rozwoj ruchowy??

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)
  • Autor
    Wpisy
  • #104241

    anioleczekk78

    hej,
    mam pytanie, mojej sasiadki córka skończyla tydzien temu roczek. Nie pelzala, nie raczkowala, nie turla sie, nie sprezynuje, nie podpiera sie na nogach, nie klęczy. Byla u neurologa, a ten powiedzial, ze jest ok, choc troche martwia ja jej rozjezdzjaace nogi na bok jak ja bierze pod paszki. Za kilka tyg ma sie pojawic na kontroli. Generalnie neurolog ja uspokoił. Ona jednak sie strasznie boi, bo ona nie robi zadnych postepow, ona sie boi, ze ma cos ze stawami biodorowymi, jakas wiotkosc? Pozostałe rozwoje sa ok. Czy ktos mial podobny przypadek?

    #3564354

    alex77

    Ja nie chcę straszyć.
    Jestem fizjoterapeutą. Dziecko turla się jak ma 4-5 miesięcy, siada jak ma 8, później pełza, raczkuje lub pomija tą fazę. Jak ma 10-12 miesięcy, to wstaje przy meblach i później próbuje chodzić. Chodzi jak ma 12-15 miesięcy.
    Neurolog nie widzi żadnego problemu? Pediatra?
    Napisz jak po kontroli.



    #3564355

    alex77

    Ja nie chcę straszyć.
    Jestem fizjoterapeutą. Dziecko turla się jak ma 4-5 miesięcy, siada jak ma 6-7, później pełza, raczkuje lub pomija tą fazę. Jak ma 10-12 miesięcy, to wstaje przy meblach i próbuje chodzić. Chodzi jak ma 12-15 miesięcy.
    Neurolog nie widzi żadnego problemu? Pediatra?
    Napisz jak po kontroli.

    #3564356

    gosik

    Zamieszczone przez Anioleczekk78
    hej,
    mam pytanie, mojej sasiadki córka skończyla tydzien temu roczek. Nie pelzala, nie raczkowala, nie turla sie, nie sprezynuje, nie podpiera sie na nogach, nie klęczy. Byla u neurologa, a ten powiedzial, ze jest ok, choc troche martwia ja jej rozjezdzjaace nogi na bok jak ja bierze pod paszki. Za kilka tyg ma sie pojawic na kontroli. Generalnie neurolog ja uspokoił. Ona jednak sie strasznie boi, bo ona nie robi zadnych postepow, ona sie boi, ze ma cos ze stawami biodorowymi, jakas wiotkosc? Pozostałe rozwoje sa ok. Czy ktos mial podobny przypadek?

    aniołeczku, piszesz w czasie przeszłym, mam rozumieć że teraz pełza i raczkuje?

    czy całkiem leży i nic nie robi?

    moja w wieku 8 mc nie potrafiła się przekręcać, siadać, turlać…nic
    zaczęliśmy jeździć na rehabilitację
    polecam wybrać się do jakiegoś rehabilitanta – wierzę że oni wiele potrafią ,,wyczuć” po pierwszym spotkaniu z dzieckiem

    mojej rzeczywiście nic nie było, ale wszystko opóźnione było o jakieś 3-4 mc w stosunku do rówieśników
    stanęła na nogi – postawiona w wieku 13,5 mc
    chodzić w wieku 17 mc

    neurolog też nie widział nic niepokojącego, rehabilitant twierdził że mam wyjątkowo leniwe dziecko
    (córunia mamuni :D)

    jeśli sąsiadka czuje niepokój, niech idzie do innego neurologa
    ostrożności nigdy nie za wiele

