero po dwóch dniach a wtedy to mnie już w szpitalu nie było. dopiero wtedy zaczęłam zdawać sobie sprawę jak wyglądam, jak wyglądałam w szpitalu i ile osób i z której strony mnie oglądało. ech… daleko nam jeszcze do cywilizacji.

moze napisz do dyrekcji szpitala. nie sądzę że zaraz po Twoim liście zmienią praktyki, ale moze jak więcej osób się odezwie to powoli zacznie się coś zmieniać? no i Zośka doczeka się cywlizowanego porodu 😉

Aga i Kuba (10.05.2005)

beamama Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

To Ci zazdroszczę, ja pierwsze dziecko rodziłam w Krakowie w szpitalu mającyma aspiracje “zachodnie”.
Bez zmian.

beamama Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

Powiem Ci szczerze, że myślałam o tym, ale byłam pewna, że tak jest w każdym szpitalu, bo każda z moich znajomych
zdaje takie same relacje – rewelacje….
Po raz pierwszy dowiedziałam się przed chwilą od Agatek20, że może być inaczej….
Więc może w Polsce nie byłaby to walka z wiatrakami?

beamama Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

No wiem, siostra mi opowiadała….
Buziaki dla rekonwalescenta 🙂

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

na pewno by nie była (ja z tych optymistek jestem raczej) 🙂 w każdym razie na pewno wysłać jakieś pismo do szpitala nie zaszkodzi 🙂

Aga i Kuba (10.05.2005)

skrzacik05 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

czytam wasze wypowiedzi i jestem w głębokim szoku ;-(
ja rodziłam w polskim szpitalu w małym mieście i nikomu nie przyszło do głowy którejkolwiek z nas badać na sali, nawet dziewczynie po cesarce ranę pooperacyjną oglądali w zabiegowym przy zamkniętych drzwiach
jak byłam na patologii miałam taką sytuację, że lekarz musiał mnie zbadać przy innej dziewczynie (rozłożył oczywiście parawan), ona była podłączona do ktg w jedynym pokoju z “samolotem” na oddziale, a ja natychmiast musiałam być zbadana, to było tylko jeden raz wyjątkowo i za moją zgodą

mama i Tymonek (19.07.2005)

beamama Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

Podnosisz mnie na duchu….. 🙂

morena Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

przy pierwszym porodzie w średniej wielkości mieście krocze oglądał tylko lekarz na obchodzie – pielęgniarka zawsze była, ale nie przyglądała się szczególnie, zazwyczaj patrzyła gdzieś obok lub coś wpisywała do karty.

+ marcowy synek

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

! dziecko rodzilam w ogromnym szpitalu we Wroclawiu i na obchodzie byla panika wsrod babek – uwaga, lekarza ida, sciagac majtki. Osob, ktore ogladaly bylo kilka (ale nie studenci, bo nie rodzilam w szpitalu klinicznym) – masz racje, okropne uczucie.
Drugie dziecko, maly powiatowy szpital w Swiebodzicach (więc, “dziura”), na obchodzie lekarz plus 2 pielegniarki, lekarz lekko odchylal koldre i zagladal. Sam.

A wiec mozna dyskretnie, jak sie chce.

karolakoj Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

u mnie na obchodzie był zawsze 1 lekarz i połózna.
karola

Bercik

karolakoj Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

jeszcze mi sie przypomniało….. na sudentów nie trzeba sie godzić!!!!!!!!!!!!!!!
Natomiast ich obecność mi akurat nie przeszkadzałaby, bo uważam, ze gdzieś i kiedys muszą niestety te nieszczesne krocza oglądać, jeśli maja sie zaznajomić ze swoim fachem.
karola

Bercik

agat79 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

Ale mimo wszystko jest to krepujace, rozumiem to, bo mam podobne podejscie do sprawy! Tak jak pisalam, do mnie przychodzila lekarka i mowila, ze chcialaby sobie zobaczyc. Poniewaz bylo to dla mnie ogolnie krepujace, pytalam, czy moge sie przed tym “odswiezyc”. Ona wytlumaczyla, ze jest przyzwyczajona do takich spraw, wiec jesli o nia chodzi, nie ma sprawy, nie musze sie myc, ale jesli sie bede lepiej czula, to ona poczeka. Mialam sale z lazienka i bidetem, wiec w ciagu chwili bylam przemyta i tez sie lepiej czulam. Teraz niestety nie bede miala tych wygod, ale chyba z perspektywy czasu czlowiek inaczej na to wszystko patrzy. Zobaczymy, jak bedzie tu, opowiem, jak bede po!!

