Rozszerzanie diety … jak?

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #116500

    kamelia

    Jak reagują Wasze maluchy na nowe potrawy? W ogóle na jedzenie podawane łyżeczką innej konsystencji niż mleko? Mam wrażenie, że mojemu nic nie smakuje na tyle, by jeść chętnie. Mam wrażenie „wmuszania” jedzenia w dziecko (choć kilka łyżeczek czegoś innego niż mleko). Nie karmić czy próbować choć kilka łyżeczek podać? Jak dotąd młody dostał marchew, ziemniaka, jabłko, dynię, kaszkę… W różnych kombinacjach.

    Niby doświadczona matka, a nie wiem jak mam postępować…

    #5422945

    paulinka-z

    Zamieszczone przez Kamelia
    Jak reagują Wasze maluchy na nowe potrawy? W ogóle na jedzenie podawane łyżeczką innej konsystencji niż mleko? Mam wrażenie, że mojemu nic nie smakuje na tyle, by jeść chętnie. Mam wrażenie „wmuszania” jedzenia w dziecko (choć kilka łyżeczek czegoś innego niż mleko). Nie karmić czy próbować choć kilka łyżeczek podać? Jak dotąd młody dostał marchew, ziemniaka, jabłko, dynię, kaszkę… W różnych kombinacjach.

    Niby doświadczona matka, a nie wiem jak mam postępować…

    Jeśli nie odpowiada mu smak możesz pomieszać z mlekiem na początek, jeśli nie odpowiada mu konsystencja to w sumie też możesz rozrobić z mlekiem.
    Sama gotujesz czy dajesz słoiczki? Natalce 2 razy próbowałam dać słoiczek i nie chciała. Robię sama obiadki.
    Początkowo miała problem z konsystencją ale teraz już łyka wszystko co dostaje. Mniej chętnie owoce bo kwaskowe ale do owoców akurat dodaję słodzoną kaszkę manną więc problem z głowy.

    No i poczatkowo to przecież jest tylko kilka łyżeczek, ale jak widzisz protesty to na siłę nie ma sensu wmuszać. Odczekaj trochę i może spróbuj podawać soczki do picia, żeby zmienić smak. U nas kupne się nie sprawdziły bo też małej za kwaśne, ale moje kompoty mimo że bez cukru chętnie pije.



    #5422946

    zuzel

    Zamieszczone przez Kamelia
    Jak reagują Wasze maluchy na nowe potrawy? W ogóle na jedzenie podawane łyżeczką innej konsystencji niż mleko? Mam wrażenie, że mojemu nic nie smakuje na tyle, by jeść chętnie. Mam wrażenie „wmuszania” jedzenia w dziecko (choć kilka łyżeczek czegoś innego niż mleko). Nie karmić czy próbować choć kilka łyżeczek podać? Jak dotąd młody dostał marchew, ziemniaka, jabłko, dynię, kaszkę… W różnych kombinacjach.

    Niby doświadczona matka, a nie wiem jak mam postępować…

    U mnie był problem z łyżeczką. Ok. 3 tygodnie trwało, zanim Grzesiek załapał co ma z nią robić.
    Z nowymi smakami nie było problemu, jeśli tylko z butelki pochodziły 🙂

    Jeśli chodzi o konsystencję, to Grzesiek woli bardziej stałą, bo szybciej się najada.

    Generalnie jak dostaje coś nowego, to kilka pierwszych łyżeczek mieli w buzi długo i się zastanawia nad nimi, a potem wcina. Przy kolejnym podaniu, zazwyczaj tylko pierwszą łyżeczkę smakuje, otwiera mu się szufladka, że już to jadł i dalej śmiało wcina.

    Pluje tylko jak coś jest zepsute. (zdarzyło mi się, że obiadek skwaśniał w lodówce, a nie spróbowałam przed podaniem)

    U nas nie ma znaczenia czy jedzenie jest gotowane przeze mnie czy ze słoika.
    Jak coś idzie gorzej (np. brokuły) to odpuszczam, a następnego dnia daję najpierw jego ulubioną dynię z ziemniakami, a potem szybko podmieniam na brokuły.
    Podaję mniej lubiane potrawy konsekwentnie, bo gdybym odpuściła, to mój dzieciak jadłby na okrągło mięsko+ziemniaki+marchewka, a nigdy niejadłby owoców.

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close