Sex po urodzeniu dziecka

Otwieram nowy wątek, który jest dość osobisty. Dlatego też jeżeli ktoś naprawdę chce porozmawiać, to zapraszam.
Jestem mężatką od 5 lat. Mąż jest Włochem i mieszkamy we Włoszech. Mamy dwuletniego synka. Odkąd się urodził – życie seksualne moje i męża bardzo się zawęziło. Zajmowałam się synkiem zawsze sama, bo mąż pracuje jako rolnik. Spółka rodzinna, czyli soboty, niedziele, święta – pracujące.
Po porodzie miałam problemy zdrowotne i z karmieniem. Z tego powodu byłam totalnie zajęta, przemęczona, niewyspana. Przez pierwsze trzy dni po powrocie ze szpitala nie miałam czasu zjeść. Ważyłam 45 kg. Ochota na seks po prostu odeszła. To była dla mnie (i jest nadal) ostatnia, rzecz jaką chciałabym zrobić. Główny jednak powód to ten, że panicznie boję się zajść w kolejną ciążę.

Minęły już dwa lata. Kochamy się naprawdę mało. Najwyżej raz na miesiąc. Tak, niestety tylko tyle. Ja wiem, że to niedobrze wpływa na małżeństwo i na faceta. Mój mąż rozumie (albo tylko udaje), że ja po prostu jestem zmęczona i chronicznie niewyspana. Lęk przed drugą ciążą jego nie dotyczy. W jego życiu po pierwszym porodzie niewiele się zmieniło. Cały czas pracuje w tej swojej spółce, a całą resztą zajmuję się ja.

Od jakiegoś czasu zauważyłam, że mój mąż zachowuje się jakby miał obsesję na punkcie seksu. To, że mnie ciągle namawia to nic. Ostatnio zobaczyłam, jakie strony internetowe ogląda i się niesmacznie przeraziłam. Płakać mi się chciało, bo to było obrzydliwe porno. Wulgarne zdjęcia starych bab, które na wszystkie możliwe sposoby zadowalają faceta. Po prostu szlam! Jestem w stanie zrozumieć, że brak seksu skłania do oglądania go w sieci, ale sexu erotycznego. Nie rozumiem skąd to zainteresowanie u niego. Z drugiej strony jednak mąż niewiele robi, żeby ta moja ochota na sex wróciła. Nie pomaga mi za bardzo w domu. Nie próbuje wrócić wcześniej, pobawić się z synkiem. Nie tłumaczy współpracownikom, że ma rodzinę i obowiązki wobec niej, a mógłby to zrealizować. I widzę, że bardzo łatwo w tym momencie o to, aby każde z nas rozpoczęło swoje życie oddzielnie, ale pod jednym dachem.

67 odpowiedzi na pytanie: Sex po urodzeniu dziecka

aguq Dodane ponad rok temu,

Witaj.

Nie jestem doświadczoną mężatką, bo mój ZM trwa rok. Za to z “moim jedynym” jestem już 7,5 roku. Nasze życie seksualne zakończyło się w momencie zajścia w ciążę (lipiec 2010), potem strata dziecka, druga ciąża (po “mechanicznych” staraniach w okresie płodnym), ślub i od ślubu seks się zakończył. I to nie tyle z mojej strony co z męża.

Strony porno to normalka, razi mnie to i obrzydza, że ma w domu mnie a woli oglądać inne baby. Niejedokrotnie przez to płakałam i mówiłam jak mnie to rani. W moim rozumieniu przestałam być dla niego atrakcyjna choć M się tego wypiera. Sama nie wiem co o tym myśleć

beamama Dodane ponad rok temu,

AguQ przede wszystkim współczuję…
Chciałam tylko zwrócić uwagę (nie mówię od razu, że to Was dotyczy) że to działa w obie strony….
Kobiety przyzwyczaiły się do tego, że powinny być adorowane, zasypywane komplementami i uwodzone -w łóżku, a facet tak naprawdę potrzebuje tego samego. Zastanowiło mnie Twoje niewinne zdanie – “Ma w domu mnie” – no jak to- MA – i porno ogląda? Samo “manie” to chyba nie wystarczy. Na Twoim miejscu odpowiedziałabym sama sobie, jak JA się staram, jak chcę być dla męża atrakcyjna (nie tylko fizycznie!) jak okazuję mu czułość i jak wysyłam sygnały, bądź jak mówię, że brakuje mi jego bliskości.
Udany seks przekłada się na udane życie codzienne, ale i odwrotnie…
Kurcze, tacy młodzi jesteście, calutkie życie przed Wami, zawalczcie o siebie!
Trzymam kciuki za terapię :Kciuki:

aguq Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:AguQ przede wszystkim współczuję…
Chciałam tylko zwrócić uwagę (nie mówię od razu, że to Was dotyczy) że to działa w obie strony….
Kobiety przyzwyczaiły się do tego, że powinny być adorowane, zasypywane komplementami i uwodzone -w łóżku, a facet tak naprawdę potrzebuje tego samego. Zastanowiło mnie Twoje niewinne zdanie – “Ma w domu mnie” – no jak to- MA – i porno ogląda? Samo “manie” to chyba nie wystarczy. Na Twoim miejscu odpowiedziałabym sama sobie, jak JA się staram, jak chcę być dla męża atrakcyjna (nie tylko fizycznie!) jak okazuję mu czułość i jak wysyłam sygnały, bądź jak mówię, że brakuje mi jego bliskości.
Udany seks przekłada się na udane życie codzienne, ale i odwrotnie…
Kurcze, tacy młodzi jesteście, calutkie życie przed Wami, zawalczcie o siebie!
Trzymam kciuki za terapię :Kciuki:

jeśli chodzi o moją rolę, to robiłam wiele… zbyt wiele i taka “zbywana” czułam się jak nimfomanka jakaś więc odpuściłam.
Kiedyś było inaczej… 🙁

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:jeśli chodzi o moją rolę, to robiłam wiele… zbyt wiele i taka “zbywana” czułam się jak nimfomanka jakaś więc odpuściłam.
Kiedyś było inaczej… 🙁

:Przytulam:

agatakapica Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:Witaj.

