Separacja-rozwód – prawnik -Trójmiasto

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #109083

    magonil

    Cześć Dziewczyny. Zaglądam tu ostanio bardzo rzadko, ale wiadomo, że jak trwoga to….
    Mam problem z mężem alkoholikiem. Sparawa nie jest swieża. Raz , gdy mnie nie było, po pijaku zostawił wieczorem dzieci same, zresztą kilka dni w takim stanie się nimi opiekował. Chodził na AA w zeszłym roku, ja zresztą też jako współuzależniona i właściwie nie pił.(z małymi wyjatkami jak mnie nie było w domu). Ale teraz znowu zaczął i nie ma żadnych hamulców. W zeszły weekend zepsuł nam wyjazd pod namiot, aż prawie musiałam wzywać policję bo rozrabiał na kempingu) z wyjazdem rodzinnym też mogę się pożegnać…Wczoraj flaszki sobie kupił i jak poszłam spać to pił, dziś od rana również , teraz poszedł gdzieś na osiedle, a w domu jest przecież dziecko, starsza u mojej siostry na wakacjach.
    W każdym razie powoli dochodze do wniosku, że nie chcę wychowywać dzieci w jego towarzystwie. Chcę separacji……rozwodu…..Ale jak? Kompletnie nie mam wiedzy na ten temat, wiem , że to kosztuje. I mieszkanie, kredyt…Separacja czy rozwód nie zmienią stanu rzeczy , no bo przecież on nie ma gdzie mieszkać , a ja już jestem strzępkiem nerwów.
    Czy ktoś coś może mi poradzić ? Mieszkam w Gdańsku. Jak rozpocząć tą procedurę, gdzie znaleść nie drogiego prawnika w Trójmieście? co zrobić z takim lokatorem? Jak to wszystko przetrwać ?

    #4712752

    magonil

    Szkoda, że nikt nie jest w stanie mi poradzić. Pamiętam że 7 lat temu dziewczyny były bardzo pomocne….



    #4712753

    kevlar-girl

    Jest we Wrzeszczu taka poradnia na ul. Miszewskiego chyba dwa razy w tyg przyjmuje Pani prawnik i udziela bezpłatnie porad, w tym samym budynku jest pomoc dla rodzin w których jest alkohol i przemoc.

    #4712754

    kevlar-girl

    Niestety nie mam nr telefonu do nich, byłam tam 2 razy na poradzie jak sama potrzebowałam takiego wsparcia. Może w domu znajdę jeszcze jakieś namiary, poszukam wieczorkiem i dam Ci znać.

    #4712755

    ulaluki

    Zamieszczone przez magonil
    Szkoda, że nikt nie jest w stanie mi poradzić. Pamiętam że 7 lat temu dziewczyny były bardzo pomocne….

    Ja naprawdę nie potrafię Ci pomóc, nie wiem w jaki sposób można poradzić.
    Jedynie trzymam kciuki, żeby ktoś Ci udzielił Ci pomocy i oby ułożyło się wszystko po myśli.
    Dziewczyny są na wakacjach, trochę forum opustoszałe, więc dlatego cisza.

    #4712756

    kaktus

    No więc..

    pomoc radcy prawnego bezpłatnie powinien zapewnić wsz MOPS

    w Gdansku bardzo dobrze funkcjonuje CIK –

    pozew o rozwód składasz do Sadu Okręgowego – pewnie na poczatek z uwagi, że macie dzieci sędzia może zaproponować separację. Tak czy owak pomyśl o rozdzielności majątkowej…

    wzór pozwu –



    #4712757

    kaktus

    Zamieszczone przez Kevlar girl
    Niestety nie mam nr telefonu do nich, byłam tam 2 razy na poradzie jak sama potrzebowałam takiego wsparcia. Może w domu znajdę jeszcze jakieś namiary, poszukam wieczorkiem i dam Ci znać.

