Rozwodze sie!

Dziewczyny, to juz przekracza wszelkie granice…Nigdy w zyciu nie pomyslalabym, ze moj maz moze gadac cos takiego…Zawsze wyobrazalam sobie, ze jak bede w ciazy to on bedzie nosil mnie na rekach. Nic z tego…Jakos ogolnie malo interesuje go ten temat, ani razu nie byl ze mna na usg (jak patrzylam na pary to myslalam, ze sie porycze), a jak mowie o zakupach dla dzidzi, to on twierdzi, ze nic nowego kupowac nie bede bo sa jeszcze lumpeksy. Zreszta jakies ciuchy mozna wykombinowac po innych dzieciach…Boze, jak go slucham to zastanawiam sie, kto to jest?? Takie rzeczy o wlasnym dziecku?? Ja nie wiem, co sie z nim dzieje, ale po takiej pogadance zawsze rycze i nie moge sie opanowac, a on twierdzi, ze zartowal…Mam ochote sie wyprowadzic jak najdalej od niego. Chcialam isc z nim do szkoly rodzenia to stwierdzil, ze przeciez porod to nic takiego i kobiety od wiekow sobie radzily to i ja sobie poradze. Ze zajmuje sie pierdolami, czytam niepotrzebnie ksiazki i jeszcze to forum! Po co mi to forum!? Nie mam sie czym zajac?!
Doprowadza mnie do bialej goraczki. Nie rozumie, ze jak cos mnie niepokoi to pytam o to na forum, bo pewnych rzeczy w zadnej ksiazce nie znajde. Dla niego ciaza to nic takiego, stan blogoslawiony, bez zadnych dolegliwosci.
Blagam, pocieszcie, bo dostane z nim fiola.!!!!

Nynek z małym ktosiem (03.03.2004)

22 odpowiedzi na pytanie: Rozwodze sie!

pam-242003-11-21 04:00:31

Re: Rozwodze sie!

mnie sie zdaje że on sie ewidentnie boi! nie wie jak powinien sie zachowywać, boi sie wariowac i cieszyc bo to mogłoby byc niemęskie…tacy faceci sa niestety, przeważnie przechodzi im jak pojawi sie dziecko. On sie po prostu boi dać zwariować!

Pam & Karolcia przełom 11/12 2003

ciku2003-11-21 04:01:36

Re: Rozwodze sie!

o rany …….koszmar…….ciekawe czemu sie tak zachowuje, czy z przekory, czy na zlosc, czy ze strachu , czy z zazdrosci o dziecko???????? A moze u niego w rodzinie byli sami faceci? Wez z nim pogadaj albo go rozpracuj bo mi wyglada to na jakas gre psychologiczna z jego strony……niemozliwe zeby tak w glebi serca myslal.
A moze taki oszczedny? My tez mamy glownie uzywane rzeczy dla dziecka i to akurat moge zrozumiec, ale cos nowego powinnas miec prawo sobie kupic rowniez!
Tylko mi sie tu prosze nie rozwodzic zaraz!!!!!!!

Ciku i Kacperek
12 luty 2004

asiam2003-11-21 05:12:57

Re: Rozwodze sie!

Sami faceci w domu to nie powód do TAKIEGO zachowania! Mój mąż też miał trzech braci-przyznaję na początku wogóle nie było rozmowy o dziecku, na USG też ze mną nie poszedł, nie wspominając o zakupach. Ale ja poprostu mówiłam, mówiłam i mówiłam. I wiem, że to wynikało ze strachu! Bo Malutki będzie taki malutki, bo już nie mąż będzie na pierwszym miejscu. W tej chwili szczerzy zęby przez godzinę jak Malutki go kopnie!
Ale takie zachowanie męża mnie też by doprowadziło do rozpaczy. Tak nie można! Cokolwiek postanowisz (bo ja nie umiem Ci nic w sumie poradzić) pamiętaj o swojej kruszynce i trzymaj się dzielnie.

