Rozstaje sie z mezem:((

Chce mi sie wyc,poklucilismy sie wczoraj i to bardzo ostro,wyszedl wsciekly,wrocil o 5 pijany!
Patrze nei am obraczki,okazalo sie ze wyrzucil w krzaki.
Powiedzial,ze nie chce ze mna byc,ze ma dosyc ciaglych klotni i pretensji.
Boze jak ja sie fatalnei czuje,jest mi ztym bardzo zle,nie wiem co mam robic,nie moge nic jesc,zajac sie Hubim,nic nie moge,siedze i rycze,ale lez mi juz brak!!!!
Boze dlaczego tak musi byc.
Wiem,ze to koniec i juz nic nie da sie zrobic i dlatego tak to cholernie boli!!!
Nie mam pracy,nei mam gdzie mieszkac,nie mam nic!!!!Tylko zlamane obolale serce!!!!
Mam ochote wziasc i skonczyc z moim zyciem,jest nieudane w kazdym wzgledzie!!!!
CHcialabym umrzec,odejsc stad i juz nie wrocic!!!!
Boze jak mi zle!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nelly i Hubert 23.02.03

40 odpowiedzi na pytanie: Rozstaje sie z mezem:((

gosia Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Nelly – opadną emocje i spojrzysz na sprawę w innym świetle. Porozmawiacie i wszystko będzie w porzadeczku … i tego Wam życzę.
A życie jest udane – chociażby w jednym – wystarczy spojrzeć na zdjęcie w Twoim podpisie.

Gosia i Artek

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

nelly tylko spokojnie zresztą tak jak napisały laski powyżej, kierujesz się teraz emocjami, a to nie wskazane, za tydzień już inaczej na to spojrzysz, a za rok nie będziesz wiedziała o co poszło. Ochłońcie, a potem spokojnie pogadajcie, przygotujcie się do tej rozmowy, na pewno się ułoży.
A to co powiedział na pewno nie przemyślał nie po pijackiej nocy!!!! Zresztą pewnie podczas kłótni żadne z was sie nie oszczędzało. Dajcie sobie czas, pogadajcie, bez żadnych kłótni, jeżeli będziecie to wstanie zrobić są szanse :))

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

agusjot Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Reakcja Twojego męża świadczy o tym , że i on to bardzo silnie przeżywa. A silnie przeżywamy sytuacje, kiedy nam na czymś zalezy. Myślę, że nie wszystko stracone. Jak sytuacja nabrała już takiego wymiaru, to i powrót będzie trudny. Jak chcesz pogadać to daj znak na priv. Jestem psychologiem.

Aga i Kuba (25.06.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

tak,masz racje,w moim zyciu udany jest tylko Hubi!!!

Nelly i Hubert 23.02.03

dronka Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Nelly,
moze to tylko teraz tak wszystko zle wyglada.
Mnie tez zdarzylo sie tak poklocic z mezem, uslyszec tyle okropnych rzeczy, ze wydawalo mi sie ze juz nic z nas nie bedzie. A jednak na drugi dzien budzilam sie i pytalam sama siebie, o co ty dziewczyno tak ryczalas, o co tak naprawde poszlo, i czemu robic z tego az taki “big deal”.
Wiem, ze teraz wszystko wydaje sie beznadziejne, ale na pewno jutro bedzie lepiej i spojrzysz zupelnie inaczej na ta awanture.
Glowa do gory, masz cudownego synka i dla niego warto zyc, przeciez to wiesz!

Iwona i Karolinka (01.26.02)

Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

My tez nieraz sie klocilismy tak jak pislalas,ale to co wczoraj bylo to jest nasz koniec,Tomek nie chce zemna juz byc i tyle,nie mam jak to zmienic!