    🙂

    Centrum Bezpłatnych Porad Prawnych Gdańsk Miszewskiego 17 pok.201 58 344 38 53

    jest jeszcze

    Studencka Uniwersytecka Poradnia Prawna 80-952 Gdańsk Bażyńskiego 6, pok.4043 58 552 99 75 [EMAIL=”suppug@wp.pl poradnia@prawo.univ.gda„]suppug@wp.pl poradnia@prawo.univ.gda[/EMAIL]

    ale nie wiem jak oni w wakacje

    to ze strony CIK

    #4712758

    kate24

    witam nie wiem jakie macie mieszkanie jaki kredyt ale warto rozważyć sprzedarz mieszkania i kupno mniejszego zresztą na sprawie rozwodowej i o podzial majatku wszystko da sie zalatwić(zazwyczaj sędzia jest przychylna matce bo z nią zostaja dzieci i mąz dostaje dużo mniej…)zarówno dzieli sie przecież długi jak i wasz dorobek pozatym staraj sie o alimenty na dzieci i od razu skladaj wniosek o pozbawienie lub ograniczenie praw rodzicielskich
    wiem trudno to ogarnąc trudno zdecydowac sie na taki krok ale wierz mi potem jest duzo lepiej zwłaszcza dla dzieci…
    życzę wytrwania w decyzji

    #4712759

    gobin

    rozumiem że mieszkanie jest wasze wspólne? Możesz męża eksmitować jednak taka procedura trwa sporo. Przy jakiś awanturach należy wezwać policję by był protokół z zajścia. Poza tym świadkowie, że mąż znęca się psychicznie nad toba i dziećmi. W taki sposób załatwiala to mojej koleżanki mama.

    Czy mąż nie poszedł by na terapie zamkniętą? To bardziej pomaga na poczatku niz AA raz czy dwa razy w tygodniu. Kwestia tego czy on chce i czy ty chcesz.

    życze ci sporo sił bo to bedzie bardzo potrzebne,

    #4712760

    telimena

    Zamieszczone przez kate24
    witam nie wiem jakie macie mieszkanie jaki kredyt ale warto rozważyć sprzedarz mieszkania i kupno mniejszego zresztą na sprawie rozwodowej i o podzial majatku wszystko da sie zalatwić(zazwyczaj sędzia jest przychylna matce bo z nią zostaja dzieci i mąz dostaje dużo mniej…)zarówno dzieli sie przecież długi jak i wasz dorobek pozatym staraj sie o alimenty na dzieci i od razu skladaj wniosek o pozbawienie lub ograniczenie praw rodzicielskich
    wiem trudno to ogarnąc trudno zdecydowac sie na taki krok ale wierz mi potem jest duzo lepiej zwłaszcza dla dzieci…
    życzę wytrwania w decyzji

    Ograniczenie rozumiem ale dlaczego pozbawienie??

    O alimenty pozew może być niezaleznie od rozpraw rozwodowych, jeśli mąż nie łoży na utrzymanie domu i dzieci to możecie być małżeństwem a sąd i tak zasądzi na Twoją korzyść alimenty.



    #4712761

    ciapa

    Jedyne co mogę poradzić to własnie to abyś znalazła przedstawiciela w sądzie
    Sprawy o separację lub rozwód – tu musisz rozważyć co Ci się lepiej opłaca – często są koszmarem emocjonalnym, stąd warta mieć osobę, która będzie Cię reprezentować i walczyć
    Koniecznie z orzeczeniem o winie po stronie męża – bo to Ci się po prostu bardziej opłaca, łatwiej też wywalczysz eksmisję – bo tu jest odrębne postępowanie

    Powodzenia!

    #4712762

    magonil

    Bardzo Wam dziękuję za rady i informacje. Nie lubię zmian i zawsze się ich obawiałam. Tak i teraz się boję…..Poza tym mojej rodzinie jeszcze nic nie mówiłam, a rozwody w niej się nie zdarzają…..



