Ruchy – czy Wy też tak macie?

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #60971

    aneci

    Witajcie.
    Od pewnego czasu mam jakas fobie na punkcie ruchow dzidzi…
    W zeszly poniedzialek pojechalam do szpitala, poniewaz od wieczora az do rana nie czulam nic. Zrobili mi KTG – nie ma tetna! . Wyprosili mnie z gabinetu i kazali na cos czekac, prawie sie z mezem tam poryczelismy. Przyszedl lekarz i wziol mnie na usg – patrzymy a tam dyskoteka ( jak to okreslil). Dzidzia cala i zdrowa, szalala na maksa. Wieczorem ponownie zrobili mi KTG – tetno juz bylo.
    Powodem prawdopodobnie bylo lozysko przodujace oraz to ze mam niestety dosc duzo tluszczyku, a dzidzia gdzies sie solidnie schowala.
    Mimo wszystko obawy we mnie zostaly. Teraz codziennie ” badam” ruchy dzidzi, ale niestety nie wiem czemu rusza sie bardzo slabo ( jak w 5-6 m-cu). Co moze byc tego przyczyna? Czy dzidzia mogla sie juz przekrecic glowka na dol, stad taki spadek aktywnosci? Prosze powiedzcie czy Wy tez tak macie? Bo chyba niedlugo wyladuje w psychiatryku.
    Z gory dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Aneta

    #777151

    bbusia

    Re: Ruchy – czy Wy też tak macie?

    witaj,
    wszystkie się denerwujemy, ja też czasem wariuję jak mimo „pobudzania” maleństwa domowymi sposobami nie czuję wstrząsów. Po wizycie u lekarza uspokoiłam się trochę i po pogadance z babcią – na prawdę nie ma co panikować! Ważne żebyś codziennie czuła koło 10 ruchów, spróbuj pobudzać malucha jedząc na zmianę bardzo kwaśne rzeczy i bardzo słodkie (tylko odczekaj chwilę ;))) a jak to nie pomaga to idź do lekarza, nawet jak tylko posłuchasz serduszka to się pewnie uspokoisz.
    utul brzusio i nie denerwuj się bo to bardziej może zaszkodzić



    #777152

    goosie

    Re: Ruchy – czy Wy też tak macie?

    Aneta,
    na pewno powiedzieli, ze nie ma tetna?? przeciez kurcze na KTG serce lupie jak dzwon, niezaleznie od tego jak sie przylozy czujnik.. moze nie widzieli ruchow? generalnie jakas beznadziejna obsluga – powinni tak dlugo Ci przykladac, az by sie dostali do tetna.
    Co do ruchow – mysle, ze wszystko jest w porzadku. Ja tez zyje w wiecznym strachu, bo za dnia w ogole go nie czuje (tylko wieczorem jak sie poloze spac), na KTG tez zbieram wiecznie „opieprz”, ze nie czuje ruchow, podczas gdy machina je widzi doskonale. Taka pewnie uroda naszych Smykow. Ty przynajmniej w 5-6 miesiacu czulas, a ja i wtedy bardzo slabo ;-))
    Aha, pamietaj (tak przynajmniej jest u nas), ze im wieksza paranoja na punkcie ruchow, tym mniejsza sklonnosc malucha do ruchow. Ilekroc klade sie zdenerwowana, by wreszcie on sie ruszyl, wtedy on ma mnie w nosie. A jak klade sie z ksiazka czy przed TV wariuje po swojemu. Tak wiec przede wszystkim SPOKOJ! Wszystko bedzie dobrze!!
    Gosia

    #777153

    kwietniowa-magda

    Re: Ruchy – czy Wy też tak macie?

    Anetko,
    u mnie dzidzia puka w brzusio kilka razy dziennie, ale są też takie chwile, kiedy cisza! oszaleć wtedy można! np. wczoraj rano do południa nici! szlak mnie trafiał, jadłam słodkości, stukałam w brzuszek a on poprostu sobie chrapał! nagle sie obudził i skopał swoją mamę, że mu przeszkadzała w drzemce! powiem szczerze, pragnę juz kwietnia i maluszka na rączkach, również też dlatego, że męczy mnie takie wsłuchiwanie sie w swój organizm! jest to piękny czas, ale też strasznie obciążony psychicznie! i weź tu nie oszalej! poprostu musimy wierzyć, że wszystko musi być okej! w brzuszkach mamy takie małe cwaniaki, które już teraz próbuja nami rządzić! udają, że śpią, a tak naprawdę czekają, aż mamy i tatusiowie je utulą…
    pozdrawiamy ciepluchno,
    madzia i kacperek

    #777154

    magdzik22

    Re: Ruchy – czy Wy też tak macie?

    Dzieciaczek w 32 tygodniu moze juz ustawic sie glowka w dol – wlasciwie wiekszosc dzieci tak robi. NMo i jesli dodatkowo przekreci sie tak, ze kopie Cie bardziej w okolicy kregoslupa niz brzucha, to ruchow rzeczywiscie nie czuc. Obserwuj dziecko, ale nie panikuj i nie stresuj sie na zapas – to naprawde moze zaszkodzic dziecku.

    A co do KTG – niektore rzeczywiscie sa tak kiepskie, ze trzeba dobrze trafic czujnikiem – jak mi pierwszy raz robili, to nie dosc, ze co chwila tetno „uciekalo”, bo Marta sie krecila, to w dodatku ja musialam trzymac ten czujnik i doslownie wciskac go w swoj brzuch – a tluszczyku prawie nie mialam.

