** Sierpnióweczki 2013 czekają na swoje Maleństwa **

Witam 🙂

Kiedyś założyłam sobie konto na tym forum, napisałam nawet coś na Starających się o skarby.. no i jestem 😉
Termin z OM- 2 sierpnia. :Wow!:
Co najlepsze- mam już córkę. Urodzoną… 2 SIERPNIA!!! :Wow!::Wow!::Wow!: Igusia 😉

Strona 7 odpowiedzi na pytanie: ** Sierpnióweczki 2013 czekają na swoje Maleństwa **

pralinka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez picaporte:

Mdłości mi żyć nie dają. Wczoraj o imbirze zapomniałam i myślałam, że padnę. Próbowałam nawet na siłę zwracać, ale nie umiem i nic z tego nie wyszło. Dziś właśnie piję herbkę z imbirem i mam nadzieję, że będzie lepiej niż wczoraj 🙂

Ja się wczoraj pochwaliłam, e mi imbir pomaga i skończyło się na trzykrotnych wymiotach, zawrotach głowy i dogorywaniu w łóżku prawie przez 16 godzin ;/

Zamieszczone przez daria0902:Dziewczyny czytam was cały czas ale sil na pisanie brak.
jestem załamana ;/
Wpadłam tylko prosić o kciuki i modlitwe za mojego ojca.
jego stan jest zły nawet bardzo dwa dni temu dowiedzieliśmy sie ze ma raka jelita z przezutami do wątroby nie wiem ktore stadium ale watroba juz cała zajęta;( Pomódlcie sie prosze

Daria, bardzo Ci współczuję i oczywiście pomodlę się…

P.S. nowy wygląd forum jeszcze bardziej przyprawia mnie o mdłości, w sensie te kolory…. brr!

picaporte Dodane ponad rok temu,

Ale mi niedobrze…
Właśnie sprawdziłam od kiedy mam mdłości. Równo od miesiąca. I szczerze mówiąc – mam już ich dość. Dziś mnie tak męczą, że nie mam siły na nic. A do 17 tkwię w pracy.

Daria :Przytulam: Dużo sił Wam życzę.

picaporte Dodane ponad rok temu,

Pralinko podpiszę się pod Tobą, nowe kolory forum też mi nie sprzyjają….

pralinka Dodane ponad rok temu,

Pica, no ja sobie wyliczyłam, że przy dobrych wiatrach jeszcze półtora miesiąca mdłości przede mną… to tak podręcznikowo, mam nadzieje, że później się uspokoi wszystko, bo się wykończę, cała jestem obolała od tego szarpania ciągłego…

Mam problem z jedzeniem, zauważyłam, że boję się jeść, bo nie wiem jak zareaguję. To, co mi smakowało do tej pory, teraz obrzydza. Co jednego dnia podchodzi, drugiego już niekoniecznie… i taką ruletkę mam codziennie…

picaporte Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Pralinka:Pica, no ja sobie wyliczyłam, że przy dobrych wiatrach jeszcze półtora miesiąca mdłości przede mną… to tak podręcznikowo, mam nadzieje, że później się uspokoi wszystko, bo się wykończę, cała jestem obolała od tego szarpania ciągłego…

Mam problem z jedzeniem, zauważyłam, że boję się jeść, bo nie wiem jak zareaguję. To, co mi smakowało do tej pory, teraz obrzydza. Co jednego dnia podchodzi, drugiego już niekoniecznie… i taką ruletkę mam codziennie…

Mnie nie szarpie. Tylko non stop mdli.
Odrzut od jedzenia też mam nieziemski. Jem, bo wiem, że jak nie zjem, to będzie mi bardziej niedobrze. Na wadze mniej niż na początku. Nie potrafię powiedzieć mężowi co chcę następnego dnia na obiad. Nawet, jak mnie najdzie na coś i to zrobię, zjem ciut i już mnie odrzuca. Wiedziałam, że tak będzie. Ale mimo wszystko mnie to po prostu dobija.