Asia i na 95% Szymon (16.01.2004)

joanna262003-11-21 06:42:27

Re: Rozwodze sie!

tak juz z chlopami ……przy pierwszym dziecku …traktowal mnie czasami jak bym byla chora …niedolezna……i bog wie co …co mnie doprowadzalo do furiiii…….dal sie namuwic jedynie na porod rodzinny ale blagalam aby zostal przy mnie …tylko na to udalo mi sie go namowic…teraz niedwno urodzilam drugie dziecko …nie moge powiedziec bo bardzo szaleje za mala ……ale ze mna albo sobie gRa w cos albo ja go nie rozumie …..siedze w domu z dziecmi no bo gdzie pojde …gotuje ,sprzatam …itd to co kazda z nas …..a on ciagle TY NIC NIE ROBISZ !!!!!!!!! to mnie doprowadza do szoku psychicznego……..czasami tez mam go dosyc i chec daleko ucieknac od niego trzeba sie chyba pogodzic TAKA JUZ RASA……POZ

joanna262003-11-21 06:48:10

Re: Rozwodze sie!

a jeszcze chcialam dodac te slowa cos napisalas to tak jak by to byl moj maz …o porodzie mysli to samo …a wiecie co mi powiedzial ostatnio ze porod to jak wieksze zatwardzenie …….no nie kopnac go w d……e….chyba udaje twardziela …….i chcialabym aby raz w zyciu kazdy chlop przeszedl to co my ……l…..tzn urodzil dziecko ….potem go wychowywal itd poz ……..

misiaczek242003-11-21 08:53:21

Re: Rozwodze sie!

Nynek!nie martw sie nie jestes jedna ja mam bardzo podobna sytuacje wlasnie wczoraj prowadzilam powazna rozmowe,nie z mezem a narzeczonym ,ze chce odejsc od niego,szczerze to nie jest juz ten czlowiek ktorego znalam,ktorego pokochalam,tez chyba malo interesuje go co czuje choc ma tak jakby naloty dobrego i zlego humoru,ale czy ja mma to znosic,dla mnie zachowuje sie male dojrzale ale widocznie musi dorosnac……….Ciekawe czy po takim odejsciu czulby sie dobrze ze tak sie zachowuje i traktuje mnie jak sluzaca?lub ktos kto tylko jest obok,moze nie uwierzysz ale przez ostatnie 3 dni lzy na mojej twarzy sa non stop,on to zauwazyl i chodzi i niby sie stara,ale czekam co sie wydarzy w najblizszym tygodniu…………bo jak bedzie tak dluzej powiem dowidzenia…….poprostu z takim kims zyc nie dam rady!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
W sumie to nie wiem czy Cie pocieszylam ,ze nie jestes tylko jedna z podobnymi problemami……..Trzymam kciuki za Was
Misiaczek z malutkim 26 marzec 2004

agniesia222003-11-21 14:58:41

Re: Rozwodze sie!

Kochanie u mnie tez jest niewesolo i wlasnie rozwniez wczoraj powiedzialam mojemu mezowi ze jak tak dalej bedzie to ja odchodze…..nie wiem co on na to bo faceci niby sie wystrasza a tak naprawde zlewaja to co mowimy bo i tak nie wierza ze bysmy odeszly.Tez mam coraz czesciej dosyc…sdama nie wiem co bedzie dalej.Mam nadzieje ze cos sie zmieni bo boje sie malenstwo ktore w ogromnym stresie sie rozwija.To mnie przeraza.Pozdrawiam.Trzymaj sie dzielnie.

Agniesia+fasolka(09.05)

madeline2003-11-21 15:19:24

Re: Rozwodze sie!

Dziewczyny, zadnych pochopnych decyzji… Tak jak jest byc nie moze, w ciazy potrzebny jest spokuj.Moj slubny okolo 6 mies wypalil,ze tak na prawde jestem w ciazy bo sama tego chcialam, ze On dziecka nie chcial jeszcze i wciaz nie chce… najpierw sie poryczalam, mialalm z tym dola do konca ciazy, normalnie sie balam,ze On faktycznie nie chce naszego malenstwa.I to ze mi dzien pozniej powiedzial,ze sklamal tylko po to by mi dopiec bo bylam niemozliwa wcale mi nie pomoglo.Ale przeczekalam.
Dobrym rozwiazaniem jest wyjechac gdzies na pare dni, moze do mamy sie przeniesc na tydzien.Chlop zateskni i bedzie troszke lepszy.Dajcie im czas, ale bez przesady.jesli sie nie zmienia np po porodzie, to nie ma sie co z takim chlopek meczyc.Kur… potrzebujemy spokoju,zrozumienia,przytulenia,wspolnego szalenstwa po sklepach.To takie piekne chwile, przy 2 dziecku zapewne uslyszycie,ze nic nie jest potrzebne bo wszystko w domu jest po 1:)Ja tak mam:)

Ciaza to stan odmienny, kobiety bardzo sie zmieniaja, ale mezczyzni tez.O ile nam pomaga natura, o tyle mezczyzni mecza sie z tym nowym wyznaniem.

