rozwod

od razu napiszę,że się nie rozwodzę ( jeszcze 😉
bylam wczoraj świadkiem niezwykle zaciekłej dyskusji na ten temat,
jestem ciekawa czy mogłybyście się rozwieść i co musiało by się stać, żeby do tego doszło. wczoraj słyszałam ” nie dam rozwodu, bo nie, nie ułoży sobie życia na nowo – po moim trupie “, ” przy ołtarzu slubowałam – rozwodu nie będzie”.itd
jestem ciekawa Waszych głosów w tym temacie.

37 odpowiedzi na pytanie: rozwod

ahimsa2009-10-04 11:37:23

Nie dac rozwodu z czystej zawiści? tak ad hoc???

:Śmiech:

Nooo, to nie życze tym, co tak delkarują, by kiedyś sie to spełniło! a zwłaszcza ich dzieciom:(

Rozwód niemiła rzecz. Ale czasem lepiej się rozstac, niż trwać w jakimś chorym układzie…bo inaczej, to chyba masochizm się nazywa?

nusiak2009-10-04 11:38:24

Zamieszczone przez ahimsa:Nie dac rozwodu z czystej zawiści? tak ad hoc???

:Śmiech:

Nooo, to nie życze tym, co tak delkarują, by kiedyś sie to spełniło! a zwłaszcza ich dzieciom:(

Rozwód niemiła rzecz. Ale czasem lepiej się rozstac, niż trwać w jakimś chorym układzie…bo inaczej, to chyba masochizm się nazywa?
no wlasnie ad hoc, facet nie kocha juz zony , ble ble ble rozne tam, długo by pisac, a ona nie bo nie .

ahimsa2009-10-04 11:46:31

Zamieszczone przez krecik_75:no wlasnie ad hoc, facet nie kocha juz zony , ble ble ble rozne tam, długo by pisac, a ona nie bo nie .
Aaa, to inna stytuacja- myślałam, że to takie tam gadanie przy kawie było.
Na zasadzie “co by było, gdyby”
A tak-rozpaczliwa próba zatrzymania męża….myślę, że mało skuteczna i tak.

asik2009-10-04 11:47:10

Zamieszczone przez krecik_75:no wlasnie ad hoc, facet nie kocha juz zony , ble ble ble rozne tam, długo by pisac, a ona nie bo nie .

Bez sensu to dla mnie jest
Co to zmieni jeśli nie da mu rozwodu
I tak razem już nie będą, bo on nie kocha, nie chce z nią być itp.
Lepiej się rozwieść w kulturalny sposób i zachować jako takie stosunki ze względu na dzieci, na to co było między nimi dobre
Przecież mając dzieci i tak się będą musieli widywać
I co teraz będą największymi wrogami, bo ich drogi się rozeszły, bo się przestali kochać

nusiak2009-10-04 11:48:19

Zamieszczone przez Asik.:Bez sensu to dla mnie jest
Co to zmieni jeśli nie da mu rozwodu
I tak razem już nie będą, bo on nie kocha, nie chce z nią być itp.
Lepiej się rozwieść w kulturalny sposób i zachować jako takie stosunki ze względu na dzieci, na to co było między nimi dobre
Przecież mając dzieci i tak się będą musieli widywać
I co teraz będą największymi wrogami, bo ich drogi się rozeszły, bo się przestali kochać

dokladnie tak mysle
jesli nie ma milosci, zrozumienia, przyjazni … PO CO byc razem ?

goooosia2009-10-04 12:08:21

Zamieszczone przez Asik.:Bez sensu to dla mnie jest
Co to zmieni jeśli nie da mu rozwodu
I tak razem już nie będą, bo on nie kocha, nie chce z nią być itp.
Lepiej się rozwieść w kulturalny sposób i zachować jako takie stosunki ze względu na dzieci, na to co było między nimi dobre
Przecież mając dzieci i tak się będą musieli widywać
I co teraz będą największymi wrogami, bo ich drogi się rozeszły, bo się przestali kochać

rozpaczliwa proba zatrzymania meza? tonacy brzytwy sie chwyta?
i tak sobie gdybam…bo moze zadna kobieta sie z nim nie zwiaze, a jesli to na krotko, bo zmeczy ja status “kochanki zonatego meczyzny” i tego ze nigdy nie zostanie zona tego mezczyzny. rozni sa ludzie, dla niektorych to bardzo wazne, zreszta w roznych sytuacjach zyciowych bycie zona w swietle prawa, powiedzmy ze ulatwia pewne sprawy…
no i w koncu – moze kiedys wroci?

