Serki pleśniowe i farbowane włosy

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #25596

    gacka

    Dziewczynki – kolejna moja prośba o poradę.

    1. Czy w 13 tygodniu (i później też) można jeść sery pleśniowe na które mam wielką ochotę? Czytałam kiedyś, że kobieta w ciąży nie powinna ich jeść natomiast mój gniek twierdz, że kobieta w ciąży może jeść wszystko. Jak to właściwie jest?

    2. W weekend jadę na wesele kuzyna meża. Chcę sobie zrobić balejaż (mam już spore odrosty). Czytałam, że kobieta w ciąży może bez problemów farbować włosy, robić trwałą ondulację, a dziś mój brat (ojciec 6 miesięcznej Kasi) stwierdził, że nie powinnam farbować włosów, bo szkodliwe związki zawarte w farbie mogą przez skór dostać się do dzidziusia. I co ma zrobić? Jestem na jutro na 12:00 zapisana do fryzjera. Mam iść?

    Będę wdzięczna za każdą poradę.

    Duża buźka

    gacka i Kruszynka (19.03.04)

    #341708

    kzaremba

    Re: Serki pleśniowe i farbowane włosy

    Ja sery pleśniowe jadałam bo uwielbiam, a niedawno (a jestem już w 34 tyg!) też gdzieś wyczytałam, że coś tam moze być w tej pleśni co potencjalnie może zaszkodzić dzidziusiowi. Ale mojej kruszynce chyba nie zaszkodziły bo rozwija się idealnie!
    Włosy tez farbuje, nie można się tak zaniedbać, chociaż też niektórzy odradzają. Ale myślę, że może te dawne farby szkodziły, nie sądze żeby te obecne były jakieś toksyczne. I większość moich koleżanek -ciężarówek farbuje. Nie dajmy się zwariować!

    Kasia i Sardynka (30.10.03)



    #341709

    ciku

    Re: Serki pleśniowe i farbowane włosy

    Jesli chodzi o sery plesniowe to nie powinno sie ich jesc. Ryzykujesz jesli sie skusisz. Moze sie nic nie stac, ale moze sie stac.
    Chodzi o to ze sery te sa czesciowo „surowe” tzn. nie w pelni przetworzone czy nie wiem jak to opisac, po prostu w procesie ich produkcji nie ulegaja zabiciu wszystkie bakterie, a niektore z nich moga miec wrecz katastrofalne skutki dla ciazy np. listeria. Dali mi w szpitalu kartke z wykazem serow jakich nie wolno jesc w ciazy, jest tez tam wykaz zabronionych ryb i niektorych mies ( rtec np. ) ale zostawilam ja w pracy. Sprobuje jutro ja przyniesc i Ci napisac szczegoly.
    Szczegolnie na takie rzeczy wrazliwa jest wczesna ciaza. jesli chodzi o farbowanie wlosow to balejaz jest duzo lagodniejszy niz farba i w ostatecznosci ja bym zrobila. … papa

    Ciku i cikus(ia)
    10 luty 2004

    #341710

    iza101

    Re: Serki pleśniowe i farbowane włosy

    Co do serków lekarz mi odradzał a baleyage zrobiłam osobiście na wesele brata, byłam w 35 tyg. Baleyage jest bezpiecznieszy od farbowania (farba nie dotyka przecież skóry głowy), dobrze jest też wybrać miejsce przy oknie żeby się nie nawdychać 🙂 MIŁEJ ZABAWY NA WESELU

    #341711

    aga23

    Re: Serki pleśniowe i farbowane włosy

    Serki pleśniowe szczerze odradzam, też bardzo mam na nie ochotę, ale podobno mogą powodować wady wrodzone u maleństwa.

    Co do włosów – balejaż nie jest szkodliwy, bo substancje z farby nie stykają się ze skórą głowy i nie przechodzą do krwiobiegu, tradycyjne farbowanie może być z tego powodu niebezpieczne.
    Pozdrawiam
    Kwietniówka

    #341712

    tigger27

    Re: Serki pleśniowe i farbowane włosy

    Serków nie jem, choć też mam na nie wieeeelką ochotę. Ale ostatnio wpadłam na pomysł: kupiłam sobie oscypek (zabroniony w ciaży) i upiekłam go na grillu w piekarniku żeby wytłuc wszelkie bakterie.

    Co do farby, to możesz śmiało, ale jeśli się boisz, to polecam farbe pochodzenia naturalnego Hybrid firmy Matrix, u fryzjera będą wiedzieli o co chodzi.

    Baw się dobrze

    Tigger i mały tygrysek



    #341713

    malinka

    Re: Serki pleśniowe i farbowane włosy

    Nie tylko listeria jest grozna ale i w dwoch pierwszych trym ciazy salmonella, wiec zadnych produktow z niepasteryzowanego mleka, zadnych pasztetow, caly czas widze krecaca glowe mojego gina jak blagalnie pytam o pasztet…

    a co jak farba dotyka skory glowy, na dodatek jest rozjasniajaca ? moze ktos ?

    malinka i malutka malinka
    29.02.04

    #341714

    gacka

    Re: Serki pleśniowe i farbowane włosy

    Dzięki dziewczynki z całego serducha za porady. Sera na pewno już nie ruszę (ej, jaka szkoda, bo taką mam na niego ochotkę, ale dla Kruszynki wyrzeknę się wszystkiego). Z włosami pewnie pójdę dziś do fryzjerka, ale z tego co wiem ten zakład nie będzie miał ani farby z firmy Matrix, a już na pewno nie ma możliwości, by uściąść przy okienku, by nie wdychać oparów. Ale cóż – idę, bo wyglądam już fatlnie w tych odrostach. Jeszcze raz wielkie dzięki

    Duża buźka

    gacka i Kruszynka (19.03.04)

    #341715

    aggulka

    Re: Serki pleśniowe i farbowane włosy

    Witaj,
    ja co prawda jeszcze starająca, ale wiedzę staram się już gromadzić jak najrzetelniej. Nie wolno nic, co jest z mleka niepasteryzowanego. Serki pleśniwe można, owszem, ale właśnie z mleka pasteryzowanego – musi być wyraźnie napisane w składzie. Albo potraktowane wysoką temperaturą – to już 100% bezpieczeństwa. Czyli z grilla, algo panierowany smażony – tylko, czy to nie zbyt ciężkostrawne…
    Pozdrawiam, Agata

    #341716

    wizard111

    Re: Serki pleśniowe i farbowane włosy

    Jadlam sery plesniowe i nic sie nie stalo dziecku a o wadach wrodzonych nic mi nie wiadomo- co lekarz to obyczaj.

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close