Rozstaje sie z mezem:((

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 41)
  • Autor
    Wpisy
  • #51907

    Anonim

    Chce mi sie wyc,poklucilismy sie wczoraj i to bardzo ostro,wyszedl wsciekly,wrocil o 5 pijany!
    Patrze nei am obraczki,okazalo sie ze wyrzucil w krzaki.
    Powiedzial,ze nie chce ze mna byc,ze ma dosyc ciaglych klotni i pretensji.
    Boze jak ja sie fatalnei czuje,jest mi ztym bardzo zle,nie wiem co mam robic,nie moge nic jesc,zajac sie Hubim,nic nie moge,siedze i rycze,ale lez mi juz brak!!!!
    Boze dlaczego tak musi byc.
    Wiem,ze to koniec i juz nic nie da sie zrobic i dlatego tak to cholernie boli!!!
    Nie mam pracy,nei mam gdzie mieszkac,nie mam nic!!!!Tylko zlamane obolale serce!!!!
    Mam ochote wziasc i skonczyc z moim zyciem,jest nieudane w kazdym wzgledzie!!!!
    CHcialabym umrzec,odejsc stad i juz nie wrocic!!!!
    Boze jak mi zle!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Nelly i Hubert 23.02.03

    #666591

    gosia

    Re: Rozstaje sie z mezem:((

    Nelly – opadną emocje i spojrzysz na sprawę w innym świetle. Porozmawiacie i wszystko będzie w porzadeczku … i tego Wam życzę.
    A życie jest udane – chociażby w jednym – wystarczy spojrzeć na zdjęcie w Twoim podpisie.

    Gosia i Artek



    #666593

    klucha

    Re: Rozstaje sie z mezem:((

    nelly tylko spokojnie zresztą tak jak napisały laski powyżej, kierujesz się teraz emocjami, a to nie wskazane, za tydzień już inaczej na to spojrzysz, a za rok nie będziesz wiedziała o co poszło. Ochłońcie, a potem spokojnie pogadajcie, przygotujcie się do tej rozmowy, na pewno się ułoży.
    A to co powiedział na pewno nie przemyślał nie po pijackiej nocy!!!! Zresztą pewnie podczas kłótni żadne z was sie nie oszczędzało. Dajcie sobie czas, pogadajcie, bez żadnych kłótni, jeżeli będziecie to wstanie zrobić są szanse :))

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #666594

    agusjot

    Re: Rozstaje sie z mezem:((

    Reakcja Twojego męża świadczy o tym , że i on to bardzo silnie przeżywa. A silnie przeżywamy sytuacje, kiedy nam na czymś zalezy. Myślę, że nie wszystko stracone. Jak sytuacja nabrała już takiego wymiaru, to i powrót będzie trudny. Jak chcesz pogadać to daj znak na priv. Jestem psychologiem.

    Aga i Kuba (25.06.2003)

    #666595

    Anonim

    Re: Rozstaje sie z mezem:((

    tak,masz racje,w moim zyciu udany jest tylko Hubi!!!

    Nelly i Hubert 23.02.03

    #666596

    dronka

    Re: Rozstaje sie z mezem:((

    Nelly,
    moze to tylko teraz tak wszystko zle wyglada.
    Mnie tez zdarzylo sie tak poklocic z mezem, uslyszec tyle okropnych rzeczy, ze wydawalo mi sie ze juz nic z nas nie bedzie. A jednak na drugi dzien budzilam sie i pytalam sama siebie, o co ty dziewczyno tak ryczalas, o co tak naprawde poszlo, i czemu robic z tego az taki „big deal”.
    Wiem, ze teraz wszystko wydaje sie beznadziejne, ale na pewno jutro bedzie lepiej i spojrzysz zupelnie inaczej na ta awanture.
    Glowa do gory, masz cudownego synka i dla niego warto zyc, przeciez to wiesz!

    Iwona i Karolinka (01.26.02)



    #666597

    Anonim

    Re: Rozstaje sie z mezem:((

    My tez nieraz sie klocilismy tak jak pislalas,ale to co wczoraj bylo to jest nasz koniec,Tomek nie chce zemna juz byc i tyle,nie mam jak to zmienic!

    Wiesz jak czytam o Twoim domu,to mam wrazenie ze u nas to wina domu ze nam sie nie uklada,tescie tez tam nie mieli za wesolo,a pozniej mieszkala tam moja szwagierka i tez nie mogla sobie ulozyc zycia z facetem z ktorym chciala mieszkac.