Trzymajcie sie cieplo i zycze sukcesow w urabaniu Tatusiow!

Madeline,Mama Marylki(13.12.2002) i lipcowego Szczęścia

aij2003-11-21 15:42:08

Dobra rada

Jeśli masz trochę dobrej woli, to spróbuj zaangażować go w “bycie tatusiem”. Potraktuj trochę jak eksperta, pytaj o zdanie, nawet wtedy, gdy sama dokładnie wiesz, co robić. Moim zdaniem on po prostu czuje się niepotrzebny i widzi, ze niedługo zejdzie na drugi plan, bo najważniejsze będzie dziecko. Wiem, że to wkurza, że trzeba się starać, kiedy druga strona się nie stara, ale spróbuj. Czasami takie małe sposoby działają. Jeśli wcześniej Twój mąż był w porządku, a teraz głupieje, to znaczy, że sam ma problemy.

olka0072003-11-21 15:46:02

Re: Rozwodze sie!

wspulczuje naprwde !!! ja to tylko moge powiedziec ze czegos takiego w moim zwiazku niema!! chociaz za ciekawie niejest finansowo , ale widze jak sie stara moj chlopak , codziennie pracuje po 13 godzin 7 dni w tygodniu , powiedzial ze ja i dzidzia jestesmy najwazniejsze ! iwszystko musi byc tip top jak sie juz urodzi , do tego wszystkiego ostatnio wystarszyl sie moimi skurczami !! a od poczatku ciazy pilnuje mnie zebym sie nieprzemeczala!! niechce Ci zle zyczyc ale takie podejcie do zycia i do mnie mial moj ex i to wlasnie dlatego go zucilam , teraz znalazlam swoje prawdziwe szczescie !! zycze Ci zeby sie wszystko ulozylo!!
pozdrowienia : olka& ogromna paleczka(21.02.04)

miau2003-11-21 15:54:55

Re: Rozwodze sie!

no proszę, a ja się zastanawiałam dlaczego wszystkie dziewczyny z Foruma mają takich udanych mężów?…..

Mój mąż jest jedyny na świecie i kocham go tak okropnie mocno, ze nawet sama mysl mnie wzrusza.
ale
ale dlaczego nie mogę się doprosić żeby potrzymał rękę na brzuchu???( dziecko nad wyraz złosliwe- nie kopnie taty dla zachęty i tata sie zniechęca)
dlaczego nie wykazuje entuzjazmu, kiedy mu mówię,ze trzeba gadać do brzucha?
dlaczego powiedział wczoraj- “nie mamy w domu latarki” ?
dlaczego nie nosi mnie na rękach?
dlaczego nigdy nie przytuli “nas” tylko mnie?
dlaczego się boję ze go nie kocha?????

ale chyba wiem- musiałm sobie coś wymyślić na odpowiedzi na te trudne pytania.
niektórzy mowią,ze po pierwszym USG – kiedy zobaczy, to zrozumie “człowieka”w środku…. ale nie wszyscy faceci widać są w stanie zrozumieć…

niektórzy mówią, że jak poczuje kopnięcie- zobaczy ruchy brzucha itp… ale to nie o wszystkich facetach..
( nie muszę mieć “książkowego męża”- mój mąż na pewno zrozumie, że jest ojcem- czekam na ten moment i wiem że się doczekam!!!!!)

kiedy marzę,ze dziecko już będzie- marzę przy okazji o Ich pierszym kontakcie- kiedy Je weźmie na ręce, dotknie noskiem noska itp…

Nie martw się!!!
to twój mąż- on po prostu panikuje w sytuacji stersowej- może jeszcze bardziej zagubiony niż ty?????on też jest w ciązy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

nie martwmy się!!!! faceci są przecież niezbadani- ja jestem ze swoim trzy lata i jeszcze go nie znam . Ale wiem, ze skoro jest moim męzem to na pewno kocha nasze dziecko i kocha mnie.
on nie ma pojęcia co to jest ciąża ( nie przeczytał NICZEGO- chociaż mu pozazanczałam tysiące rzeczy ” dla tatusiów!!! )

on to zrozumie doswiadczalnie.

ps- nawet mi nie przyszło do głowy, ze poszedłby ze mną kupować kaftanik!!!!!! on??

daga252003-11-21 16:01:13

Re: Rozwodze sie!