Nie jestem doświadczoną mężatką, bo mój ZM trwa rok. Za to z “moim jedynym” jestem już 7,5 roku. Nasze życie seksualne zakończyło się w momencie zajścia w ciążę (lipiec 2010), potem strata dziecka, druga ciąża (po “mechanicznych” staraniach w okresie płodnym), ślub i od ślubu seks się zakończył. I to nie tyle z mojej strony co z męża.

Strony porno to normalka, razi mnie to i obrzydza, że ma w domu mnie a woli oglądać inne baby. Niejedokrotnie przez to płakałam i mówiłam jak mnie to rani. W moim rozumieniu przestałam być dla niego atrakcyjna choć M się tego wypiera. Sama nie wiem co o tym myśleć

Witam,
Dzieki za odpowiedz, jak dotad nikt sie nie wypowiedzial…nie wiem, moze ten temat nie jest z tych o ktorych chcialobysie mowic. Mnie jest przykro, ze i Ty przechodzisz przz to wrazliwie bo moze niejedna to nic by sobie z tego nie robila. Ja mam dylemat czy mu o tym powiedziec czy nie, czy zdradzic sie, ze wiem co oglada sobie po kryjomu a potem daje mi buziaczka.On zauwzyl, ze stalam sie inna, ze go unikam a nawet odtracam. Ale nie moge inaczej. Jestem tymi stronami oszolomiona i klebie sie od nerwow. Wynikaja klotnie a najgorsze jest to, ze wysluc***e je tez nasz synek.
co mam zrobic?

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez agatakapica:Witam,
Dzieki za odpowiedz, jak dotad nikt sie nie wypowiedzial…nie wiem, moze ten temat nie jest z tych o ktorych chcialobysie mowic. Mnie jest przykro, ze i Ty przechodzisz przz to wrazliwie bo moze niejedna to nic by sobie z tego nie robila. Ja mam dylemat czy mu o tym powiedziec czy nie, czy zdradzic sie, ze wiem co oglada sobie po kryjomu a potem daje mi buziaczka.On zauwzyl, ze stalam sie inna, ze go unikam a nawet odtracam. Ale nie moge inaczej. Jestem tymi stronami oszolomiona i klebie sie od nerwow. Wynikaja klotnie a najgorsze jest to, ze wysluc***e je tez nasz synek.
co mam zrobic?

Oczywiście, że powiedzieć, porozmawiać, jak inaczej chcesz wyjaśnić sprawę?

agatakapica Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Oczywiście, że powiedzieć, porozmawiać, jak inaczej chcesz wyjaśnić sprawę?

Myslalam, aby zlapac go na °goracym uczynku° ale moze masz racje, bo bylam o to wkurzona a poklocilam sie w zasadzie o cos innego ukrywajac konkretny problem.
pozdrawiam

kiara Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez agatakapica:Myslalam, aby zlapac go na °goracym uczynku° ale moze masz racje, bo bylam o to wkurzona a poklocilam sie w zasadzie o cos innego ukrywajac konkretny problem.
pozdrawiam

Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, ale myślę, że powinnaś mu o tym powiedziec i spokojnie, bez kłótni porozmawiać.

baniutka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Oczywiście, że powiedzieć, porozmawiać, jak inaczej chcesz wyjaśnić sprawę?

dokładnie…

ja osobiście uważam, ze komunikacja międzyludzka to podstawa, a już zwłaszcza w małżenstwie/ partnerstwie

jak ze sobą coś tworzyć nie rozmawiając ze sobą???

polecam artykuł:
[Zobacz stronę]

esmena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bania:dokładnie…

ja osobiście uważam, ze komunikacja międzyludzka to podstawa, a już zwłaszcza w małżenstwie/ partnerstwie

jak ze sobą coś tworzyć nie rozmawiając ze sobą???

polecam artykuł:
[Zobacz stronę]

Ja się pozwolę podpisać pod powyższym. Trafny artykuł 😉

mimbla Dodane ponad rok temu,

Ja nic mądrego nie poradzę bo sama borykam się z podobnym problemem i żadnego rozwiązania nie znalazłam. Z tą różnicą że my nie mamy problemów małżeńskich, raczej się nie kłócimy i bardzo się kochamy. Ja bardzo kocham męża i wiem że on bardzo mnie kocha może nawet bardziej niż ja jego. Ja dbam o siebie i mąż też jest zadbany, pachnący i czarujący, kupuje mi kwiaty, szampana i w ogóle jesteśmy sobie bliscy i tylko żyjemy ze sobą jak brat z siostrą. Ja w ogóle nie mam ochoty na seks, coś takiego dla mnie nie istnieje nie podnieca mnie ani mój mąż ani żaden inny mężczyzna. To przykre ale tak właśnie jest. Jestem tak przemęczona, zabiegana, z niczym się nie wyrabiam. Mąż na początku zabiegał, starał się i ja się starałam ale już męczą mnie nawet te romantyczne kolacje i ubieranie sexi stroju aby coś ratować. Małżonek też powoli odpuszcza i już nie namawia mnie nie zaczepia, nie inicjuje.
Mnie to z jednej strony boli bo to przykre jak się przestaje być obiektem seksualnym, jakby traci się przez to kobiecość ale z drugiej strony cieszy bo mogę zasypiać spokojnie i nikt mnie nie męczy.