Wiesz jak czytam o Twoim domu,to mam wrazenie ze u nas to wina domu ze nam sie nie uklada,tescie tez tam nie mieli za wesolo,a pozniej mieszkala tam moja szwagierka i tez nie mogla sobie ulozyc zycia z facetem z ktorym chciala mieszkac.

Nelly i Hubert 23.02.03

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Nie mam teraz glowy na pisanie “mądrości”, ale mam nadzieję, że jakoś się ułoży z mężem… Może przejdzie mu złość.. Będę kciuki trzymać 🙂
I jest Twoj synek – chyba wart by dla niego żyć?


Igor ( 13 M.) i Hubert (17.08.04)

cszynka Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Bedzie dobrze! Zobaczysz! Z resztą to było wczoraj – dziś już inaczej na to wszystko spojrzysz. Ty przemyślałaś, mąż też. Z tego co piszesz to obojgu wam na tym związku zależy – bardzo mocno to przeżywacie. A kłótnie mniejsze czy większe w każdym domu się przytrafiają. I to nie dom jest zły – nie możesz tak myśleć! To czasami złe emocje i myśli się przyplączą, ale przecież na to wszystko są sposoby. A dom jest dobry skoro mieszkacie tam razem i z takim ślicznym synkiem 🙂

Ola (06.01.2003)

rita25 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Spokojnie, Nelly! Nie tylko Hubi jest udany, nie mów tak, nie przekreślaj tego co między Wami jest. A Ty? Skończyłaś dobre studia, masz prace i robisz coś co potrafisz i lubisz. Na pewno nie jest aż tak tragicznie. Jednak aby to zrozumieć , trzba poczekać, bo w przypadku takich kłótni największym sprzymierzeńcem jest czas. Za tydzień będziecie już oboje zupełnie inaczej myśleli. Wiem cos o tym, 3 tyg moje i Soni rzeczy leżały spakowane w samochodzie a ja nie widziałam już przyszłości dla naszego małżeństwa. Tydzień później oboje śmialismy się z tego…Easy…

rita25 i Sonia 03.07.03

Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

może odpocznijcie od siebie przez jakiś czas… Wyprowadź się z Hubim do Twoich rodziców, mąż zostanie u swoich. Taka krótka lub dłuższa separacja będzie testem na siłę Waszego związku…

Kaśka z Natusią

jutajazz Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Kochana Nelly, masz przy sobie wspaniałego synka,który kocha Cię najmocniej na świecie,niech on będzie dla Ciebie radością i nadzieją.
Nie wiem, czy wasz konflikt narastał bardzo długo,ale może chwila odpoczynku od siebie,racjonlna rozmowa,spokojna naprawi to co się popsuło.W chwili rozgoryczenia i wściekłości mówimy rzeczy, o których chcemy później zapomnieć.
Może zwróć się o pomoc do rodziny- mamy.na pewno sama doskonale sobie poradzisz,gdyby miało tak się stać. Jesteś wspaniałą mamą i na pewno sobie poradzisz.
Bardzo mocno rzyczymy Ci spokoju serca i ducha.
POWODZENIA – Ula i Hania 14.01.03

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Mam nadzieje, ze jutro bedzie nowy, inny dzien… lepszy, jasniejszy…
Ściskam za Was kciuki mocno!!!!

Lea i Mateuszek (14.03.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Nelly mam nadzieje ze juz jest lepiej….
Ja tez trzymam kciuki.

Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

kiuik Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

nelly kochanie
mam wielka nadzieje ze jest dzis juz lepiej…i co dzien bedzie lepiej…musisz tylko pomyslec co dla ciebie jest najwazniejsze i i tego sie trzymac…sprobuj czerpac sile z tego co masz dobrego wokol a na pewno jest to nie tylko hubi (choc to z pewnoscia to najwieksza z tych sil 🙂
wiem ze to brzmi jak czysta teoria – ale uwierz, przetrenowalam ja w praktyce i pomaga…
przytulam cie mocno i cieplo nelly

kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)

gonia23 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Nelly, nie wiem, co Ci właściwie napisać…
Mam nadzieję, że dzisiaj świat wygląda już lepiej.
Trzymaj się!!!

