Różowa załamka :(((((

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 55)
  • Autor
    Wpisy
  • #35251

    krzemianka

    Jeszcze niedawno któraś pisała o swoich podejrzeniach. Więc teraz kolej na mnie… Tyle, że to już nie przypuszczenia a fakt!
    Otóż od jakiegos tygodnia kiepsko się czuję i za sugestią męża zrobiłam dziś teścik. No i popłakałam się – nie ze szczęścia, ale ze zgryzoty :((( Bo oto na teście wyszły 2 grube różowe krechy :((((
    Jestem ZAŁAMANA, bo nie tak chcialam, by to wszystko tak wyglądało. Chciałam jeszcze jednego dziecka, owszem, ale nie tak od razu :((((
    Boję się, bo ciażę z Igorem znosiłam baaaardzo kiepsko :(((
    I nie wiem, co mam robić, czy sobie poradzę…
    Dziewczyny, pocieszcie, proszę!!!! Wygląda na to, że będą to jedne z gorszych świąt, jakie mi się przytrafiły :(((
    Nie jestem w stanie się niczym cieszyć 🙁 Czuję się okropnie :(((((

    Ania i Igor (01.07.03)

    #461819

    lea

    Re: Różowa załamka :(((((

    To prawda?
    Ojej.. przykro mi, że nie w pore, ale.. z drugiej strony naprawde gratulacje!
    Jeszcze bedziesz te swieta wspominac z rozrzewnieniem i wstydzic sie przed soba tego, co teraz czujesz… ja tez nie chce dziecka teraz a z drugiej strony zazdroszcze kazdej oczekujacej…
    taki magiczny czas tych swiat… masz prezent, ktory trudno moze teraz docenic, ale ktory na pewno da Ci radosc
    roznica niewielka miedzy dziecmi jest dla nich dobra, beda sie razem bawic, wbrew pozorom to tez troche odciąza mame, nie tylko obciaza

    jak to sie stalo? nie zabezpieczalas sie wcale? a mialas juz okres po porodzie? przepraszam za takie pytania, ale wiesz… mogą one pomoc innym…

    PS kiedy ja zrobilam test w lipcu ubieglego roku tez sie poplakalam i tez nie ze szczescia 🙁 tylko ze strachu, tak jak Ty teraz

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #461820

    Anonim

    Re: Różowa załamka :(((((

    Wiem co czujesz,bo ja bardzo boje sie kolejnej ciazy.Po pierwsze mam studia do skonczenia,po drugie nie mamy forsy na rachunki a przy kolejnym dziecku bylo by jeszcze gorzej.Ja mam spirale,ale i tak sie boje ciazy…

    mimo to gratulacje!Nowe zycie jest zawsze cudem!

    Nelly i Hubert

    #461821

    krzemianka

    Re: Różowa załamka :(((((

    Teraz, jak już to napisałam, dotarła do mnie ta historia…

    Jeśli chodzi o Twoje pytania, to zabezpieczaliśmy się niechemicznie, coś ewidentnie puściło…
    Okres po porodzie miałam raz tylko, drugiego już się nie doczekałam :(((

    Może jest w tym co piszesz, racja. Lecz w chwili obecnej nie jestem w stanie tak myśleć – że powinnam się cieszyć itp… Co będzie potem? Czas pokaże.

    A tak poza tym, to czyż to nie jest niesprawiedliwe? Jest tyle dziewczyn, co chcą, a nie mogą… A ja? Dla mnie to tragedia 🙁

    Za młodu nasłuchałam się od endokrynologa, że nie będę mogła mieć dzieci po 25 roku życia. Chyba się mylił…

    Ania i Igor (01.07.03)

    #461822

    Anonim

    POMIMO WSZYSTKO:)

    nie załamuj się:)
    faktycznie bardzo szybko poszło…
    wierz mi – moja reakcja byłaby taka sama jak Twoja gdybym była 5 mcy po porodzie…
    a że jestem 8 m-cy i już zapomniałam „ból porodowy”, to jak wydawało mi się, ze jestem w ciązy (to mnie ostatnio spoźniał sie okres) – najpierw był szok , a potem nieśmiała radość i też towarzyszyły temu myśli „czarne”…
    wierze, że bedzie ok – to dar Bozy, dbaj o siebie i ciesz się z tej „gwiazdki” pomimo WSZYSTKO!!!

