rysowanie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)
  • Autor
    Wpisy
  • #100930

    Anonim

    mam pytanie czy wasze dzieci rysują, jeśli tak to co a raczej na jakim poziomie abstrakcji? czy rysunki coś przypominają np. da się wywnioskować z nich bez zapytania co to jest?

    moja dwu i pól letnia Emi tak średnio się garnie do malowanek
    jak coś koloruje to się nie skupia, żeby nie wyjeżdżać poza kontury tylko smaruje kredka jak leci, jedyne co jej wychodzi z figur geometrycznych to kolo i na jego bazie rysuje buzie, bałwana itp.

    mnie to nie przeszkadza ale mąż mnie trochę nakręcił, ze niby dziec za bardzo roztrzepany i dlatego nie może się skoncentrować na dokończeniu obrazka

    a ja nie wiem jak powinno być:Hmmm…: czy w tym wieku już coś się maluje:Hmmm…: mała rzeczywiście raczej z żywczyków i może jej akurat to nie do końca odpowiada, no ale nie wiem:Niepewny: wiec napiszcie proszę co za cuda wasze dzieci tworzą:D

    #2740091

    Anonim

    hehe Twój mąż jest dobry…nic sie nie bój Twoje dziecko jest jak najbardziej na tym etapie, ja mam córkę ma 2 lata i 8 miesięcy i też nie bardzo garnie do rysowania, a jak już to nie bardzo umie, tylko jakieś fizi kizi, ewentualnie owal, nawet ze mną nie bardzo chce, trwa to tylko moment, w sensie, że ja trzymam jej rączkę i pokazuję jak to sie robi, no i też kolorowanki całe porysowane, no niestety dzieci dopiero sie uczą, trzeba im dać trochę czasu, my byliśmy tacy sami a tego nie pamiętamy



    #2740092

    morena

    Jak moja starsza 2,5 roku miała, to malowała kreski od końca do końca kartki 😉
    podobnie jak teraz to czyni mój młodszy – też 2,5 – letni

    Starsza ma teraz 4 lata i od gdzieś tak pół roku rysuje bardzo ładnie, koloruje bez wyjeżdżania za linię i w ogole rysować uwielbia 🙂

    #2740093

    anna-pl

    Moja 2-letnia tylko bazgroli opowiadając co narysowała, tzn. na obrazku jest mama, tata, Oliwia i piesek itp… a widać tylko bazgroły.
    A moja 5,5-letnia do tej pory malując wychodzi za linię i wcale jej to nie rusza. Nie ma czasu się skupić, rysowanie też tylko przez chwilę ją zajmie.

    #2740094

    asik

    Zamieszczone przez dąbro7
    jak coś koloruje to się nie skupia, żeby nie wyjeżdżać poza kontury tylko smaruje kredka jak leci

    :Szok: :Szok: :Szok:
    2,5 letnie dziecko nie jest jeszcze wstanie skupić się na tym, żeby nie wyjeżdżać za linię
    W tym wieku kolorowanie polega właśnie na tym, że cała kartka jest „zabazgrolona” jakimś kolorem
    Moja Julka bardzo lubiła kolorowanki, ale w tym wieku bazgrała po kartce i tyle
    A jak była z siebie dumna :Fiu fiu:

    #2740095

    Anonim

    tak właśnie przypuszczałam, ze jak zwykle to ja jestem zdrowo zdystansowana a mąż świruje ale dzięki za upewnienie w diagnozie:D

    od jutra zabieramy się za Tatusia:Młotek:



    #2740096

    klucha

    hmmm, mogę coś napisać o niewyjeżdżaniu poza linię 🙂

    nienawidze kolorowanek, zabijają naturalny ruch ręki
    tępiłam kolorowanki i trzymanie się ich kresek
    moje dziecko nie raz słyszało od rówieśników w przedszkolu że nie ładnie rysuje bo wyjeżdża za linię
    nawet pani przedszkolanka mnie o to zaczepiła, tłumacząc ze w ten sposób przyucząją się pisania literek
    a ja dziecku zawsze mówiłam ze to co jest poza linią jest najładniejsze
    a pani przedszkolance wytłumaczyłam, że jak przyjdzie czas na pisanie literek to bedzie ćwiczyła w zeszycie w trzylinie, a kreski i rozmachu nie pozwolę „zabić” kolorowankami i trzymaniem się lini 🙂

    I tak oto dziś pierwszoklasistka nie ma problemu w zmieszeniu się z literkami w trzech liniach

    Dla mnie nie ma nic piękniejszego niz rysunki dzieci
    i będe pielęgnowała aby Zu nie zatraciła tego poza kreską 😀

    pare prac Zuzankowych z okresu ok. 2-latka:

