ściąganie napletka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #91321

    kefirek1112

    Niestety wczoraj byliśmy prywatnie u specjalisty, która pracuje w zabrzańskiej klinice – chcieliśmy się poradzić czy na pewno prawidłowo przepisał sterydy lekarz pediatra (chodziło o uporczywy kaszel). Lekarz zajrzała do pampersa i szybko ściągnęła napletek, działo się to tak szybko, ze nie zdążyliśmy zareagować… Efekt: popękany napletek w 6 miejscach + ropa. Dziecko ma skończone 4 miesiące. Byłam dziś u pediatry- powiedziała, że dopiero po roku zaczynamy ściągać napletek systematycznie po kąpieli kiedy skóra jest rozmoczona (ja też nigdy nie ściągałam). Teraz mamy smarować „Wodnym roztworem fioletu gencjanowego” i po godzinie nałożyć „Neomycinum” maść z pół cm wszystko 3 razy dziennie i za 3 dni do kontroli. Uspokoiła mnie (powiedzmy), że nic się nie stanie, blizn nie będzie a ropa nie wpłynie na płodność.

    Proszę napiszcie o swoich doświadczeniach w tej sprawie lub podobnej. Bo wczoraj szukałam na necie i prawdę powiedziawszy nic nie znalazłam, a tak będzie dla „pokoleń”.

    Napiszę co było dalej w poniedziałek. Jestem załamana. To moje pierwsze dziecko a tu tak ktoś bez pozwolenia zrobił. Czy tylko ja mam takiego pecha?…

    #1670526

    kas

    Dzial: czytelnia, artykul: STULEJKA – TRUDNY, MĘSKI PROBLEM

    Bylo sporo o tym na forum, ale jak rozumiem wyszukiwarka obecnie szwankuje. Ja na szczescie trafialam dotychczas na lekarzy, ktorzy wrecz zabraniali maltretowac siusiaka. A jak jedna lekarka chciala go dotknac to zdazylam krzyknac „schodzi do polowy” i cofnela reke 🙂
    Mam nadzieje, ze wszystko u Twojego syna bedzie dobrze 🙂



    #1670527

    chilli

    a u takiego małego da sie ściągnąć napletek?
    chocbym nie wiem jak sie przylozyla to by nie dało rady – moze odciagnela zeby sprawdzic czy czysto w srodku?

    #1670528

    zadziorka

    w „Mam dziecko” jest artykuł o pielęgnacji siusiaka i pisali że nie wolno próbować sciągać napletek do ukończenia 2 roku życia. Nie mogę uwierzyć jak ta kobita mogła coś takiego zrobić twojemu synkowi,biedactwo. Ale bądz dobrej mysli ze dzieciom tak szybko sie wszystko goi ze pewnie za tydzien nie bedzie sladu(trzymam kciuki i koniecznie pisz jak wyglada sprawa)
    W artykule pisali ze jesli siusiak nie jest zaczerwieniony to znaczy ze w srodku jest wszystko ok i nie trzeba zdjemowac by sprawdzic…
    Pozwodzenia

    #1670529

    dorotka1

    nic mu nie bedzie – zagoi sie i bedzie ok
    ale moglo byc np mogl sie zrobic tzw zalupek jesli dobrze pamietam tzn napletek dalby sie odciagnac ale nie wrocilby na swoje miejsce

    szymon mial sklejke po roku zaczal miec stany zapalene i nasza pediatra odsunela mu troszeczke ale minimalnie zeby tylko dalo sie myc lepiej

    potem po skonczonych 2 latach dala masc uelastyczniajaca ale nie stydowa do smarowania/masowania – troche pomagala i powolutku odciagalismy

    michalowi probowalam lekko nacisnac tak jak mial z 3 tygodnie i caly napltek odplynal jakbywiczyl w brzuchu 9 miesiecy 😉

    co dziecko to inaczej

    #1670530

    kefirek1112

    w tym linku prawie nic nie ma niestety, a odciągnęła całkowicie- tak jak u dorosłego- okropność… kwilił strasznie. Całe szczęście, że tak jak leży to go nie boli ale mi i tak na płacz się zbiera co na niego spojrzę.



