ściągany pokarm

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #36743

    marta75

    Jestem świeżo upieczoną mamą tygodniowej córeczki 🙂
    Moja córeczka bardzo długo lubi być przy piersi nawet 2-3 godziny (pomimo wybudzania gdy przyśnie podczas ssania).
    Położna powiedziała, że mała nie powinna być dłużej przy jednej piersi niż pół godziny bo może mi rozmiękczyć brodawki powodując ich uszkodzenie. W związku z tym ściągam mleko, którego mała nie zjadła i podaje je butelką.
    Moje pytanie dotyczy tego czy takim ściągniętym mlekiem z butelki mogę ją przekarmić?
    I jeszcze jedno pytanie – jak długo ściągacie pokarm laktatorem – odpóki pierś nie jest miękka czy dopóki nic już z niej leci?
    Jeżeli chodzi o mnie to jeszcze nie udało mi się doczekać pustej piersi mimo ściągania około godziny (ciągle pojawia się jakiś strumyczek)

    Marta i Nela 04.01.2004

    #479147

    kajda

    Re: ściągany pokarm

    Hej! Z tego co wiem, mlekiem matki nie mozna dziecka przekarmić. Na pewno będzie jednak zjadać go więcej niż z piersi- jak się ciągnie z butelki to łatwiej leci :). Jeśli chodzi o długość odciągania, to nie powinno to być dłużej niż 20-30 minut i najlepiej przestać, gdy mleko zamiast cieknąć strumyczkami zaczyna tylko kapać. U mnie po ok. 7 minutach zaczyna kapać, a ok. po ok. 15 mam drugi „odruch samoczynnego wypływania pokarmu ” :), więc zazwyczaj na niego czekam. Te 2-3 godziny przy piersi to rzeczywiście długo, pewnie rzeczywiste ssanie to tylko część z tego czasu… Spróbuj może po podaniu jednej piersi dziecko przewinąć, to powinno je rozbudzić. Inny sposób to podanie drugiej piersi gdy przez dłuższą chwilę nie slyszysz połykania (ja czekałam np.5 minut), z drugą tak samo- jeśli „pusta, wracasz do 1-szej. W ten sposób możesz podać 4-6 piersi, jeśli dziecko tego chce. Powinno byc w ten sposób trochę mniej senne. Powodzenia!

    Pozdrawiam

    Kasia i sierpniowa fasolka
    +Melissa- 1 rok!



    #479148

    duska

    Re: ściągany pokarm

    Jesteś dopiero w fazie normowania się laktacji i ściągając tyle pokarmu zrobisz sobie krzywdę, bo dla piersi to sygnał, że produkują za mało i ciągle będzie ci się zwiększać laktacja, aż dostaniesz zastoju. Dziecko zjada tyle ile potrzebuje, jeśli przysypia to staraj się ją obudzić. Zamiast dawać butelkę, podaj pierś. Technika ssania ze smoczka jest inna niż z piersi, a twoja córeczka jest jeszcze bardzo malutka, więc nie przyzwyczajaj jej do butelki, bo może odrzucić pierś i będziesz miała problem(ze smoczka mleko leci dużo łatwiej, przy piersi dziecko musi się napracować)

    Ja pierwszy raz dałam smoczek jak Emiśka skończyła 4 tygodnie.
    To tyle. Ściągaj tylko trochę jeśli czujesz, że piersi są bardzo przepełnione.

    Pozdrawiam

    Duśka i Emila (09.10.2003)

    #479149

    aborka

    Re: ściągany pokarm

    ja juz w drugim tyg wprowadziłam butelke (mąż w nocy karmił) i niebyło problemu. ale to butelka aventu ze smoczkiem z 1 dziurką i z niego ledwo kapie.
    sciągaj pokarm tylko az poczujesz ulge bo bedzie coraz wiecej i wiecej az pękniesz

    AniaB i Bartus 13-12-2003

    #479150

    karolka

    Re: ściągany pokarm

    Ja robiłam tak – jak mi mała przysypiała przy piersi i czułam, że własciwie to ją już cmoka bo tak jej zostało, to ją odsysałam. Czasemn spała nadal i to był sygnał, że się najadła. A czasem za chwile się budziła i szukała, wtedy znowu jej dawałam piers oczywiście do czasu, jak aktywnie ssała.
    A co do butelki to rzeczywiście uważaj, bo taka mała dziewczyneczka może się rozleniwic i uznać, że pierś jest be.

    Karolka i Izabelka 01.08.03

    #479151

    planetka

    Re: ściągany pokarm

    Moja córeczka też tak miała. Rekordem były 4 godziny przy cycu, miała wtedy tydzień. Średnio wisiała 1,5 godziny… Potem zaczęło się powoli normować, była godzina, pól… Teraz Ola je 5-10 minut i najada się. Myślę, że trzeba przeczekać.

