serek topiony – co znalazłam

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)
  • Autor
    Wpisy
  • #57498

    mamasebunia

    Dobry serek, ale nie dla dziecka
    Producent nie ostrzega dzieci przed jedzeniem, bo… ustawa tego nie
    przewiduje
    Arkadiusz Mikołajski z Bielska-Białej oglądał opakowanie serka topionego,
    którym zajadało się jego maleństwo i zauważył, że w jego skład wchodzi
    związek chemiczny, którego właśnie najmłodsze dzieci powinny się wystrzegać.

    – Nie rozumiem, dlaczego producent nie informuje na opakowaniach, że to
    produkt, którego nie powinny jeść dzieci do lat 3 – irytuje się. Za przykład
    podaje popularne serki Hochland. W ich składzie występuje związek chemiczny,
    polifosforan, określany symbolem E-452. – Moje dzieci zajadały się serkami
    topionymi od ukończenia pierwszego roczku. Pojęcia nie miałem, że nie była to
    zdrowa dieta – mówi pan Arek.

    E-452 to substancja, która wypłukuje z organizmu wapń. Na pytanie mieszkańca
    Bielska, czy można ją stosować w serkach, Ministerstwo Rolnictwa
    odpowiada: „Stosowanie polifosforanów o symbolu E-452 nie jest dozwolone do
    żywności dla niemowląt i dzieci”.

    – Mam pretensje, że Hochland takiego ostrzeżenia nie zawiera, na swoich
    skądinąd pysznych wyrobach – tłumaczy pan Arek. – Tym bardziej że w reklamach
    firma ta właśnie dzieci zachęca do jedzenia.

    Hochland Polska twierdzi, że serki produkowane są ze składników, które
    dopuszcza lista Ministerstwa Rolnictwa.

    Czy nie fair byłoby umieszczać na opakowaniach ostrzeżenia?

    – Możemy na opakowaniach umieszczać wyłącznie informacje, które przewiduje
    ustawa – twierdzi Jacek Wyrzykiewicz, rzecznik firmy. – Być może faktycznie
    informacje o tym, kto nie powinien jeść produktu, mogłyby się znaleźć na
    opakowaniu

    Iwona i 20 m Sebuś

    #736100

    lea

    Re: serek topiony – co znalazłam

    Przed wprowadzaniem serków do diety Mateuszka mialam obiekcje, ale widzisz – nikt nie umial powiedziec mi tego, co tu piszesz… Serki takie jemy dosc rzadko, wypłukiwanie wapnia przeraza mnie srednio, bo ja akurat obawiam sie, ze Mati ma go za duzo 😉 ale nie wierze, ze te substancje tylko wapn wypłukują… prawde mowiac od jakiegos czasu nosze sie z zalozeniem kolejnego wątku o jedzeniu dla dzieci – chcialabym skonsultowac sie z rodzicami, ktorzy karmia dzieci ostroznie… ja np. uwazalam, ze jestem ostrozna, ale co rusz czytam tu, ze ktos nie daje swojemu dziecku czegos, co ja uwazalam za dosc dorbe dla dzieci.. juz nie wiem, co w ogole dziecko powinno jesc… na dobrą sprawe nie powinno jesc sera, serków, parówek, wg mnie – dżemów (kupnych), wszystkiego, co koloryzowane 😉 wiekszosci faszerowanych chemią płatków – to co w ogóle moze jesc 2 – latek? Niektorzy nie dają dzieciom nawet herbatek granulowanych – nawet sie nie dziwie… tylko co zostaje? Kaszka, banan i mleko? Jak dla półrocznego dziecka? 🙁 aha, no i jajko – ale przeciez nie takie ze sklepu 😉

    Lea i Mateuszek



    #736101

    emalka

    a ja sobie mysle….

    hmmm pomijajac kwestie czy to jest zdrowe, czy nie to wyglada mi na to, ze Pan Arek bedzie probowal od hochlanda wyciagnac kase, albo pozwac do sadu….
    bo przeciez mozna siedziec w domu na dupie (sorry) a kaska bedzie splywac
    nie masz pojecia jak mnie q*&^%$#@ takie cwaniactwo

    a jesli rzeczywiscie Pan Arek tylko pragnie ustrzec innych rodzicow i przymusic do umieszczania takiego ostrzezenia – to barwo dla niego
    tylko ze takie ostrzezenia trzeba by pisac na WSZYSTKIM (noo, moze wiekszosci) co jemy my – dorosli – przeciez to kwestia zdrowego rozsadku czy damy sie maluchowi ochlac coli czy najesc chinskiej zupki z torebki (mniaaaam 🙂
    :))
    pozdrawiamy
    emalka i Zuzka, ur.21.04.03