milosci ani poprawnych stosunkow z bylym mezem nie bedzie miala, ale jak widac nie to jest dla niej najwazniejsze…:(

goooosia2009-10-04 12:14:52

tak sobie jeszcze mysle, ze moze ten status osoby rozwiedzionej jest nie do przelkniecia dla niektorych osob? zgadzajac sie na rozwod otwarcie przyznajemy ze nam w zyciu nie wyszlo. a jak to sie ma do czyjegos perfekcyjnego zycia?
pewnie ile takich ludzi tyle powodow.
ale przykre to bardzo, bo sami sobie psuja krew postepujac w ten sposob 🙁

devilry2009-10-04 12:32:51

Nie chce dać rozwodu ? Łachy bez. 2 lata separacji i rozwód z automatu.

ulaluki2009-10-04 12:37:51

Tyle co wiem, sąd nie udzieli rozwodu jeśli para chce się rozwieść po mega awanturze.

Muszą zachodzić pewne warunki, np para nie współżycje ze sobą od dłuższego czasu, oddzielnie prowadzi interesy, nie mieszka ze sobą.

A w cytowanej przez krecika sytuacji, to pewnie para pokłóciła się, jeszcze pewnie coś do siebie czują, skoro się “straszą”. Róznie ludzie reagują na stres, jedni cholerycy, gadają co ślina na język przyniesie, inni duszą w sobie.

jaga2009-10-04 12:39:06

Zamieszczone przez Devilry:Nie chce dać rozwodu ? Łachy bez. 2 lata separacji i rozwód z automatu.

Czyli gość wyprowadzi się z domu i za 2 lata będzie miał problem z głowy? Tak?

natinka2009-10-04 12:40:34

Zamieszczone przez krecik_75:dokladnie tak mysle
jesli nie ma milosci, zrozumienia, przyjazni … PO CO byc razem ?

Dokładnie …

devilry2009-10-04 12:40:35

Zamieszczone przez Bronia:Czyli gość wyprowadzi się z domu i za 2 lata będzie miał problem z głowy? Tak?

z tego co wiem, to tak

tzn jak sąd orzeknie oczywiscie separację

ulaluki2009-10-04 12:41:03

Zamieszczone przez garcia:tak sobie jeszcze mysle, ze moze ten status osoby rozwiedzionej jest nie do przelkniecia dla niektorych osob? zgadzajac sie na rozwod otwarcie przyznajemy ze nam w zyciu nie wyszlo. a jak to sie ma do czyjegos perfekcyjnego zycia?
pewnie ile takich ludzi tyle powodow.
ale przykre to bardzo, bo sami sobie psuja krew postepujac w ten sposob 🙁

Ja myślę, że większość małżenstw kisi się, nawet tacy co powinni się rozwieść.
A boją się samotności, życia w pojedynkę, problemów finansowych, jak dzieci zareagują, strach przed czymś nowych, a czasem jeszcze uczucie trzyma ich razem.

Ludzi sławni częściej się rozwodzą. Tak sobie myślę, że dlatego że są bardziej pewni siebie, wiedzą że lepiej sobie poradzą

ulaluki2009-10-04 12:42:01

Zamieszczone przez Devilry:z tego co wiem, to tak

Chodzi o sperację, ale ją też chyba się dostaje z sądu.

dorotka12009-10-04 13:12:40

Zamieszczone przez Bronia:Czyli gość wyprowadzi się z domu i za 2 lata będzie miał problem z głowy? Tak?

tak
wystarcza dwa lata udokumentowanego braku wspolnego zycia – mieszkania – prowadzenia jednaego gospodrastwa domowego itd

kkurka2009-10-04 14:13:50

jak dla mnie to ta kobieta krzywdzi sama siebie ,bo ja nie wyobrazam sobie byc z kims na siłe jesli ta osoba mnie nie chce “a idz w holere jak najdalej” tyle bym tylko powiedziała przeciez sama moze sobie zycie ułozyc,moze nawet i lepsze oczywiscie jest na poczatku bol jesli ona go bardzo kocha a tak mi sie wydaje skoro rozwodu nie chce dac..ale trzeba zyc dalej a nie ma szczescia bez wzajemnej miłosci..może byc tylko ból..i cierpienie..

goooosia2009-10-04 14:23:30

Zamieszczone przez ulaluki:Ja myślę, że większość małżenstw kisi się, nawet tacy co powinni się rozwieść.
A boją się samotności, życia w pojedynkę, problemów finansowych, jak dzieci zareagują, strach przed czymś nowych, a czasem jeszcze uczucie trzyma ich razem.

