Rozkładanie nóg przed całym stadem :(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 76)
  • Autor
    Wpisy
  • #85402

    beamama

    Sorry, dziewczyny, że tak to nazwałam, mogłabym dosadniej, ale nie będę się na Forum wyrażać
    Pewnie już o tym było, ale może ktoś będzie chciał wypowiedzieć się raz jeszcze.
    Jak się pewnie domyślacie, chodzi mi o te nieszczęsne wizyty lekarskie w szpitalach po porodzie…..
    Kiedy opowiedziałam mojej siostrze, która dwa razy rodziła w USA jak to trzeba się obnażać przed np 8 i więcej osobami,
    nie uwierzyła myślała, że się wygłupiam
    Ona opowiadała, że do badania krocza przychodziła tylko położna, a jeśli w sali leżał ktoś jeszcze, rozkładała parawan…
    Dla mnie jest to strasznie upokarzające i żałuję bardzo, że nie potrafiłam się zdobyć po porodach, aby w jakiś sposób zaprotestować….
    Bardzo jestem ciekawa Waszego zdania….czy to tylko ja jestem taka przewrażliwiona?
    Dziewczyny, jeśli rodziłyście za granicą, jak było?
    I proszę, nie piszcie mi, nie przesadzaj, da się to przetrzymać, jak się ma dziecko przy sobie, wtedy to się nie liczy….Wiem, że da się wytrzymać, bo wytrzymałam, ale było to najgorsze chyba upokarzające przeżycie…
    I po co tak to się odbywa????
    Może sobie przejść obchód, lekarz niech sobie rozmawia z pacjentkami, a położna później na spokojnie może krocza pooglądać, nie????
    Super jest zwłaszcza wtedy, kiedy przyłazi 10 sudentów – praktykantów……
    Normalnie przesadzę teraz, ale jest to dla mnie naruszenie praw człowieka, bardzo emocjonalnie do tego podchodzę….
    A może któraś z Was rodziła w prywatnej klinice, też tak jest?

    #1292405

    kiara

    Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

    O tak-dla mnie to bylo bardzo upokarzajace!!Obchod=lekarz,polozna+stado pielegniarek wpatrzonych w moje krocze!! Okropne to bylo.Specjalnie wybralam szpital,w ktorym moglam miec pokoj 1osobowy-nie wyobazam sobie lezenia po porodzie z kilkoma mamami i jeszcze przy nich sie rozkladac-brrrr. Skoro lekarz musi obejrzec, ok.,ale po co ta reszta stada patrzy tram gdzie nie musi??

    Ania i <img src=”http://student.owsiiz.edu.pl/~rz2324/image/dawidek.jpg”> 20.09.2005

    Edited by kiara2003 on 2007/02/03 16:45.



    #1292406

    agat79

    Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

    Okropienstwo!!! Ja przy pierwszym dziecku „mieszkalam” na sali z moim chlopem, mielismy pokoj rodzinny, takze jak przychodzila lekarka (tylko jedna), to bylo wszystko. Nie wiem jak to teraz bedzie wygladac, bo rodze w innym miescie, gdzie maja troche inne podejscie, z chlopem juz nie bede na sali, bo musi do coreczki wracac, wiec sie okaze, czy moje krocze bedzie znac pol Berlina, czy tylko mala czesc 😉 A tak na powaznie, to wiadomo, ze przy takim badaniu nie beda wypraszac wspolpacjetek, ale kultura wymaga, zeby sie przynajmniej obrocic, nie?? Ja bym w zyciu sie nie osmielila nawet w te strone patrzyc, kultura wymaga sie obrocic, nie? Chociaz niestety Niemcy sa bardzo bezpruderyjni pod tym wzgledem i jak lataja nad jeziorami na golasa, to jakie im tam roznice cos robi?? Zobaczymy, najwyzej bede wyzywac!!!

    Agata i Olivia 27.07.04 i Marcowa Dziewuszka

    #1292407

    beamama

    Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

    Wiesz, mi już nawet tak bardzo nie chodzi o pacjentki, w końcu to współtowarzyszki niedoli , ale o tą cała świtę na obchodzie, u mnie było tak: ordynator, zastępca, przełożona położnych i pielęgniarek, położne ze dwie zawsze, pediatra i dwóch praktykantów (młodzi chłopcy), suuuper nie ?
    Naprawdę zbierałam się do zakomunikowania, że sobie nie życzę takiego widowiska…..ale stchórzyłam 🙁

    #1292408

    gutek

    Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

    Ja rodziłam w Polsce, w szpitalu – molochu, a jednak nie potraktowano mnie tak jak opisujesz.Na obchodzie nikt mi w majtki nie zaglądał. Codziennie przychodził lekarz ( sam) obejrzał, powiedział co miał powiedziec i tyle. Przy porodzie oglądały mnie z „tamtej” strony tylko 3 osoby – mąż :P, położna i lekarz (przy szyciu).

