Seria ???

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #36800

    ewa77kat

    Dziewczyny,

    czy u wasostatnio jest podobnie? Zewsząd nic tylko słychać oporodach i zajściach w ciążę. W niedzielę odwiedziliśmy z mężem rodzinkę z Częstochowy. Jeszcze miesiąc temu nasz 27-letni kuzyn zapierał się, że ślub to na pewno nie przez najbliższe 2 lata. W niedzielę dowiedzieliśmy się że są już po zaręczynach a w kwietniu ślub, bo potomek w drodze.
    Dziś moja koleżanką z biura (jest nas 10) właśnie wszystkim oznajmiła, że od niedawna jest nas w biurze 11, bo ona spodziewa się dziecka.
    Tydzień temu znajoma urodziła dziewczynkę (nieplanowaną), wciaż chwali się, jakie to dobre dziecko, bo nic tylko śpi i je, zero płaczu, a wczoraj moja siostra do mnie zadzwoniła, co się kupuje na chrzciny, bo ze swoim chłopakiem idą za jakiś czas (on zostanie chrzestnym).
    Wyć mi się chce, że w tych wszystkich przypadkach nie ma mojej osoby na szczęśliwym miejscu tej co właśnie urodziła lub tej co się spodziewa.
    Dobrze chociaż, że w czwartek mam wizytę u gina. Ostatnio to jak terapia psychologiczna, wyjście do niego to jak powiew nadziei: a może już tym razem pozwoli. Ile ja bym oddała za te cudowne słowa: proszę zachodzić. Wiem, że to w naszym przypadku zaledwie maleńki kroczek, po tych słowach to jeszcze trzeba zajść a potem przetrwać spokojnie 1 trymestr, żeby koszmary z poprzednich ciąż się nie powtórzyły. Ale te słowa dałyby mi już jakąś nadzieję i zmniejszyły chodź nieco ból, że innym się udaje, a mi nie.

    Czy wy macie podobne odczucia? Zazdrościcie innym? Ja wręcz zauważyłam, że chciałabym, aby te znajome które pozachodziły, straciły ciąże jak ja. Wiem że to podłe, ale tak się czuję…

    #479763

    luncia1

    Re: Seria ???

    Hej Ewcia. Wiem dokładnie co masz na myśli, nic więcej tylko wszędzie te „ciężarówki” albo matki z niemowlakami. Też twierdziłam, że jest ich teraz dużo więcej niż przed moją tragedią. Jednak dzisiaj dopuszczam również możliwość tego, że ja ich po prostu wtedy nie zauważałam. Byłam tak przejęta moim cudem, że nie zwracałam uwagi na inne. Jedna z moich dobrych koleżanek też jest w ciąży, w 5m-cu, ja byłam o miesiąc póżniej niż ona. Miałyśmy razem chodzić na spacery…. Czcę wierzyć, że nadal będziemy razem spacerowały, tylko mój bobasek będzie o wiele młodszy od jej. Musi tak być, nie ma innej możliwości! Musi tak też być i u Ciebie, zobaczysz. Ja również czekam na zielone światło od mojego ginekologa, z ogromnym utęsknieniem. Myśle, że zazdrość którą czujesz jest normalnym uczuciem i nie czyni Cię podłą, proszę uwież, że i do Ciebie słoneczko się uśmiechnie. Pan Bóg nigdy nie daje nam więcej zła niż jesteśmy w stanie udźwignąć, a dobrego ma więcej niż jest w stanie rozdać! Musimy tylko mu ufać, że jesteśmy następne w kolejce. Sciskam Cię najcieplej.



    #479764

    abe

    Re: Seria ???

    Dodam swoje 3 grosze:
    1. Brat mojego męża wpadł, dziecko juz ma 10 miesięcy, cały czas podrzucany do dziadków. Rano go zanoszą a biora o 19-20 wieczorem i twierdzą że daje im straszniew kośc do do 22 to jeszcze strasznie rozrabia. Nie doceniaja co mają.
    2. Jak czekałam do lekarza ( dowiedziałam się wtedy że poroniłam) to przede mną wychodziła spłakana kobitka bo dowiedziała się że na bliźniki.
    Ech, szkoda gadać…… :(((((

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close