samotność we dwoje :(((

czy Wy również macie czasami wrażenie, że wasz mąż, partner jest wam obcy? wczoraj siedzieliśmy razem 2,5 godziny i odezwaliśmy się do siebie tylko 2 razy. nieraz zastanawiam się co nas trzyma razem i czy nie popełniłam błędu wybierając właśnie Jego. do tego mam taką fatalną cechę charakteru, że nawet jak jest super i później On powie coś złego( a zdarza się często) to ja odrazu przekreślam wszystkie dobre momenty i mam poczucie jakiejś życiowej porażki. czasami wydaje mi się, że wcale go nie znam i zbyt często zaskakuje mnie na minus. no i ta pustka straszna. nie mogę z nim porozmawiać o niczym co mnie boli i mi sie nie podoba bo takie rozmowy są bardzo niepożądane i tylko psują atmosferę wg. niego. więc milczę i coraz bardziej przeżywam wszystko w duchu. dużo rzeczy mnie boli i denerwuje i jestem z tym sama!! mam dosyć tego!! przecież jak ludzie ze soba nie rozmawiają o tym co jest źle, to narasta frustracja i później może być już tylko gorzej.
sorki za takie żale bez ładu i składu, ale naprawdę mam czasami wszystkiego dość.

Paula i Borysek 07.07.2003

15 odpowiedzi na pytanie: samotność we dwoje :(((

2003-09-22 09:30:38

Re: samotność we dwoje :(((

ja też zauważylam, że my, mamy, zmieniamy spojrzenie na świat po urodzeniu dzidziusia….. Zauważamy u partnera te cechym których wcześniej nie dostrzegałyśmy……. Drażni nas to, co wcześniej ignorowałyśmy……. Tak już chyba jest…

Kaśka z Natusią (18 miesięcy 🙂

anita2002003-09-22 09:39:05

Re: samotność we dwoje :(((

Wiesz, ja jestem bardziej “aktywna” – gdy mnie coś “boli” staram sie na bieżąco sprawę wyjaśnic i załatwić, nawet kosztem awantury.
Byłam kiedyś, z podobnym do Twojego, Partnerem-nie potrafilismy rozmawić, a potem..już mi sie nie chciało.Podziekowałam mu w końcu za 7-mio letnią “współpracę” i mimo,że bardzo żałował i obiecywał poprawę, nie dałam mu kolejnej szansy..
Teraz jestem w związku z prawdziwego zdarzenia i …jest cudownie ..dziękuję losowi za każdy dzień.
Pozdrawiam i życzę konstruktywnych przemyśleń
Anita

2003-09-22 10:26:41

Re: samotność we dwoje :(((

Na pocieszenie powiem ci ze to normalne ze tak sie czujesz.
Prawie wszystkie mamy przezywaja takie gorsze miesiace po urodzenia dziecka. Wiadomo wiecej obowiazkow, przemeczenie, nieprzespane noce. A facet jak to facet… Niezawsze rozumie czego od niego oczekujemy. Postaraj sie jednak namowic go na rozmowe, a z czasem wszystko bedzie dobrze.

Jola i Adrianek (3 latka)

pluto2003-09-23 20:39:11

Re: samotność we dwoje :(((

To jak Ciotka nie masz komu się wyżalić to napisz do mnie….ja Cię wysłucham….hi,hi……….

Z moim małżonkiem tez nie jestem w stanie prozmawiać…….on twierdzi inaczej, ale ja wiem, że czasami mnie po prostu nie słucha…a rozmowy o nas……ech……szkoda gadac…..kurcze…………po jaką cholerę za niego wyszłam??/ Hi,hi………nie, no ….nie jest taki zły…..zmywa i zmywa i zmywa naczynia…..i jeszcze raz zmywa……………..hi,hi…………..

Julka i 14 miesięczny Karolek

magdawroc2003-09-23 22:17:01

Re: samotność we dwoje :(((

Niestety…
Pozostaje jeszcze seks…jako namiastka bliskości:-(

Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)

pikpok2003-09-24 07:21:19

Re: samotność we dwoje :(((

Nie duś nic w sobie, wal prosto z mostu wtedy na pewno nie bedziecie siedzieć przez dwie godziny bez słowa . Myślę, że wiecej inicjatywy i poczucia humoru z Twojej strony nie zaszkodzi, bo na to, że facet cos zmieni to próżno czekać, oni są bardzo leniwi… Gdy zaszkoczysz kilkakrotnie swego męża swoim dowcipem i blyskotkliwą uwagą, następnym razem sam przyjdzie po rozmowę, jak kot po pieszczoty. Z facetami nie mozna rozmawiać serio, wszystkie informacje które im przekazujesz powinny mieć zabarwienie albo seksualne, albo humorystyczne. Nawet docinac powinnaś inteligentnie i z humorem (mój mąż w takich razach zawsze najpierw sie uśmieje, póżniej robi to o co mi chodziło – czyli metoda działa). Powodzenia 😉