Ludzi sławni częściej się rozwodzą. Tak sobie myślę, że dlatego że są bardziej pewni siebie, wiedzą że lepiej sobie poradzą

ula zgadzam sie z Toba w 100%, ja badziej staralam sie skoncentrowac na tym dlaczego ktos na sile nie chce dac rozwodu osobie, ktora o niego wystepuje:)

sole2009-10-04 14:57:47

Nie widze sensu w zyciu z kims na sile…
Ale rozumien kobiety ktore sie boja panicznie
Nie rozumiem tych ktore z zawsci nie daja rozwodu…

sole2009-10-04 15:04:40

Zamieszczone przez ulaluki:Ja myślę, że większość małżenstw kisi się, nawet tacy co powinni się rozwieść.
A boją się samotności, życia w pojedynkę, problemów finansowych, jak dzieci zareagują, strach przed czymś nowych, a czasem jeszcze uczucie trzyma ich razem.

Ludzi sławni częściej się rozwodzą. Tak sobie myślę, że dlatego że są bardziej pewni siebie, wiedzą że lepiej sobie poradzą
W 100% sie zgadzam.
Wszystko zalezy od pewnosci siebie i pozycji finansowej

nusiak2009-10-04 15:17:47

a gdybajac … co “zmusiło” by Was do rozwodu, jak sadzicie ? wiem ze trudno tak hipotetycznie ale moze sie uda ?

baniutka2009-10-04 15:43:55

Zamieszczone przez krecik_75:a gdybajac … co “zmusiło” by Was do rozwodu, jak sadzicie ? wiem ze trudno tak hipotetycznie ale moze sie uda ?

jeśli już miałoby coś mnie zmusić
to chyba, gdyby mi powiedział, że nie kocha

albo ja bym mu to powiedziała

boszz… sama nie wiem, jakoś to dla mnie obce, aczkolwiek wszystko się może zdarzyć……

ciapa2009-10-04 16:03:01

Jesli by mój maz stwierdził, że nie chce ze mną dłużej być, że mnie nie kocha oddałabym mu wolnosć

Co do rozwodu z mojej strony: zdrada, brak szacunku, oszustwo

kantalupa2009-10-04 17:28:34

to ja jako osoba z praktyka a nie jedynie teoria chetnie napisze;)

moja pierwsza mysl tez byla: rozwodu nie dam, nie bede zycia ulatwiac
ale kilka dni marynowania i juz mi zaciecie przeszlo, bo i po co?
podobno to calkiem normalna reakcja u swiezo powiadomionych, ze od teraz maja juz czuc sie singlami, podobno – rowniez – warto dac im czas na zlosc i wygadanie sie bez pouczania i wytykania bledow takiego myslenia

a ze sa tacy, ktorzy dla zasady rzucaja klody pod nogi, a i takich znam (calkiem osobiscie rowniez) i tez znam takich, co im te klody rzucano w sposob przerozny

co czlowiek to inna natura i tyle

ooo, znam tez takich (a raczej takiego), co nie chcial rozwodu dac poki malzonka nie ureguluje swoich wobec niego zaleznosci (takie tam rozne zaszlosci spadkowe, on wyszedlby na swym wlasnym malzenstwie jak zablocki na mydle, wiec w jego [rzypadku warto bylo stanac na drodze planom rozwodowym partnerki)

kantalupa2009-10-04 17:30:01

Zamieszczone przez krecik_75:a gdybajac … co “zmusiło” by Was do rozwodu, jak sadzicie ? wiem ze trudno tak hipotetycznie ale moze sie uda ?

to jeszcze tutaj: oszustwo
klamstwo
zdrada
brak lojalnosci bez szans na poprawe

wiem, ze jestem zdzira wredna, ale ja w zwiazku daje z siebie, co najlepsze i tego samego w zamian oczekuje

nusiak2009-10-04 17:34:19

Zamieszczone przez kantalupa:to jeszcze tutaj: oszustwo
klamstwo
zdrada
brak lojalnosci bez szans na poprawe

wiem, ze jestem zdzira wredna, ale ja w zwiazku daje z siebie, co najlepsze i tego samego w zamian oczekuje
podpisze sie

asik2009-10-04 17:38:28

Zamieszczone przez kantalupa:to jeszcze tutaj: oszustwo
klamstwo
zdrada
brak lojalnosci bez szans na poprawe

wiem, ze jestem zdzira wredna, ale ja w zwiazku daje z siebie, co najlepsze i tego samego w zamian oczekuje