Gosia i Zuzia ur. 26.04.2003

awkaminska Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

moze jeszce nie az tak tragicznie… no tej obraczki szkoda…. ale moxe ochloniecie i wszystko bedzie ok….

moze trzeba porozmawiac. poprostu porozmawiac powiedziec na spokojnie co komu niepasuje i sprobowac naprawic….

on chyba jest narwany…

moj tata jak bylam malutka potrafil w moja mame twarozkiem rzucic, potrafil na ni areka podniesc, ropbil awantury z byle powodu….

kiedys mama mnie wziela i sie wyprowadzila do swoich rodzicow, przyczyna, zrobil jeje awanture: byli umowieni na sylwestra, ona byla winnym miescie u swoich rodzicow i zachorowala, pretensje ze nikt niedal znac (nie bylo tekefonu)…

praktycznie do wielkanocy mieszkalysmy u babci od strony mamy…

wkoncu przyjechal z kwiatami

kluca, sie owszem ale mama to olewa a on sobie pokrzyczy i mu przechodzi.

sa 32 lata po slubie…

moze jeszcze wszystko bedzie ok

… a teraz wez sie w garsc, wstan, przemyj oczy, zrob sie na bostwo, tak sama dla siebie i dla Hubiego, moze ic do fryzjera i zrub jakas totalna zmiane, tak jabys w ten sposub miala powiedzic teraz jestem NOWA JA i bedzie nowe, moxe lepsze, bedzie udane, nizaleznie czy sukiensyn sie poprawi, czy nie…..

Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

iwonatrinity Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Poczekaj- uspokój się- poniosły Was nerwy… to jeszcze nie oznacza końca. Ja mialam to samo z miesiąc temu, tyle że mój mąż się wyprowadził do swojej mamy, rozmaiwaliśmy o ewentulanym podziale majątku… i co? nadal jesteśmy razem- nie wiem jak długo ale jesteśmy.
Daj mu trochę czasu niech ochłonie i wtedy podejmij rozmowy.
Udane małżeństwo to cięzka praca, nie wszyscy chcą o nie walczyć, najprościej się rozstać, trzasnąc drzwiami- tylko co wtedy? Ja o swoje jeszcze walczę, bo wiem że nie jestem bez winy, bo wiem że jemu też jest cięzko, bo jest Wiktoria. Dopiero ja stwierdzę że już nic nie da się zrobić – odejdę.

Trzymam za Was kciuki- jak będziesz chciała pogadać- to zapraszam na priva

Iwona i Wiktoria (11.08.03)

ellenka25 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

mam nadzieję ze dziś jest juz LEPSZY dzień!
odezwij się
pozdr

Ola z Natalią- 2.06.2003

wyki Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Trzymaj się Dziewczyno!!!
Nie jest tak źle a będzie na pewno dużo lepiej! Masz cudnego synka!
Trzymam kciuki za waszą rodzinkę!

Monika i Iza (1.06.2003)

amber Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Nelly wszystko sie ułozy, zobaczysz.
Musicie porozmawiac gdy emocje już opadną.
Pozdrawiamy

Beata i Maciuś 11.02.2004

inti Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

poczekaj………..
dajcie sobie chwilę………….
może tydzień, moze miesiac
i pomyślcie, czy jest wam lepiej razem, czy osobno?
kiedyś tak zrobiła i do dziś jesteśmy razem. potrzebna była tylko “chwila” na zastanowienie, refleksję – czy tak naprawdę, tak na samym dnie serca jeszcze się kochamy? czy musimy nauczyć się od nowa być razem? czy chcemy się nauczyć być razem?
napewno wyznacznikiem uczuć nie moze być bełkot pijanego faceta po awanturze.