    #736102

    emalka

    Re: serek topiony – co znalazłam

    woda zostaje. Byle by ze studni i z wieloma atestami…:)
    pozdrawiamy
    emalka i Zuzka, ur.21.04.03

    #736103

    lea

    Re: serek topiony – co znalazłam

    baaa bo jasne, ze nie Zywiec 😉

    (Mati i tak z wód najbardziej lubi tę z wanny podczas kąpieli 😉

    Lea i Mateuszek

    #736104

    emalka

    Re: serek topiony – co znalazłam

    apropos zywca
    rozmawialam ostatnio z babka z imidu (zajmuje sie zywieniem) i zapytalam jak to z tymi wodami jest. Stwierdzila, ze ona sama pije tylko zywca, opowiadala, ze te testy konsumenckie sa o kant $%^ potluc, bo robi sie je ” na zlecenie”.Ona twierdzi, ze zywiec jest ok (robila testy i nadzoruje produkcje)
    i dobrze, bo tylko zywiec mi podchodzi (no, ewentualnie vitalinea danona)
    pozdrawiamy
    emalka i Zuzka, ur.21.04.03



    #736105

    Anonim

    Re: serek topiony – co znalazłam

    hihihi to tak samo jak Nati – i musi być duuużo płynu do kąpieli 😉

    Kaśka z Natusią 2,5 roku 🙂

    #736106

    kamelia

    Re: serek topiony – co znalazłam

    Mój Misiek woli sam płyn do kąpieli… truskawkowy… Czasem jak nie zdąrzymy wydrzeć z buzi, to nawet bańkę ustami puści! Ostatnio kapiemy w Bobini… Czy to jest zdrowe?

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #736107

    ellenka25

    Re: serek topiony – co znalazłam

    Olu, czemu herbatek nie? Natalka pije tylko herbatki z bobovity [zadnych soczków..] ;-(( wystraszyłam sie….
    pozdr

    Ola z Natalią- 2.06.2003

    #736108

    lea

    Re: serek topiony – co znalazłam

    eee no nie pisalam do konca powaznie.. choc sama mialam obawy – bo wiesz, herbatki są ostro słodzone, kiedy sie zaczyna je podawac dzieci mają nawet po kilka tygodni, potem nie myją ząbków, kiedy juz je mają, a piją ciągle te słodzone granulowane napoje… na dobra sprawe mozna sie po prostu przyczepic do wszystkiego…
    szczerze to łatwiej mi bylo nakarmic dziecko, kiedy mialo pół roczku 🙁

    Lea i Mateuszek



    #736109

    ellenka25

    Re: serek topiony – co znalazłam

    ufff myslałam ze cos gorszego 😉 Natalka herbatki pije od jakiegos poł roku i zębole są myte 😉
    i racja – przedtem było o wiele łatwiej…

    Ola z Natalią- 2.06.2003

    #736110

    Anonim

    Re: serek topiony – co znalazłam

    już dawno przestałam się nad tym zastanawiać 😉

    Kaśka z Natusią 2,5 roku 🙂



    #736111

    mamafilipa

    Re: serek topiony – co znalazłam

    no banan jest tez niebezpieczny, potrafi zawierac jakis brzydkie bakterie ( nie pamiętam nazwy) wiem ze mojej kumpeli mały był mocno chory na brzuch i powiedzieli w szpitalu ze to od bananów. A ja to sobie mysle ze nie uchronimy dzioeci przed tym, muszą życ w tym swiecie i nie beda inazcej jesc no chyba ze zaloza farme ekologiczną.
    Trzeba uwazac ale bez przegiec. Moja mama mowi mi tak zawsze. Daj spokoj dziewczyno teraz ty mu nie podasz tego czy tamtego a za pare dobrych lat on z kumplami sie napije na imprezie i napali fajek i chyba ma racje sama wiem jak to było
    pozdrawiam,
    Beata

    Beata i Filip 19,07,2003

    #736112

    mamafilipa

    Re: serek topiony – co znalazłam

    dzieki ci pani, juz myslałam ze tylko mój. Ostatnio się wsciekłam mówie do niego to ja od roku kupuje ci wode w sklepie zebys miał zdrowa a ty ta z bąblami z wanny kubeczkiem pijesz, Staraszne łobuziaki te nasze chłopaki
    pozdrawiam,
    beata

    Beata i Filip 19,07,2003

    #736113

    lea

    Re: serek topiony – co znalazłam

    Racja, wiec banany tez odpadaja… 😉 chyba wroce do karmienia piersia 😉

    Lea i Mateuszek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close