Rzucanie palenia?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 126)
  • Autor
    Wpisy
  • #97140

    Anonim

    Dziewczyny…Chcę rzucić,ale za cholere nie wiem jak się za to zabrać…Nie zlinczujcie mnie tutaj,paliłam całą ciąże,teraz też palę,najdłużej bez papierosa wytrzymałam 3 dni jak leżałam w szpitalu po porodzie…Pomóżcie…Dodam że palę już chyba 7 lat paczkę a czasem ponad dziennie…

    #2225923

    paszulka

    Na początku Ci napiszę moje zdanie…. palenie w ciąży powinno być karalne!!

    Najlepsza metodą jest po prostu przestać palić…. pierwszy tydzień jest koszmarem, ale potem coraz lepiej.
    Trudno mi wymyślić coś co mogłoby Cię zmotywować i dodać wewnętrzej siły, aby nie palić…. w moim przekonaniu była to zawsze ciąża.
    Nie wiem na ile masz silną wolę i czy wystarczą gumy niccorette lub plasterki niquitin czy może lepiej pójść z tym do specjalisty?!
    Tak czy siak życzę powodzenia!! 🙂



    #2225924

    Anonim

    Też uważam że palenie w ciąży to głupota,nie mówię że dobrze robiłam,cieszę się że Ania jest zdrowa…narazie…Rzucałam kilka razy w ciąży,wytrzymywałam tylko 1 dzien bez fajek…Nie mam silnej woli na tyle żeby rzucić to gówno…wkurza mnie to ile kasy na to idzie…ok.300-200zł miesięcznie:( kuźwa jak pomyślę że za to mogłabym sobie naprawdę coś fajnego kupić to mnie cholera bierze…ale nie potrafię rzucić…Dziewczyny te które rzuciły i dają radę pomóżcie…Jak wam się to udało?Kiedy jest najgorszy moment?Kiedy odchodzi już ochota na papierosa??Pomóżcie…

    #2225925

    kaktus

    Zamieszczone przez agusia3478
    Dziewczyny…Chcę rzucić,ale za cholere nie wiem jak się za to zabrać…Nie zlinczujcie mnie tutaj,paliłam całą ciąże,teraz też palę,najdłużej bez papierosa wytrzymałam 3 dni jak leżałam w szpitalu po porodzie…Pomóżcie…Dodam że palę już chyba 7 lat paczkę a czasem ponad dziennie…

    Jeżeli ciąża i małe dziecko w domu cie nie zmotywowały…to nie wiem?
    może sobie policz ile kasy przepalasz w ciągu roku i co mogłabyś za to mieć?

    Widzę, ze juz policzyłas;)

    #2225926

    paszulka

    Ja rzuciłam.:)
    Było ciężko. Acz ja zaczęłam popalać mając 27 lat. Mam duże uwielbienie nałogów i łatwo w nie wpadam. Ale dziecko było dla mnie właśnie motywacją!! 🙂 Nicorette się sprawdziła… miałam kilka podejść ale udało się!! 🙂

    #2225927

    Anonim

    A jakie były najgorsze momenty?Kiedy przeszła ci ochota na palenie??



    #2225928

    paszulka

    Zamieszczone przez agusia3478
    A jakie były najgorsze momenty?Kiedy przeszła ci ochota na palenie??

    Najgorszy jest trzeci dzień… potem po tygodniu siada motywacja… ale potem zaczynasz się czuć dobrze, czujesz zapachy… odkrywasz nowe, jakoś tak lżej i zaczynasz odczuwać zadowolenie z siebie.
    Z jednej strony jeśli Cię skusi to jeden papieros nie czyni nałogu od początku, ale ma ogromny wpływ, bo pod kątem fizycznego rzucania trzeba zaczynać wszystko od nowa. Zawziętość popłaca!!:)

    Mam mojej przyjaciółki i brat znajomego całkiem niedawno zmarli na raka płuc, bo palili… to daje kopa…. od pojawienia sie choroby w początkowym stadium nie dożyli roku!!!!

    #2225929

    Anonim

    Ja mam chorą tarczyce,mam duże skłoności do raka,babcia rak tarczycy,dziadek rak krtani:( ehh od jutra próbuję…Trzymajcie kciuki…

    #2225930

    kaja26

    :Hyhy: dobra jesteś

    #2225931

    agago

    Zamieszczone przez agusia3478
    Dziewczyny…Chcę rzucić,ale za cholere nie wiem jak się za to zabrać…Nie zlinczujcie mnie tutaj,paliłam całą ciąże,teraz też palę,najdłużej bez papierosa wytrzymałam 3 dni jak leżałam w szpitalu po porodzie…Pomóżcie…Dodam że palę już chyba 7 lat paczkę a czasem ponad dziennie…

    jak zaczęłam czytać chciałam napisać zajdź w ciążę…:Wstyd: ja jak zaszłam to już nie zapaliłam i jak karmię tez nie palę:Nie nie::Nie nie::Nie nie:



    #2225932

    Anonim

    Ja wogóle nie karmiłam bo Ania nie chciała…Nie umiała złapać,a położne były takie że wogóle nie pomagały…

    #2225933

    kasia

    ja rzuciłam w ciąży, tak po prostu, samo przyszło, ale parę miesięcy po porodzie znowu zaczęłam, ale już nie palę ponad trzy miesiące, nie mam wcale ochoty, śmierdzi mi to strasznie – i pomyśleć że też tak śmierdziałam, nie miałam żadnej specjalnej motywacji, po prostu jakoś przestały mi smakować, najgorsze są chyba pierwsze 2-3 dni, potem już coraz mniej ich brakuje…



    #2225934

    lauidz

    ciaza ciaza ciaza :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

    #2225935

    lauidz

    ups – wlasnie docztalam to chyba nic juz cie nie zmobilizuje….

    sorrki… ale jak nawet dla dzidzi nie moglas rzuci to ja nie wiem co moze byc dla ciebie wiekszym bodzcem….

    #2225936

    Anonim

    No nie odrzuciło mnie wogóle w ciąży:(niestety…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 126)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close