Sex po urodzeniu dziecka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 68)
  • Autor
    Wpisy
  • #115852

    agatakapica

    Witam,
    otwieram nowy watek w zasadzie dosc osobisty. Dlatego tez jezeli ktos naprawde chce porozmawiac-to zapraszam.
    Jesetm mezatka od 5lat, maz jest Wlochem i mieszkamy we WLoszech. Mamy dwuletniego synka. Odkad sie urodzil – zycie seksulane moje i meza bardzo sie zawezilo.Zajmowalam sie Jankiem zawsze sama, bo maz pracuje jako rolnik, tj spolka rodzinna, soboty, niedziel, swieta – pracuja.
    Po porodzie mialam problemy zdrowotne i z karmieniem tak ze bylam totalnie zajeta, przemeczona, niewyspana. Przez pierwsze trzy dni po powrocie ze szpitala nie mialam czasu zjesc.Wazylam 45kg.Ochota na sex poprostu odeszla, to byla dla mnie , i jest nadal, ostatnia rzecz jaka chcialabym zrobic Glowny jednak powod to ten, ze panicznie sie boje zajscia w ciaze.
    Minely dwa lata…kochamy sie naprawde malo….1raz na miesiac…tak, niestety tylko tyle i ja wiem,ze to nie dobrze wplywa na malzenstwo i na faceta.Moj maz rozumie albo tylko udaje, ze ja poprostu jestem zmeczona i chronicznie niewyspana,lek przed druga ciaza.Jego zycie w zasadzie sie nie zminilo…pracuje na te swoja spolke a cala reszta ja sie zjmuje.
    Od jakiegos czasu zauwazylam, ze moj maz jakby mial obsesje na punkcie sexu…,ze mnie namawia to nic ale ostatnio zobaczylam, jakie storny internetu oglada….i sie niesmacznie przerazilam! Plakac mi sie chcialo, bo to bylo obrzydliwe porno, wulgarne zdjecia starych bab,ktore to na wszelkie oralne i inne sposoby zadowalaja faceta. poprostu szlam! jestem w stanie zrozumiec, ze brak sexu sklania do ogladania go w sieci ale sexu erotycznego. nie rozumiem skad to zainteresowanie u niego. z drugiej jednak strony niewiele robi aby ta moja chec na sex wrocila, tzn. nie pomaga mi za wiele w domu, nie proubuje wrocic wczesniej, pobawic Janka, wytlumaczyc wspolpracownikom, ze ma rodzine i obowiazki wobec niej, a to jest mozliwe do zrealizowania. I widze, ze bardzo latwo w tym momecie aby kazdy rozpoczal swoje zycie odzielnie ale pod jednym dachem.
    Pozdrawiam

    #5365776

    aguq

    Witaj.

    Nie jestem doświadczoną mężatką, bo mój ZM trwa rok. Za to z „moim jedynym” jestem już 7,5 roku. Nasze życie seksualne zakończyło się w momencie zajścia w ciążę (lipiec 2010), potem strata dziecka, druga ciąża (po „mechanicznych” staraniach w okresie płodnym), ślub i od ślubu seks się zakończył. I to nie tyle z mojej strony co z męża.

    Strony porno to normalka, razi mnie to i obrzydza, że ma w domu mnie a woli oglądać inne baby. Niejedokrotnie przez to płakałam i mówiłam jak mnie to rani. W moim rozumieniu przestałam być dla niego atrakcyjna choć M się tego wypiera. Sama nie wiem co o tym myśleć