Agata i Olivia 27.07.04 i Marcowa Dziewuszka

awkaminska Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

mnie Ci lekarze nieprzerażali choć nie miałm tzw, hord. .. no przy Jagodzie jak już była 2 faza to były 2 ekipy (bo się wymieniały akurat a umnie były komplikacje) i były 2 praktykantki mladziutkie ale też m nieprzeszkadzały, warowały przy mnie więcej niż położna (rozmawiałyśmy o r^óżnych rzeczach wiec trochę zapominaąlm o bólu) i tylę że kilka razy jak położna badała to potem one np na zasadzie teraz 3 palce (i one też sparwdzały) ale mimio to było intymnie i wkońcu nie bedą się uczyć na manekinie i kżywdy mi nierobiły…

po porodzie współpacjentki niepatrzyły się co robią tej innej … nwet niechciał bym byśmy były wypraszane z pokoju bo inne badana… przecież często się w tym czsie poprostu polaguje, podobnie jak niechciaąl bym łazić do innego gabinetu na badanie tak to raz dwa i wszystko na miejscu…

..ale wkórzały mnie te hordy gości.. przecież musisz wyjąć cycka (mnie to niekrępuje ale Ci goście czasem dziwne miny robili jakby byłi zgorszeni), musisz się przebrać, niewyglądasznajlepiej a tu jaki nie mamy, to teściowe jak nie ciocie to siostry i bracia, przyjaciółeczki, koleżaneczki… ałe tabuny, ja nieżyczyłam sobie tchy hord. i nawet jak ktoś przychodził to na chwilkę.. trudno jest odpoczywać jak w pokoju się kłębi a wszystkie pandzie wyfiokowane, odstawione bo do szpitala w gości trzeba i tylko widać jak kontem oka porównują pacjentki i dzieci a przecież trzeba sobie czasem i wpokoju podpaskę zmienić jak akurat łązienka zajęta…

lkarze dobrze niech chodzą, to wkońcu ich praca i dla naszego dobra bo niezawsze wsystko goi się tak że jeden lekarz sobie radzi… no na studentów powinnyśmy sie zgadzać (tak jest wprawach pacjentki) ale inen rzeczy…

no nic ja tam upokorzana się nieczuła i jest to chyba baaardzo indywidualna sprawa…

Agnieszka mama Jagody(09-10-97), Kamili(03-04-03) i cipulca nr3(15-02-07)

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

Rodziłam w Polsce w panstwowoym szpitalu, byłam tak badana przy stadzie około 15 osób 2 razy – przed i … po porodzie właśnie. Upokarzające to mało powiedziane :/

Dorota i Weroniśka ( 8.11.2005 )

beamama Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

Dobrze, że tylko dwa razy….ja codziennie rano i wieczór przy obchodzie przez cały pobyt 🙁

miamia Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

z jednej strony może to i mało przyjemne, z drugiej gdzieś Ci studenci i młodzi lekarze muszą sie tego nauczyć, przecież nie na lalce ani w atlasie – muszą wiedzieć jak wygląda krocze, które sie prawidłowo lub nie goi, dużo gorsze są tabuny gości odwiedzających współpacjentki na jednej sali (po kilkanaście osób dziennie) przesiadujące cały dzień, to mnie dużo bardziej krępowało

miamia

k8-77 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

piszesz o Ujastku, prawda? juz kiedys negatywnie sie o nim wypowiadalas..
albo ja mialam szczeście, albo Ty pecha 🙂

k8 i Bobeczki

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

W odpowiedzi na:


dużo gorsze są tabuny gości odwiedzających współpacjentki na jednej sali (po kilkanaście osób dziennie) przesiadujące cały dzień, to mnie dużo bardziej krępowało


podpisuję się

Mati & Wojtek

awkaminska Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

jak się cieszę że nie tlko ja poruszyłam temat że ci goście są bardziej wkurzający niż lekarze czy nawet studenci.

