samodzielność w przedszkolu

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #101016

    mmu

    Moja Hania jeszcze w zeszłym roku była bardzo przywiązana do mojej spódnicy. Jako jedyna mama musiałam zawsze odprowadzać Ją do sali, bo sama nie chciała iść

    w tym roku coś mi się z dzieckiem stało i oto moja córka życzy sobie po opuszczeniu samochodu iść SAMODZIELNIE do przedszkola, mamusi pomachać i wszystko

    No i co teraz zrobić? przedszkole jest prywatne, jest w nim tylko 54 dzieci, 3 grupy, więc obawy, że się zgubi po wejściu na 200m kwadratowych nie ma 😉

    poczekać aż wejdzie do przedszkola i podkraść się pod okno, żeby sprawdzić, czy weszła? czy też w ogóle zabronić takich pomysłów? Hanka 5 lat skończyła w maju

    pamiętam, jak w zeszłym roku tak było mi szkoda chłopca z zerówki, którego mama tylko wysadzała pod przedszkolem, czekała aż wejdzie i on radził sobie ze wszystkim sam. Tak sobie myślałam, że to pewnie matka bizneswoman spieszy się do pracy i nie ma tych 5 minut dla syna…

    co radzicie? nie chcę zabijać w niej tej samodzielności, ale co za dużo to niezdrowo a poza tym ja straszna panikara jestem…

    #2748889

    kas

    Nie wiem jakie zasady panują u Was, ale w naszym państwowym przedszkolu dziecko trzeba doprowadzić do sali, w przypadku starszych grup dopuszczalne jest pozostawienie go na etapie wchodzenia na schody.
    Bo jeśli dziecko nie trafi do grupy z jakiegokolwiek powodu, to czyja będzie wina? Rodzic powie, że dziecko do przedszkola weszła, a nauczycielka, że go nie widziała.



    #2748890

    mmu

    no właśnie mi też się tak wydaje a mój mąż mówi, że jestem panikara i przecież nic się nie stanie, bo to malutkie przedszkole a ja chcę ograniczyć samodzielność dziecka

    #2748891

    aborka

    Zamieszczone przez mmu
    Moja Hania jeszcze w zeszłym roku była bardzo przywiązana do mojej spódnicy. Jako jedyna mama musiałam zawsze odprowadzać Ją do sali, bo sama nie chciała iść

    w tym roku coś mi się z dzieckiem stało i oto moja córka życzy sobie po opuszczeniu samochodu iść SAMODZIELNIE do przedszkola, mamusi pomachać i wszystko

    No i co teraz zrobić? przedszkole jest prywatne, jest w nim tylko 54 dzieci, 3 grupy, więc obawy, że się zgubi po wejściu na 200m kwadratowych nie ma 😉

    poczekać aż wejdzie do przedszkola i podkraść się pod okno, żeby sprawdzić, czy weszła? czy też w ogóle zabronić takich pomysłów? Hanka 5 lat skończyła w maju

    pamiętam, jak w zeszłym roku tak było mi szkoda chłopca z zerówki, którego mama tylko wysadzała pod przedszkolem, czekała aż wejdzie i on radził sobie ze wszystkim sam. Tak sobie myślałam, że to pewnie matka bizneswoman spieszy się do pracy i nie ma tych 5 minut dla syna…

    co radzicie? nie chcę zabijać w niej tej samodzielności, ale co za dużo to niezdrowo a poza tym ja straszna panikara jestem…

    zabronic pomysłów. U nas jest oficjaly zakaz. pane proszą zeby rodzic odstawił dziecko do sali. Bo one przejmuja obowiązek dopiero wtedy. Mozna ewentualnie wejsc z dzieckiem, zajrzec do sali mówiac – córka sie przebiera i wtedy isc.

    #2748892

    bramkaa

    Zamieszczone przez aborka
    zabronic pomysłów. U nas jest oficjaly zakaz. pane proszą zeby rodzic odstawił dziecko do sali. Bo one przejmuja obowiązek dopiero wtedy. Mozna ewentualnie wejsc z dzieckiem, zajrzec do sali mówiac – córka sie przebiera i wtedy isc.

    Mam takie samo zdanie. Samodzielnosci to sie jeszcze w zyciu nauczy.

    #2748893

    mmu

    wydaje mi się, że ten pomysł Hani to może nie tak do końca był Jej, bo to „urodziło się” po zawiezieniu dziecka przez Tatusia…

    ale macie rację, kategoryczny zakaz, czasami dobrze, jak ktos tak trzeźwym okiem spojrzy z boku
    dzięki



    #2748894

    rena12

    pewniej byłoby gdybyś to dziecię do sali odstawiła
    tylko….
    zabijać tą samodzilność?
    Nasz 4 latek od jakiegoś czasu ma potzrebę bycia samemu na dworze
    z racjii Olki z którą też trzeba wychodzić niekoniecznie mu się to udaje ale idąc na plac zabaw grzecznie pyta: a nie mógłbym raz sam pójść? Więc udajemy że go nie pilnujemy i trzymamy się o ile to możliwe z daleka

    Taka potrzeba samodzilności z czegos musi wynikać i może niekoniecznie trzeba z tym walczyć
    a tylko podejżeć dla własnego spokoju:Boje się:

    #2748895

    ewike

    Pani powinna zatejestrowac moment wejścia dziecka na salę, a rodzic też moment przekazania i nie wyobrażam sobie inaczej

    #2748896

    ulaluki

    Ja inaczej rozumiem słowo samodzielność w odniesieniu do czterolatka, czy pięciolatka.
    Na pewno nie przez puszczanie go na dwór samego:)

    #2748897

    morena

    chyba bym się nie odważyła – mam 4-latkę, mądrą, uspołecznioną 😉 i przewidywalną, a jednak wolę być pewna, że Pani zauważyła, że dziecko weszło do sali i przejęła nad nim opiekę.
    Bo co, jeśli ona wejdzie do przedszkola, nawet się przebierze, Ty odjedziesz, a ona stwierdzi, że zapomniała Ci coś powiedzieć i wróci Cie szukać? I nikt nie odnotuje nawet, że dziecko wyszło, bo przedszkolanka jej nie widziała…
    Samodzielność samodzielnością, ale aż takiego zaufania do dziecka to ja nie mam 😉

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close