    #3564357

    ciapa

    Zmienić neurologa!
    Rozwój ruchowy jest sporo opóźniony

    #3564358

    anioleczekk78

    Dalej nie pełza, nie turla sie, nie raczkuje, nie podpiera sie na nogach, nie sprezynuje. Jak sie ja bierze pod paszki i probuje ja postawic na nozkach, to ona sie w ogole nie podpiera, ale nózki rozjezdzaja sie na boki i robi szpagat poprzeczny. (to niepokoi neurologa). A co teraz robi? Posadzona siedzi, jak lezy na brzuchu robi szpagat poprzeczny i odpycha sie rekoma zeby usciasc, tak wstaje…a poruszac, porusza sie ale bardzo dziwnie, czesto wlasnie robi szpagaty poprzeczne, jakos rzuca sie do przodu, ma taka jakas pozycje do raczkowania, ale podwija te nogi jak taki sportowiec na kożle, co rękoma sie podpiera i wywija nogami. Dziwne…



    #3564359

    alex77

    Zamieszczone przez Anioleczekk78
    Dalej nie pełza, nie turla sie, nie raczkuje, nie podpiera sie na nogach, nie sprezynuje. Jak sie ja bierze pod paszki i probuje ja postawic na nozkach, to ona sie w ogole nie podpiera, ale nózki rozjezdzaja sie na boki i robi szpagat poprzeczny. (to niepokoi neurologa). A co teraz robi? Posadzona siedzi, jak lezy na brzuchu robi szpagat poprzeczny i odpycha sie rekoma zeby usciasc, tak wstaje…a poruszac, porusza sie ale bardzo dziwnie, czesto wlasnie robi szpagaty poprzeczne, jakos rzuca sie do przodu, ma taka jakas pozycje do raczkowania, ale podwija te nogi jak taki sportowiec na kożle, co rękoma sie podpiera i wywija nogami. Dziwne…

    Z tego co piszesz, to mała nie rozwija się prawidłowo. Jej problemy mogą wynikać z wiotkości, porażenia kończyn dolnych, albo rzeczywiście z jakiejś dysfunkcji bioderek.
    Mnie tylko dziwi dlaczego wcześniej nie zauważono opóźnienia rozwoju. Tu się kłania wczesna diagnoza i rehabilitacja. Im wcześniej się zacznie, tym lepiej to wszystko rokuje.
    Neurolog powinien jak najszybciej ją zdiagnozować i podjąć odpowiednie działania, dać skierowanie na rehabilitację. Jak nie, to niech zmieni lekarza. Pediatrę też. Skoro nikt wcześniej nic nie zauważył.

    #3564360

    anioleczekk78

    dzieki kochana! a powiedz mi tak z ciekawosci do czego moze prowadzic, jezeli sie z tym nic nie bedzie robilo? dalej?? ona w koncu sama moze wstac i pojsc?? czy nie??

    #3564361

    alex77

    Zamieszczone przez Anioleczekk78
    dzieki kochana! a powiedz mi tak z ciekawosci do czego moze prowadzic, jezeli sie z tym nic nie bedzie robilo? dalej?? ona w koncu sama moze wstac i pojsc?? czy nie??

    Nie wiadomo czy to jest problem neurologiczny, czyli porażenie wiotkie nóżek czy jest to problem ortopedyczny czyli coś z bioderkami.
    Może potrzebna będzie operacja, może tylko stabilizatory czy łuski na nóżki i będzie chodzić, a może wózek. Oby jak najszybciej zdiagnozowano małą. Nie strasz mamy, tylko delikatnie zasugeruj badania u lekarza, albo zmianę lekarza.

    #3564362

    anioleczekk78

    o Panie! no to makabra…straszne…
    z tego co wiem, to sasiadka wspominala, ze mala miala cos z bioderkami po urodzeniu i musiala byc podwojnie pieluchowana, po nastepnie po wizycie bylo niby ok…



    #3564363

    qr-chuck

    Zamieszczone przez Anioleczekk78
    o Panie! no to makabra…straszne…
    z tego co wiem, to sasiadka wspominala, ze mala miala cos z bioderkami po urodzeniu i musiala byc podwojnie pieluchowana, po nastepnie po wizycie bylo niby ok…

    Była u ortopedy? Miała usg bioder? Ja bym nie czekała, tylko poszła do dobrego ortopedy – takiego przyjmującego w poradni preluksacyjnej.

