samopoczucie marcówek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #61303

    andziula24

    Witam marcóweczki, jak wasze samopoczucie?
    Bo ja przyznam się szczerze , że nie mogę się doczekać , jest coraz bardziej niewygodnie , budzę się kilka razy w nocy i podobno ( opinia mojego męża) jestem bardzo marudna i rozmawiam tylko o dziecku? chciałabym urodzić chociażby w 38 tygodniu( jestem w 36 tyg).
    Aha i na ostatnim usg wyszło , że obie moje nerki są obciążone( coś jest z nimi nie tak) , lekarz zalecił mi przebywać w pozycji koci grzbiet , żeby je odciązyć.
    Napiszcie co u was slychać ?i jak się czujecie?
    pozdrawiam
    Andziulka + podobno synuś

    #781646

    dorek

    Re: samopoczucie marcówek

    Bedac w 36 tyg czuje sie prawie tak samo jak przez cala ciaze- czyli gdyby nie ten brzuszek to bym nie wiedziala ze jestem w ciazy. Wyniki wszystkie dobre, od przyszlego tygodnia zaczynam co tygodniowe wizyty u ginekologa. Dwa dni temu obnizyl mi sie brzuszek, wiec mala juz pewnie pakuje walizki do wyjcia. A ja .. spokojnie spie, nie sikam w nocy,… tylko przechodze kryzysy i oczy mi sie „poca” w zwiazku z porodem. Boje sie poprostu… ze nie dam rady,ze ten bol mnie tak sparalizuje ze bede umiala pomoc malej wyjsc szybciej.Nie chce odstawiac zadnych cyrkow w szpitalu.. wiec mam nadzieje ze jak juz bede chodzic po scianach z bolu to jednak mi cos dadza. Najpierw chcialam zoo, ale jak sie okazuje w najlepszym szpitalu we Wrocku nie mozna wykupic z braku anastezjologow.I chyba jestem skazana na zywca. No coz… byle do przodu.Mala ma zakaz wychodzenia do tak do 25 bo przede mna jeszcze jeden egzamin no i musze przeprac wszytkie rzeczy.Pozdrwaiam !

    Dorota i coreczka (wiem od 8.01 ) !!!!!!!



    #781647

    andzik

    Re: samopoczucie marcówek

    U mnie w sumie jes nie źle, tyle że dopadła mnie infekcja pęcherza, co mi dało popalić, bo ból był nieco nieprzyjemny (ale już jest ok) no a od wczoraj mam niestety paskudny katar.Do budzenia w nocy na wycieczki do toalety już się przyzwyczaiłam. Brzuszek mi ostatnio jeszcze się powiększył, ale na szczescie nie jst jakoś gigantyczny. Termin na 17 marca, ale chciałabym jakiś tydzień albo i dwa szybciej. No ale zobaczymy – w koncu to malec decyduje a nie ja.
    Też jestem z Wrocka i tam gdzie będę rodzić, też nie podają ZOO z powodu braku anastezjologów!!

    Pozdrawiam

    Ania i Bąbelek

    #781648

    nan31

    Re: samopoczucie marcówek

    Mój mąż mówi dokładnie to samo – jestem podobno okropnie marudna chociaż ja wcale tego nie widzę. Ostatnio powiedział że kupi dyktafon i będzie mnie codziennie nagrywał, aby potem pokazać mi co on biedny musiał znosić.
    Co prawda mogę całymi dniami rozmawiać tylko o dziecku – ale czy mężczyżni potrafią to zrozumieć?Mam opuchnięte nogi i nie śpię całe noce ponieważ bardzo drętwieją mi ręce.
    W piątek byłam u gina i on powiedział że jak na 34 tyd.ciąży to mam bardzo mały brzuch.Od dwóch miesięcy nic nie przytyłam (do tej pory 7kg) zmartwiłam się tym trochę ale lekarz powiedział że tak może być bo prawdopodobnie wszystko ściąga dziecko.
    Pozdrawiam Was mocno.
    Ania(19.03.2005)