sylwia i JUlka 20.01.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

jest niestety coraz gorzej,nie chce ze mna rozmawiac,wrocil znowu o 4 rano i nie wiem gdzie byl przez ponad 8 godzin.
Nie moge spac,a jak juz zasne i sie obudze to mam nadzieje,ze to byl tylko koszmar.Bez niego moje zycie nie ma sensu……

Nelly i Hubert 23.02.03

malagosiamil Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Kochana,

Niestety często takie sytaucje nie rozwiązjują sie po jednym dniu. Przepraszam, że powtórzę inne kobitki, ale to wymaga czasu. Wiem, że najgorzej jest być prorokiem we własnej sprawie, ale trzymam kciuki.

Pozdrawiam Cię mocno
Gosia i Miłosz (31.05.2003)

antylopa Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

bez przesady..chyba masz dla kogo żyć!!!!!!!!!!
wylej sobie kubeł zimnej wody na głowę, facet to nie wszystko, a sprawy materialne na pewno sie ułożą, znajdziesz pracę, mieszkanie i już, tylko się nie załamuj, pomyśl o dziecku……….., nie możesz się poddać………., wiele kobiet było w podobnej do Ciebie sytuacji czyta się o tym w prasie i słucha w telewizji i dały sobie radę – Ty tez dasz!!!!!!!!!!
antylopa

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Próbowałam sobie przypomnieć twoje poprzednie posty… i coś mi świta, że pisałaś o swoim związku jako udanym, szczęśliwym… Skoro deklaracja odejścia nastąpiła po gwałtownej, emocjonalnej burzy, nie należy jej brać zupełnie serio.
Co do obrączki, to komu ona jest potrzebna??? Wyrzuć też i swoją!
Jeżeli kochasz męża i on kocha ciebie, to poradzicie sobie z tym kryzysem. Przeczekaj, nie płacz, lepiej zastanów się dlaczego On nie może być z Tobą w pełni szczęśliwy (dlaczego tak twierdzi).
Porozmawiajcie jeszcze raz na chłodno, bez negatywnych emocji (pozostałych po kłótni). Może potrzebna wam pomoc z zewnątrz, jakaś poradnia małżeńska.

Aga i Olo (11.01.2002)

awkaminska Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

PO PIERWSZE nie gadaj glupot, ze nic Ci sie nie udaje w zyciu, ze bez niego Twoje zycie niema sensu…

PO DRUGIE moze jeszce sie ulozy

PO TRZECIE roznie czasem bywa, ale on niejset sensem twojego zycia, naprawde, choc przez pewein czas Twoje zycie sie dookola niego krecilo

tak czy inaczej musisz sie podniesc, tylko z podniesiona glowa, mozesz albo zdobyc go na nowo allbo pokanac…

moze za malao czasu minelo… kto wie, tak czy inaczej musisz myslec o sobie i Hubim, o Hubim jako Twoim dziecku, a nie jako o owocu milosci…. to jest potzrebujace dziecko i dla niego wstan, wstan dla siebie…. ,

czy masz niedaleko mieszkajacych rodzicow, a moze kogos do kogo mogla bys sie przeprowadzic na kilka dni??? niech jak wroci zobaczy ze TY nieczekasz jak Penelopa

Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

ala25 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Mam nadzieje, ze juz po burzy …….

Ala i Filipek
ur 29.07.2003

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Nelly, może zamiast godzić się na to, że on wychodzi i idzie gdzie chce, a Ty siedzisz z Hubim, to powiedz mu, że też musisz to przemyśleć i że wychodzisz… Niech on czuje się także odpowiedzialny za dom, za dziecko… Idź do kogoś, komu możesz się wygadać, a jak nie ma nikogo takiego, to idź chodźby na spacer… Idź, ukoj nerwy… Może oboje ochłoniecie i łatwiej będzie porozmawiać.