Podobna sytuacja do mojej… Też dla męża ciąża byla po prostu koleją rzeczy. Dobrze chociaż, że na badania chodziliśmy razem. Z okresu ciąży mam kilka zdjęć. Nie mam na przykład nagranego brzuszka na kasetę, czego potwornie żałuję, wściekła jestem, że na nim tego nie wymogłam. Jak przyszło do porodu, to też nie wyglądał na specjalnie przejętego, no może tym, że zobaczy na żywca coś, co wcześniej widział na filmach, choć też bez specjalnego entuzjazmu. Mną prawie wogóle sie nie przejął. No bo co to poród? Każda kiedyś będzie rodzić… Co z tego, że dla mnie był to najcudowniejszy moment w życiu. I teraz, po 7 miesiącach nagle dowiaduję się, że on nie ma, jak to nazwał “pierdolnika ojcowskiego”!!! Obawiam się, że w przypadku twojego męża może być to samo. Może nie dorósł jeszcze do roli ojca? Nie ma sensu tak natychmiast się rozwodzić (przerabiałam niedawno taką historię), może spróbuj z nim porozmawiać o tym jego instynkcie, trosce, pomocy. Może powie ci, że czegoś się boi, wtedy go uspokój. A jeśli nie ma instynktu, to może być gorzej, bo będziesz skazana na zajmowanie się samej dzieckiem, no może godzinkę dziennie pomoże. U nas jest awantura jak tylko Zuzka jest bardziej marudna, bo mojego “młodzika” bardzo takie coś irytuje…
Życzę ci powodzenia
Nie wolno ci się tak denerwować i płakać, bo maluszek czuje to samo co ty. Zrób to dla niego, bądź spokojniejsza, a jak nie da rady, to zlej tzw. ciepłym moczem hihihi

Daga i Zuziak 21 kwietnia 2003

kamak2003-11-21 16:03:46

Re: Rozwodze sie!

ja miałam takie przechery z moim mężem w pierwszym trymestrze. Na początku strasznie się cieszył, że będzie tatusiem i był strasznie cierpliwy, później ja miałam kiepski okres zły nasrój, źle się czułam, ale do niego to przestało docierać i zachowywał sie tak jakbym udawała, żeby wszystko kręciło się w okół mnie, nie potrafił zrozumieć, że to nie ja dyktuję warunki tylko fasolka i mój organizm i czasem nie jestem w stanie zapanować nad swoimi chumorami i samopoczuciem. To był straszny okres, myslałam, że zwarjuję, okropnie sie męczyłam i też przychodziło mi do głowy żeby to wszystko rzucuć w cholerę, na szczęście odkąd pojawił się brzuszek i mój mąż zaćzął go widzieć, a teraz kiedy już dzidzia zaczyna się ruszać, jest zupełnie inaczej. Tak jak powinno być… jest bardzo czuły, wesoły i we wszystkim mi pomaga. Teraz też zaczął się martwic o to czy się dobrze czuję i czy wszystko w porządku i czy się nie stresuję, bo to szkodzi dzieciątku ;). Nareszcie jest super.
Nam pomogły rozmowy, szczere aż do bólu, albo maile, bardziej do niego docierało słowo pisane niz mówione, więc pisałam….
Życzę ci, żeby Wam tez sie wszystko ułozyło. I nie denerwuj się bo dzidzia też się denerwuje razem z Tobą 🙁
Pozdrawiamy

Kama i Kwietniowa Fasolka (18.04.04)

mania2003-11-21 17:24:43

On jest zazdrosny!!

