Rozważania początkującego kierowcy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 106)
  • Autor
    Wpisy
  • #94167

    Anonim

    No jestem nim, ale czemu ludzie nie rozumieją że nie każdy od razu super sprawnie jeździ.
    Dziś się wkurzyłam na maksa, na pospieszaczy. Skręcam w prawo, czekam aż przejadą. Niestety nie mam wprawy, czekam jak będzie dla mnie bezpieczna odlełość, z tyłu trąbi taksówkarz. Kiedy zrobiło się wolne, zamierzam jechać, taksówkarz wymija mnie (przy skręcie), wjeżdża mi pod maskę. To nie fair.
    To był początek mioch kłopotów:(
    Jadę jednokierunkowa, samochody poparkowane na ulicy, ulica zaczyna się dzielić na dwa pasy, dla skręcających w lewo, i druga-dla skręcających w prawo i jadących prostą. Ja zamierzam skręcić w prawo. Jest pod górkę. Swiatła zapalają się a mi gaśnie samochód. Karetka z tyłu na mnie zaczyna trąbić baaardzo głośno, przeraźliwe. Nerwówka totalna. uruchomiłam w końcu samochód, facet strasznie mi wygrażał.
    Ja rozumiem, jedzie ratować ludzi, ale ja robiłam co mogłam by ustąpić.
    To trwało zaledwie około pół minuty, dla mnie wieczność.
    Przecież on też jeźdźił pewnie kiedyś jak ja nieudolnie.
    Wg opinii innych jeżdżę dobrze, ale brak mi doświadczenia.
    Kurczę, no a jak ja mogę zdobyć, gdy ciągle trąbią?;)
    Stresuje mnie to strasznie.
    Ależ się wyżaliłam:)
    Dziewczyny, wprawni kierowcy, miejcie zrozumienie dla początkujących.;)

    #1873686

    ahimsa

    Ja się wczoraj poryczłam…musiałam zjechać i płakałam ale ze złości. Na tych poj…, co wyjeżdzają na trzeciego na zakręcie, tam gdzie jest zakaz!!!!! Po prostu takich debili bym odstrzelała!!! Na czołówkę…maskara, nienawidzę takich debili!



    #1873687

    figa

    Imho jest na to jeden sensowny sposób.
    Przykleić sobie na tylnej szybie napis –
    „mam prawo jazdy od tygodnia,
    nie trąb
    to i tak nic nie da” 🙂
    Zamówić w firmie poligraficznej taki napis na tworzywie przylegającym do szyby, które to tworzywo łatwo się odrywa i nie zostawia śladów.

    Albo chociaż duży zielony liść.
    Serio, serio.

    Kiedy mój mąż się złości na kogoś na drodze, to zwykle mówię, że pewnie dopiero się uczy.
    Odpowiedź mojego M. jest zawsze taka sama – to dlaczego o tym nie informuje?

    #1873688

    Anonim

    Zamieszczone przez Figa123
    Imho jest na to jeden sensowny sposób.
    Przykleić sobie na tylnej szybie napis –
    „mam prawo jazdy od tygodnia,
    nie trąb
    to i tak nic nie da” 🙂
    Zamówić w firmie poligraficznej taki napis na tworzywie przylegającym do szyby, które to tworzywo łatwo się odrywa i nie zostawia śladów.

    Albo chociaż duży zielony liść.
    Serio, serio.

    Figa, ja mam prawo jazdy od pieć lat;)
    Jeżdżę od pół roku dosyć rzadko, z przerwami, właśnie z tego powodu, .
    Też o tym myślałam, zeby coś takiego sobie przykleić.
    A może cos takiego zamówić naprawdę?
    Tekst, przez Ciebie wymyślony bardzo mi się podoba.

    #1873689

    figa

    Zamieszczone przez ulaluki
    Figa, ja mam prawo jazdy od pieć lat;)
    Jeżdżę od pół roku z przerwami, właśnie z teog powodu.
    Też o tym myślałam, zeby coś takiego sobie przykleić.
    A może cos takiego zamówić naprawdę?
    Tekst, przez Ciebie wymyślony bardzo mi się podoba.

    Ale jakie to ma znaczenie 😉
    Taki napis spowoduje, że tym za Tobą ciśnienie zejdzie natychmiast 😀
    Jestem przekonana, że znakomita większość zdobędzie się na odrobinę cierpliwości.
    Ja bym tak zrobiła 🙂

    #1873690

    Anonim

    na polskich drogach niestety w ogóle nie ma kultury jazdy:(

    ja w takich momentach zawsze pamiętam, że wyciągnięcie środkowego palca nie wymaga wielkiego wysiłku…a jeśli tylko jest możliwość to zawsze powiem takim barankom z prostą wełną co o nich myslę:D

    poza tym mam „aktywne” prawko od 10lat a i tak bywam w takich sytuacjach…to ja stoję na skrzyżowaniu i oceniam sytuację, jeśli wjedzie we mnie tir to ja zginę a nie ten buc kartoflany, króry stoi i trąbi…olej



    #1873691

    dorotka1

    figa ma racje
    co nie znaczy ze dalej ktos bycie nie obtrabial
    kiedys jak mi zgasl samochod to serce mi bilo w kazdej czesci ciala
    a teraz tez przeciez czasem mi zgasnie
    i mam to w pompie ze inni trabia i stukaja sie w glowe
    nie rob sbie takich duzych przerw to szybciej „wyrosniesz” z tak ogormnego przezywania tego ze ktos cie obtrabia
    powodzenia