Zauważam że dobrze nam w takim związku, nie szkodzi na razie miłości. Zasypiamy zawsze przytuleni, gadamy do późnych godzin, zmęczeni ale tak dobrze nam się gada. Tylko tego seksu nie ma, żadnej takiej iskry, zrywu, namiętności sama już nie wiem czy powinniśmy się udać do psychologa, terapeuty czy seksuologa bo sama nie wiem gdzie tu leży błąd i co zrobić aby mi i nam się chciało.
I odpadają wszelkie rady typu romantyczna kolacja, sexi bielizna, filmy erotyczne czy zabawki bo wszystko już próbowaliśmy i nie działa

misia88 Dodane ponad rok temu,

no ale skoro wam tak dobrze, to chyba nie jest zle jeszcze, raczej nie powinnas sie przejmowac i wrzucic na luz, to pomaga;)

k-j Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mimbla.:Ja nic mądrego nie poradzę bo sama borykam się z podobnym problemem i żadnego rozwiązania nie znalazłam. Z tą różnicą że my nie mamy problemów małżeńskich, raczej się nie kłócimy i bardzo się kochamy. Ja bardzo kocham męża i wiem że on bardzo mnie kocha może nawet bardziej niż ja jego. Ja dbam o siebie i mąż też jest zadbany, pachnący i czarujący, kupuje mi kwiaty, szampana i w ogóle jesteśmy sobie bliscy i tylko żyjemy ze sobą jak brat z siostrą. Ja w ogóle nie mam ochoty na seks, coś takiego dla mnie nie istnieje nie podnieca mnie ani mój mąż ani żaden inny mężczyzna. To przykre ale tak właśnie jest. Jestem tak przemęczona, zabiegana, z niczym się nie wyrabiam. Mąż na początku zabiegał, starał się i ja się starałam ale już męczą mnie nawet te romantyczne kolacje i ubieranie sexi stroju aby coś ratować. Małżonek też powoli odpuszcza i już nie namawia mnie nie zaczepia, nie inicjuje.
Mnie to z jednej strony boli bo to przykre jak się przestaje być obiektem seksualnym, jakby traci się przez to kobiecość ale z drugiej strony cieszy bo mogę zasypiać spokojnie i nikt mnie nie męczy.

Zauważam że dobrze nam w takim związku, nie szkodzi na razie miłości. Zasypiamy zawsze przytuleni, gadamy do późnych godzin, zmęczeni ale tak dobrze nam się gada. Tylko tego seksu nie ma, żadnej takiej iskry, zrywu, namiętności sama już nie wiem czy powinniśmy się udać do psychologa, terapeuty czy seksuologa bo sama nie wiem gdzie tu leży błąd i co zrobić aby mi i nam się chciało.
I odpadają wszelkie rady typu romantyczna kolacja, sexi bielizna, filmy erotyczne czy zabawki bo wszystko już próbowaliśmy i nie działa

tu by chyba było potrzebne dla Ciebie wiecej czasu
skoro taka zabiegana jestes,zmeczona (ja to rozumiem oczywiscie-bo sama padam na twarz przy dwójce małych dzieci) moze jakas pomoc,niania,rodzina,może m mógłby Cie troche odciązyć w opiece nad dzieckiem,lub cos zrobic w domu,żebys Ty w tym czasie mogła odpoczać,zregenerować siły,to i wieczorem moze byś znalazła checi na cos wiecej:Hmmm…:

paulina82 Dodane ponad rok temu,

najważniejsze to szczerze rozmawiac, ale szkoda ze Twoj maz tak sie zachowuje. Ehh faceci 🙁

beamama Dodane ponad rok temu,

[quote=Mimbla]Ja nic mądrego nie poradzę bo sama borykam się z podobnym problemem i żadnego rozwiązania nie znalazłam. Z tą różnicą że my nie mamy problemów małżeńskich, raczej się nie kłócimy i bardzo się kochamy. Ja bardzo kocham męża i wiem że on bardzo mnie kocha może nawet bardziej niż ja jego. Ja dbam o siebie i mąż też jest zadbany, pachnący i czarujący, kupuje mi kwiaty, szampana i w ogóle jesteśmy sobie bliscy i tylko żyjemy ze sobą jak brat z siostrą. Ja w ogóle nie mam ochoty na seks, coś takiego dla mnie nie istnieje nie podnieca mnie ani mój mąż ani żaden inny mężczyzna. To przykre ale tak właśnie jest. Jestem tak przemęczona, zabiegana, z niczym się nie wyrabiam. Mąż na początku zabiegał, starał się i ja się starałam ale już męczą mnie nawet te romantyczne kolacje i ubieranie sexi stroju aby coś ratować. Małżonek też powoli odpuszcza i już nie namawia mnie nie zaczepia, nie inicjuje.
Mnie to z jednej strony boli bo to przykre jak się przestaje być obiektem seksualnym, jakby traci się przez to kobiecość ale z drugiej strony cieszy bo mogę zasypiać spokojnie i nikt mnie nie męczy.