    Najwazniejsze dla Ciebie i dzidziusia teraz- nie stresowac sie i nie denerwowac! Jak sa watpliwiosci – rob KTG, nawet mimo jakichs uwag osob postronnych. I zobaczysz, ze wszytsko bedzie dobrze

    Magda & Marcia

    #777155

    sophie28

    Re: Ruchy – czy Wy też tak macie?

    Ja tez mam prawdziwą obsesję na punkcie ruchów dzieciaczka. Jak nie kopie za długo to zaczynam szaleć z niepokoju, czym też stresuję przy okazji i męża. Na całe szczęście jeszcze tylko 11 dni i będę mieć dzieciaczka na zewnątrz- nie mogę się już doczekać. Trzymajcie kciuki, żebym to jakoś przeżyła. Pozdrowienia dla wszystkich lutowych Mam.:-)
    Sophie28



    #777156

    ninka

    Re: Ruchy – czy Wy też tak macie?

    Aneko nie jestes sama:) Ja tez ciagle wsluchuje sie i czuwam nad ruchami mojej coreczki. Lozysko mam na przedniej scianie ale lekarka mi powiedziala, ze to nie wplywa na odczuwanie ruchow wiec juz sama nie wiem:/ W kazdym razie uwazam, ze jesli masz jakiekolwiek watpliwosci to warto zrobic usg np. z przeplywami u dobrego specjalisty. I masz prawo isc zawsze do lekarza jak chcesz posluchac serduszka. Takie jest moje zdane. Juz niewiele czasu nam zostalo a ja dla odmiany zastanawam sie nad monitorem oddechu i chyba dla swietego spokoju bede musiala go kupic;)
    pozdrawiam

    Ninka

    #777157

    aneci

    Re: Dziękuję Wam baaaaaardzo!!!

    Dziewczyny, nawet nie wiecie ile otuchy mi dałyście!
    Bardzo Wam wszystkim dziękuję.
    Widzę, że nie jestem osamotniona ze swoim problemem.
    Chodzę na KTG systematycznie, jak tylko „coś jest nie tak moim zdaniem”. Aparatura, no cóż – ja także muszę sama sobie przyciskać głowicę aby cokolwiek było słychać…
    Co do wywoływania ruchów słodkimi i kwaśnymi potrawami to nic nie wiedziałam, wczoraj słodka próba wypadła doskonale – polecam!.
    We wtorek mam USG – mam nadzieję, że rozwieje ono część moich wątpliwości dotyczących ułożenia małuszka.
    Musimy jakoś wytrzymać do końca i nie oszaleć!
    Napewno wszystkie nasze maleństwa dotrą szczęśliwie do finału.
    Dziękuję Wam serdecznie!!!
    Pozdrawiam.
    Aneta

    #777158

    olinja

    Re: Ruchy – czy Wy też tak macie?

    Joluś Ty nie strasz nas :o) juz sie przestraszyłam, ze coś złego siestało u Was ufffff na szczescie wszystko ok.
    Wiesz teraz juz maluszek ma mniej miejsca na brykanie najlepszy okres to 5 i 6 miesiac a dalej to juz różnie bywa. Bo ono rośnie a brzuszek w sumie ma juzograniczone mozliwosci.
    W mojej madrej ksiażce piszą, ze to normalne, ze ok 8 miesiąca zauważa siespadek aktywności bo maluszek nie ma juztkaiej swobody. Ale jak piszesz to Twoje malnstwo jest całkiem ruchliwe :o))))))) „dyskoteka” hihihihihi no ja też mam w brzuszku dysko hihihihhi
    Teraz walczę z żylakami odbytu – niestety no i jak mnie boli to maluszek wali łapka w brzusio i protestuje no bo wiesz ja sie napinam i stresuję to on też. I muszę mu tłumaczyć, ze mamusia tak nie specjalnie, i że zaraz przejdzie. No i sie pokotłuje jeszcze trochę i idzie spać
    Cuuuuudddoooownnneee to jest. Znaczy ruchy naszych pociech.
    Już bym go zjadła za to, ze taki kochany synek, a co to będzie jak sie urodzi.
    3maj sie i nie zamartwiaj sie. Wszystko jest ok.

    Olinka
    <><

    #777159

    olinja

    Re: Ruchy – czy Wy też tak macie?

    Sorryy po suwaczku myślałam, ze to Aleini z majówek hihihihi nawet nie spojrzałam na imie Anetko sorki 3maj się

    Olinka
    <><



    #777160

    skarbiczek

    Re: Ruchy – czy Wy też tak macie?

    Moj synio prowadzi baaaaaardzo regularny tryb zycia.Budzi sie po sniadanku bryka caly dionek i wieczorem za trzech a noca slicznie daje mamie spac ale dzisiaj z rana narobil mi strachu; sniadanie a tu nic,leze bo czekam i czekam a tu nic
    Ale jeszcze soku sie napilam siadlam do kompa zeby zerknac co u Was i z nieba mi spadl ten watek jak na zawolanie, uspokoilam sie a nasz maluszek zaczal tak szalec ze teraz mam wrazenie ze brzuch wybuchnie
    Ale zeczywiscie nie ma co sie przejmowac na zapas, owszem badzmy ostrozne, ale maluszki sa jak ludzie tez maja ochote na dluzsza drzemke,a i moj synio glowka do dolu jest juz od 29 tyg,wiedzialm juz zanim poszlam na USG bo czkawke czulam zupelnie nisko
    Utulcie brzusie malusie

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close