    2 latka:
    laurka dla dziadka:

    Laurka dla babci:

    2 latka i 7 miesięcy:
    ławica ryb:

    napisała klucha, trochę zboczona w temacie, bo plastyk 😀

    #2740097

    Anonim

    no , no właśnie, gdzieś coś kolo tego tworzy moja Emi

    powiadasz, ze to naturalne piękno:Hmmm…: ja się nie znam bom prawnik ale z autorytetem dyskutować nie będę;) uznam, ze ta interpretacja sztuki jest wiążąca:D

    #2740098

    ulaluki

    Moje dzieci słabo rysują, można pewnie trochę wyćwiczyć te umiejętności.

    Jakoś tym się nie przejmuję, nie wiem czy to nie syndrom matki wielodzietnej?!:)
    Z grubsza patrzę, aby nie było dużo uchybień rozwojowych, a reszta to mają być szczęśliwe i zdrowe:)

    Ja sama rysuję/maluję paskudnie, ciekawe czy są normy dla trzydziestolatek?:)
    Na pewno byłabym sporo poniżej tych norm… 🙂

    #2740099

    klucha

    Zamieszczone przez dąbro7
    no , no właśnie, gdzieś coś kolo tego tworzy moja Emi

    powiadasz, ze to naturalne piękno:Hmmm…: ja się nie znam bom prawnik ale z autorytetem dyskutować nie będę;) uznam, ze ta interpretacja sztuki jest wiążąca:D

    naturalne i nie tępić
    pozwolić aby dziecko szło własnym torem

    od trzymania lini jest zeszyt w 3-linie i w kratkę

    gładka kartka = piekno rozmachu, nalezy do nas i naszej wyobraźni.

    i niech tak pozostanie 🙂
    prawie wszystkie prace Zuzanki zbieram w wersji elektronicznej
    w ten sposób widzę jak jej ręka się rozwija
    i wcale nie mam ambicji że odziedziczy po mnie zdolności 🙂

    owszem są prace manulane np. jak wycinanie gdy pilnuję precyzji
    ale kolorowankom mówię nie.
    Wyobraźnia dziecka nie zna granic

    zachwycam się każdym rysunkiem dziecka (nie tylko mojego) ale i wielu mam które mają je w swoich podpisach na forumie.
    Nie ma nic piękniejszego 🙂

    Owszem z czasem dziecko uczy rysować się bardziej realistycznie, stara sie aby to co rysuje było podobne do tego co rysuje.
    ale…

    jeden z moich ulubionych:
    kubert nasza rybka w akwa

    tu wszystko narysowane w PS myszką:

    a tu precyzja dziecka które miało nietrzymac się kresek:

    kocham rysunki dzieci 🙂



    #2740100

    klucha

    do ćwiczenia precyzji dobre są zadania: łaczenie kropeczek

    swego czasu Zuzanka namiętnie je łaczyła czy to z łamigówek dla dzieci czy kazał mi rysować kropeczki

    #2740101

    adonay

    moje blizniaki tez nie garnely sie jak byly male do rysowania Szymon uzywal jedynie ciemnych kolorow czarny ulubiony,ale jak poszedl do zerowki to tak pieknie zaczal rysowac zreszta oboje sa bardzo zdolne plastycznie ich prace ida na wystawy i dostaja wyroznienia.lidka ma 3 latka rysuje tez po swojemu i nie naciskam bo przyjdzie czas,ze mnie zaskoczy tak jak blizniaki:)



    #2740102

    Anonim

    a czy ten rozmach o którym prawi klucza może być tez na ścianach:Hmmm…:

    bo tego ci u nas dostatek:Śmiech:

    #2740103

    ulaluki

    Zamieszczone przez dąbro7
    a czy ten rozmach o którym prawi klucza może być tez na ścianach:Hmmm…:

    bo tego ci u nas dostatek:Śmiech:

    Moi też, jako malarze ścienni suoer się sprawdzają.
    Nasze ściany wyglądają tragicznie:Boje się:

    #2740104

    vinga

    A moja Klara (2 lata 10 miesięcy) nie tyle nie garnie się do malowania, co jest „nadambitna”, jak nie umie narysować tak jak sobie wymyśliła, to mówi „nie umiem” i nie jesteśmy w stanie jej zmusić do niczego :(… nigdy jej nie namawiałam na kolorowanie „od kreski do kreski”… ona widzi, że robi to inaczej niż Antek… nie pomagają namowy, że jej rysunek jest inny, ale piękny… nie wiem jak ją zachęcić 🙁

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close