Zauważam że dobrze nam w takim związku, nie szkodzi na razie miłości. Zasypiamy zawsze przytuleni, gadamy do późnych godzin, zmęczeni ale tak dobrze nam się gada. Tylko tego seksu nie ma, żadnej takiej iskry, zrywu, namiętności sama już nie wiem czy powinniśmy się udać do psychologa, terapeuty czy seksuologa bo sama nie wiem gdzie tu leży błąd i co zrobić aby mi i nam się chciało.
I odpadają wszelkie rady typu romantyczna kolacja, sexi bielizna, filmy erotyczne czy zabawki bo wszystko już próbowaliśmy i nie działa[/quote]

Mibla, to ja Ci poradzę coś innego 🙂
Kupcie pachnące olejki, świece i jak już dzieciak zaśnie twardym snem włączcie ulubioną muzykę i pomasujcie się, najpierw Ty jego, powoli, celebrując każdą część ciała, potem on Ciebie, zamknij oczy i wsłuchaj się w swoje ciało…i najważniejsze – ustalcie, że przez dłuższy czas – jaki – zależy tylko od Was – nie dążycie do spełnienia 😉 tylko uczycie się od nowa swoich ciał.
Trzeba Cię na nowo rozbudzić! 🙂
Ja wiem, że można być tak zmęczonym, że ostatnią rzeczą, jakiej się chce to masowanie męża, ale przecież nie jesteś chyba tak samo padnięta każdego dnia 😉 poza tym możesz poprosić, że danego wieczoru tylko Ty jesteś masowana 😉 Jak już się zacznie to coraz bardziej nabiera się ochoty:)
Jakoś tak szkoda mi Was :Przytulam:na Waszym miejscu próbowałabym coś z tym zrobić, bo im dłużej w takim erotycznym maraźmie tym gorzej, niestety….

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mimbla.: Małżonek też powoli odpuszcza i już nie namawia mnie nie zaczepia, nie inicjuje.
……

Zauważam że dobrze nam w takim związku, nie szkodzi na razie miłości.

Ja bym się jednak bała, że w końcu zaszkodzi…

Piszesz, że małżonek odpuszcza – może odpuszcza dlatego, że nie ma ochoty, a może tyle razy go odrzuciłaś, że już nie chce walczyć.
Jesteś pewna, że jemu też z tym dobrze?

Jakoś to dla mnie nie jest naturalny stan. Oczywiście znam małżeństwa, które tak żyją, albo żyją na odległość… Nie wiem – nie czuję się jakąś boginią seksu, ale tak zupełnie zrezygnować to byłoby mi ciężko. Gdybym nie mogła z mężem to raczej poszukałabym innych rozwiązań :(. I po mężu też raczej nie spodziewałabym się celibatu…

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:

Mibla, to ja Ci poradzę coś innego 🙂
Kupcie pachnące olejki, świece i jak już dzieciak zaśnie twardym snem włączcie ulubioną muzykę i pomasujcie się, najpierw Ty jego, powoli, celebrując każdą część ciała, potem on Ciebie, zamknij oczy i wsłuchaj się w swoje ciało…i najważniejsze – ustalcie, że przez dłuższy czas – jaki – zależy tylko od Was – nie dążycie do spełnienia 😉 tylko uczycie się od nowa swoich ciał.
Trzeba Cię na nowo rozbudzić! 🙂
Ja wiem, że można być tak zmęczonym, że ostatnią rzeczą, jakiej się chce to masowanie męża, ale przecież nie jesteś chyba tak samo padnięta każdego dnia 😉 poza tym możesz poprosić, że danego wieczoru tylko Ty jesteś masowana 😉 Jak już się zacznie to coraz bardziej nabiera się ochoty:)

O to jest to co zmęczone tygrysy lubią najbardziej 🙂
Od seksownej bielizny, filmów, romantycznych kolacji itd. różni się jedną zasadniczą rzeczą: jak Ci się nie chce seksu to leżysz jak kłoda i rozkoszujesz się masażem. A ta druga strona też nie czuje się zobowiązana ;).
A jak już się rozluźnisz i jednak chciałabyś iść dalej – no to nic prostszego :Hyhy:

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:O to jest to co zmęczone tygrysy lubią najbardziej 🙂
Od seksownej bielizny, filmów, romantycznych kolacji itd. różni się jedną zasadniczą rzeczą: jak Ci się nie chce seksu to leżysz jak kłoda i rozkoszujesz się masażem. A ta druga strona też nie czuje się zobowiązana ;).
A jak już się rozluźnisz i jednak chciałabyś iść dalej – no to nic prostszego :Hyhy:

I o to właśnie chodzi 🙂

agatakapica Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Oczywiście, że powiedzieć, porozmawiać, jak inaczej chcesz wyjaśnić sprawę?
Czesc,
Przeczytalam kilka odp i wszystkie byly zgodne co do porozmawiania o problemie. Ja jestem z tych co to wola gorzka prawde nz slodkie klamstwo i ten sposob zyja. Moj maz nie …on woli nic nie mowi zeby nie zranic itd. Ale mimo to porozmawialam z nim o str.porno…i kategorycznie zaprzeczyl, ze niby to wrzucaja sie same, ze ich nie otwieral ale powoli przyznal sie , ze to z ciekawosci.Jednak kiedy zapytalam, czy chcialby mi cos powiedziec, porozmawiac czy moze wszystko jest ok. zaprzeczyl i powiedzil nie. Zatem byl to prawie, ze moj monolog. Bo WIEM, ze dla niego to problem, ze ^zona nie chce uprawiac sexu^ ale nie chce o swych problemach rozmawiac. Nie widze aby od tamtego czasu ogladal porno ale nie zblizylismy sie przez to nic. Mam wrazenie, ze naruszylam jego meska dume – zostal odkryty. jest osoba tak naprawde zamknieta i dla niego, takze i w pracy, zawsze wszystko jest ok. zgadza sie, a potem przychodzi do domu i mi opowiada, co tez sie tam wyprawia. Ja zadaje sobie pytanie, czy zwiazek jest prawdziwy jesli jedna ze stron albo obydwie, udaja?jesli zupa jest za slona a on mowi, ze wysmienita nigdy nie bede wiedziec, ze nie jest w stanie jej jesc ale robi to z grzecznosci.
pozdrawiam

agatakapica Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bania:dokładnie…

ja osobiście uważam, ze komunikacja międzyludzka to podstawa, a już zwłaszcza w małżenstwie/ partnerstwie

jak ze sobą coś tworzyć nie rozmawiając ze sobą???