    Bruni i Filipek’04.2003

    #461823

    fame

    Re: Różowa załamka :(((((

    ojojo gratuluje
    chociaż cię bardzo dobrze rozumiem – też bym teraz nie chciała zajść w drugą ciążę, kiedyś napewno chcę mieć drugie dziecko, ale jeszcze nie teraz.
    teraz to sie wydaje tragiczne ale za 9 miesięcy będziesz się bardzo cieszyć z dzidziusia i za nic nie będziesz chciała cofnąć czasu
    Będzie dobrze

    fame i Krzyś 20.07.03



    #461825

    krzemianka

    Re: Różowa załamka :(((((

    Najwidoczniej już nie skończę studiów 🙁 2 lata się odwlekły, miałam w przyszłym roku zdawac na magisterskie. Miała to być ostatnia szansa. Mam czas do 2006 na zrobienie magistra, a to na pewno się nie uda 🙁 Nie wiem, jak będę potem na życie zarabiać :(((
    Teraz już słabo przędziemy, a co będzie potem…
    To nie tak miało być… :(((

    Ania i Igor (01.07.03)

    #461826

    krzemianka

    Re: Różowa załamka :(((((

    No tak…
    Przy takich argumentach mimowolny uśmiech wykwitł mi na twarz.
    Choć daleka wciąż jestem od zadowolenia…

    Ania i Igor (01.07.03)

    #461828

    krzemianka

    Re: Różowa załamka :(((((

    Tak tak, mi nigdy ta ”naturalna” metoda nie wydawała się godna zaufania.
    Trzeba było… ech, próżne żale…

    Ania i Igor (01.07.03)

    #461829

    teo

    Re: Różowa załamka :(((((

    aniu…….wyobrażam sobie co czujesz, że to nie czas ani pora na drugie dziecko, że DRUGIE TAK……ale kiedyś.
    z drugiej strony – jak napisała lea – mała różnica wieku jest dużym plusem…….no i bezgraniczna miłość która narodzi sie w tobie jak już się oswoisz z myślą o dziecku, które nosisz pod sercem…….
    u mnie kubek tez jest dzieckiem nieplanowanym…..prezerwatywa gdzieś zawiodła – ale to co później sie zdarzyło – to było i jest najbardziej niesamowite przeżycie – noszenie dziecka – ruchy, czkawki, kopanie….i mała dzidzia na świecie…….
    JA WAM BARDZO GRATULUJĘ – widocznie taki miał być prezent dla was w te święta!!!!!!!!!
    pozdrawiam i przypadkiem nie uciekaj na oczekujące – tylko zostań z nami:-))))
    wesołych świąt

    ILONA I KUBEK(21.02.02)



    #461830

    o-d

    Re: Różowa załamka :(((((

    To ja CI powiem, że Basia to też było dla mnie zaskoczenie i straszne nerwy – co to będzie? jak ja sobie poradzę?… bo niby chcieliśmy trójeczkę, ale ja chciałam zrobić przerwę… no i jeszcze z mężem było wtedy byle jak…
    a teraz… w brodę sobie pluję, że w ogóle tak mogłam pomyśleć! BASIA JEST CUDOWNA! NAJCUDOWNIEJSZA! ŻYĆ BYM BEZ NIEJ NIE MOGŁA!!!