    #781649

    skarbiczek

    Re: samopoczucie marcówek

    U mnie niby nic bo tak sobie wmawiam ale nocne wizyty do toalety mnie wykanczaja,stosy poduszek z ktorymi spie tez,plecy bola w nocy okropnie tak po calosci,moze macie na to jakas rade a i dzisiaj calkiem nowa dolegliwosc okropnie boli mnie prawe zebro,calkowicie zmasakrowane,nie moge go wrecz dodknac tak mi synio dal popalic
    Chyba nie marudze,a zreszta nie wiem bo ostatnio mezus stwierdzil ze zebym byla spokojniejsza bedzie mi we wszystkim przytakiwal, co ku mojemu zdziwieniu robi!
    Wiec ciagle mam ze wszystkim racje!Calkiem fajne uczucie!
    A nasza kruszynka ciagle energiczna,na razie nie widze zeby mi sie brzusio obnizyl

    #781650

    martys26

    Re: samopoczucie marcówek

    oj ciezko juz mi!!!!:))licze ze juz zaraz urodze:))bylam u gina i od 16 lutego moge:))ja moge juz dzis ale i tak ktosik decyduje:)))nie sypiam dobrze przekrecam sie z boku na bok jak mi zdretwieje biodro !!!kilka razy w nocy spacerek do wc i dretwieja mi dłonie !!! z drugiej strony bezsenne nocki to super cwiczenie na pozniejsze nie przespane miesiace jak bedziemy karmic:)))))bylam spokojna ale podobno staje sie coraz bardziej nerwowa i kłóce sie z mezem irytuje mnie wszystko co robi :((((on dziellnie to znosi chodz dzis uciekł z domu:)))))

    pozdrawiam martyna marcowa julia i marcowy synek



    #781651

    tchorzofretka

    Re: samopoczucie marcówek

    Oj, ja mam juz serdecznie dosc!! Od jakichs 2 tygodni mam okropne bole w podbrzuszu i w kroczu, z powodu tych boli mam problemy ze wstawaniem, chodzeniem juz nie mowiac o tym ze to dla mnie naprawde niezly wyczyn zeby sie przekrecic z boku na bok :-/ toaleta czesto, ale nie w nocy.
    Ale za to bardzo czesto i dokladnie czuje Mala, a w madrych ksiazkach pisza ze na tym etapie to juz raczej slabiej czuc ruchy dziecka bo ma malo miejsca. A tu prosze.. ja cala ciaze sie zamartwialam bo prawie Malej nie czulam, a teraz nadrabia :-)) No i narazie to mam wizje cesarki z powodu wypinania sie mojego dziecka pupa na ten swiat :-)) 26 lutego mam pojechac do szpitala na usg i ktg, i jesli Mala nadal bedzie ulozona posladkowo to dostane juz skierowanie na cc.

    pozdrawiam,
    Edyta+coreczka

    #781652

    andziula24

    Re: samopoczucie marcówek

    na kiedy masz termin porodu , bo teraz jesteś w 36 tygodniu +1, ja też a mam na 8 marca?

    #781653

    andziula24

    Re: samopoczucie marcówek

    akurat tej wagi to ci zazdroszczę , bo ja co prawda teraz to już nie wiele przytyłam , ale mam na plusie już 17 kg.
    pozdr
    ania i synuś

    #781654

    antylopa

    Re: samopoczucie marcówek

    no dzis , to jest rewelacja…………odbyłam z corcia długi spacer, pozamiatałam garaż………..i humor mi dopisuje. tak jak dziś może byc codziennie………….
    też mam ochotę na poród – mój brzuch jest wielki a ja sapię jak lokomotywa – zwłaszcza wieczorem, ale wiem,że każdy dzien jest ważny więc gotowa jestem wytrwać ile będzi etrzeba, choć mój synek może sie juz rodzić – ostatnie usg potwierdziło,że jest już rozwinięty na tyle by móc rozpocząc życie na własne płuca, nerki itp.
    pozdrawiam
    antylopa mama 19m corci i marcowego migdałka płci męskiej 1.03.05



    #781655

    cat

    Re: samopoczucie marcówek

    Podobnie jak wszystkie marcówki robię się niecierpliwa…

    #781656

    tchorzofretka

    Re: samopoczucie marcówek

    W karte mam wpisany 7 marca.



