Same zmartwienia

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #13583

    catty

    Hej!
    Trochę mi smutno 🙁 bo:
    Po I – nie czuję jeszcze ruchów. Wy już chyba wszystkie czujecie.

    Po II – dowiedziałam się że mam macicę dwurożną, co może mieć negatywny wpływ na przebieg ciąży (nawet boję się myśleć o ewentualnych skutkach).
    Po III – prawdopodobnie będę rodzić naturalnie, a nie przez cesarkę. Niby powinnam się cieszyć,ale tak się składa że mam BARDZO dużą wadę wzroku. Podczas porodu wada może się pogłębić, ale to nie jest wskazaniem do cesarki (sic!) Nie chcę mieć większej wady, a tym bardziej oślepnąć, chcę mieć w przyszłości jeszcze 1 dziecko. Ale nawet gdybym miała tylko to jedno to jak ja je wychowam kiedy będę ślepa???? Moja gin. mówiła że nie będzie problemu z takim zaświadczeniem przy mojej wadzie, tak samo mówiło mi parę innych osób. Na pewno dłużej bym się zastanawiała nad ciążą gdybym wiedziała jak jest naprawdę.
    Na dodatek wczoraj wyjechał mi z dorgi podporządkowanej samochód, musiałam hamować tak że wpadłam w poślizg. Koleś to olał, nawet nie przprpsił tylko pojechał sobie dalej. Tak się wkurzyłam jak nie wiem, chyba instynkt macierzyński się we mnie odezwał, bo o swoje życie się tak nie martwię. Ale gdyby ktoś skrzywdził moje dziecko…
    Tak więc mojedrogie proszę, pocieszcie mnie, a szczególnie zależy mi na konkretnych radach dot. problemu z wadą wzroku. Dzięk, pa!

    Catty, Misiek i Dzidziuś (25.08.03)

    #205988

    smoki

    Re: Same zmartwienia

    Jak nie uda sie zalatwic normalnie to zaplac za cesarke

    Pozdrowienia
    smoki i Dawidek
    (6 miesiecy!)



    #205989

    magdzik

    Re: Same zmartwienia

    Pójdź może do innego lekarza po poradę względem wzroku!

    Pozdrawiamy,

    Magda, Rafał i Bzdyciunio (7.09.03)

    #205990

    ada77

    Re: Same zmartwienia

    Witaj. Mam dokładnie ten sam problem co Ty, czyli wadę wzroku, a do tego w rodzinie… przypadki utraty wzroku podczas porodu i to u kobiet z umiarkowaną krótkowzrocznością. Dotąd nie martwiłam się tak bardzo własnym porodem, bo myslałam, że z cesarką nie będzie problemu i w czasie porodu przeynajmniej o to nie będę się martwić. Ale teraz mnie załamałaś. Dlaczego to nie jest wskazanie do cesarki? Jak to możliwe? Przeciez mnie na WF w okresie dojrzewania ( bo wtedy organizm zmaga się dodatkowo z hormonami i dochodzi “wysiłek” wzrostu całego ciała) nie wolno było nawet rzucac piłką lekarską a co dopiero poród? Musze popytać, zorientowac się czy to ogólna zasada czy tez niektórzy lekarze szanują taki “drobiazg” jak wzrok rodzącej. Jesli Ty dowiesz się czegoś nowego odezwij się koniecznie, proszę. pozdrawiam Cię sredecznie
    ada i majowe ( lub “pierwszoczerwcowe”) Bobo

    #205991

    catty

    Re: Same zmartwienia

    A czy w państwowych szpitalach robią odpłatnie? Widziałam cennik szpitala Św. Zofii i tam jest opłata za cesarkę, ale chyba tylko za planowaną lub ze wskazań nagłych (tak to zrozumiałam), a czy są szpitale gdzie jest cesarka odpłatnie na życzenie (poza prywatnymi, nie chciałabym rodzić w prywatnym )? Może masz informacje na ten temat, jeśli tak to będę bardzo wdzięczna za ich podanie. Dzięki Smoki, pa!