    #1670531

    kantalupa

    sciagnela do konca?
    wiesz, szczerze powiedziawszy, co lekarz to opinia i kazdy ma jakies tam swoje historie do opowiedzenia
    nam pediatra kazala napletek cwiczyc, tzn. odciagac delikatnie podczas kapieli, ale to bylo, kiedy adachu mial juz dobre cztery miesiace
    o przypadku odciagniecia calkowitego w wieku czterech miesiecy nie slyszalam, niestety…
    adachowi (moj starszy), lekarz odciagnela na sile napletekl kiedy wdala mu sie infekcja i trzeba bylo polozyc masc, pekniecia (nieznaczne, troszke poplamil krwia) zagoily sie szybko, ale adachu mial juz wowczas chyba z poltora roku!
    chyba musisz teraz po prostu dbac o czystosc rany i czekac az sie zagoi w nadzieji, ze nic sie nie stanie
    wspolczuje, wiem, jak dzieci reaguja na takie operacje…

    #1670532

    kefirek1112

    Trochę poszperałam na necie i oprócz wielu bzdur i różnych opinii znalazłam coś sensownego. Pewna dziewczyna będąc we Włoszech pytała się o to tamtejszego chirurga: podczas mycia polać siusiak balsamem z oliwką i delikatnie zsunąć ku dołowi tylko tyle ile się da – ale nie na siłę, spokojnie ale w miarę szybko (o przyjemność dziecka chodzi), potem polać obficie wodą. Robić 1- 2 razy na tydzień, bo jeśli częściej to może potem skórka z powrotem nie schodzić. Niestety nie napisano od kiedy. Ta wersja często była opisywana w innych przypadkach i potem ludzie nie mieli problemów- robili od 2-3 miesiąca.
    Tak sobie myślę, że skoro u niemowląt bardzo często zdarzają się zapalenia a potem cewnikują (krew się puszcza i pęka skórka) a potem nierzadko jest chirurg to może lepiej jednak systematycznie wyćwiczyć napletek.

    Mój przypadek niestety jest nieciekawy: piszą, że taka popękana skórka to potem zrosty i potem może nie dać się ściągnąć, nawet coś o zarastaniu, brr.. Ale mam nadzieję, że tak nie będzie w moim przypadku i się dobrze zagoi, bo w końcu jest jeszcze niemowlakiem.

    #1670533

    kulki

    Zamieszczone przez kefirek1112
    Niestety wczoraj byliśmy prywatnie u specjalisty

    Jezuuu, co za specjalista!!! Brrr….

    #1670534

    kefirek1112

    Byłam u lekarza: końcówka mu stwardniała i teraz w ogóle nie da się otworzyć
    (dobrze, że sika), mamy przyjść w piątek, a teraz 1x fiolet, 3x ta maść.

    Rozmawiałam z babką u lekarza: też dziecko miało zapalenie cewnikowali i popękało i krew (2 miesiące się goiło – rivanolem) ale wyćwiczyli sami i obyło się bez chirurga.

    Pytam się lekarki co dalej, a ona, że jak się nie uda to chirurg (obrzezanie… niby wypalają czymś), że jej syn tak miał i nie ma problemu w dorosłym życiu ze współżyciem…
    Pytam czy jak jest zapalenie to czym traktują osobnika: ona że fioletem albo rivanolem: to sobie pomyślałam to po co cewnikują żeby sprawdzić czy jest zakażenie skoro lepiej profilaktycznie dać to lekarstwo niż taką krzywdę robić niemowlakom…



    #1670535

    olinja

    Nóz w kieszeni sie otwiera.
    Specjalistka… kurcze.
    Zdecydowanie przychylam sie do opinii mojej znajomej chirurg, że o ile nie ma czestych stanów zapalnych siusiaka nie ruszać.
    Po 2 roku życia do kontroli i ewentulanie maści, lekkie ćwiczenie napletka.
    Jonek ma cieżko odprowadzalny napletek i mamy na razie nic z tym nie robić.
    Współczuje przezyc bo wiadomo maluszka to boli.

