Rozluznienie spojenia lonowego

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #96362

    a-gniesia

    Czy ktoras z Was ma bole spowodowane rozluznieniem sie spojenia lonowego? Jezeli macie jakies doswiadczenia to prosilabym o odpowiedzi, poczuje sie lepiej im wiecej bede wiedziec na ten temat. Wiem, ze moze sie ono zakonczyc rozejsciem i zastanawiam sie czy moge w zwiazku z takim zagrozeniem uprawiac seks? Slyszalam, ze po naturalnych porodach wiele dziewczyn musialo lezec w lozku, a ja bym chciala moc sie zajac Maluszkiem. Czy powinnam wiec sprobowac namowic lekarza na CC?
    Najbardziej mi pomoga przypadki z UK, bo nie wiem jakie tutaj jest podejscie do sprawy, ale prosze o wypowiedz kazda z Was, ktora wie cokolwiek na ten temat.

    #2142279

    a-gniesia

    Jejku, wspolczuje… Mi, mam nadzieje, jeszcze sie nic nie rozeszlo i dlatego jeszcze chodze. Polozna stwierdzila tylko, ze jest miekkie, co moze prowadzic (oby nie!) do otwarcia. Dopiero po dluzszym spacerze zaczyna mnie bolec. A na codzien mam problem ze zmiana pozycji w lozku, ubieraniem, wstawaniem. 17-tego mam wizyte u poloznej i dowiem sie kiedy i czy w ogole beda sprawdzac to dokladniej. A jak sie w ogole sprawdza czy spojenie lonowe sie rozchodzi? Poprzez usg?



    #2142280

    ahimsa

    [quote]ginekolog prowadzacy nie widziala mozliwosci aktywnego porodu, musialabym calosc przelezec na lozku porodowym a i to nie gwarantowalo sukcesu[/quote]

    E, to standard w polskich szpitalach;))))) kładą czy masz spojenie walnięte czy nie;)
    leżysz pod KTG i się wijesz. A co to jest „aktywny poród”?;)

    #2142281

    ahimsa

    Zamieszczone przez szpilki
    podobno jakies spacery, pilki, kapiele itd. 😀

    Nooo, ja też słyszałam mityczne opowieści o piłkach i sako:Hmmm…::Śmiech:

    #2142282

    efcia2004

    Zamieszczone przez ahimsa
    Nooo, ja też słyszałam mityczne opowieści o piłkach i sako:Hmmm…::Śmiech:

    a ja na własne oczy widziałam że to nie mit! Dziewczyna będąca na porodówce ze mną skakała na piłce a ja wydeptywałam ścieżki na korytarzu i gdzie tylko się dało 😉

    co do samego tematu – w obu ciązach spojenie nieco mi się rozeszło – w pierwszej ciązy wspominam to znacznie gorzej. W drugiej zaczęło się wcześniej albo bolało jakby mniej (?). Obie ciąże zakończyła porodem naturalnym, wedle waszych określeń – pierwszy biernie, drugi – aktywnie. Spojenie mi w tym nie przeszkadzało. Może dlatego że nie rozeszło się bardzo?

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close