    Pozdrawiamy,
    Planetka i Olencja 05.10.2003



    #479152

    gusia2004

    Re: ściągany pokarm

    Jeszcze nie jestem mamą ale powoli wdrażam się – teoretycznie:)
    Pocieszył mnie Twój post, bo robiłaś dokładnie tak jak ja sobie wymyśliłam.
    Karmić piersią i ściągać – żeby mąż też mógł karmić i żebym mogła trochę odetchnąć. Wszystko na razie oczywiście w teorii bo jak to będzie naprawdę tego nie wiem – ale nie widziałam w tym nic złego.
    Zastanawiało mnie dlaczego kobiety tak się męczą i karmię np. po 2 godziny, przerwa 15 minut i znów 2 godziny??? Ja rozumiem, że dobro dziecka itd – ale dlaczego nie ściągnąć i nie dać butelki – żeby szybciej poleciało i żeby dziecko się najadło i spokojnie pospało? Co w tym złego, że się rozleniwi i będzie chciało butelkę zamiast poiersi – przecież można ściągać pokarm??? Przecież tu chodzi konkretnie (chyba?) o mleko a nie o pierś?

    Jeśli któraś z mam mi to wyjaśni to będę bardzo wdzięczna.
    pozdrawiam gorąco,

    GUSIA2004 + Maleństwo 08.06.2004

    #479153

    mausky

    Re: ściągany pokarm

    Świeża mamo

    wydaje mi sie, ze wpadłaś w błędne koło. Mój Tymon też leżał długo przy piersi, bo miał silny odruch ssania jak twoja córeczka. Na poczatku nie dawałam mu smoczka dlatego całymi dniami mógł leżeć przy mojej piersi. Nie oznaczało to, że był głodny. Na pewno, nie ściągałabym mleka, bo w ten sposób produkujesz go więcej. Małe dziecko je co 2- 3 godz. Jelsi podasz Nel smoczka, to sama się przekonasz kiedy bedzie się domagała jeść i wtedy niech poleży tak długo jak ma na to ochotę lub nie zasnie. Jak sie rozbudzi, to jej nie dokarmiaj, tylkopodaj smoczka i zobacz czy płacze, jeśli płacze to jest głodna, jeśli nie to ma silny odruch ssania i musi mieć coś w buzi. Podanie smoka czasem jest lepsze, bo potem dzieci wkładają palce do buzi i trudno je potem od tego odzwyczaić.

    Myślę, ze co ściągania to na razie wystarczy ci jak co 2-3 godz ściągniesz do 120 ml, amoże mniej nie jestem pewna, z jednej piersi. Poznasz po tym, że już koniec, kiedy kropi. To trzba wyczuć. NIe możesz tak długo ściągać , bo sama sprawisz, że mleka produkuje się coraz więcej. Ściąga się długo, kiedy mleka brakuje i chce się pobudzić gruczoły do pracy.

    I nie dokarmiaj jej. Kiedy będzie głodna po prostu podaj jej pierś.

    pozdrawiam

    Aneta i Tymek ur 19.10.2003

    #479154

    dorocia

    Re: ściągany pokarm

    To nie jest aż tak proste.
    Ściąganie nie pobudza laktacji tak dobrze jak dziecko przy piesi. Oczywiscie można ściągać ale na dłuższą metę okaże się, że pokarmu jest coraz mniej i mniej. Poza tym tak długie karmienia mają miejsce praktycznie tylku u maleńkich noworodków, później czas karmienia skarac się zwykle do paru lub parunastu minut.
    No i karmienie piersią jest o wiele mniej kłopotliwe niż butelka w końcowym rozrachunku. Nie ma parzenia, pogdrzewania, przygotowywania wiec nie warto przyzwyczajać malucha do butli. To szczególnie ważne u noworodków, ponoc po 6 tygodniach dziecko jest już w stanie nauczyć się dwóch technik ssania: piersi i butelki. Moi chłopcy butle dostali tak gdzieś w wieku 2 miesięcy i absotlutnie nie zrezygnowali z piersi. Ale butelkę dostaja sporadycznie 1-2 razy w tygodniu.
    A poza tym karmienie piersią jest fajne (jak juz się laktacja u normuje i dziecko nie wisi godzinami).

    Dorota i Kuba&Bartek (17.08.03)

    #479155

    gusia2004

    Re: ściągany pokarm

    Dziękuję serdecznie za przybliżenie tematu. Wszystko co jest związane z maleńkim niemowlaczkiem wydaje mi się jeszcze takie kosmiczne 🙂

    Pozdrawiam serdecznie,

    GUSIA2004 + Maleństwo 08.06.2004



    #479156

    karolka

    Re: ściągany pokarm

    Dla mnie to bardzo proste – ja wole spedzić nawet godzine z Izą przy piersi niż 15 min z laktatorem, a potem jeszcze się bawic w buteleczki, smoczki, podgrzewanko, brrr! A na koniec wylac do zlewu resztkę mleka, którego dziecko nie zje, a mnie ono kosztowało tyle męczarni przy ściąganiu.
    Czasem musze ściągnąć, jak wychodze z domu, ale nie lubię tego. Teraz bije sie z myślami bo chce zacząć dawac Izie kaszki i mam pomysł, że najlepiej jak będę je robic na swoim mleku, ale jak pomyślę o codziennym ściąganiu mleka w tym celu to sie waham.

    Zresztą sama zobaczysz, ze laktator i dziecko to 2 całkiem różne „ssawki”…

    Karolka i Izabelka 01.08.03

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close