doris13 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez daria0902:Dziewczyny czytam was cały czas ale sil na pisanie brak.
jestem załamana ;/
Wpadłam tylko prosić o kciuki i modlitwe za mojego ojca.
jego stan jest zły nawet bardzo dwa dni temu dowiedzieliśmy sie ze ma raka jelita z przezutami do wątroby nie wiem ktore stadium ale watroba juz cała zajęta;( Pomódlcie sie prosze

Daria, bardzo współczuję, przykro mi, oczywiście pomodlę się za Twojego Tatę.

doris13 Dodane ponad rok temu,

Co do mdłości, moje ustępują, ale ja skończyłam już 11 tygodni, więc może będą się powoli wyciszać.
Śnią mi się strasznie głupie sny – wczoraj mi się śniło, że poszłam na usg (mam genetyczne w poniedziałek) a tu w brzuchu nic nie ma… A dziś, że krwawiłam. Ech, głupia głowa. Choć boję się bardzo tego usg, jeszcze większą mam nadzieję, że jednak wszystko tym razem będzie dobrze.

karolcia Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny, dziękuję Wam za wsparcie 🙂 Wszystkim razem i każdej z osobna…

Dziś musiałam być w pracy i nagrać szybki wywiad i z jednej strony może coś w tym jest, że jak się nie leży w domu to mniej się myśli o mdłościach, ale z drugiej w trakcie tak mi się zrobiło słabo… że niestety widzę, że do normalnej pracy na pełnych obrotach to ja bym się w życiu teraz nie nadawała, jedynie co, to raz na jakiś czas dorywczo… Moja ciąża to zdecydowanie choroba i to przez duże ch 🙂
I dziś będąc w pracy też oczywiście musiałam powiadomić, że jestem w ciąży, po pierwsze przez te mdłości, potem musiałam usiąść (mimo, że wszyscy stali) bo mi było słabo a jeszcze na koniec mój rozmówca zaproponował…. nalewkę własnej roboty, więc też musiałam odmówić…. ah same problemy w tej ciąży 😉 🙂

I powiem Wam, że już się trochę do tych wymiotów przyzwyczaiłam, zdarzają się tak 1-3 razy dziennie (zalezy od dnia albo od tego co zjem 😉 ) i już tak nie narzekam, po prostu biegnę do łazienki i już 😉

Pralinko, imbir próbowałam, ale po nim wcale mi nie lepiej, niby go daje mało, ale jakoś tak za ostro mi wtedy smakuje i mnie odrzuca od niego, za to przed ciąża imbir uwielbiałam, najbardziej w połączeniu z herbatką, cytryną i miętką 🙂
Co do pytania o badania zlecone na pierwszej wizycie, to ja byłam pierwszy raz na początku 5 tygodnia, ledwo co pęcherzyk był wtedy widoczny, więc lekarz mi wtedy tylko zlecił morfologię, mocz i tsh sobie zbadałam na swoje życzenie (i dobrze bo wyszło za wysokie i wyszło że mam utajoną niedoczynność tarczycy a przez to można nawet poronić wczesną ciążę! więc dobrze że zrobiłam i Wam też polecam, bo z tarczyca w ciąży nie ma żartów, a wiele dziewczyn nie wie, że trzeba ją badać i nie wie, że jest chora, niestety lekarze ginekolodzy rzadko o tych badaniach mówią sami z siebie).
Dopiero ostatnio czyli na czwartej chyba wizycie dostałam polecenie, żeby zrobić WR, toxo, różyczkę, hbs, cytomegalię, hiv jak chce i inne… Nie ze wszystkimi badaniami trzeba się spieszyć, bo i tak nie wszystkie można leczyć tak wcześnie, a niektórych w ogóle się nie leczy, więc jak wyjdzie, że jesteśmy chore to tylko niepotrzebnie się będziemy stresować… Tak jest np. z hbs lub hcv (nie pamiętam z którym), że i tak nic się na to nie poradzi…
Co do suplementów, mój gin jest przeciwny, biorę tylko kwas foliowy i swoje leki na tarczycę (no i luteinę przez krwawienie, choć mój gin mówi, że luteina to placebo 😉 )… A i mąż mi kupił jeszcze syrop dla cieżarnych, ale to wtedy jak byłam chora i leżałam z 39 st. goraczką…. Aaa i magnez (asmag) też kupiłam, ale mnie odrzuca od niego… ble….

