sen dziecka

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #51137

    blueanna

    hej hej 🙂
    mam problem .. otoz byla u mnie dzis polozna ( tak tu bywa w niemczech, ze ona sobie przychodzi na pogawedki i udziela rad) i rozmawialysmy o pierwszym wyposazeniu dla dziecka. zeszlo do lozeczka itp. poczatkowo myslalam , ze jak lozeczko to z calym wyposazeniem – baldachimek, ochroniacze na szczebelki i oczywiscie kolderka z poduszka i posciela. a tu tymczasem zaskoczyla mnie polozna mowiac, ze do drugiego roku zycia dziecka ono w ogole nie musi spac pod kolderka. wystarczy ze bedzie spac w takim spiworku (wiecie co mam na mysli? taki worek z raczkami i zameczkiem) i ponoc dziecko najlepiej bedzie w tym ogrzane, spac ma plasko, bez najmniejszego swiatla ( bo ponoc badania wykazaly, ze dzieci zasypiajace przy nawet najmniejszym swietle mialy pozniej problemy ze wzrokiem, ponadto taki sen w ciemnosci jest najzdrowszy bo gleboki), bez ochraniaczy, baldachima itp zeby przeplyw powietrza byl lepszy… wszystko to, aby uniknac (rzadkich bo rzadkich ale jednak) niewytlumaczonych, naglych smierci noworodkow podczas snu.
    kocyk tez kazala kupic cieniutki i tylko jeden – bo przyda sie tylko zeby gdzies dziecko tak powierzchownie tylko przykryc ….
    nie wiem co o tym myslec …
    jakie jest Wasze zdanie ????
    pozdrawiam serdecznie 🙂

    #657250

    krzemianka

    Re: sen dziecka

    Uzyje tutaj swojego doswiadczenia – moze cos pomoge 🙂 Na poczatku na wyposazenie lozeczka synka skladalo sie lozko, materacyk, przescieradlo i rozek. Igor spal zawiniety w rozek, a jak byly upaly, pod cienkim naprawde kocykiem. Spal przy zgaszonym swietle.
    Ochraniacze na lozeczko zostaly zalozone, kiedy mlody zaczal sie sam w lozeczku przemieszczac, czyli jak mial ok. pol roku. Pod kolderka zaczal spac tez gdzies tak, bo wtedy byla zima. Spiworka nie mial, ale wiem, ze to dobry pomysl na spanie, bo dziecko sie nie rozkopie… Poduszke tez dostal pozno i to tak plaska, jakby jej wcale nie bylo…
    Baldachimu nie ma do tej pory, bo wg mnie to cos jest po to, zeby kurz mial sie gdzie gromadzic…
    Acha i jeszcze jedno – zanim Igor idzie spac, zimno czy cieplo, zawsze ma wietrzony pokoj.

    No, to tyle, jakbys miala jeszcze pytania, chetnie pomoge 🙂


    A, Igor ( 13 M.) i Adas (17.08.04)



    #657251

    dzonka

    Re: sen dziecka

    Hmm, rację ma ta położna. Myśmy kupili wszystko i kołderke i poduszkę, dwie zmiany pościeli a dzidziek ma juz prawie 8 miesięcy i śpi tylko pod kocem, w miarę szczelnie ubrany.
    Na poczatku spał w rożku, ale szybko mu się to znudziło, bo jest jednym z tych dzieci, które lubią spać na brzuszku.
    Ochraniacz załozyliśmy, bo dzidziek wali głową w co popadnie a poza tym spi jakoś bardziej spokojnie troche odgrodzony od reszty świata. Baldachim na pewno Ci sie nie przyda, to tylko dodatkowa praca: pranie prasowanie itp.

    Aska i Mateusz 17.12.04

    #657252

    martina78

    Re: sen dziecka

    ja mieszkam we Fr i polozna kazala kupic do szpitala taki zapinany spiworek. Dziecko sie po prostu nie owinie w nocy,co moze by grozilo uduszeniem.Mowila,ze materacyk twardy,bez poduszki,ochroniacz jest mile widziany ze wzgl na przyklejanie sie dzieci do szczebelkôw….no i nigdy nie wolno klasc dzidzi na brzuszku,bo moze grozic uduszeniem!!
    pozdrawiam

    #657253

    lilianka

    Re: sen dziecka

    A wyobraź sobie, że mnie lekarz kazał kłaść dziecko do snu tylko i wyłącznie na brzuszku (problemy z bioderkami) więc chyba nie jest to az tak niebezpiczna pozycja.