    #781657

    johanna

    Re: samopoczucie marcówek

    ja nadal czuje sie dobrze .chodze tylko czesciej do ubikacji,szczegolnie jak mala kreci glowka.ale zaczyna ogarniac mnie strach.pomalu zaczynam sie bac bolu i zastanawiam sie czy umre przy porodzie z bolu czy juz przed porodem ze strachu :-).nie wiem jak wy ale jezeli chodzi o sex to moj maz musi mnie bardzo kochac,ze to znosi.ja poprostu nie moge.mam jakas psychiczna blokade.nawet artykuly pt:,,wielokrotny orgazm w ciazy „nie pomogly.
    dzidzia czuje sie dobrze,pozwala mi juz spac na boku.od paru miesiecy do spania pod glowe i plecy klade te specjalna poduszke do karmienia super sprawa.teraz tylko czekam na jakis znak ,jakis maly skurczyk.i tylko caly czas dreczy mnie jedno pytanie jak to dziecko sie ,,tam”zmiesci?nie,nie niejedno pytanie,tych pytan jest mase np:czy zdaze do szpitala,czy bede musiala jechac na sygnale bo mi wody odejda,czy uda mi sie urodzic w wodzie,czy bede miala pokarm,czy to bedzie bardzo bolec?ja chyba oszaleje do 19 marca.boze to jeszcze ok.5 tygoni,a z drugiej strony to tak niedaleko.a takie mialam pozytywne nastawienie.mowilam mamie i mezowi:to pestka,to jak puszczenie ,,baka”,pojdzie mi to jak po masle,a teraz ogarnela mnie panika.mam wrazenie ,ze juz mi sie chce krzyczec,a co dopiero bedzie.chcialabym tez miec wklejone tu moje zdjecie,ale niestety niewiem jak sie to robi.pozdrowienia dla wszystkich marcowek i niemarcowek.i oby do wiosny.
    joanna(35 tyd) i malenka Vivien(planowana na 19 marca).

    #781658

    kacha381

    Re: samopoczucie marcówek

    Dzis poszlam do innego lekarza bo moja lekarka na urlopie zrobil mi tez usg i okazalo sie ze łozysko jest juz III stopnia i w niedziele kazal mi przyjsc do szpitala na badania i prawdopodobnie zostane juz w szpitalu trochu sie martwie tym lozyskiem bo lekarz powiedzial ze najpozniej do 18 lutego musze urodzic w piatek mam odstawic nospe i magnez i zobaczymy co z tego wyjdzie
    pozdrawiam Kacha i Kubus

    #781659

    efcia2004

    Re: samopoczucie marcówek

    tez przytylam 17 kg 🙁 poza tym ciezko mi jak Wam wszytskim, plecy bola, spojenie łonowe boli zwłaszcza jak sie przewracam z boku na bok w nocy. Spac nie moge, na szczescie wszytskie egzaminy pozdawalam w pierwszych terminach wiec z uczelnia juz spokoj. Chociaz tyle. Brzuszek mi sie troszeczke obnizyl ale to jeszcze za malo zeby powiedziec o kurcze to juz!! Na usg sie wybieram w tym lub przyszlym tygodniu wiec jeszcze nie wiem co tam dokladnie slychac w srodku ale mala jest bardzo ruchliwa co tez mnie martwi bo jak sie rusza za duzo to podobno tez nie za dobrze. W glowie tysiace mysli jak dam rade, i w trakcie i po porodzie…
    Koniec narzekania!!
    Pozdrawiam gorąco marcóweczki w te mroźne dni!

    Ewcia i Natalka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close