Tak właśnie mysle Twój mąz jest zazdrosny o dziecko, które nosisz w brzuszku o to że to jemu już teraz poświęcasz więcej myśli. No i chyba Twój małżonek nie dorósł jeszcze do świadomego ojcostwa!!! Nie denerwuj się tak nim bo tylko szkodzisz sobie i dziecku. A to, że nie był na USG jestem w stanie zrozumieć, mój mąż teżnie był a ja nie nalegałam. Przyniosłam mu póxniej fotkę z USG któą dokładnie oglądał i pytał co jest co. Daj mu trochę czasu – może zmądrzeje!!

Marzenka i dzidzia(2.01.2004)

nynek272003-11-21 20:09:49

Re: Rozwodze sie!

Dzieki dziewczyny za odzew. Co do rozmow z moim lubym to wielokrotnie rozmawialam, jak sie czuje (fizycznie i psychicznie). Niestety, z zerowym skutkiem. Byc moze wszystko to brzmi tak, ze moj maz ma same wady. Tak nie jest, ale jesli chodzi o ciaze to po prostu moze za duzo sobie wyobrazalam. Nigdy nie pomagal mi np. w domu, bo przychodzil pozno z pracy, ale teraz dla mnie wyrzucenie ciezkiego wora ze smieciami jest uciazliwe, czego on nie rozumie. Mam tylko nadzieje, ze to sie zmieni po porodzie, bo przy dziecku, przy domu robiac wszystko sama to po prostu nie wyrobie. To chyba po prostu taki typ czlowieka, chociaz warto jeszcze sprobowac z wychowaniem go:))))
aaa, i w domku u niego sa jeszcze dwie siostry, wiec to nie samcze grono:)))
Dziekuje i pozdrawiam

Nynek z małym ktosiem (03.03.2004)

lulea2003-11-21 20:18:58

Re: Rozwodze sie!

ostatnio ci radziłyśmy: wyprowadx sie na pare dni – zrobiułaś to?
Do szkoły rodzenia możesz chodzić sama, tak jak ja – i nikt ci tyego nie może zabronić.
I pamiętaj : on cie traktuje w ten sposób, bo chyba na to pozwlasz, jesteś niekonsekwentna… musisz się mu w końcu postawić, musisz cghronić siebie i dziecko !!!!!

nynek272003-11-21 20:40:13

Re: Rozwodze sie!

Nie moge sie wyprowadzic bo nie mam dokad…Musialabym naprawde daleko jechac do mojej rodzinki, a nie mam na miejscu zadnej kolezanki, u ktorej moglabym zamieszkac. Ale masz racje, czasami tak wlasnie jest, ze on mnie tak traktuje bo ja sobie na to pozwalam. Postaram sie to zmienic. Po prostu poczulam sie winna ze tak go obsmarowalam:((( chociaz pewnie nie powinnam, bo to wszystko to prawda.

Nynek z małym ktosiem (03.03.2004)

filipinka20042003-11-21 23:16:47

Re: Rozwodze sie!

Mysle ze Pam ma racje. On chyba za bardzo nie umie sie znaleźć w sytuacji.Najlepsza byłaby rozmowa szczera o tym co obydwoje czujecie. Ale wiem ze czesto bardzo ciezko kogos do takiej rozmowy zachecic. W kazdym razie trzymam kciuki.

Filipinka i Maleństwo (1.05.04)

ankolot2003-11-21 23:18:21

Re: Rozwodze sie!

Ja Ci osobiście bardzo współczuję. Sama tego nie doznaję. Czytając Wasze wypowiedzi to nie mam co marudzić.
Mój Misiek z tego wynika, że jest cudo. Od początku dba o mnie, sprząta mieszkanie (pomagam Mu, ale nie mogę się przemęczać – krótka szyjka), robi zakupy, filmuje mnie, kupuję gazety i sam nawet je czyta, chodzi na USG ze mną, brzuszek masuje i całuje a na dodatek chce mi kupić fotel bujany. Wiecie co, chyba już nie powiem a nawet nie pomyślę złego słowa o Nim.
Mam nadzieję, że Wasi zmądrzeją bo naprawdę teraz potrzeba czułości i opieki, kiedy się żle czujesz, jesteś ociężała. Ja sądzę, że Onie się interesują Wami ale nie potrafią tego okazać – bo to takie nie męskie.
Anka + Malutka (23.02.04)

filipinka20042003-11-21 23:24:08

Re: Rozwodze sie!