daria, trzymaj się, oby wszystko skończyło się dobrze…

doris13 Dodane ponad rok temu,

Karolcia, moja ginia tez mówi, że duphaston i luteina działają tylko pro psyche i poza Polską rzadko się je stosuje dla podtrzymania ciąży. Ale nie szkodzą, więc pewnie lepiej brać niż nie – ja w pierwszych dwóch ciążach brałam, w tej co poroniłam też brałam, a teraz nie biorę 😉
Miałaś już 4 wizyty? Ale dobrze… ja dopiero 2 i już mnie korci, żeby popatrzyć co tam się dzieje, zwłaszcza po moich głupich snach.

pralinka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez picaporte:Mnie nie szarpie. Tylko non stop mdli.
Odrzut od jedzenia też mam nieziemski. Jem, bo wiem, że jak nie zjem, to będzie mi bardziej niedobrze. Na wadze mniej niż na początku. Nie potrafię powiedzieć mężowi co chcę następnego dnia na obiad. Nawet, jak mnie najdzie na coś i to zrobię, zjem ciut i już mnie odrzuca. Wiedziałam, że tak będzie. Ale mimo wszystko mnie to po prostu dobija.

No to dokładnie tak jak u mnie, przy czym mnie szarpie i naciąga, przez co prawie w ogóle nie wychodzę z domu, bo nie wiem, gdzie i kiedy mnie te “przyjemności” dopadną… Pica, pociesz się, że u Ciebie już niedługo się to skończy, czego Ci życzę, bo naprawdę można się wykończyć.

Zamieszczone przez doris13:Co do mdłości, moje ustępują, ale ja skończyłam już 11 tygodni, więc może będą się powoli wyciszać.
Śnią mi się strasznie głupie sny – wczoraj mi się śniło, że poszłam na usg (mam genetyczne w poniedziałek) a tu w brzuchu nic nie ma… A dziś, że krwawiłam. Ech, głupia głowa. Choć boję się bardzo tego usg, jeszcze większą mam nadzieję, że jednak wszystko tym razem będzie dobrze.

Doris, u Ciebie to samo, pewnie lada moment wszystko pięknie się uspokoi, oby! A snami się nie przejmuj, widocznie gdzieś tam podświadomie się martwisz o dziecko i stąd takie pierduty Ci się śnią. Na genetycznym na pewno się uspokoisz 🙂

pralinka Dodane ponad rok temu,

Karolcia, u mnie imbir dzialał chwilowo, teraz znów mnie od niego odrzuca, za to pomaga mleko, którego przed ciążą nie tolerowałam w ogóle!
Co do pracy, to mam to samo, dobrze że praca zdalna w domu, to nie muszę się denerwować, że przy ludziach haftuję…
Mój gin już na pierwszej wizycie zlecił mi tsh, więc spoko.
W ogóle to dziewczyny nie wiem, jak ja pojadę na te badania, tam trzeba być na czczo, a ja jak przed wstaniem z łóżka nie wypiję kubka mleka, to od razu wymiotuję… No chyba że jeszcze mi się to odmieni, bo co kilka dni jest inaczej…
Czuję się tak, jakbym się urodziła i musiała nauczyć żyć na nowo, od ciąży wszystko się zmieniło…

mmu Dodane ponad rok temu,

hej dziewczyny

widzę, że mdłości żadnej nie popuszczą, no trudno musimy przez to przejśc i tyle. Ja co prawda czuję się dzisiaj troche lepiej – mniej mi niedobrze i jakoś zajęłam się robotą.