Kamelia i Michałek 14.08.2003

kristina75 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Cześć,

Po przeczytaniu Twojego postu myślę, że to jest tylko większa burza. Na pewno się pogodzicie i wszystko będzie dobrze. Napewno warto żyć, bo macie dziecko, nie można patrzeć tylko ze swojego punktu widzenia, trzeba pomyśleć o dziecku.
Pozdrawiam i trzymam kciuki.

inti Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

stop!!!!!!!!!!!!
zatrzymaj się!!!!!!!!!!!!!!
ZADEN FACET NIE KEST SENSEM ZYCIA KOBIETY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
i żaden nie jest wart ani tych nerwów, ani tych łez, ani tych nieprzespanych nocy.
ochłoń troszkę, nie płacz, poproś kogoś o opiekę nad dzieckiem i przygotuj się do rozmowy. a najlepiej, zaskocz go tą rozmową – przyjeżdzając po niego do pracy. wiele osób ma tendencję do uciekania przed problemami, np w alkohol i awantury, więc to nie jest jeszcze wyznacznik kochania.
jeśli wam jest źle – rozstańcie się. nie będzie końca świata a nawet może się okazać, że stanie się on znacznie ciekawszy.
zdarzyo mi sie w życiu ratować kilka zagubionych istotek, które też myślały, że ten pijany beznadziejnie tchórzliwy facet jest ich życiem. i nawet z jego powodu próbowały sobie odebrać życie.
od tych najbardziej drastycznych wydarzeń minęły 2 lata. właśniew najbliższą sobotę moja koleżanka wychodzi za mąż…….drugi raz…i jest najszczęśliwszą kobietą na świecie…..

sylwia i JUlka 20.01.2003

ellenka25 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

nelly, popatrz na swoje zdjęcie w podpisie- jest KTOS dla kogo jestes baaardzo potrzebna
wiem ze jest ciężko, ale MAM NADZIEJĘ ze to chwilowe, ze wszystko sobie wyjaśnicie, potrzebna jest wam długa spokojna rozmowa, kiedy oboje ochłoniecie
i będzie dobrze!
pozdrawiam

Ola z Natalią- 2.06.2003

awkaminska Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

wlasnie, zadzwon do niego do pracy, ze musisz wyjsc, jesli nei bedzie z Toba rozmawial to przekaz mu ze o tej a otej godzine wychodzisz i on MA BYC bo dziecko to takze jego obowiazek a nie ze on wychodzi, ty tez ma prao wyjsc i chocby wrocic nad ranem… a on tak samo ja Ty ma obowiazek posiedziec z dzieckiem,

moze to sposob by bedac sam z synem przemyslal to wszystko, moze sie wyciszy idla malego bedzie chcial to wszystko naprawic, dac szanse. zobaczy jak dziecko jest dl aniego wazne… a tak to sie izoluje…

przeciez nei moze byc tak ze to tylko ty jestes odpowiedzialna za dziecko a on wychodzi…

Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

monia27 Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Dziewczyno wez sie w garsc i zajmij sie malym.Ta malenka istotka nie wie co sie dzieje i jest przerazona.Wiem,ze bardzo Ci zle i tak bedzie jeszcze dlugo ale musisz wziac sie w garsc dla dzieciaka a zobaczysz ,ze wszystko sie jakos ulozy.Z calego serca zycze Ci powodzenia.

Monia i Tymonek (08.08.03)

pszczola Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Aga swietnie napisalas!!
Podoba mi sie Twoje podejscie i ciesze sie ze sie poznalysmy!!