Kantalupa Ty zawsze potrafisz tak wszystko pięknie podsumować,
że nie sposób się z Tobą nie zgodzić
pozwól, że ja również się podpiszę 🙂

2009-10-04 17:40:43

Zamieszczone przez kantalupa:to jeszcze tutaj: oszustwo
klamstwo
zdrada
brak lojalnosci bez szans na poprawe

wiem, ze jestem zdzira wredna, ale ja w zwiazku daje z siebie, co najlepsze i tego samego w zamian oczekuje
ja to się nawet z Tą zdzirą zgodzę 😉

kantalupa2009-10-04 17:50:56

Zamieszczone przez EwkaM:ja to się nawet z Tą zdzirą zgodzę 😉
jak ty sie do mnie czule zwracasz:)

i to w 15 minut po tym jak moje dziecko powiedzialo do mnie (podsluchawszy rozmowe telefoniczna miedzy mna i opiekunka po bulgarsku):
kobieto! jak ty fatalnie mowisz po bulgarsku!
😀 😀 😀

a jeszcze mi przyszlo do glowy, ze rozwiodlabym sie, gdyby moje dzieci mialy p[onosic straty z powodu posiadania kopnietego ojca
bez zastanowienia

ahimsa2009-10-04 18:14:25

Nie wiem…kurde.
Chyba, jak by sie nam całkiem drogi rozeszły.

Moja koleżanka sie meczy właśnie- właściwie nie zyja razem już dawno, on ja jawnie zdradza-sa juz na etapie żartów z tego.

Choć wiem, że wciąż boli. Ale- ona podpisała jakis duzy kredyt mu i maja jakies długi i boi sie, co wtedy? marzy o rozwodzie ale boi sie o finanse. No i co tu zrobić? ona sama nie zarabia za wiele…

aggi2009-10-04 18:19:45

a ja napiszę tylko tyle,że życie pisze nam różne “niespodzianki” , i nikt nie jest do końca pewnien jak się zachowa.

to jakie emocje targają w takich chwilach jest niepojęte…i do czego zdolni są ludzie zdradzeni, oszukani, przeczołagani to się w głowie nie mieści, jak i także do czego porowadza rozgrywki rozstawania się, że ludzie dobrzy stają się złymi, a wszelkie wartości padają i nie ma zachamowań by zrobić to o co nawet nie podejrzewałoby się najgorszych ludzi
Rozwód to koszmar !

niestety jestem własnie uczestnikiem takiego zdarzenia(nie swojego) i czasami wolałabym sie nie urodzić niż to teraz przeżywać :(:(:(

2009-10-04 18:26:26

Agus tulam Cie mocno.
:Przytulam:

2009-10-04 20:20:56

Zamieszczone przez kantalupa:jak ty sie do mnie czule zwracasz:)

i to w 15 minut po tym jak moje dziecko powiedzialo do mnie (podsluchawszy rozmowe telefoniczna miedzy mna i opiekunka po bulgarsku):
kobieto! jak ty fatalnie mowisz po bulgarsku!
😀 😀 😀

a jeszcze mi przyszlo do glowy, ze rozwiodlabym sie, gdyby moje dzieci mialy p[onosic straty z powodu posiadania kopnietego ojca
bez zastanowienia
po pierwsze wiesz, że to o sobie pisałam :Niepewny:

co do kopniętego ojca … no ja jeszcze poczekam 😉

ulaluki2009-10-04 20:21:53

Zamieszczone przez aggi:a ja napiszę tylko tyle,że życie pisze nam różne “niespodzianki” , i nikt nie jest do końca pewnien jak się zachowa.

to jakie emocje targają w takich chwilach jest niepojęte…i do czego zdolni są ludzie zdradzeni, oszukani, przeczołagani to się w głowie nie mieści, jak i także do czego porowadza rozgrywki rozstawania się, że ludzie dobrzy stają się złymi, a wszelkie wartości padają i nie ma zachamowań by zrobić to o co nawet nie podejrzewałoby się najgorszych ludzi
Rozwód to koszmar !

niestety jestem własnie uczestnikiem takiego zdarzenia(nie swojego) i czasami wolałabym sie nie urodzić niż to teraz przeżywać :(:(:(

A ja się tutaj podpiszę. Trudno przewidzieć swoje reakcje w skrajnych sytuacjach.