    #5365777

    beamama

    AguQ przede wszystkim współczuję…
    Chciałam tylko zwrócić uwagę (nie mówię od razu, że to Was dotyczy) że to działa w obie strony….
    Kobiety przyzwyczaiły się do tego, że powinny być adorowane, zasypywane komplementami i uwodzone -w łóżku, a facet tak naprawdę potrzebuje tego samego. Zastanowiło mnie Twoje niewinne zdanie – „Ma w domu mnie” – no jak to- MA – i porno ogląda? Samo „manie” to chyba nie wystarczy. Na Twoim miejscu odpowiedziałabym sama sobie, jak JA się staram, jak chcę być dla męża atrakcyjna (nie tylko fizycznie!) jak okazuję mu czułość i jak wysyłam sygnały, bądź jak mówię, że brakuje mi jego bliskości.
    Udany seks przekłada się na udane życie codzienne, ale i odwrotnie…
    Kurcze, tacy młodzi jesteście, calutkie życie przed Wami, zawalczcie o siebie!
    Trzymam kciuki za terapię :Kciuki:

    #5365778

    aguq

    Zamieszczone przez beamama
    AguQ przede wszystkim współczuję…
    Chciałam tylko zwrócić uwagę (nie mówię od razu, że to Was dotyczy) że to działa w obie strony….
    Kobiety przyzwyczaiły się do tego, że powinny być adorowane, zasypywane komplementami i uwodzone -w łóżku, a facet tak naprawdę potrzebuje tego samego. Zastanowiło mnie Twoje niewinne zdanie – „Ma w domu mnie” – no jak to- MA – i porno ogląda? Samo „manie” to chyba nie wystarczy. Na Twoim miejscu odpowiedziałabym sama sobie, jak JA się staram, jak chcę być dla męża atrakcyjna (nie tylko fizycznie!) jak okazuję mu czułość i jak wysyłam sygnały, bądź jak mówię, że brakuje mi jego bliskości.
    Udany seks przekłada się na udane życie codzienne, ale i odwrotnie…
    Kurcze, tacy młodzi jesteście, calutkie życie przed Wami, zawalczcie o siebie!
    Trzymam kciuki za terapię :Kciuki:

    jeśli chodzi o moją rolę, to robiłam wiele… zbyt wiele i taka „zbywana” czułam się jak nimfomanka jakaś więc odpuściłam.
    Kiedyś było inaczej… 🙁

    #5365779

    zuzel

    Zamieszczone przez AguQ
    jeśli chodzi o moją rolę, to robiłam wiele… zbyt wiele i taka „zbywana” czułam się jak nimfomanka jakaś więc odpuściłam.
    Kiedyś było inaczej… 🙁

    :Przytulam:

    #5365780

    agatakapica

    Zamieszczone przez AguQ
    Witaj.

    Nie jestem doświadczoną mężatką, bo mój ZM trwa rok. Za to z „moim jedynym” jestem już 7,5 roku. Nasze życie seksualne zakończyło się w momencie zajścia w ciążę (lipiec 2010), potem strata dziecka, druga ciąża (po „mechanicznych” staraniach w okresie płodnym), ślub i od ślubu seks się zakończył. I to nie tyle z mojej strony co z męża.

    Strony porno to normalka, razi mnie to i obrzydza, że ma w domu mnie a woli oglądać inne baby. Niejedokrotnie przez to płakałam i mówiłam jak mnie to rani. W moim rozumieniu przestałam być dla niego atrakcyjna choć M się tego wypiera. Sama nie wiem co o tym myśleć

    Witam,
    Dzieki za odpowiedz, jak dotad nikt sie nie wypowiedzial…nie wiem, moze ten temat nie jest z tych o ktorych chcialobysie mowic. Mnie jest przykro, ze i Ty przechodzisz przz to wrazliwie bo moze niejedna to nic by sobie z tego nie robila. Ja mam dylemat czy mu o tym powiedziec czy nie, czy zdradzic sie, ze wiem co oglada sobie po kryjomu a potem daje mi buziaczka.On zauwzyl, ze stalam sie inna, ze go unikam a nawet odtracam. Ale nie moge inaczej. Jestem tymi stronami oszolomiona i klebie sie od nerwow. Wynikaja klotnie a najgorsze jest to, ze wysluc***e je tez nasz synek.
    co mam zrobic?



