samodzielne spanie….

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #48624

    anulkas

    Szczerze mowiac mam juz dosyc wstawania w nocy co godzine. Czasami bywa tak, ze jak Jas zasnie u mnie na rekach (bujamy sie na fotelu) i go odloze do swojego lozeczka a ja wroacam do swojego lozka (w innym pokoju) to po jakis 15 minutach jest wycie. I tak jest przez cala noc chyba, ze go wezme do swojego lozka wtedy jest cisza. Meczy mnie to. A ta szopka zaczela sie od jakis 2 tygodni.
    Co radzicie mi w tym przypadku uczynic:
    – dac mu sie wyplakac nie wchodzac do niego?
    – wchodzac do niego ale nie brac go na rece tylko powiedziec slowo i ten czas wchodzenia wydluzac?
    – czy brac go do siebie do lozka?

    Pomocy, bardzo Was prosze o rade. Jas jest juz duzym chlopcem Dodam, ze w nocy staram sie juz nie karmic Jasia choc zdaza sie jedno nocne karmienie.

    AnulkaS i Jaś 30 lipca 2003

    #627937

    inti

    Re: samodzielne spanie….

    temat rzeka. ciągle dyskutujemy na forum, co jest lepsze – nauka zasypiania czy uleganie.
    ja ulegam – jak nie śię, to usypiam tak jak ty, w fotelu i odkładam a jak jest środek nocy to zabieram Julkę do łóżka, daję pić i zasypia.
    miewa okresy, kiedy przesypia u siebie noc do 5 rano, ale ostatnio budzi się wcześniej i płacze – duże ząbki wychodzą.
    nauki zasypiania nie przewiduję, chociaż ostatnio zasypia w łóżeczku……

    sylwia i JUlka 20.01.2003



    #627938

    mimmi

    Re: samodzielne spanie….

    Ja tez ulegam. Byl okres, ze kladlam Michalka do lozeczka (w nocy podobno poplakiwal, ale ja tego nie slyszalam, tylko maz do niego wstawal), ale przez pewien okres czasu mialam wrazenie, ze jest bardziej nerwowy w ciagu dnia. Wiec go zaczelam brac do lozka. Teraz wieczorem spi w lozeczku, a w nocy jak sie budzi na karmienie, biore go do lozka. Ale mamy szerokie lozko, jak ktos ma mniejsze, to spanie z takim wedrujacym w nocy dzieciaczkiem to moze byc problem.
    Moja kolezanka zawsze spala z pierwszym dzieckiem, spi i z drugim- nadszedl czas, to corka bez problemu zaczela sypiac we wlasnym pokoju na lozku.
    W moim przypadku nie wiem komu bardziej brakowalo spania razem- Michalkowi czy mnie.

    aga i michalek

    #627939

    effcia

    Re: samodzielne spanie….

    u nas jest tak, ze Frani przeszedl pomyslnie nauke zasypiania. nie potrzebuje zadnego wsparcia. zasypia sam, w swoim lozeczku, w swoim pokoju. ale gdy sie obudzi w nocy to miekne. dreptam do niego, biore na rece, daje cyca, noc to jedyny czas gdy Frani z niego korzysta:-). czasem noc jest dobra i wtedy Frani budzi sie 2 razy a rano oznajmia pobudke wlaczona pozytywka, a czasem noc jest gorsza i wtedy frani budzi mnie 3-4 razy, czasem biore go do nas do lozka, czasem mu to odpowiada, czasem nie.
    chcialabym, zeby Frani przesypial noce, ale zal mi go jeszcze od cyca odstawiac, tym bardziej, ze herbatka na podmianke sie nie nada, Frani pic z butli nie umie, a i z kubeczka idzie mu marnie:-(

    Effcia z FRANULKIEM (20.08.03)

    #627940

    monia27

    Re: samodzielne spanie….

    Na Twoim miejscu zaczelabym od tego ,ze dalabym mu czopek przeciwbolowy na noc czyli paracetamol albo viburcol .Moze to zabkowanie i maly po prostu marudzi,jak dasz mu czopek ,powinno pomoc i nie bedziesz musiala wybierac miedzy braniem go do lozka a zostawianiem z placzem.U mnie pomaga ,jak widze,ze maly wieczorem jest bardzo marudny i trze policzki, i wciska lapki do buzi to daje mu czopek i jest spokoj.budzi sie raz ,gora dwa razy .Czasami czekam, az mimo takich objawow budzi sie co 15 minut ,wtedy jestem na 100 % pewna ,ze czopek jest niezbedny,powodzenia

    Monia i Tymonek (08.08.03)

    #627941

    ewa250

    Re: samodzielne spanie….

    znam to nocne marudzenie. U nas spanie wyglada tak: od dwoch tygodni Jas zasypia w lozeczku ale nie sam, siedze przy nim , czytam i czekam az zasnie…. ostatnio to jakies 15-20 minut. Pozniej niestety jest gorzej….. od mniej wiecej 22-23 Jas porykuje co chwila i trzeba isc polozyc sie z nim w naszym lozku…. i tak spimy do rana, zebym nie musiala co chwile wstawac. Czasami sie zdarza ze Jas nie marudzi i spi w swoim lozeczku do rana, ale to rzadkosc. Doszlam do wniosku ze na razie zadowole sie zasypianiem w lozeczku, pozniej pomysle co z reszta, bo widocznie Janek nie jest jeszcze gotowy na samodzielne spanie a nie jestem zwolenniczka wyplakiwania dziecka (nie znioslabym tego po prostu)

    Ewa i Jaś – 11 miesięcy!



    #627942

    anulkas

    Re: samodzielne spanie….

    Owszem daje Jasiowi czopek viburcol bo wiem, ze mu pomaga. Teraz idzie mu kolejny zabek i byc moze jego ciagly placz w nocy jest zwiazany wlasnie z tym. Choc dzisiejszej nocy bylo super. Jas poszedl spac o 20.00 Spal tak do godziny 1,30 pozniej pobutka – cyc i spanie do 4 i wtedy slysze :”MAMA, MAMA” wiec weszlam do jego pokoju i widze jak Jas stoi w lozeczku i wola mnie. Wzielam go do siebie i spalismy tak az do 7!!!!!

    AnulkaS i Jaś 30 lipca 2003

    #627943

    karolka

    Re: samodzielne spanie….

    To już może kryzys minął i będzie dobrze;-)

    Karolka i Izabelka 01.08.03

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close