Agnieszka mama Jagody(09-10-97), Kamili(03-04-03) i cipulca nr3(15-02-07)

gutek Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

Ja też…
Zwłaszcza że leżałam z dziwuszka której córeczka leżała w inkubatorze, więc jej goście jakoś się specjalnie nie krępowali mówic głosno , śmiać się itp. bo przecież oich córka/wnuczka/siostra nie leżała na sali więc po co mieli byc cicho… Zwracanie uwagi kończyło się ich wyjściem, niezadowolona miną współlokatorki i powtórką z rozrywki na drugi dzień…

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

O rany! :/ Ja miałam depresje po tym drugim razie po porodzie :/

Dorota i Weroniśka ( 8.11.2005 )

k8-77 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

o, ja nawet raz powiedzialam, ze mi to przeszkadza, kiedy do mojej wspolokatorki przyszla w odwiedziny grupa “ziomkow”, ok. 10 osob. w pokoju dwuosobowym!

k8 i Bobeczki

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

Po porodzie było mi w sumie wszystko jedno ile osób mi TAM zagląda, ale najgorzej się czułam przed łyżeczkowaniem 2. ciąży gdzie w malusiej klitce ja siedziałam na koźle, gin zakładał mi tabletki, ktoś tam mi coś trzymał, a reszta patrzyła – to przy tej całej masakrze było dobijające;-(

beamama Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

O Ujastku……
Ale w MSWia pomimo wspaniałej opieki położnych, obchody też były koszmarne….

eli25 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

Ja po porodzie naszczęście leżałam w sali jednoosobowej więc nie musiałam się martwić o odwiedzających inne pacjentki. Na obchodzie zawsze było trzech lub czterech lekarzy i położna i wszyscy mi zaglądali, ale i tak najbardziej krępujące było kiedy badali mi czystość wód a w sali kilku lekarzy i pielęgniara, drugim razem od razu położyli mnie na usg, leżałam na tej kozetce z gołym tyłkiem a nade mną trzech lekarzy, to było takie krępujące ze myślałm tylko jak najszybciej wrócić na sale i ubrać się.


Julia i Gabriel 2 latka 10m

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

Nie wiem w czym był problem, żeby powiedzieć, że nie życzysz sobie tylu osób, żeby Cię oglądało. Mnie w IMiDz w Warszawie praktykantka sama spytała się czy może mnie poobserwować na porodówce. Ja przy przyjęciu do szpitala musiałam nawet określić czy wyrażam zgodę na założenie wenflonu.
A zresztą nie oczekuj potem od lekarza wyuczonego tylko na książkach, że będzie świetnym fachowcem.

Wioletta i Tomek 3 l. i 2m.

beamama Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

Wiem, że powinnam coś powiedzieć…..
Ale nie tylko mnie tak badano, tam po prostu tak było….rutyna….

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

To fakt. Wiem, że rutyna w szpitalu, tysiące takich samych przypadków sprawiają pewną znieczulicę u lekarzy. Dla nich to normalne, dla pacjentów czasami nie…
Najlepiej by chyba bylo gdyby przy przyjęciu do szpitala np. wyrażało się lub nie zgodę na np. obserwację przez studentów.
Ja jednak jestem zdania, że wolę, aby student medycyny mnie obejrzał zanim weźmie się za skalpel czy szycie.

Wioletta i Tomek 3 l. i 2m.

helenb Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

Było to krępujące.
Ale ja pomyślałam sobie:
jak ku… musicie to patrzcie
I potem juz o tym nie myślałam.

Ale gdyby pytano o zgode, może żadna by sie nie zgodziła i nie mieli by praktykanci, praktyki, a to chyba nie dobrze

lotos Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

Mnie w bródnowskim krocze badała po porodzie jedynie położna i raz lekarz – dyskretnie, mimo, że byłam w moim pokoiku sama:)
Za to poród miałam “podglądany” Na jednoosobowej porodówce nogami do drzwi. Podglądactwo się zaczęlo jak zaczynalo się pełne rozwarcie – w szelinach harmonjkowych drzwi śledziły mnie oczy studentów. Sekundowali mi do samego konca :))) Czy mi to przeszkadzalo? Tylko to, że nie zapytali mnie o zdanie. Do zszycia weszla już do środka studentka i patrzyla jak lekarz mnie szyje – troche mnie znów zdenerwowali jak odbyło się to bez pytania, ale szkoda mi się jej zrobiło. Wyglądala jakby chciała zniknąć, niepatrzyla mi w oczy, była blada i cichutko coś tam odpowiadała :))) Chyba widok był “so so” a ona była jeszcze bezdzietna :))))))