    Nelly i Hubert 23.02.03

    #666598

    krzemianka

    Re: Rozstaje sie z mezem:((

    Nie mam teraz glowy na pisanie „mądrości”, ale mam nadzieję, że jakoś się ułoży z mężem… Może przejdzie mu złość.. Będę kciuki trzymać 🙂
    I jest Twoj synek – chyba wart by dla niego żyć?


    Igor ( 13 M.) i Hubert (17.08.04)

    #666599

    cszynka

    Re: Rozstaje sie z mezem:((

    Bedzie dobrze! Zobaczysz! Z resztą to było wczoraj – dziś już inaczej na to wszystko spojrzysz. Ty przemyślałaś, mąż też. Z tego co piszesz to obojgu wam na tym związku zależy – bardzo mocno to przeżywacie. A kłótnie mniejsze czy większe w każdym domu się przytrafiają. I to nie dom jest zły – nie możesz tak myśleć! To czasami złe emocje i myśli się przyplączą, ale przecież na to wszystko są sposoby. A dom jest dobry skoro mieszkacie tam razem i z takim ślicznym synkiem 🙂

    Ola (06.01.2003)

    #666600

    rita25

    Re: Rozstaje sie z mezem:((

    Spokojnie, Nelly! Nie tylko Hubi jest udany, nie mów tak, nie przekreślaj tego co między Wami jest. A Ty? Skończyłaś dobre studia, masz prace i robisz coś co potrafisz i lubisz. Na pewno nie jest aż tak tragicznie. Jednak aby to zrozumieć , trzba poczekać, bo w przypadku takich kłótni największym sprzymierzeńcem jest czas. Za tydzień będziecie już oboje zupełnie inaczej myśleli. Wiem cos o tym, 3 tyg moje i Soni rzeczy leżały spakowane w samochodzie a ja nie widziałam już przyszłości dla naszego małżeństwa. Tydzień później oboje śmialismy się z tego…Easy…

    rita25 i Sonia 03.07.03



    #666601

    Anonim

    Re: Rozstaje sie z mezem:((

    może odpocznijcie od siebie przez jakiś czas… Wyprowadź się z Hubim do Twoich rodziców, mąż zostanie u swoich. Taka krótka lub dłuższa separacja będzie testem na siłę Waszego związku…

    Kaśka z Natusią

    #666602

    jutajazz

    Re: Rozstaje sie z mezem:((

    Kochana Nelly, masz przy sobie wspaniałego synka,który kocha Cię najmocniej na świecie,niech on będzie dla Ciebie radością i nadzieją.
    Nie wiem, czy wasz konflikt narastał bardzo długo,ale może chwila odpoczynku od siebie,racjonlna rozmowa,spokojna naprawi to co się popsuło.W chwili rozgoryczenia i wściekłości mówimy rzeczy, o których chcemy później zapomnieć.
    Może zwróć się o pomoc do rodziny- mamy.na pewno sama doskonale sobie poradzisz,gdyby miało tak się stać. Jesteś wspaniałą mamą i na pewno sobie poradzisz.
    Bardzo mocno rzyczymy Ci spokoju serca i ducha.
    POWODZENIA – Ula i Hania 14.01.03



    #666603

    lea

    Re: Rozstaje sie z mezem:((

    Mam nadzieje, ze jutro bedzie nowy, inny dzien… lepszy, jasniejszy…
    Ściskam za Was kciuki mocno!!!!

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #666604

    Anonim

    Re: Rozstaje sie z mezem:((

    Nelly mam nadzieje ze juz jest lepiej….
    Ja tez trzymam kciuki.

    Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

    #666605

    kiuik

    Re: Rozstaje sie z mezem:((

    nelly kochanie
    mam wielka nadzieje ze jest dzis juz lepiej…i co dzien bedzie lepiej…musisz tylko pomyslec co dla ciebie jest najwazniejsze i i tego sie trzymac…sprobuj czerpac sile z tego co masz dobrego wokol a na pewno jest to nie tylko hubi (choc to z pewnoscia to najwieksza z tych sil 🙂
    wiem ze to brzmi jak czysta teoria – ale uwierz, przetrenowalam ja w praktyce i pomaga…
    przytulam cie mocno i cieplo nelly

    kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 41)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close