Doris, nie przejuj się snami, przecież podobno sprawdzją się na odwrót, więc wszystko na pewno będzie w porządku, trzymam kciuki
ja za to na USG idę w środę, jakoś w tej ciązy przestałam się nakręcać, co ma być to będzie, nie latam ciągle na badania krwi czy USG, jestem zdecydowanie spokojniejsza, mam nadzieję że to dobry znak 🙂

pralinka Dodane ponad rok temu,

mmu, ja mimo że jestem w pierwszej ciąży, też jestem nad wyraz spokojna, aż się sobie dziwię. Wydaje mi się, że nie ma sensu często biegać na usg, w USA na przykład robią maksymalnie trzy usg w czasie całej ciąży… a my i tak będziemy miały dużo więcej. No chyba że są od razu komplikacje, dodatkowe schorzenia to wiadomo…

mmu Dodane ponad rok temu,

Pralinka i bardzo dobrze, pozytywne nastawienie jest ważne

ja w pierwszej ciąży też nie miałam żadnych wątpliwości, jednak w pażdzierniku poroniłam w 8 tyg (zaszłam w ponowną ciąże w II cyklu:) ) i teraz jednak towarzyszą mi pewne obawy…ale staram się nie nakrecać niepotrzebnie

doris13 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Pralinka:
Doris, u Ciebie to samo, pewnie lada moment wszystko pięknie się uspokoi, oby! A snami się nie przejmuj, widocznie gdzieś tam podświadomie się martwisz o dziecko i stąd takie pierduty Ci się śnią. Na genetycznym na pewno się uspokoisz 🙂

Na to BARDZO liczę! 🙂

Zamieszczone przez mmu:hej dziewczyny

widzę, że mdłości żadnej nie popuszczą, no trudno musimy przez to przejśc i tyle. Ja co prawda czuję się dzisiaj troche lepiej – mniej mi niedobrze i jakoś zajęłam się robotą.

Doris, nie przejuj się snami, przecież podobno sprawdzją się na odwrót, więc wszystko na pewno będzie w porządku, trzymam kciuki
ja za to na USG idę w środę, jakoś w tej ciązy przestałam się nakręcać, co ma być to będzie, nie latam ciągle na badania krwi czy USG, jestem zdecydowanie spokojniejsza, mam nadzieję że to dobry znak 🙂

Wiesz, że ja też jak ide do pracy to mi lepiej? Nie wiem czy faktycznie tak jest czy po prostu tak się w siebie nie wsłuc***ę? najgorzej czuję się wieczorem, jestem dętka i czuję się jak flaczek i jeszcze rano jest mi niedobrze, zaraz po przebudzeniu zanim wstanę. Potem się rozkręcam.
Co do nakręcania się ja mam w sumie podobny wniosek jak Ty, ja też poroniłam tylko na przełomie czerwca i lipca – latałam wtedy na usg i betę co chwila i pamiętam tę bezradność, że nic nie mogę zrobić jak beta słabo rosła… Teraz nie zrobiłam bety ani razu – żeby się nie stresować i nie nakręcać, bo przecież nic nie poradzę na wyniki… zdecydowałam tez nie brać duphastonu, a usg miałam dopiero 1. Ale muszę przyznać, że tym genetycznym się martwię, stresuję i tu zaczynam się niebezpiecznie nakręcać – może dlatego, że mam 39 lat i po prostu mam mega stres, że to może oznaczać tyyyle chorób?
Jak sobie to racjonalizuję to jest ok – tyle kobiet moim otoczeniu rodzi nawet po 40-stce, moja babcia urodziła bliźniaki w wieku 41 lat, że jak rodziłam Emkę miałam 36 i w sumie byłam w tej samej grupie ryzyka – bo po 35, ale przed 40, a Emcia super zdrowa itp. itd. Więc rozum swoje a serce cholera swoje 😉
Ale ogólnie nie jestem w panice i raczej jestem spokojna i generalnie większość czasu uśmiechnięta i zadowolona 😉 W domu tez nie mam często czasu myśleć o pierdołach, bo przy 2 dzieci i ciągle zapracowanym mężu to ja mam co robić 😉 Tylko to usg mam cały czas z tyłu głowy… Na szczęście to już w poniedziałek.

picaporte Dodane ponad rok temu,

Dzień dobry!
Wczorajszy dzień wyjęty z życiorysu. Nieziemskie mdłości i migrena. Dopiero wieczorem pomógł mi termofor z gorącą wodą zamiast poduszki. Oczywiście usnęłam razem z Olą po 21.