    #1670536

    agusjot

    Zamieszczone przez kefirek1112

    Napiszę co było dalej w poniedziałek. Jestem załamana. To moje pierwsze dziecko a tu tak ktoś bez pozwolenia zrobił. Czy tylko ja mam takiego pecha?…

    Ja też miałam taką sytuację. To była nasza druga i ostatnia wizyta u tej lekarki ( prywatnie!). Po prostu ściągnęła mu napletek, Kubuś miał niecały rok. Potem napletek był popękany. Też stosowaliśmy antybiotyk i nie ruszaliśmy nic na siłę.

    Jak młody skończył 3 latka, mąż zaczął mu powolutku podczas kąpieli odsłaniać napletek. Jak bolało, to stop, 2 dni przerwy i znów delikatnie.
    Nie jestem zwolennikiem zabiegów operacyjnych, na zapas. gdyby doszło do jakiejś infekcji, to oczywiście, ale tylko dlatego, że tak ktoś ustalił?? Bez sensu.

    Moje dziecko ma teraz 4,5 roku i napletek kilka razy sciągnięty był w całości przez męża, ale wciąż nie jest tak elastyczny, by bezproblemowo to robić. Myślę, że za pół roku będzie już ok.



    #1670537

    kefirek1112

    Znalazłam bardzo wartościową stronkę prowadzoną przez dr n.med., który pracuje w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Moje pytanie to nr 24 – od razu odpowiedział- niestety źle się stało, że ściągnęła napletek…

    Dzięki agusjot trochę mnie pocieszyłaś- a ile czasu smarowałaś tym antybiotykiem? Ile czasu się goiło? Czyżbyś była u lekarki w Zabrzu? Jak ją poinformowałam, że tak nie wolno było robić to oburzona powiedziała, że w klinice w Zabrzu do teraz to praktykują (pracuje ona 28 lat), ja jej na to, że nie u tak małych dzieci- a ona mi na to, że od urodzenia trzeba.. nic do babki nie dociera, szkoda tylko mi innych dzieci, które się przez nią przewiną…

    #1670538

    agusjot

    Zamieszczone przez kefirek1112
    Znalazłam bardzo wartościową stronkę prowadzoną przez dr n.med., który pracuje w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Moje pytanie to nr 24 – od razu odpowiedział- niestety źle się stało, że ściągnęła napletek…

    Dzięki agusjot trochę mnie pocieszyłaś- a ile czasu smarowałaś tym antybiotykiem? Ile czasu się goiło? Czyżbyś była u lekarki w Zabrzu? Jak ją poinformowałam, że tak nie wolno było robić to oburzona powiedziała, że w klinice w Zabrzu do teraz to praktykują (pracuje ona 28 lat), ja jej na to, że nie u tak małych dzieci- a ona mi na to, że od urodzenia trzeba.. nic do babki nie dociera, szkoda tylko mi innych dzieci, które się przez nią przewiną…

    Nie, ja byłam w Łodzi. Ale tez u pani, która stwierdziła, że trzeba robić to od niemowlęcia, brrrr…

    Nie ruszaliśmy w ogóle siusiaka po tym zdarzeniu, ale nie pamietam już jak długo smarowaliśmy, kilka dni chyba, potem odpadły strupeczki i było oki. Ale płakał przy sikaniu na początku, niestety.

    Trzeba pilnować, żeby siusiak się nie przegrzał za bardzo, żeby nie dostały się bakterie z kupki, no i cały czas ogladać, czy nie ma zaczerwienienia czy spuchnięcia.

    Bedzie dobrze 🙂

    Jakby coś się działo, to szybciutko do lekarza, ale mam nadzieję, że nie będziecie musieli.

    #1670539

    pasiasta

    Ja tylko napiszę, że pielęgnacja chłopców wydaje się być bardzo skomplikowana :-/

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close