polecam artykuł:
[Zobacz stronę]
Witam,
Zgadzam sie, ze w malzenstwie trzeba ze soba rozmawiac. Ale jesli chodzi o ^wykladanie ^calej prawdy to wole byc ostrozna. Nie raz robiac tak zostalam odsunieta, uwazana za zle wychowana, nielubiana i krtytykowana…mam na mysli tu moja mame. Niestety bardzo bolesnie pokazala mi, ze nie chodzi jej o prawde, ze lepsze slodkie klamstwo. Mimo to nie robie jak mi sugeruje bo nie potrafie, bo cos mi nie pozwla zyc w klamstwie. Ale prawdy ludzie nie lubia, bo prawda jest jak za krotka koldra – naciagasz ja z kazdej strony a i tak zawsze zimno. Moj maz nie mowi prawdy nawet mnie ale tak sie dzieje, ze dochodze lub wylania sie sama. Potem nie ma tym bardziej nic mi do powiedzenia. Mowi mi tak, tak i robi odwrotnie i klotnie nic nie daja, klotnie bo cos mnie trafia Dlatego z prawda to delikatna sprawa, moze zalezy duzo od wrazlisci osob.
Ale artykul bardzo ciekawy.
pozdrawiam

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez agatakapica:Jednak kiedy zapytalam, czy chcialby mi cos powiedziec, porozmawiac czy moze wszystko jest ok. zaprzeczyl i powiedzil nie. Zatem byl to prawie, ze moj monolog. Bo WIEM, ze dla niego to problem, ze ^zona nie chce uprawiac sexu^ ale nie chce o swych problemach rozmawiac. Nie widze aby od tamtego czasu ogladal porno ale nie zblizylismy sie przez to nic.
Ale to przecież nie męża problem, że żona nie chce uprawiać seksu, ale żony…
Bo mąż, z tego co rozumiem, to jest jak najbardziej chętny :Niepewny:…

A czego Ty byś chciała, ale tak szczerze:
– czy żeby o Ciebie (tzn. o częstszy seks z Tobą) zawalczył i starał się Cię uwodzić?
– czy żeby był “sliczny higieniczny”, dał Ci spokój ale i też nie oglądał porno (no co najwyżej jakieś softowe erotyki)?

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:Ale to przecież nie męża problem, że żona nie chce uprawiać seksu, ale żony…
Bo mąż, z tego co rozumiem, to jest jak najbardziej chętny :Niepewny:…

A czego Ty byś chciała, ale tak szczerze:
– czy żeby o Ciebie (tzn. o częstszy seks z Tobą) zawalczył i starał się Cię uwodzić?
– czy żeby był “sliczny higieniczny”, dał Ci spokój ale i też nie oglądał porno (no co najwyżej jakieś softowe erotyki)?
Ano właśnie, oglądanie porno w takim przypadku wydaje mi się najzupełniej normalne….
Te słowa też mnie zastanawiają:
[quote=agatakapica]Od jakiegos czasu zauwazylam, ze moj maz jakby mial obsesje na punkcie sexu…,ze mnie namawia to nic ale ostatnio zobaczylam, jakie storny internetu oglada….[/quote]
Oglądanie porno to nie obsesja na punkcie seksu, a już na pewno nie to, że Cię namawia:Niepewny:

agatakapica Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:Ale to przecież nie męża problem, że żona nie chce uprawiać seksu, ale żony…
Bo mąż, z tego co rozumiem, to jest jak najbardziej chętny :Niepewny:…

A czego Ty byś chciała, ale tak szczerze:
– czy żeby o Ciebie (tzn. o częstszy seks z Tobą) zawalczył i starał się Cię uwodzić?
– czy żeby był “sliczny higieniczny”, dał Ci spokój ale i też nie oglądał porno (no co najwyżej jakieś softowe erotyki)?
A no wlasnie, ze problem jest meza…tylko, ze ja sie dowiedzialam o tym ze internetu ZE TO DLA NIEGO PROBLEM bo szukal odp na str psychologicznych. Mnie zabolalo, ze nie porozmawial o tym ze mna, NIC A NIC O TYM NIE WSPOMNIAL, ….bo jesli nic nie mowi, to przeciez mam prawo pomylec ze wszystko jest ok. i kazdy zadowolony.
BEAMAMA – Wiadomo, ze faceci porno ogladaja …ale moze ma znaczenie jakie…
pozdrawiam

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez agatakapica:A no wlasnie, ze problem jest meza…
Ja myślę, że każdy by miał taki problem, jakby był dopuszczany do seksu raz w miesiącu.
Tylko moim zdaniem, to problem nie jest z Twoim mężem, bo tak rzadki seks każdemu może nie leżeć, ale z Tobą, bo z tego co rozumiem, Ty wyznaczasz częstotliwość…
Naprawdę uważasz, że zdrowemu facetowi to powinno wystarczyć?

Zamieszczone przez agatakapica: Mnie zabolalo, ze nie porozmawial o tym ze mna, NIC A NIC O TYM NIE WSPOMNIAL, ….bo jesli nic nie mowi, to przeciez mam prawo pomylec ze wszystko jest ok. i kazdy zadowolony.