Dziś jakby lepiej. Mdłości mam, ale nie tak konkretne jak wczoraj. No i pierwszy raz od dawna głodna jestem. Szkoda tylko, że nie mam na nic ochoty…

Doris też mam USG w poniedziałek. I już nerwa mam, martwię się, że przez choróbsko moje coś z Maluszkiem jest nie tak.

sierpien2 Dodane ponad rok temu,

Doris,Picaporte będe trzymać kciuki w poniedziałek!
Dziś jedząc śniadanie usłyszałam w radiu:”prosze państwa zapowiada nam się lato stulecia(…)od razu zmieniłam na inną stacje:)Co ma być to będzie,dziecko moge rodzić w czasie tornada;) pozdrawiam

daria0902 Dodane ponad rok temu,

Witam sie dziewczyny.
Co do mdłości to i w pracy nie przechodza i nie najlepiej sie czuje tym bardziej ze całe 8h na nogach stoje. choc przy Nikoli nie miałam wcale mdłości. A głodna jestem co chwilke:( Normalnie powoli widać mi brzuch jakoś szybko.. Ja dopiero mam w czwatrek USG ale sie nie nakręcam tylko nie moge sie już doczekać kiedy pierwszy raz zobacze maleństwo:) Za poniedziałkowe usg dziewczyny bede trzymac kciuki choc i tak wszystko bedzie jak w najlepszym porządku.
Udanego weekendu:)

mmu Dodane ponad rok temu,

a właśnie, mi przechodzą mdłości tylko wtedy jak jem, więc niedługo będę pewnie przypominać wieloryba;) to w sumie nie jest śmieszne, ale trudno, tylko to mi pomaga, przynajmniej na chwilę

a za Wasze USG też będę trzymała kciuki, choć jestem pewna, że wszystko będzie OK:)

i fajnie, że nasz wątek powoli się rozkręca:)

magdalena89 Dodane ponad rok temu,

Hej dziewuszki 🙂 !
Melduję się po przerwie w humorze takim że szkoda gadać. Poszłam dziś do naszego szpitala bo dostałam skierowanie do poradni genetyczno – prenatalnej w związku z poprzednimi poronieniami a tam dokturka i jej “pomocnica” brak jakiegokolwiek wyczucia ;/ ehhh
oczywiście wywiad standardowo wszystko ładnie i przyjemnie następnie skierowanie na przyszły tydzień usg rtg krew + bthcg + Pappa ponadto ściupy że jak to możliwe że po 3 poronieniach i nie byłam jeszcze w żadnej poradni genetycznej !
jak to jak sama nie mialam pojęcia a lekarz poprzedni nic nie wspominał dopiero obecny zwrócił na to uwagę ;/ ponadto w ciągu 5 dni kazały mi załatwić sobie skierowanie na badanie genetyczne bo one nie mogą mi dać ! podały miejsca na końcu polski
chyba oszalały że przez pół polski będę gnać !!!! najbliższa poradnię genetyczną znalazłam 100 km od mojej miejscowośći termni rejestracji na NFZ ok. 3 miesięcy prywatnie brak możliwośći rejestracji !!!! ogólnie wyszłam z gabinetu z płaczem
i beczałam przez pół dnia 🙁 w poniedziałek idę do swojego ginekologa niech mi jakoś doradzi czy te badanie są aż tak istotne teraz w ciąży czy mogę je zrobić po porodzie. Bo szanowne Panie ze szpitala stwierdziły że powinnam była zrobić te badania przed ciążą a teraz to tylko tyle że będą i w razie nie daj boże
problemów będą wiedzieć co robić dalej …. porażka jestem totalnie zdezorientowana tłumaczę sobie że z dzidzią wszystko ok że rośnie i w ogóle ale wiem że będę mieć wyrzuty jeśli nie zrobię tych badań teraz najgorsze te czekanie 🙁