Rozwód bardzo często jest koszmarem, bo jednak obie strony zywiły/żywią uczucia do siebie, dużo jest złości, nerwów, odgrywania się.

Chyba że obie strony są na etapie kompletnej obojętności, zupełnie nic ich nie łąćzy, chociaż jeszcze pewnie dochodzi chciwość albo walka o swój majątek.

nusiak2009-10-04 21:04:50

pani x postanowila sie rozwiezc bo …on juz jej nie zauwazal, moze jakby sie o nia potknal to by sie kapnal ze jest w poblizu…jak poszedł do kumpli to go nie bylo po 12 godzin, zadko bo zadko ale mu sie zdarzaly takie wypady … nie widzial jak wyglada jak sie czuje … i takie tam .nie bylo zdrady, nie bylo niecheci tylko dwa rozne swiaty.

mysle, ze coś takiego może być powodem .

silvius2009-10-04 21:06:51

Zamieszczone przez krecik_75:a gdybajac … co “zmusiło” by Was do rozwodu, jak sadzicie ? wiem ze trudno tak hipotetycznie ale moze sie uda ?

3 lata temu zadalam tutaj identyczne pytanie :
[Zobacz stronę]

I jak teraz patrze wstecz, to trudno jednoznacznie stwierdzic co bylo powodem naszego rozstania – alkohol, brak czasu dla rodziny, roznice charakterow, inne priorytety, kombinacja powyzszych.

Nie bylo latwo, ale z perspektywy czasu wiem, ze podjelam sluszna decyzje.

awkaminska2009-10-05 05:30:18

wszystko można wybaczyć ale trzeba umieć wybaczyć…. trudno powiedzieć co by musiało się zdarzyć??? ale czasem czasem niewiele wystarczy bo mała kropelka może przelać czarę goryczy która uzbiera się z małych kropelek….

…co do być świadkiem awantur… ech najgorzej jak taka para niby chce być razem ale sobie wybaczyć niepotrafi i bierze Ciebie na negocjatora….na osobą godzącą, a tu puki sami nie potrafią się pogodzić nic niepomoże…

a tak jak tu dziewczyny pisały o tym że kobieta nie da rozwodu bo nie da…. ale gorzej jak któreś z małżonków zaczyna sznatrzować że się zabije jak drugie odejdze, np. jak on chce odejść ona teatralnie wręcz rzuca się na norze przyciska je sobie do nadgarstów i krzyczy że jak on odejdzie to sobie źyły poprzecina 🙁 (byłam świadkiem takich sytuacji :()… to niestety czasem skutkuje i chorobliwy układ w małżeństwie trwa choć im szybciej by się rozstali tym było by lepiej i kaźde by sobie osobno dobre życie ułożyło…

ciapa2009-10-05 07:32:14

Zamieszczone przez awkaminska:wszystko można wybaczyć ale trzeba umieć wybaczyć….

Nie zgadzam się
Nie wszystko
I to nie jest imo kwestia umienia
Ale to moje zdanie 😀

Znasz odpowiedź na pytanie: rozwod?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wiek przedszkolny
Anglieski dla dzieci -Metoda Helen Dorn
Witam Jutro idę na pierwsza lekcję j.angielskiego z moim 6 letnim Mikusiem. Będzie raz w tygodniu przez 45 minut uczył się angielskiego Metodą Helen Dorn. W przedszkolu ma angielki ale po 3 latach
Czytaj dalej
Nasze zdjęcia
my top model ;)
w czasie jesieni dzieci sie nudza ... ciuchy moje, ale ich dobor ... ( umywam rece ) :) [IMG]http://i199.photobucket.com/albums/aa252/zanzaw/maja/PICT0015-11.jpg[/IMG] [IMG]http://i199.photobucket.com/albums/aa252/zanzaw/maja/PICT0017-8.jpg[/IMG] [IMG]http://i199.photobucket.com/albums/aa252/zanzaw/maja/PICT0018-13.jpg[/IMG] [IMG]http://i199.photobucket.com/albums/aa252/zanzaw/maja/PICT0019-3.jpg[/IMG] [IMG]http://i199.photobucket.com/albums/aa252/zanzaw/maja/PICT0022-6.jpg[/IMG]
Czytaj dalej