    Faktycznie różnica wieku będzie stosunkowo niewielka, ale… może to i lepiej? dzieci będą się ładnie bawiły… Ty niemal „za jednym razem” je wychowasz… przy dużej przerwie, czasem trudno się w ogóle zdecydować na kolejne dziecko… na pewno na początku będzie trudno, ale… najwyżej niecały rok… potem już jest naprawdę FAJNIE!

    Głowa do góry!

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #461831

    krzemianka

    Re: Różowa załamka :(((((

    Igor też jest dzieckiem nieplanowanym, tyle, że:
    Wtedy od samiutkiego początku cieszyłam się, że będzie na świecie. I nie mogłam się tego doczekać.
    Teraz nic z tamtej radości nie ma…
    Wtedy natychmiast pognalam do lekarza, teraz bardzo boję się pójść.
    Wtedy wszyscy wiedzieli od razu, teraz nie chcę, by sie ktokolwiek dowiedział.
    Wtedy się nie bałam, teraz boję się panicznie – pokarm zanikł mi chyba już całkiem 🙁

    Do tego wszystkiego źle się czuję, cały czas mi niedobrze i słabo, apetytu nie mam, brzuch boli… I jestem sama 🙁
    Dobrze, że chociaż mam Was, w tym ciężkim dla mnie momencie.
    Dzięki Wam poczułam się trochę lepiej, nie zapomnę Wam tego 🙂
    Na oczekujące na razie się nie wybieram – tu mi jest lepiej 🙂

    Ania i Igor (01.07.03)



    #461832

    krzemianka

    Re: Różowa załamka :(((((

    Bardzo się boję, jak to będzie, jak sobie poradzę… Często nie radzę sobie z Igorem, gdyby nie mąż byłoby mizernie 🙁
    A co to będzie z dwójką dzieci? I Igor jeszcze taki malutki. Nie będzie miał nas tyle, ile powinien 🙁 No i w ogole, jest tysiąc wątpliwości…
    A jaka jest różnica między Basią, a młodszym synkiem?

    Ania i Igor (01.07.03)

    #461833

    asiulek

    Re: Różowa załamka :(((((

    Ach – gdy podejmowalismy decyzje,ze chcemy miec dziecko tu i teraz, zdalismy sobie sprawe, ze tak naprawde nigdy nie ma odpowiedniego momentu albo jest on zawsze 🙂
    Z drugim maluszkiem a zwlasszcza rok po roku jest duzo latwiej i nie jest to tak duze obciazenei finansowe jak pierwsze dziecko – bo wyprawke wlasciwie sie ma.
    Ja zadroszcze Wam – My bardzo bysmy chcieli miec dzieci rok po roku no i mam nadzieje ze sie nam uda.
    Gratuluje Wam 🙂

    Asia z Jeremim (04.03.03.)

    #461834

    rita25

    Re: Różowa załamka :(((((

    Ania kochanie, rozumiem , że teraz ciężko ci jest sobie wyobrazic kolejna ciążę.
    Ale to juz sie stało, jest to fakt i bedziesz musiała sie z tym oswoić.
    Prosze cię nie pisz, ze przez to, to będą Twoje najgorsze Swieta…przeczytaj za to mój post pt.Dostali syna.
    Pomysl kochana , że za jakis czas bedziesz miała w domu 2 takie słonca jak Igor.Niech to dziecię czuje , że jest kochane od samego początku, tak jak to czuł jego starszy brat.
    Mam nadzieję, ze bedziesz czuła sie lepiej w tej ciaży.Opiekujac sie Igorem , na pewno bedziesz miała mniej czasu na rozczulanie sie nad soba tak jak to potrafia ciężarne (myslę tu głównie o sobie piszac to zdanie, byłam baaardzo kaprysna).
    Głowa do góry! Nie będzie tak źle.Jestes wspaniałą Matka i na pewno sobie poradzisz.A mąż z pewnoscia Ci pomoze w opiece nad maleństwami.
    rita25 i Sonia 03.07.03

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 55)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close