    Pozdrawiam

    Lilianka i Mikołaj (19.06.2004)

    #657254

    qr-chuck

    Re: sen dziecka

    Z mojego 3 miesiecznego doswiadczenia:
    uzywam materacyka, ochraniacza i kocyka.
    Na poczatku mala spala w rozku, ale szybko jej sie to przestalo podobac. Spiworek od poczatku zostal odrzucony: lubi sobie pokopac, a spiworek mimo wszystko ja krepowal. Tak wiec ubieram ja troche cieplej i przykrywam cienkim kocykiem – jak go skopie to i tak bardzo nie zmarznie.
    Ochraniacze ma w kolorowe misie i uwielbia z nimi „gadac” przed zasnieciem.
    Poduszki nie uzywam, bo sie boje, ze sie w nia zaplacze, koldry (dosc duzej jak dla takiego malucha 1m/1,35m) nie uzywam z tego samego wzgledu, baldachim to dla mnie lapikurz. Poza tym mamy w domu dosc cieplo i mam wrazenie, ze pod takim baldachmem to nawet nie ma jak porzadnie przewietrzyc.
    Pozdrawiam,



    #657255

    martina78

    Re: sen dziecka

    …ja bym sie chyba bala klasc w nocy na brzuszku,przeciez dzidzia twoje jest malenka,jej glowka jest strasznie ciezka,miesnie szyjne sa b slabe, wiec jej sama nie da rady podniesc w przypadku zataknia drog oddechowych…
    Byc moze na bioderka jest ona wskazana…
    pozdrowienia
    marta

    #657256

    shibaa

    Re: sen dziecka

    Ja wyczytałam że można układać na brzuszku, ale kiedy dziecko zaśnie nalezy przełożyć na boczek lub plecki, bo wtedy mniejsze ryzyko bezdechu.
    A różne pozycje układania plecy/brzuch/boki sa zalecane dla prawidłowego rozwoju/gimnastyki mięśni.
    Co do wyposażenia łóżeczka to wydaje mi się że każde dziecko ma jakieś swoje upodobania – jedno woli być ciasno opatulone np. w rożku a inne woli fikać …

    Agata + Ania 13.IX

    #657257

    blueanna

    Dzieki 🙂

    Dzieki stokrotne ze odpowiedzi:)
    jednak laczy sie czasem praktyka z teoria jak to widac …
    czyli moge sobie podarowac kupowanie poscieli, kolderki i podusi 🙂 fajnie – odchodzi co nieco z listy zakupow 🙂
    zycze naszym maluszkom wiec spokojnych snow – a przez to i nam spokojnych nocy:)
    pozdrowionka :=)

    ps. krzemianka – dziekuje bardzo – rozwialas moje watpliwosci 🙂 swoja droga – to u ciebie porod tuz tuz, co?trzymam kciuki!

    #657258

    krzemianka

    Re: Dzieki 🙂

    Ciesze sie, ze moglam Ci pomoc 🙂 No i ze troche kasy zaoszczedzisz 🙂
    Taaa, porod tuz tuz tylko zadnych oznak… Licze na nagle rozpoczecie 🙂


    A, Igor ( 13 M.) i Adas (17.08.04)



    #657259

    lilianka

    Re: sen dziecka

    ……ja też sie bałam. BARDZO! Pierwszą noc prawie całą przewisiałam nad łóżeczkiem. Widząc jak mały doskonale daje sobie radę z przekładaniem główki na boki uspokoiłam sie. Teraz z kolei musi spać na pleckach (ma załozoną szynę) i też sie boje, że się może zakrztusić albo jeszcze cos gorszego. Wyobraźnia robi swoje

    Pozdrawiam

    Lilianka i Mikołaj (19.06.2004)

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close