Buziaczki dla Olego!!
Gosia i Maja

Gosia i Pszczołka Maja 10.11.2001i jeszcze moje starania o bobaska

kasiabu Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Hej Nelly,
nie bede powtarzac po dziewczynach, ale myśle , że w każdej kłótni winy jest po równo po każdej stronie (przy najmniej u nas) i każda ze stron w nerwach chlapnie cos , czego po upływie czasu załuje. Jeśli przeanalizujesz swoje zachowanie i dojdziesz do wniosku, że mogłas czymś męża urazić- to naprawdę warto go gorąco przeprosić. korona z głowy zazwyczaj nie spada, kryzys zażegnany. Naprawde warto czasem zrobić cos wbrew własnej dumie. Ja czasem tak robie, i sama jestem zdziwiona, że sie przemogłam. Ale też wiem, że taka sytuacja jest możliwa po dłuższym ochłonięciu, i gdy wiem że takie przeprosiny będa przyjete. Może spróbuj. Warto ratować małżeństwo, jedna wieksza kłótnia nie rozwali silnego związku. Tak sobie myślę.
Kasia i Piotruś 17 m

anies Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

oj jest
moim sensem jest moj synek ;)))

nelly – twoim pewnie też ?, prawda
dla niego warto zyć a nawet trzeba, sam sobie jeszcze nie poradzi

Anies i Wojtuś (23.07.2003)

Edited by anies on 2004/08/20 00:06.

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

masz gdzieś jakiegoś psychiatre pod reka? Depresje łapiesz..

madzia i www (10.03.2004)

yoasiab Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

trzymam kciuki. Musi być dobrze dla Hubcia!!!! Dasz sobie radę w każdej sytuacji, bo matka ma wiele siły. Wiem to, bo moją mamę zostawił mój ojciec (mama została ze mną i moją siostra) i poradziła sobie!!!!!!! Ale Ty nie decyduj o niczym pod wpływem emocji!! Będzie dobrze


Aśka i Alicja (18.01.2003)

anias Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Nelly, wiem, co to są silne emocje w czasie kłótni z mężem. Naprawdę poznałam to na własnej skórze, mieliśmy się rozwodzić, wyprowadzać i w ogóle. Tylko zawsze jakiś głos mówi mi, żebym ochłonęła. Na spokojnie można rozmawiać i wyjaśnić naprawdę wszystko.Wtedy się okazuje, że ani jedna ani druga strona wcale tak naprawdę nie chce rozstania. Pomyśl, jest Hubi, to znaczy,że się z mężem kochacie. Podejrzewam, że oboje macie wybuchowe charaktery, albo taka wytworzyła się sytuacja. Nie musisz trwać w złości, czy smutku. Rozstanie nie musi być Waszym udziałem.Nie traktuj tego ,jako faktu, którego nie da się odwrócić. Poszukaj drogi do serca swego męża. Wiesz,czym go ująć, na pewno, bo go znasz. Na pewno łagodność będzie mile widziana, pomimo ,że czujesz się po tym wszystkim skrzywdzona i pokonana.
I broń Boże nie poddawaj się.
Poza tym powiedz sobie, że skoro w Waszych relacjach tyle jest emocji, to znaczy, że Wasz związek żyje burzliwym życiem i musicie tylko nad nim zapanować. Na pewno będzie dobrze.

Anias + Kubuś (25.07.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: Rozstaje sie z mezem:((

Mam nadzieje Nelly, ze juz po burzy..odezwij sie, buziaczki!!!

Edited by pluszaczka on 2004/08/26 10:55.

Znasz odpowiedź na pytanie: Rozstaje sie z mezem:((?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Ja 'stara' uczulilam sie?
Dziewczyny. Od ponad miesiaca chodze i kicham po kilkanascie razy dziennie, wciaz lekki katarek, a dzis jeszcze kaszel sie przyplatal. Czy to mozliwe, ze cos mnie uczulilo? Podobno kobiety
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Odwazylam sie;-))))))Luteina dopochwowo
Czesc! dlugo mnie nie bylo bo odpoczywalam nad morze;-) Opalilam sie troszke i bylo super. Ja w sprawie tej nieszczesnj luteiny bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee, pisalam kiedys ze biore ja pod jezyk i
Czytaj dalej