    #4712763

    bep

    Małgoś! Trzymam za Was kciuki! Za Ciebie i Dziewczynki. Pamiętam Cię z wątku majowego. Twoja Amelia jest rówieśniczką mojego eM.
    Mam nadzieję, że wszystko Wam się jakoś poukłada. I fajnie jakby to było prędzej jak później!

    #4712764

    kaktus

    Zamieszczone przez magonil
    Separacja czy rozwód nie zmienią stanu rzeczy ,?

    pisałaś, że mąż chodził na spotkania grupy AA..ale nie pisałas o innych próbach leczenia. AA to jeden ze sposobów i to dość specyficzny. MOże ta forma nie zaskutkowała…a może inna? MOże leczenie stacjonarne…ciekawą oferte ma w tej chwili Smażyno -

    motywacja to inna bajka niestety:( i jak to sie mówi, kazdy musi dojsc do swojego dna by się otrząsnąć..może dla niego dnem będzie już wizja rozpadu rodziny:(

    #4712765

    banzi07

    Ja na Twoim miejscu zaczęłabym od separacji i jak najszybciej zamieszkać osobno, może to zmobilizuje męża do zmiany postępowania. Wiem jedno na pewno, że alkoholika bardzo, ale to bardzo ciężko wyciągnąć z nałogu. Mój tata jest alkoholikiem, nie pracował od 1996 roku. nie łożył na nasze utrzymanie, moja mama miala 800 zł i dom z 4 dzieci do utrzymania, no i męża pijaka, który jeszcze dodatkowo wynosił z domu. Niby się nie awanturował i ani nam ani mamie nic fizycznie nie zrobił. Natomiast psychicznie doprowadził całą naszą rodzinę na samo dno prawie. Mama zaniedbała nas i siebie dlatego, że z nerwów i bezradności a takze nawarstwiających się problemów nie była w stanie nic robić, lekiem dla niej było jedzenie, jak była nerwowa to jadła, tym sposobem była w depreeji i do tego tak otyła, że zachorowała i zmarła na początku tego roku. Tata żyje, zatruwa życie nam, swoim dzieciom. Jest mi wstyd, jak przychodzi do mnie, boję się, że zobaczy go ktoś z sąsiadów. Jak się o niego zadba i dobrze ubierze, to wygląda lepiej ale na codzień, masakra. Moja mama nie zostawiła taty, bo się bała, bo dom wspólny a ona nie miała gdzie z nami pójść, no i tez dlatego, że u niej w rodzinie nawety nikt nie wspomniał o rozwodzie, takie rzeczy się nie zdarzały.
    Ja wspominam dzieciństwo i nie widzę miłych wspomnień związanych z tatą, tylko tą niechęć powrotu po szkole do domu. Jak zaczynał pić to potrafił znikać na kilka miesięcy, pił i łaził przez okres od wiosny do jesieni, bo wtedy mógł gdzieś na budowach itd. dorobić, jak brakło kasy na chlanie, to kumple go wywalali i wracał do domu. Wyszedł w przeddzień mojej 18-stki (7 maja) a wrócił w wigilię. Jak działo się coś, że był potrzebny (np, podpis albo jego obecność, albo trzeba było coś wyjaśnić) to go szukałam, jeździłam jako nastolatka na rowerze po okolicach w jakich go widziano i szukałam. Nie raz znalazłam go w miejscach podobnych do tych jakie pokazują w UWADZE na TVN, w stylu karaluchów i załatwiania potrzeb fizjologicznych pod siebie.

    Napisałam to nie po to by się wyżalić, lecz po to by przedstawić Ci obraz życia jakie może kiedyś wspominać Twoje dziecko jeśli nie podejmiesz odpowiedniej decyzji i nic nie zrobisz z Twoją sytuacją. Dom ma być ostoją bezpieczeństwa a nie miejscem strachu i wstydu przed koleżankami. Nie skreślam Twojego męża, wiem, ze nie musi być tak jak to opisałam. Każdy zasługuje na szansę i wiem, że są ludzie którym się udało. Mój ojciec dostał za wiele szans.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close