    #1873692

    helenb

    poczatki sa trudne:o
    nie przejmuj sie, cwicz i cwicz bo tylko tak nabiera sie wprawy:)
    z tym napisem to fajny pomysl;)

    #1873693

    Anonim

    Zamieszczone przez Vala
    n
    poza tym mam „aktywne” prawko od 10lat a i tak bywam w takich sytuacjach…to ja stoję na skrzyżowaniu i oceniam sytuację, jeśli wjedzie we mnie tir to ja zginę a nie ten buc kartoflany, króry stoi i trąbi…olej

    Właśnie też tak myślę. To ja będę ponosić konsekwencję, jak nie zdążę włączyć się w ruch. Nie mam super przyspieszenia.
    Wiesz, ja też mam ochotę stanąc i wykrzyczeć żale.
    Taksówkarz raz trąbnął, a są tacy, co „popędzają” każdy mój ruch.
    Ja włańczam się w ruch, wtedy jak wiem, ze sobie poradzę, wiem że dla niektóych za wolno:)
    Ale początkujący kierowca ma prawo popełniać błędy, nie być pewnym w niektórych sytuacjach.

    #1873694

    elik

    nigdy nie trabie w takich przypadkach, co najwyzej sobie pokomentuje pod nosem 😉 Pomysl z lisciem albo haslem o prawku jest ok, naprawde 🙂



    #1873695

    teo

    Zamieszczone przez Figa123
    Imho jest na to jeden sensowny sposób.
    Przykleić sobie na tylnej szybie napis –
    „mam prawo jazdy od tygodnia,
    nie trąb
    to i tak nic nie da” 🙂
    Zamówić w firmie poligraficznej taki napis na tworzywie przylegającym do szyby, które to tworzywo łatwo się odrywa i nie zostawia śladów.

    Albo chociaż duży zielony liść.
    Serio, serio.

    Kiedy mój mąż się złości na kogoś na drodze, to zwykle mówię, że pewnie dopiero się uczy.
    Odpowiedź mojego M. jest zawsze taka sama – to dlaczego o tym nie informuje?

    fajne pomysły 🙂

    tu w irl – ludzie którzy sie uczą mają na szbie z przodu i z tyłu duże L …od razu wszystko wiadomo – że człowiek nie ma pelnego prawa jazdy i dopiero sie uczy …

    a autorce żalów
    powodzenia
    cwicz
    rozjezdżaj się wytrwale i cierpliwie

    #1873696

    adonay

    ja sie wybieram na prawko,ale jak tak sie naslucham i naczytam roznych opowiesci,to juz mi sie nie chce isc.tak wogole nie lubie jezdzic autem nawet jako pasazer,mam uraz i moze dlatego.mysle o prawku,dlatego,ze przy 3 dzieci jest to wskazane i bardzo pomocne,ale zawsze jest to ale….boje sie,nie widze siebie jako kierowcy…dziewczyny jak to bylo u was?mialyscie tez obawy,watpilyscie w to,ze zdacie….



    #1873697

    gablysia

    Zamieszczone przez Figa123
    Imho jest na to jeden sensowny sposób.
    Przykleić sobie na tylnej szybie napis –
    „mam prawo jazdy od tygodnia,
    nie trąb
    to i tak nic nie da” 🙂
    Zamówić w firmie poligraficznej taki napis na tworzywie przylegającym do szyby, które to tworzywo łatwo się odrywa i nie zostawia śladów.

    Albo chociaż duży zielony liść.
    Serio, serio.

    Kiedy mój mąż się złości na kogoś na drodze, to zwykle mówię, że pewnie dopiero się uczy.
    Odpowiedź mojego M. jest zawsze taka sama – to dlaczego o tym nie informuje?

    Nie radziłabym przekraczać prędkości przy takim napisie. Bo policja nie da ci żyć. he he.
    Mój mąż mówi, że w Irlandi ludzie mają takie duże naklejki i przez rok po zdaniu prawka musi z tym jeździć. Wtedy na niego się bardziej uważa i nikt sie nie denerwuje i nie popędza.
    ZIelonego liścia nie wszyscy zakumają, bo sa tacy co nie wiedza co znaczy.

    Napis jest bardzo dobry….

    … i olewka na trąbiących. NIe przejmuj sie debilami, niech sobie trąbią. Musisz być wyluzowana na drodze, patrzeć wszędzie dookoła, źle to wpływa jeśli jeździsz zestresowana.

    #1873698

    Anonim

    Zamieszczone przez dorotka1
    figa ma racje
    co nie znaczy ze dalej ktos bycie nie obtrabial
    kiedys jak mi zgasl samochod to serce mi bilo w kazdej czesci ciala
    a teraz tez przeciez czasem mi zgasnie
    i mam to w pompie ze inni trabia i stukaja sie w glowe
    nie rob sbie takich duzych przerw to szybciej „wyrosniesz” z tak ogormnego przezywania tego ze ktos cie obtrabia
    powodzenia

    Masz rację. Nie jeżdżenie nie rozwiąże sytuacji.
    Tyle, że paraliżuje mnie czasem strach. Na trasach sobie radzę, tylko po Lublinie jest trudno.
    A swoją drogą przyznajcie, trąbicie?

    A pomysł z naklejką dobry pomysł. Mój mąż jutro się rozejrzy, może będzie już gotowa, a jak nie to zrobia jak Figa radzi

    #1873699

    elik

    dodam jeszcze ze czasem i doswiadczonemu kierowcy zgasnie auto albo po prostu zrobi cos glupiego. Tylko doswiadczeni kierowcy sie tym nie przejmuja 😉

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 106)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close