Rozstanie

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #37235

    sylwia123

    W poniedziałek rano mam stawić się już w szpitalu na patologii. I zastanawiam się jak ja wytrwam tyle dni (termin porodu mam na 23 stycznia) + dni po urodzeniu dziecka bez męża? Od 11miesięcy nie rozstawaliśmy się wcale (poza pracą) a tu tyle czasu osobno. Mąż co prawda będzie mnie odwiedzał i będziemy dzwonić do siebie, ale to już nie to samo. I w dodatku zostały nam już tylko dwie noce, które spędzimy sami (tj. bez naszego Maluszka). I w dodatku i dzisiaj i jutro jest w pracy po 12 godzin, więc tego czasu dla siebie dużo nie mamy. Wiem, że to głupie, bo jak minie te kilka(naście) dni to znou będziemy razem i to większym składzie, ale jak na razie jest mi bardzo smutno. Chyba wszystko przez te paskudne hormony.

    Sylwia i Maluszek (23.01.2004)

    #485307

    Anonim

    Re: Rozstanie

    Troche potesknicie za soba..nic zlego sie nie stanie..choc wiem, ze w szpitalu zmutno bywa samemu:-(
    Ja akurat lubie kiedy meza nie ma, mam swiety spokoj..a on i szkole i prace i teraz jeszcze praktyki doszly..jeszcze kiedys sie soba nacieszymy:-)
    pozdrawiam
    Ula i Adaś



    #485308

    anet

    Re: Rozstanie

    zobaczysz zleci szybciutko!!!!!!!!
    Ja przeszlam przez to samo lezac na patologii a najgorsze bylo dla mnie rozstanie z Agniesia!!!!!!!!! Nie moglam sie opanowac od placzu slyszac ja przez telefon, caly czas myslalam jak sobie da rade beze mnie, a kiedy maz powiedzial ze nie wie co sie stalo ale boi sie przewijaka to bylam na granicy szalu wyobrazajc sobie ze moze opiekunka ja uderzyla a moze ma zapalnie pecherza lub jeszcze cos gorszego!!!!!!
    Ale udalo sie jakos wytrwac!
    bedzie dobrze

    Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)

    #485309

    krzemianka

    Re: Rozstanie

    Na pewno wytrwasz – w końcu to tylko kilka dni, a może nawet i nie 🙂
    Pewnie nie pocieszę Cię pisząc, że spędzilam miesiąc na patologii, do tego w szpitalu 70 km od domu. Dłużyło się strasznie, bo mąż z oczywistych względów nie mógł mnie codziennie odwiedzać … Dużo dały mi kontakty z dziewczynami, które leżały ze mną na sali. Momentami było miło. A potem kochałam mojego męża jeszcze bardziej i byłam bardzo szczęśliwa, kiedy znów mogłam spać z nim w jednym łóżku 🙂
    Życzę wytrwałości 🙂

    Ania, Igor (01.07.03) i Lef

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close