    #1292409

    ciku

    Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

    W moim odczuciu masz całkowita rację . W Nowym Jorku to jest nie do pomyślenia. Okropne.

    Kacperek



    #1292410

    marchewkowa

    Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

    w moim szpitalu na szczęście nie było praktykantów. na obchodzie było max. dwóch lekarzy i pielęgniarka. pediatra ze swoją świtą chodził później.
    szczerz mówiąc byłam jeszcze w „szoku poporodowym” że mi było totalnie wszystko jedno, mogliby mi robić nawet badanie na korytarzu i nie zrobiłoby to na mnie wrażenia, zdrowe zmysły wróciły mi dopiero po dwóch dniach a wtedy to mnie już w szpitalu nie było. dopiero wtedy zaczęłam zdawać sobie sprawę jak wyglądam, jak wyglądałam w szpitalu i ile osób i z której strony mnie oglądało. ech… daleko nam jeszcze do cywilizacji.

    moze napisz do dyrekcji szpitala. nie sądzę że zaraz po Twoim liście zmienią praktyki, ale moze jak więcej osób się odezwie to powoli zacznie się coś zmieniać? no i Zośka doczeka się cywlizowanego porodu 😉

    Aga i Kuba (10.05.2005)

    #1292411

    beamama

    Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

    To Ci zazdroszczę, ja pierwsze dziecko rodziłam w Krakowie w szpitalu mającyma aspiracje „zachodnie”.
    Bez zmian.

    #1292412

    beamama

    Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

    Powiem Ci szczerze, że myślałam o tym, ale byłam pewna, że tak jest w każdym szpitalu, bo każda z moich znajomych
    zdaje takie same relacje – rewelacje….
    Po raz pierwszy dowiedziałam się przed chwilą od Agatek20, że może być inaczej….
    Więc może w Polsce nie byłaby to walka z wiatrakami?

    #1292413

    beamama

    Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

    No wiem, siostra mi opowiadała….
    Buziaki dla rekonwalescenta 🙂



    #1292414

    marchewkowa

    Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

    na pewno by nie była (ja z tych optymistek jestem raczej) 🙂 w każdym razie na pewno wysłać jakieś pismo do szpitala nie zaszkodzi 🙂

    Aga i Kuba (10.05.2005)

    #1292415

    skrzacik05

    Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

    czytam wasze wypowiedzi i jestem w głębokim szoku ;-(
    ja rodziłam w polskim szpitalu w małym mieście i nikomu nie przyszło do głowy którejkolwiek z nas badać na sali, nawet dziewczynie po cesarce ranę pooperacyjną oglądali w zabiegowym przy zamkniętych drzwiach
    jak byłam na patologii miałam taką sytuację, że lekarz musiał mnie zbadać przy innej dziewczynie (rozłożył oczywiście parawan), ona była podłączona do ktg w jedynym pokoju z „samolotem” na oddziale, a ja natychmiast musiałam być zbadana, to było tylko jeden raz wyjątkowo i za moją zgodą

    mama i Tymonek (19.07.2005)



    #1292416

    beamama

    Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

    Podnosisz mnie na duchu….. 🙂

    #1292417

    morena

    Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

    przy pierwszym porodzie w średniej wielkości mieście krocze oglądał tylko lekarz na obchodzie – pielęgniarka zawsze była, ale nie przyglądała się szczególnie, zazwyczaj patrzyła gdzieś obok lub coś wpisywała do karty.

    + marcowy synek

    #1292418

    krzemianka

    Re: Rozkładanie nóg przed całym stadem 🙁

    ! dziecko rodzilam w ogromnym szpitalu we Wroclawiu i na obchodzie byla panika wsrod babek – uwaga, lekarza ida, sciagac majtki. Osob, ktore ogladaly bylo kilka (ale nie studenci, bo nie rodzilam w szpitalu klinicznym) – masz racje, okropne uczucie.
    Drugie dziecko, maly powiatowy szpital w Swiebodzicach (więc, „dziura”), na obchodzie lekarz plus 2 pielegniarki, lekarz lekko odchylal koldre i zagladal. Sam.

    A wiec mozna dyskretnie, jak sie chce.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 76)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close