Ania i córeczka Domi (06.06.2005)i lipcowe Słoneczko

Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

jestem w szoku po Twoim opisie.
Dopiero wszystko przede mna wiec nie wiem kto mnie bedzie ogladal…
Ale jak przypomne sobie operacje przepukliny pachwinowej, to lezalam golusienka przy 3 lekarzach i 10 praktykantach. Ale wtedy po tabletkach to mi bylo obojetne 😉

Emilka – 36 tc

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

Poród jak poród… Powikłany. Zgodziłam się na dodatkowe badania łożyska itp w imię “poświęcenie” dla nauki… Ranę po CC oglądali, ale mi to wisiało, nawet nie pamiętam czy były jakieś tabuny… Znacznie gorzej zniosłam to, że polożyli mnie z dziewczyną, która urodziła donoszone dziecko. Przyszła do nas pediatra i poinformowała mnie, że stan małego jest bardzo zły i że w nocy się rozstrzygnie czy zostanie… czy odejdzie… zaraz potem odwróciła się, żeby poinformować drugą pacjentkę, że jej dziecko dostał 9 punktów Apgar, a kobita na to “czemu tylko 9 a nie 10?”… Inna skala…

Robili mi laparoskopię w związku z niepłodnością, podpisałam zgodę na pobranie endometrium do badań nad problemem niepłodności, choć miałam stracha, żeby mi gdzieś tkanki “nie pogubili” i nie zostawili endometriozy na pamiątkę… Dla dobra nauki…

Przed histeroskopowym cewnikowanie jajowodów poproszono mnie by oprócz lekarza mogli “pobadać” mnie stażyści, dwóch młodych chłopców. Zgodziłam się, choć było to krępujące jak cholera… Dla dobra nauki…

Ci młodzi ludzie muszą się gdzieś uczyć!!! I ja to rozumiem…

Kamelia z Michałkiem (ponad 3 lata) i chyba-Mają (35 tc)

gall Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

Witam.
Rodziłam 2 razy – 4,5 roku temu i pół roku temu … Po obu porodach wogóle nikt w szpitalu nie oglądał mojego krocza … Pytali tylko czy wszystko ok i po 6 tygodniach kazali się zgłosić do kontroli 🙂 Pozdrawiam.

Monika

Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

zgadzam się z Tobą to naruszenie praw… mam nadzieję, ze to się niedługo zmieni i nasze córy będą rodzić naprawdę PO LUDZKU i PO lUDZKU będą traktowane w szpitalu po porodzie

W.

kroolik Dodane ponad rok temu,

Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

Wg fundacji rodzic po ludzku- karta praw pacjenta, każda kobieta ma prawo do zachowania intymności osobistej, a więc może odmówić okazania swego krocza podczas wizyty. Lekarze dobrze znają te prawa, ale wykorzystują brak wiedzy u rodzących, bo tak łatwiej.
Ja rozmawiałam z ordynatorem szpital,w którym rodziłam – poinformowałam go ze znam swoje prawa i nie zgadzam się na odkrywanie przy wszystkich.
Dostałam to co chciałam,ale obok mnie dziewczyna już nie.
Poruszyłaś bardzo ważny wątek.

Asia i Gustawek

Znasz odpowiedź na pytanie: Rozkładanie nóg przed całym stadem :(?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wiek przedszkolny
a już było dobrze....
Wiedziałam, że było za pięknie!!!! Problemy podatkowe z ksiegowym, wyprowadzenie się studentów (których miesieczne opłaty były częścią raty za dom) i do tego we wtorek późnym wieczorem mieliśmy wypadek!!!!!! Kobita wymusiła pierszeństwo
Czytaj dalej
Polecam
A ja polecam Allegro!
A jakże. Ostatnio zakupiłam komplet mebli. Naroznik (który zawsze mi sie marzył), daw fotele i dwie pufki, pięknie wykończony w drewnie, 2-letni za ...... 296 zł. Po prostu CZAD!!!!! Do domu
Czytaj dalej