siedzenie

Moj synek posadzony siedzi (dość późno ale wreszcie). Martwi mnie natomiast jak siedzi. Często siedzi prościutko ale od czasu do czasu siedzi tak, zej ego plecyki gdy przejadę po nich raczką sa zaokraglone . Czy jest stan przejsciowy? Czy nauczy się prostować? Czy powinnam się martwić?
Staram się go nie sadzać ale może powinnam? Poradźcie :))))

Aniaaa i Sebastianek-7,5 (17.03.03)

8 odpowiedzi na pytanie: siedzenie

lea Dodane ponad rok temu,

Re: siedzenie

u nas tez tak czasami jest
ale w sumie go nie sadzamy, siada sam podczas raczkowania i wstawania (kiedy upada ze stania to do siadu wlasnie)

Lea i Mateuszek (14.03.03)

czarna1 Dodane ponad rok temu,

Re: siedzenie

nauczy się….bądź cierpliwa….

Magda i Pawełek ur. 29.11.2002

asiulek Dodane ponad rok temu,

Re: siedzenie

Sory ale sie zastanawiam czemu nie sadzacie – przeciez to normalny etap dziecka ze siedzi- Mati wyraznie juz sam to potrafi. Jak go gdzies “odkladacie” to wlasnie kladziecie na podloge do raczkowania???

Asia z Jeremim (04.03.03.)

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: siedzenie

mój sam nie siada np. z raczkowania, bo nie raczkuje:)
ale w wózku siada sam. podpiera się i żadna siła nie jest w stanie go zniechęcić. plecki ma proste, ale czasem wyczuwam wygięcie. ale skoro siada sam w wózku, to sądzę, ze jest gotowy. myśle, ze to przyjdzie z czasem.

Beata&Patryk(03.03.03) [Zobacz stronę]

Dodane ponad rok temu,

Re: siedzenie

ja Krzyśka nie sadzałam póki sam nie usiadł (choć posadzony potrafił siedzieć, ale niezbyt pewnie); najpierw zaczął raczkować i dopiero sam nauczył się siadać; na początku plecki miał trochę wygięte, ale teraz siedzi już prosto

[i]Ewa i Krzyś (11 mies.)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: siedzenie

Kazde dziecko rozwija sie indywidualnie i rodzice nie musza wiedziec, czy kręgosłup jest juz gotowy
nie moga przewidziec, czy dziecko w ogole bedzie raczkowac – wiele dzieci tego nie robi
dlatego ja do niczego dziecka nie skłaniałam… nie kładłam na brzuszek kiedy tego nie lubił, nie sadzałam kiedy tego nie umiał (kręgosłup dziecka jest wtedy przeciążony – piszesz ze to naturalny etap – owszem, ale naturalne jest to wtedy kiedy przychodzi samo…) i wszystko z czasem sam polubił i sam sie nauczyl, sam wybierając partie ciala ktore chce w danym okresie cwiczyc i sprawiając nam ogromna radosc samodzielnymi postępami i wychodzeniem do czegos, czego przedtem nie lubil lub na co nie był gotowy
dla nas siedzenie nie jest naturalne, dziecko lubi byc w ruchu, ew. jesli musze wyjsc klade (!) na lezaczku i dziecko ktore NIGDY nie bylo sadzane w lezaczku lub wózku (wiadomo, na kolanach tak ale to inna sprawa) lubi nadal te pozycje, bawi sie zabawkami na leżąco w lezaczku, na siedząco na kanapie – odkąd sam siada; od dawna jego ulubiona pozycją jest brzuszek, teraz czworaki i siedzenie z czworakowania
wierze ze go nie skrzywdzilam, potrafi raczkowac juz od dawna, sam wstal po raz pierwszy bez zadnego stawiania go przedtem a na spacerach… spokojnie lezy w nosidle – mysle ze nie jest uposledzony przez to tylko wykonuje wlasnie to, na co jest gotowy, wg mnie pozycja siedząca non stop – spacer, dom, jedzenie – nie jest optymalnym rozwiązaniem
nie chcę komus mówic ze robi źle, bo nie o to chodzi.. tylko odpowiadam czemu nie sadzam dziecka
po prostu nie widze potrzeby a dziecko rozwija sie dobrze

Lea i Mateuszek (14.03.03)

asiulek Dodane ponad rok temu,

Re: siedzenie

ok -patrze przez wlasny pryzmat.
NA nas jak na ufolutkow spojrzala pediatra gdy zapytalam czy Jeremi moze siedziec jak siedzial samodzielnie – bez podtzrymywania ale jeszcze sam nie siadal- zaczal za dwa tyg od tamtego momentu.Ona powiedziala ze to naturalny etap ze najpierw dziecko siedzi a pozniej samo siada (sama go posadzila do badania) Jeremcio nie znosil lezenia i nie lubi tego nadal – przewijanie to tragedia. I niestety pozycja siedząca non stop – spacer, dom, jedzenie -moze nie jest optymalnym rozwiązaniem ale dla nas jedynym (no teraz stanie doszlo) i podobnie jak Wy niczego nie robimy na sile- wszysko przychodzi samo i z czasem.
A zdziwilam sie bo napisalas ze Mateusz sam siada z czworakow to znaczy ze przyszlo samoi tak sobie mysle czemu podkreslasz ze nie sadzacie.
Podkreslasz slowo NIGDY i mniemam ze wynika to z Twojego przekonania, ze jesli my bysmy nie sadzali w lezaczku to tez nadal lubil by ta pozycje – niestety nie bylo to u nas mozliwe bo Jeremi wyrazal swoj glosny sprzeciw – dopiero “tolerowal” lezaczek w pozycji pollezacej a i tak najszczesliwszy byl w pionie na rekach.
W sumie nie wiem czemu sie tak zdziwilam – moze troche dlatego ze wydaje mi sie ze przesadzamy z tym za wczesnie (no bo wiadomo nigdy nie jest za pozno) – ciagle jakas mama sie pyta a czy to nie za wczesnie jak to czy siamto – jak porownuje to z takim amerykanskim przedrukiem to czasami chce mi sie smiac wlasiwie z samej siebie bo tez “panikowalam” ze to za wczesnie.
Pozdrawiam
i przyznam sie po cichu ze zazdroszcze bo ja bardzo lubilam nasza gondole :)))

Asia z Jeremim (04.03.03.)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: siedzenie

masz racje… ciekawe jak by to bylo z innym dzieckiem.. czy tez by bylo takie jak Mati gdyby go nigdy nigdy nie sadzano..a np. nie raz musialam moją mame upominac… trudno jest dopilonowac innych…
ale teraz sadzanie to juz cos innego chyba… skoro siada sam… i plecki ma coraz ładniejsze przy siadaniu

Lea i Mateuszek (14.03.03)

Znasz odpowiedź na pytanie: siedzenie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
.... Tajlandia...
.... długo mnie nie było na forum, a jak wracam to od razu musze cos z grubej rury.... w grudniu wyjeżdżamy z Matim do ....Tajlandii. Wiem, wiem, ze wariatka, ale mąz
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
jak dlugo kojec?
do jakiego wieku Wasze dzieci korzystały z kojca???? Magda i Pawełek ur. 29.11.2002 [img]http://foto.onet.pl/upload/40/69/_127152_s.jpg[/img]
Czytaj dalej