Kama! Jakbym czytała o nas. Włącznie z mailami….Poz

Filipinka i Maleństwo (1.05.04)

Edited by Filipinka2004 on 2003/11/22 00:26.

melanie2003-11-21 23:48:47

Re: Rozwodze sie!

Przykro sie czyta takie posty 🙁 Z jednej strony mialabym setki odpowiedzi na zachowanie Twojego (Waszych) mezow a z drugiej nie wiadomo co naprawde napisac… Widzisz moze w to nie uwierzysz ale pewne podloze w takim zachowaniu moze miec przeszlosc a konkretniej mowiac zachowanie ojca czy mamy Twojego meza… To moze teraz zabrzmiec banalnie ale niestety w pewnym sensie jest to prawda… NIe bez powodu wzielo sie powiedzenie “czym skorupka za mlodu nasiaknie…” Prawde mowiac nie wiem co to jest walczyc z mezem by poglakal brzuszek a juz tym bardziej by poszedl ze mna na badanie czy uczestniczyl w porodzie… Nie raz lape go na tym jak rano kladzie reke na moim brzdylku i usmiecha sie pod nosem gdy dzidzia go kopnie… Jeszcze ani jednego badania nie ominal – gdy lekarz wychwyci bicie serduszka on usmiecha sie cala mordka 🙂 Wypytuje lekarza o wszystkie rzeczy ktore jego zdaniem powinien wiedziec tak wiec chyba mozna powiedziec ze mam szczescie….
Jedna z dziewczyn napisala Ci zebys “wyciagnela” do meza reke i sprobowala zaangazowac go bardziej w Wasza ciaze zadajac pytania , trkatujac go jak kogos na kim mozesz polegac. Moze wlasnie tego potrzebuje Twoj maz – poczuc sie potrzebnym … Pamietaj nasi mezowie maja ojcow, kolegow i innych znajomych ktorzy maja dzieci i napewno nie raz uslyszeli od nich – jak dziecko przyjdzie na swiat to wszystko sie zmieni, Twoja zona bedzie tylko dla niego ty zejdziesz na dalszy plan… Wiem cos o tym bo sama takie rzeczy slyszalam od tescia… Jedyna rada na takie nowinki to dac mezowi odczuc ze pomimo iz faktycznie wasze zycie sie zmieni to wcale nie znaczy ze na gorsze… Na poczatku bedziesz poswiecac wiecej uwagi dziecku niz mezowi ale staraj sie zostawic choc troche uczucia dla niego… Mysle ze on to doceni i nie bedzie sie czul odepchniety… Widzisz nasi mezczyzni sa jak mali chlopcy – stale trzeba ich rozpieszczac – takie juz zycie hihi…
Bede mocno zaciskala kciuki zeby Wasza sytuacja sie wyklarowala 🙂 Nie podejmuj pochopnych decyzji… Wierze goraco ze gdy Wasz skarb przyjdzie na swiat Twoj maz zakocha sie w nim/jej od pierwszego wejrzenia :-)) Badz dzielna i daj mu jeszcze jedna szanse….
Buziaczki :-))

Melanie, Alex i pszczoleczka (18/03)

kamak2003-11-24 10:38:49

Re: Rozwodze sie!

Czyli nic tylko te typy tak mają 😉
muszą zobaczyć i poczuc żeby zrozumieć…..
z nimi źle bez nich jeszcze gorzej 😉

Kama i Kwietniowa Fasolka (18.04.04)

Znasz odpowiedź na pytanie: Rozwodze sie!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Coś czuję, że... (o Gerberze)
Ponieważ potwierdziła się wiadomość, że w konkursie Gerbera decyduje dzień dostarczenia listu a nie data wysłania, czuję, że niechybnie dostanę zamiast kamizelki - dwie pary spodni :-( (wysłałam bodajże dzień
Czytaj dalej
Dla starających się
hormony - kiedy?
Kochane dziewczynki, muszę zbadać hormony - w końcu muszę się za to wziąć..., ale nie wiem dokładnie kiedy, w które dni. Wiem, że jedne trzeba sprawdzać na początku - 3-4
Czytaj dalej