    #5365781

    beamama

    Zamieszczone przez agatakapica
    Witam,
    Dzieki za odpowiedz, jak dotad nikt sie nie wypowiedzial…nie wiem, moze ten temat nie jest z tych o ktorych chcialobysie mowic. Mnie jest przykro, ze i Ty przechodzisz przz to wrazliwie bo moze niejedna to nic by sobie z tego nie robila. Ja mam dylemat czy mu o tym powiedziec czy nie, czy zdradzic sie, ze wiem co oglada sobie po kryjomu a potem daje mi buziaczka.On zauwzyl, ze stalam sie inna, ze go unikam a nawet odtracam. Ale nie moge inaczej. Jestem tymi stronami oszolomiona i klebie sie od nerwow. Wynikaja klotnie a najgorsze jest to, ze wysluc***e je tez nasz synek.
    co mam zrobic?

    Oczywiście, że powiedzieć, porozmawiać, jak inaczej chcesz wyjaśnić sprawę?

    #5365782

    agatakapica

    Zamieszczone przez beamama
    Oczywiście, że powiedzieć, porozmawiać, jak inaczej chcesz wyjaśnić sprawę?

    Myslalam, aby zlapac go na °goracym uczynku° ale moze masz racje, bo bylam o to wkurzona a poklocilam sie w zasadzie o cos innego ukrywajac konkretny problem.
    pozdrawiam

    #5365783

    kiara

    Zamieszczone przez agatakapica
    Myslalam, aby zlapac go na °goracym uczynku° ale moze masz racje, bo bylam o to wkurzona a poklocilam sie w zasadzie o cos innego ukrywajac konkretny problem.
    pozdrawiam

    Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, ale myślę, że powinnaś mu o tym powiedziec i spokojnie, bez kłótni porozmawiać.

    #5365784

    baniutka

    Zamieszczone przez beamama
    Oczywiście, że powiedzieć, porozmawiać, jak inaczej chcesz wyjaśnić sprawę?

    dokładnie…

    ja osobiście uważam, ze komunikacja międzyludzka to podstawa, a już zwłaszcza w małżenstwie/ partnerstwie

    jak ze sobą coś tworzyć nie rozmawiając ze sobą???

    polecam artykuł:



    #5365785

    esmena

    Zamieszczone przez Bania
    dokładnie…

    ja osobiście uważam, ze komunikacja międzyludzka to podstawa, a już zwłaszcza w małżenstwie/ partnerstwie

    jak ze sobą coś tworzyć nie rozmawiając ze sobą???

    polecam artykuł:

    Ja się pozwolę podpisać pod powyższym. Trafny artykuł 😉

    #5365786

    mimbla

    Ja nic mądrego nie poradzę bo sama borykam się z podobnym problemem i żadnego rozwiązania nie znalazłam. Z tą różnicą że my nie mamy problemów małżeńskich, raczej się nie kłócimy i bardzo się kochamy. Ja bardzo kocham męża i wiem że on bardzo mnie kocha może nawet bardziej niż ja jego. Ja dbam o siebie i mąż też jest zadbany, pachnący i czarujący, kupuje mi kwiaty, szampana i w ogóle jesteśmy sobie bliscy i tylko żyjemy ze sobą jak brat z siostrą. Ja w ogóle nie mam ochoty na seks, coś takiego dla mnie nie istnieje nie podnieca mnie ani mój mąż ani żaden inny mężczyzna. To przykre ale tak właśnie jest. Jestem tak przemęczona, zabiegana, z niczym się nie wyrabiam. Mąż na początku zabiegał, starał się i ja się starałam ale już męczą mnie nawet te romantyczne kolacje i ubieranie sexi stroju aby coś ratować. Małżonek też powoli odpuszcza i już nie namawia mnie nie zaczepia, nie inicjuje.
    Mnie to z jednej strony boli bo to przykre jak się przestaje być obiektem seksualnym, jakby traci się przez to kobiecość ale z drugiej strony cieszy bo mogę zasypiać spokojnie i nikt mnie nie męczy.

