Siedzę sobie w pracy…

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #36381

    kaszanna

    … i myślę czy czasem nie wybrać się na urlop. Termin porodu w sumie mam za tydzień ale nigdy nie wiadomo… Może urodzę jutro a może za 2 tygodnie. Czuję się rewelacyjnie, nic mi nie dolega, czasami kręgosłup bo mam krzywy ale jak pospaceruję to ból mija. Po prostu nie uśmiecha mi się siedzieć w domu i czekać. Z jednej strony w końcu należy mi się odpoczynek a z drugiej.. Już sama nie wiem co robić.

    Kaszanna i Gabrysia (18.01.04)

    #475022

    ebetscher

    Re: Siedzę sobie w pracy…

    Mam ten sam problem…chociaz termin porodu miesiac po tobie to juz sie zastanawiam co robic. Moj szef chce xebym pracowala jak najdluzej, ale ja szczerze piszac planowalam przestac na tydzien lub 2 przed porodem, pomyslalam ze milo bedzie odpoczac przed nowymi obowiazkami i podopinac wszystko na ostatni guzik. Jak bedzie zobaczymy…Tymczasem zycze lekkiego porodu
    Ewa



    #475023

    bejka

    Re: Siedzę sobie w pracy…

    Już ci pisałam !! Nie siedź w pracy !! Idź do domu i odpocznij, zobaczysz, że warto. Zmieni ci się perspektywa. Bedziesz mogła pomyśleć trochę o sobie i Maleństwie.
    Ja tez bardzo długo pracowałam, ale stwierdziłam, że ten ostatni miesiąc mogę się obyć bez obowiązków. Poszłam na L4, bo nie wytrzymywałam 8 h przed komputerem. I wcale nie żałuję.

    Bejka i Zet i Nowy ~23.01.2004

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close