Agnieszka & Olo (11.01.2002)

[Zobacz stronę]

paula262003-09-24 07:42:18

Re: samotność we dwoje :(((

wierz mi, ale inicjatywy wykazałam do tej ory bardzo dużo. niestety mój facet jest wyjątkowo ciężkim w obsłudze egzemplarzem i metody o których piszesz też się nie sprawdziły. próbowałam

Paula i Borysek 07.07.2003

paula262003-09-24 07:44:39

Re: samotność we dwoje :(((

dziecko, seks, filmy i jedzenie – tylko to nas jakoś łączy. jak mamy lepszy dzień to jeszcze poczucie humoru, choć coraz rzadziej…

Paula i Borysek 07.07.2003

pikpok2003-09-24 08:29:08

Re: samotność we dwoje :(((

W takim razie nie mam dla Ciebie zadnej rady, może czas zmienić chłopa, na lepszy model ?

PS
Zdaję sobię sprawę z tego, że ja mam naprawde wyjątkowo ugodowego i milutkiego męża, dlatego niektóre moje rady dla wiekszości z was, moga wydawać się z kosmosu .

Współczuje Ci i życzę CUDU, który odnmieni Twojego faceta na lepsze.

[Zobacz stronę]

pluto2003-09-24 10:28:47

Re: samotność we dwoje :(((

Wcale nie są z kosmosu……..dopiero jak to napisałaś uświadomiłam sobie, że jak podobnie postępuję z moim starym to jest super………humor choćby wisielczy i jeszcze raz humor….i walę prosto z mostu…ja się zacinam w sobie i tłamszę swoje żale to jest źle………także wolę się nawet okłocić żeby tylko oczyścić atmosferę………
Poza tym nauczyłam się właśnie jedenj rzeczy….ża facet prawie nigdy nie wpadnie że czegoś się od niego oczekuje…….ja np dzisiaj byłam zła, bo wczoraj jak wróciam od lekarza mój luby nawet nie raczył się zapytać co lekarz powiedział……teraz wysłałam mu sms-a że jestem o to zła i od razu zadzwonił pytając czy się coś stało………także w moim przypadku się to sprawda……mimo że mój facet nie nalezy do ugodowych…….

Julka i 14 miesięczny Karolek

ania-p2003-09-24 20:20:03

Re: samotność we dwoje :(((

To dlatego faceci nie lubią zmywarek- jak mamy zmywarkę, to już ich do niczego nie potrzebujemy :)))
A mój właśnie chrapie na dywanie. Może go obudzę, to sobie porozmawiamy….Albo lepiej nie…

Ania i Martusia-Rudzielec (10.09.02)

vieta2003-09-24 22:19:50

Re: samotność we dwoje :(((

dołączę do Ciebie…mój Mężczyzna jak większość z nich jest “szczególnie domyślny”…Minęły ponad dwa lata od kiedy urodziła się nasza Dziecinka a On zmienił się o 360st.(albo odzyskałam wzrok,hihi). postaram się więcej żartować…bo On to lubi…może wtedy coś zrozumie…

pikpok2003-09-25 05:59:03

Re: samotność we dwoje :(((

Hi ,Hi, Hi – dobre, muszę to zapamiętać .

[Zobacz stronę]

magdawroc2003-09-27 10:05:21

Re: samotność we dwoje -trudny egzemplarz:(((

Potwierdzam – ON jest NAPRAWDĘ wyjątkowo ciężkim w obsłudze egzemplarzem 🙁 A znamy się jakieś 27 lat 🙂

Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)

pszczola2003-10-12 12:58:11

Re: samotność we dwoje :(((

Wiesz Twoja odpowiedz bardzo mi sie spodobala! Wiesz wprawdzie nie mam sposobu na Pietie ale czasem uda mi sie zagrac i juz wiem, ze usmiehcem i milym slowem zrobie czego chce!
Brawo Aga

Gosia i Pszczolaka Maja (prawie dwa latka)

Znasz odpowiedź na pytanie: samotność we dwoje :(((?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
szpital na solcu
Kochane, Czy któraś z Was już rodziła na Solcu, albo ma zamiar? A może, któraś z Was może polecić jakąś położną z tego właśnie szpitala? Trochę panikuję, bo nie chodzę
Czytaj dalej
Dla starających się
martwię się...
Wczoraj przyszła @. A najdziwniejsze to to, że dziś już jej nie ma... Właśnie pobiłam swój rekord życiowy-zawsze użalałam sie na skąpe miesiączki, ale nigdy nie było tak źle...Jak moge
Czytaj dalej