Wiesz, faceci też mają swoją dumę…
Co miałby Ci powiedzieć: kochanie p… się ze mną, bo mi na mózg rzuca?
Bo rozumiem, że próbował się dobierać, ale to nie poskutkowało?
Chyba powinnaś się cieszyć, że mąż szuka informacji jak sobie z celibatem poradzić, a nie kochanki…

Zamieszczone przez agatakapica:
BEAMAMA – Wiadomo, ze faceci porno ogladaja …ale moze ma znaczenie jakie…
pozdrawiam

Wg Mastertona (chyba najlepszy poradnik seksu jaki czytałam i napisany PRZEZ MĘŻCZYZNĘ i brzmiący dość szczerze), to facetów podnieca widok kobiecej szparki. Nie soft i kominek po pocałunkach…
No niestety.
Seks to nie jest Wersal, tylko nasze instynkty, czy kobiety chcą o tym pamiętać czy nie ;). I niech tak zostanie (przynajmniej te z cellulitem też mają szanse ;)) :D.

zuzia81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mimbla.:Ja nic mądrego nie poradzę bo sama borykam się z podobnym problemem i żadnego rozwiązania nie znalazłam. Z tą różnicą że my nie mamy problemów małżeńskich, raczej się nie kłócimy i bardzo się kochamy. Ja bardzo kocham męża i wiem że on bardzo mnie kocha może nawet bardziej niż ja jego. Ja dbam o siebie i mąż też jest zadbany, pachnący i czarujący, kupuje mi kwiaty, szampana i w ogóle jesteśmy sobie bliscy i tylko żyjemy ze sobą jak brat z siostrą. Ja w ogóle nie mam ochoty na seks, coś takiego dla mnie nie istnieje nie podnieca mnie ani mój mąż ani żaden inny mężczyzna. To przykre ale tak właśnie jest. Jestem tak przemęczona, zabiegana, z niczym się nie wyrabiam. Mąż na początku zabiegał, starał się i ja się starałam ale już męczą mnie nawet te romantyczne kolacje i ubieranie sexi stroju aby coś ratować. Małżonek też powoli odpuszcza i już nie namawia mnie nie zaczepia, nie inicjuje.
Mnie to z jednej strony boli bo to przykre jak się przestaje być obiektem seksualnym, jakby traci się przez to kobiecość ale z drugiej strony cieszy bo mogę zasypiać spokojnie i nikt mnie nie męczy.

Zauważam że dobrze nam w takim związku, nie szkodzi na razie miłości. Zasypiamy zawsze przytuleni, gadamy do późnych godzin, zmęczeni ale tak dobrze nam się gada. Tylko tego seksu nie ma, żadnej takiej iskry, zrywu, namiętności sama już nie wiem czy powinniśmy się udać do psychologa, terapeuty czy seksuologa bo sama nie wiem gdzie tu leży błąd i co zrobić aby mi i nam się chciało.
I odpadają wszelkie rady typu romantyczna kolacja, sexi bielizna, filmy erotyczne czy zabawki bo wszystko już próbowaliśmy i nie działa
Nawet nie wiesz jak bardzo Cię rozumiem 🙁
u nas jest dokładnie tak samo, żyjemy jak przyjaciele od dłuższego już czasu. Nawet ostatnio mój mąż w złości poprosił żebym na tym swoim forum zapytała co on robi nie tak. U nas właśnie jest ta różnica że P jeszcze nie odpuścił, stara się, namawia, zachęca a ja nie mam ochoty. Jestem zmęczona, zestresowana i jedyne czego chcę wieczorem to sen. Na początku chodziłam spać zanim mąż wrócił z pracy teraz już nie muszę uciekać po prostu idę do łóżka.
Jedynę co mogę zaproponować to szybki seks pod prysznicem, ewentualnie szybki numerek bez gry wstępnej. Taki mechaniczny ten seks jest ale nie potrafię się zmobilizować 🙁
Dodam że kocham męża, jest mi najbliższą osobą, jesteśmy ze sobą od 16 lat z małą przerwą. Potrafimy się razem śmiać, rozmawiać a zdarzało się tez razem płakać. Po prostu się zepsułam tylko że w naszym przypadku nie mogę powiedzieć ze moja oziębłość nie wpływa na życie codzienne, wpływa i to czasami bardzo. 🙁

agatakapica Dodane ponad rok temu,

[QUOTE=kurczak;4107332]Ja myślę, że każdy by miał taki problem, jakby był dopuszczany do seksu raz w miesiącu.
Tylko moim zdaniem, to problem nie jest z Twoim mężem, bo tak rzadki seks każdemu może nie leżeć, ale z Tobą, bo z tego co rozumiem, Ty wyznaczasz częstotliwość…
Naprawdę uważasz, że zdrowemu facetowi to powinno wystarczyć?

Nie, nie uwzam aby mu to wystraczylo. i tak czytajac wszystkie Wasze odp, za ktore bardzo dziekuje, zdaje sobie sprawe z natury faceta. Mysle, ze moja nieche do sexu jest wynikiem ogromnego stresu jaki mam tu we WLoszech od urodzenia Jasia ale zestresowana bylam juz od samego poczatku naszego zwiazku. Maz jest WLochem.Tescowa jest wroga naszemu zwiazkowi, mazenstwu, sposobowi zycia i OBCOKRAJOWCOM. Taki wsplczesny rasizm. Dawala i daje to do zrozumienia, nigdy nas, a glownie Jasia, nie odwiedza, 1km ogleglosci, ma pretensje , ze nie jezdzimy do niej, a nie zaprasza, i przez to nie moze widzec wnuka. Tak naprawde moze te wrogosc jego rodziny do mnie, przenosze niestety na meza. Boje sie, ze tak jest naprawde. A podsyca to fakt, ze moj maz bardzo slucha co mowi jego matka i niestety wiele tych bzur mi powtarza. I jestem na niego wkurzona ze nie stawia sie jej, ze mne nie broni tylko milczeniem, ” bo co mialem ej powiedziec, i tak jej nie zmienisz” , przyzwla na jej krytyke.
pozdrawiam