    Catty, Misiek i Dzidziuś (25.08.03)

    #205992

    smoki

    Re: Same zmartwienia

    Niestety polega to na tym, ze dajesz lekarzowi “w łape” i masz w karcie pozniej napisane ze np. słabło tetno dziecka.

    Pozdrowienia
    smoki i Dawidek
    (6 miesiecy!)



    #205993

    irenka

    Re: Same zmartwienia

    Kochana Catty,

    Nie martw się, że jeszcze nie czujesz ruchów Maleństwa – ja też ich nie czuję w ogóle, chociaż spodziewam się bliźniaczków, a termin mam na 22.08.03, więc prawie tak samo jak Ty. Ja nigdy nie byłam za szczupła, a zwłaszcza teraz (ale się tym wcale nie przejmuję-dzieci najważniejsze), więc może dlatego nic nie czuję. Nie zamartwiajmy się – przyjdzie dzień i my poczujemy tą radość. Pamiętam Lea pisała niedawno, że rozpoznała i miała pewność, że są to właśnie ruchy dzieciątka dopiero około 23 tyg.
    Co do CC jest jeszcze trochę czasu do rozwiązania. Duża wada wzroku jest wskazaniem do CC (ja też mam dość dużą wadę) i myślę, że sprawa wyjaśni się bliżej porodu. Na razie nie zamartwiajmy się tym.
    Pozdrawiam Ciebie i Maleństwo bardzo serdecznie. Trzymajmy się razem,

    Irena i dwa sierpniowe Maleństwa

    #205994

    1014monia

    Re: Same zmartwienia

    To nie jest tak , że duża wada wzroku zawsze kwalifikuje do cesarki . Jedynie zmiany w siatkówce , które są często wynikiem wady . I dlatego powszechnie uwaza się , że jak jest duża wada to zawsze cesarka , a to błąd . A tak przy okazji co uważasz za dużą wadę . Kilka moich znajomych z wadami około -6 urodziły naturalnie i wada nie powiększyła się . Moim zdaniem , powinnas się tylko postarać o zalecenie od okulisty tzw. “skrócenia długiej i cięzkiej akcji porodowej ” , tak na wszelki wypadek . No i porozmawiaj w szkole rodzenia jak oszczędzać oczy podczas wysiłku w czasie skurczów – pamiętaj żeby były zamknięte . I naprawdę bądź dobrej mysli . Ja miałam -10 , jestem po operacji wzmacniania siatkówki i po operacji Lasik . Zredukowali mi wadę do 0 i podczas kontroli sprawa cesarki nie była przesądzona , kilku lekarzy optowalo za naturalnym porodem .

    monia i majowe

    #205995

    doris13

    Re: Same zmartwienia

    Catty, rzeczywiscie tak jest, ze to zmiany w siatkowce sa wskazaniem do cesarki, nie sama krotkowzrocznosc. Po prostu istnieje ryzyko odklejenia siatkowki podczas duzego wysilku.
    Ja jednak osobiscie uwazam, ze powinnas powalczyc o ta cesarke – sama mam wade (-4) i bede sie starac o cesarke, albo porod ze znieczuleniem. Jestem troche przeczulona, to fakt, i przyznaje sie do tego wprost, ale tez nie mam ochoty po porodzie oslepnac.
    Tez slyszalam o przypadkach, ze dziewczyny z duza wada rodzily naturalnie i nie wplynelo to na ich wady, ale znam tez z najblizszego otoczenia przypadek odwrotny. Kolezanka z wada -7 rodzila naturalnie, bo “nie bylo wskazan do cesarki” i po porodzie ma wade -9.
    Kazda kobieta jest inna, przez to bezsadne sa jakiekolwiek uogolnienia. Ja jestem zdania, ze jesli lekarz wydaj diagnoze czy decyzje, z ktora w jakis sposob jest dla mnie watpliwa, ide skonsultowac to z innym specjalista. W koncu wszyscy jestesmy tylko ludzmi, co oznacza, ze w nasze zycie wpisana jest omylnosc.
    Aha, chcialam Ci jeszcze napisac, zebys sie martwila… to takie banalne i na pewno sama dobrze o tym wiesz. Ale chwilowe depreseje czesto nas dopadaja i w wiekszosci przypadkow, na szczescie, szybko przechodza, czego Ci z calego serca zycze :-))
    doris i Fasolka (13-10-2003)