    Tak na szybko, co możecie same podpatrzeć – dziecko z widoczną „gołym okiem” dysplazją jak się je połozy na brzuchu macha nogami – tak jakby samymi nogami. Wygląda to jakby nóżki były luźno przyczepione – noga majta a pośladki jakby były osobno.
    U dziecka zdrowego pupa wyraźnie rusza się wraz z nogami.
    Ale to tak po laicku – ja bym ortopedę odwiedziła asap.
    Jak dziecko ma dużą dysplazję, to nie ma szansy by samo z siebie wstało i poszło 🙁

    #3564364

    alice82

    ja bym zmieniła neurologa i odiwedziła ortopedę!!!!!!!

    mój Oluś miał problemy z mięśniami miał rehabilitację
    zaczął raczkować dopiero tydzień przed roczkiem
    wstawać na nogi 3 miesiące później
    a chodzić trymany za ręce dopiero tydzień temu



    #3564365

    alice82

    Zamieszczone przez Anioleczekk78
    Dalej nie pełza, nie turla sie, nie raczkuje, nie podpiera sie na nogach, nie sprezynuje. Jak sie ja bierze pod paszki i probuje ja postawic na nozkach, to ona sie w ogole nie podpiera, ale nózki rozjezdzaja sie na boki i robi szpagat poprzeczny. (to niepokoi neurologa). A co teraz robi? Posadzona siedzi, jak lezy na brzuchu robi szpagat poprzeczny i odpycha sie rekoma zeby usciasc, tak wstaje…a poruszac, porusza sie ale bardzo dziwnie, czesto wlasnie robi szpagaty poprzeczne, jakos rzuca sie do przodu, ma taka jakas pozycje do raczkowania, ale podwija te nogi jak taki sportowiec na kożle, co rękoma sie podpiera i wywija nogami. Dziwne…

    kurcze żal mi tego dziecka
    koniecznie niech zmienią lekarzy!!!!!
    ja byłam u 2 neurologów

    #3564366

    alex77

    Tu jest rozwój ruchowy dziecka:

    #3564367

    agga-losiu

    Zamieszczone przez alex77
    Ja nie chcę straszyć.
    Jestem fizjoterapeutą. Dziecko turla się jak ma 4-5 miesięcy, siada jak ma 6, później pełza, raczkuje lub pomija tą fazę. Jak ma 10-12 miesięcy, to wstaje przy meblach i próbuje chodzić. Chodzi jak ma 12-15 miesięcy.
    Neurolog nie widzi żadnego problemu? Pediatra?
    Napisz jak po kontroli.

    Wiesz z tym siadaniem to tochę przesadzone, w tym wieku dziecko posadzone może się chwilę utrzymać ale siada samo około 8 miesięcy,

    Jak czytam wcześniejsze posty autorki wątku to macie rację ze potrzebna jest koniecznie konsultacja, ale strasznie denerwuje mnie ta cała nagonka na fizyczny rozwój dziecka, sztywne wytyczne ze wtedy powinno to i tamto za za dwa miesiące jeszcze co innego.

    rozmawiałam z kilkoma specjalistami i potwierdzili jednogłośnie to ze dziecko na wstawanie przy meblach ma czas do 1,5 roku. I POKREŚLILI NA STANIE A NIE SAMODZIELNE CHODZENIE.

    Więc jeśli mama tej dziewczynki się martwi to po konsultacji ze specjalistą na pewno będzie miała możliwośc ćwiczenia z małą i symulowania jej, bo to nie zaszkodzi żadnemu dziecku.

    I proszę nie róbcie sztywnych wytycznych co do rowoju, każde dziecko rozwija się we własnym tempie,

    :Dla przykładu : ja chodziłam w wieku 9 miesięcy, a od 7 raczkowałam, mój brat chodził w wieku 14 miesięcy, nie raczkował, ba nawet nie pełzał, była to taka nasza sierotka a teraz !!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close