    Zauważam że dobrze nam w takim związku, nie szkodzi na razie miłości. Zasypiamy zawsze przytuleni, gadamy do późnych godzin, zmęczeni ale tak dobrze nam się gada. Tylko tego seksu nie ma, żadnej takiej iskry, zrywu, namiętności sama już nie wiem czy powinniśmy się udać do psychologa, terapeuty czy seksuologa bo sama nie wiem gdzie tu leży błąd i co zrobić aby mi i nam się chciało.
    I odpadają wszelkie rady typu romantyczna kolacja, sexi bielizna, filmy erotyczne czy zabawki bo wszystko już próbowaliśmy i nie działa



    #5365787

    misia88

    no ale skoro wam tak dobrze, to chyba nie jest zle jeszcze, raczej nie powinnas sie przejmowac i wrzucic na luz, to pomaga;)

    #5365788

    k-j

    Zamieszczone przez Mimbla.
    Ja nic mądrego nie poradzę bo sama borykam się z podobnym problemem i żadnego rozwiązania nie znalazłam. Z tą różnicą że my nie mamy problemów małżeńskich, raczej się nie kłócimy i bardzo się kochamy. Ja bardzo kocham męża i wiem że on bardzo mnie kocha może nawet bardziej niż ja jego. Ja dbam o siebie i mąż też jest zadbany, pachnący i czarujący, kupuje mi kwiaty, szampana i w ogóle jesteśmy sobie bliscy i tylko żyjemy ze sobą jak brat z siostrą. Ja w ogóle nie mam ochoty na seks, coś takiego dla mnie nie istnieje nie podnieca mnie ani mój mąż ani żaden inny mężczyzna. To przykre ale tak właśnie jest. Jestem tak przemęczona, zabiegana, z niczym się nie wyrabiam. Mąż na początku zabiegał, starał się i ja się starałam ale już męczą mnie nawet te romantyczne kolacje i ubieranie sexi stroju aby coś ratować. Małżonek też powoli odpuszcza i już nie namawia mnie nie zaczepia, nie inicjuje.
    Mnie to z jednej strony boli bo to przykre jak się przestaje być obiektem seksualnym, jakby traci się przez to kobiecość ale z drugiej strony cieszy bo mogę zasypiać spokojnie i nikt mnie nie męczy.

    Zauważam że dobrze nam w takim związku, nie szkodzi na razie miłości. Zasypiamy zawsze przytuleni, gadamy do późnych godzin, zmęczeni ale tak dobrze nam się gada. Tylko tego seksu nie ma, żadnej takiej iskry, zrywu, namiętności sama już nie wiem czy powinniśmy się udać do psychologa, terapeuty czy seksuologa bo sama nie wiem gdzie tu leży błąd i co zrobić aby mi i nam się chciało.
    I odpadają wszelkie rady typu romantyczna kolacja, sexi bielizna, filmy erotyczne czy zabawki bo wszystko już próbowaliśmy i nie działa

    tu by chyba było potrzebne dla Ciebie wiecej czasu
    skoro taka zabiegana jestes,zmeczona (ja to rozumiem oczywiscie-bo sama padam na twarz przy dwójce małych dzieci) moze jakas pomoc,niania,rodzina,może m mógłby Cie troche odciązyć w opiece nad dzieckiem,lub cos zrobic w domu,żebys Ty w tym czasie mogła odpoczać,zregenerować siły,to i wieczorem moze byś znalazła checi na cos wiecej:Hmmm…:

    #5365789

    paulina82

    najważniejsze to szczerze rozmawiac, ale szkoda ze Twoj maz tak sie zachowuje. Ehh faceci 🙁

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 68)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close