    #205996

    aniam

    Re: Same zmartwienia

    Pocieszam
    I. Tez jestem sierpniowka i tez nie czuje ruchow tzn. mam bulgotanie i przelewanie w brzuchu, ale w dalszym ciagu nie wiem czy to dzidzius czy jelita
    II. Tez mam dwurozna macice, niestety
    III. Tez mam krotkowzrocznosc -6 i – 5,5 , bylam juz u okulisty, ale w przeciwienstwie do Ciebie ja nie chce cesarki. Okulistka byla zdziwiona moja postawa: na wizycie bylam dwukrotnie,obejrzala co sie dalo i stwierdzila ze przeciwwskazan nie widzi do porodu naturalnego, ale mam jeszcze sie zglosic pod koniec ciazy na kontrole. Tez sie boje o moj wzrok, ale skoro nie ma przeciwwskazan to wole porod naturalny niz cc. Przynajmniej tak mi sie teraz wydaje.

    A na drodze trzeba miec oczy dookola glowy, bo rozne sytuacje sie zdarzaja i to nie zawsze z glupoty i beztroski innych.
    pozdr

    ania m 20.08.2003



    #205997

    kruszyna

    Re: Same zmartwienia

    Po pierwsze – mam termin dwa tygodnie wcześniej i też nic nie czuję! Wcześniej się tym martwiłam ale już nie. Faktycznie Lea pisała że na 100% wiedziała że to ruchy w 23 tyg dlatego cierpliwie czekam.

    Po drugie – też mam wadę wzroku, może nie za dużą bo -3,5 Chciałabym rodzić naturalnie i mam nadzieję że po wizycie u okulisty okaże się że moja siatkówka jest w dobrym stanie. Chyba pomyślę o znieczuleniu, to podobno pomaga w II fazie. Słyszałam też że w szkole rodzenia można nauczyć się specjalnej metody oddychania odciążającej oczy, ale nie znam szczegółów.

    A co do jazdy po naszych wspaniałych drogach, to niestety na niektórych kierowców nie ma siły. Trzeba mieć oczy wokół głowy i liczyć że nie spotkasz wariata na swojej drodze.

    Pozdrawiam cieplutko. Nie zamartwiaj się, uszy do góry i uśmiechnij się do swojego brzusia.

    Ania i Maleństwo (10.08.03) 🙂

    #205998

    catty

    Re: Same zmartwienia

    Dzięki dzieczyny za wszystkie odpowiedzi.
    Ja mam wadę -10 z kawałkiem, miałam opercję wzroku na wstrzymanie wady, jednak to nie pomogło – wzrok psuje mi się dalej.
    Właśnie, w tym momencie przyszło mi do głowy że może powinnam powiedzieć okuliście o tej operacji, może to będzie jakimś wskazaniem do wydania zaświadczenia o cesarce; ale ja jestem ciemna, dopiero o tym pomyślałam.
    W każdym razie na pewno popróbuję szczęścia u innych okulistów, może pomyślę o łapówce (w ostateczności).

    Co do ruchów to już tak się nie martwię, ż tego co widzę to dużo sierpniówek ich jeszcze nie czuje. A poza tym pomyślałam sobie że to przez mój tłuszczyk – mam ok 10 kg nadwagi (ważę 60 przy wzroście 162), i spora część tego tłuszczyku gromadzi się na brzuszku. Może z powodu tej dodatkowej “izolacji” nie czuję maluszka? Poza tym 3 tyg temu na usg było wszystko ok, maluch sie ruszał, machał rączkami; a w przyszłym tygodniu znowu idę na usg, więc zobaczę czy wszystko w porządku.
    Jeszcze raz dziękuję za pomoc i pozdrawiam!

    PS przepraszam że tak późno odpowiadam, ale w domu mi limitują czas spędzany przy kompie – “bo promieniuje”

    Catty, Misiek i Dzidziuś (25.08.03)

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close