Wiesz, faceci też mają swoją dumę…
Co miałby Ci powiedzieć: kochanie p… się ze mną, bo mi na mózg rzuca?
Bo rozumiem, że próbował się dobierać, ale to nie poskutkowało?
Chyba powinnaś się cieszyć, że mąż szuka informacji jak sobie z celibatem poradzić, a nie kochanki…

Wg Mastertona (chyba najlepszy poradnik seksu jaki czytałam i napisany PRZEZ MĘŻCZYZNĘ i brzmiący dość szczerze), to facetów podnieca widok kobiecej szparki. Nie soft i kominek po pocałunkach…
No niestety.
Seks to nie jest Wersal, tylko nasze instynkty, czy kobiety chcą o tym pamiętać czy nie . I niech tak zostanie (przynajmniej te z cellulitem też mają szanse ) .
Niestey tak..i nie ma nic wspolnego z romantyzmem czydogadywaniem sie, dla nich zycie i sex to dwa odrebne swiaty,
Pozdrawiam

agatakapica Dodane ponad rok temu,

[ Jestem zmęczona, zestresowana i jedyne czego chcę wieczorem to sen. Na początku chodziłam spać zanim mąż wrócił z pracy teraz już nie muszę uciekać po prostu idę do łóżka.
Ja sie zgadzam, ze stres moze prowokowac zmiane zachowania takze jesli chodzi sex. Bo czlowiek zestresowany nie potrafi i nie daje sobie prawa na odprezenie, na zrobieinie sobie jakiejs przyjemnosci i tak naprawde odsuwa nas od ludzi.
pozdrawiam

Dodane ponad rok temu,

Współczuję i.. łączę się w bólu.

Moje libido też nie jest za ciekawe, ale przyczynia się do tego aktualny stan naszego związku, pewne niedomówienia, zmęczenie i brak dbania o wygląd przez M.

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:Ja myślę, że każdy by miał taki problem, jakby był dopuszczany do seksu raz w miesiącu.
Tylko moim zdaniem, to problem nie jest z Twoim mężem, bo tak rzadki seks każdemu może nie leżeć, ale z Tobą, bo z tego co rozumiem, Ty wyznaczasz częstotliwość…
Naprawdę uważasz, że zdrowemu facetowi to powinno wystarczyć?

Wiesz, faceci też mają swoją dumę…
Co miałby Ci powiedzieć: kochanie p… się ze mną, bo mi na mózg rzuca?
Bo rozumiem, że próbował się dobierać, ale to nie poskutkowało?
Chyba powinnaś się cieszyć, że mąż szuka informacji jak sobie z celibatem poradzić, a nie kochanki…

Wg Mastertona (chyba najlepszy poradnik seksu jaki czytałam i napisany PRZEZ MĘŻCZYZNĘ i brzmiący dość szczerze), to facetów podnieca widok kobiecej szparki. Nie soft i kominek po pocałunkach…
No niestety.
Seks to nie jest Wersal, tylko nasze instynkty, czy kobiety chcą o tym pamiętać czy nie ;). I niech tak zostanie (przynajmniej te z cellulitem też mają szanse ;)) :D.

amen

ps. wszyscy faceci ogladaja porno. wszyscy. tylko jedni sie z tym nie kryja bo nie musza (kobieta zna meska nature) a reszta schodzi do podziemia bo partnerka w szoku jak on moze takie swinstwa ogladac. zaakceptowac.

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez agatakapica: Tak naprawde moze te wrogosc jego rodziny do mnie, przenosze niestety na meza. Boje sie, ze tak jest naprawde. A podsyca to fakt, ze moj maz bardzo slucha co mowi jego matka i niestety wiele tych bzur mi powtarza. I jestem na niego wkurzona ze nie stawia sie jej, ze mne nie broni tylko milczeniem, ” bo co mialem ej powiedziec, i tak jej nie zmienisz” , przyzwla na jej krytyke.
pozdrawiam

Może mam mylne wrażenie, ale wydaje mi się, że strasznie zawęziłaś sobie życie – że tak naprawdę obraca się wokół: syn – dom (mąż) – co powie teściowa…
I jeszcze nie jest tak różowo, bo młody przeżywa bunt dwulatka, teściowa ma uprzedzenia, mąż chyba nie bardzo umie (nie chce?) Cię wspierać… Faktycznie trudno w takiej sytuacji chcieć być jeszcze kochanką…
Masz w tych Włoszech jakieś znajome/znajomych? Masz szanse pracować poza domem?

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Zuzia81: Nawet ostatnio mój mąż w złości poprosił żebym na tym swoim forum zapytała co on robi nie tak. U nas właśnie jest ta różnica że P jeszcze nie odpuścił, stara się, namawia, zachęca a ja nie mam ochoty. Jestem zmęczona, zestresowana i jedyne czego chcę wieczorem to sen. Na początku chodziłam spać zanim mąż wrócił z pracy teraz już nie muszę uciekać po prostu idę do łóżka.
Jedynę co mogę zaproponować to szybki seks pod prysznicem, ewentualnie szybki numerek bez gry wstępnej. Taki mechaniczny ten seks jest ale nie potrafię się zmobilizować 🙁

Oj pamiętam jeszcze, pamiętam (mój młodszy ma 5 lat)… Im bardziej jesteś zmęczona, tym bardziej podatna na stres, tym gorzej Ci się wyspać… I wszystko siada 🙁
Jedyne co mogę pocieszyć, to że już niedługo dzieci będą Ci przesypiać całą noc, będą mniej absorbujące, Ty się wreszcie wyśpisz i potem to już będzie dobrze :Kciuki:

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak: Ty się wreszcie wyśpisz i potem to już będzie dobrze :Kciuki:
albo i nie :Rogaty:

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez chilli:albo i nie :Rogaty:
E… tam… Trzeba optymistyczną wersję przyjąć :D.
Ale kciuki potrzymać nie zawadzi 😉

zuzia81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:Oj pamiętam jeszcze, pamiętam (mój młodszy ma 5 lat)… Im bardziej jesteś zmęczona, tym bardziej podatna na stres, tym gorzej Ci się wyspać… I wszystko siada 🙁
Jedyne co mogę pocieszyć, to że już niedługo dzieci będą Ci przesypiać całą noc, będą mniej absorbujące, Ty się wreszcie wyśpisz i potem to już będzie dobrze :Kciuki:

oby 🙂 bo mi mąż wysiądzie 😉

najgorsze jest to że P uważa że to tylko u nas taka posucha a inni to mają super, extra życie erotyczne…

telimena Dodane ponad rok temu,

Zuzia a znasz ten dowcip:

Dlaczego żonaty i kawaler zazdroszczą sobie nawzajem?
– Obaj myślą, ze ten drugi częściej się bzyka…

Tak to jest że zawsze wydaje nam się że inni maja lepiej 😉

zuzia81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez chilli:albo i nie :Rogaty:

i tej opcji się boję najbardziej 🙁

zuzia81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez telimena:Zuzia a znasz ten dowcip:

Dlaczego żonaty i kawaler zazdroszczą sobie nawzajem?
– Obaj myślą, ze ten drugi częściej się bzyka…

Tak to jest że zawsze wydaje nam się że inni maja lepiej 😉

hahahahhaha 🙂
dobre, zaraz jak P wróci z pracy to mu sprzedam 😀

agatakapica Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:Może mam mylne wrażenie, ale wydaje mi się, że strasznie zawęziłaś sobie życie – że tak naprawdę obraca się wokół: syn – dom (mąż) – co powie teściowa…
I jeszcze nie jest tak różowo, bo młody przeżywa bunt dwulatka, teściowa ma uprzedzenia, mąż chyba nie bardzo umie (nie chce?) Cię wspierać… Faktycznie trudno w takiej sytuacji chcieć być jeszcze kochanką…
Masz w tych Włoszech jakieś znajome/znajomych? Masz szanse pracować poza domem?

Niestety jest tak jak zrozumialas…Doliczyc trzeba fakt, ze mieszkamy w malenkiej miejscowosci poza miasteczkiem gdzie jest 9numerow domow i nic poza tym=( na nature i pola dookola nie narzekam ) i nawet wyjazd po 2buleczki to juz podroz .Problem w tym , ze nie myslalam,ze ta izolacja fizyczna od miasta i psychiczna od rodziny meza, tak na mne wplynie tj. …depresyjnie.
Z pracy zrezygnowalam bo przeniosla sie o 50km a zlobek drogi 800euro.Zamierzam jednak ja podjac za rok kiedy to Janek pojdzie do przedszkola. Wiesz znajomosci to sie ma, w tym przypadku, gl w pracy a tu niestety kazdy daleko bo najblizsza kolezanka mieszka 15-20km od nas .Co prawda obok nas mieszka mlode malzenstwo z Rumuni, ona jest w ciazy i ma 4latke i narazie jest w domu. Wiec sie spotykamy.Ale uwierz mi:tu kazdy jest taki zamkniety, przychodzi niechetnie, nieufny.Proboje to przelamac ale ciezko…wiesz, dziewczyna ma 29lat, corka caly dzien w przedszkolu a ona zapraszana nie przyjdzie bo nie ma czasu…a mysle, ze jednak latwiej przyjsc jej do mnie niz mnie z dzieckiem do niej, chociaz i tak wiecej razy ja bywalam u niej.
Problem jednak zawsze jest ten sam – moj maz poprostu zawsze ma cos do zrobienia.Chodzilam z Jankiem na kurs plywania dla malych dzieci w iedziele rano…bylam jedyna matka,ktora to przychodzila sama z dzieckiem. to jest jednak smutne widziec przynajmnie raz w tygoniu rodziny razem, a ty jestes ze swoja pociecha sama.
Ale polecam bardzo wszystkim kobietom dwie ksiazki: “Dlaczego mezczyzni kochaja zolzy” i “Dzika kobieta”.
A.

aga-85 Dodane ponad rok temu,

Kobietki, a może żeby wprawić się w nastrój puśćcie wam obojgu film erotyczny? (tylko trzeba się naszukać, bo dla wielu erotyczny a porno to to samo). Położyć dzieci, kąpiel, do łóżka, jak nie karmicie piersią to wino lub inne i film. A jakby dołożyć polecany tu masaż to już całkiem ekstra 🙂

monikairobert Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez telimena:Zuzia a znasz ten dowcip:

Dlaczego żonaty i kawaler zazdroszczą sobie nawzajem?
– Obaj myślą, ze ten drugi częściej się bzyka…

Tak to jest że zawsze wydaje nam się że inni maja lepiej 😉

hahaha zajebi…..

Znasz odpowiedź na pytanie: Sex po urodzeniu dziecka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Prezent tematyczny: lata 70-te?
W sobotę idę na 40-te urodziny do koleżanki. Impreza pod hasłem "Lata 70-te" (w sumie to "nasz" rocznik :Hyhy:). Ponieważ ona wszystko ma wymyśliłam, że kupię jej jakiś jajcarski prezent... Właśnie
Czytaj dalej
Polecam
leki na odpornosc dla dzieci
Czy ktoś z Was używa leków podnoszących odporność? Kiedyś stosowało się czosnek w tabletkach, a teraz proponują witaminki. Farmaceutka powiedziała, że obecnie hitem jest [COLOR="DarkOrange"][moderacja][/COLOR]. Co sądzicie o specyfikach tego
Czytaj dalej