pralinka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mmu:Pralinka i bardzo dobrze, pozytywne nastawienie jest ważne

ja w pierwszej ciąży też nie miałam żadnych wątpliwości, jednak w pażdzierniku poroniłam w 8 tyg (zaszłam w ponowną ciąże w II cyklu:) ) i teraz jednak towarzyszą mi pewne obawy…ale staram się nie nakrecać niepotrzebnie

Współczuję straty… i rozumiem Twoje obawy. Ale naprawdę najlepiej myśleć, że co ma być, to będzie, bo dodatkowe nerwy na pewno nie pomogą naszym Dzieciom.

Zamieszczone przez sierpien2:Doris,Picaporte będe trzymać kciuki w poniedziałek!
Dziś jedząc śniadanie usłyszałam w radiu:”prosze państwa zapowiada nam się lato stulecia(…)od razu zmieniłam na inną stacje:)Co ma być to będzie,dziecko moge rodzić w czasie tornada;) pozdrawiam

Nawet nie mów… ja normalnie ciężko znoszę upały, a jeszcze z taaakim brzuchem :Strach: no nic, trzeba być dobrej myśli!

doris, ja sporo czytałam o tym ryzyku późnej ciąży itd. i okazuje się, że nie taki diabeł straszny. W większości przypadków nawet jeśli badania wykazują jakieś ryzyko chorób, ostatecznie kobiety i tak rodzą zupełnie zdrowe dzieci. Więc te badania te trzeba traktować z nawiasem tolerancji. I podchodzić do tego tak – robię badania tylko po to, żeby w razie czego pomóc dziecku tuż po narodzinach.

Zamieszczone przez picaporte:Dzień dobry!
Wczorajszy dzień wyjęty z życiorysu. Nieziemskie mdłości i migrena. Dopiero wieczorem pomógł mi termofor z gorącą wodą zamiast poduszki. Oczywiście usnęłam razem z Olą po 21.

Dziś jakby lepiej. Mdłości mam, ale nie tak konkretne jak wczoraj. No i pierwszy raz od dawna głodna jestem. Szkoda tylko, że nie mam na nic ochoty…

Doris też mam USG w poniedziałek. I już nerwa mam, martwię się, że przez choróbsko moje coś z Maluszkiem jest nie tak.

Pica, nie martw się. Niby pierwszy trymestr jest najbardziej newralgiczny, ale też maluszek jeszcze malutki i na pewno mu nie zaszkodziło. Nie denerwuj się, bo to nic nie da, tylko jeszcze pogorszy Ci migrenę, przynajmniej ja tak mam jak się stresuję.
Kurde, ale to jest beznadziejne uczucie, jak jest niedobrze, mdli, jedzenie odrzuca, a jednocześnie jest się głodnym… blee 🙁

Zamieszczone przez daria0902:Witam sie dziewczyny.
Co do mdłości to i w pracy nie przechodza i nie najlepiej sie czuje tym bardziej ze całe 8h na nogach stoje. choc przy Nikoli nie miałam wcale mdłości. A głodna jestem co chwilke:( Normalnie powoli widać mi brzuch jakoś szybko.. Ja dopiero mam w czwatrek USG ale sie nie nakręcam tylko nie moge sie już doczekać kiedy pierwszy raz zobacze maleństwo:) Za poniedziałkowe usg dziewczyny bede trzymac kciuki choc i tak wszystko bedzie jak w najlepszym porządku.
Udanego weekendu:)

Daria, mi też wyrzuca brzuch zwłaszcza wieczorem, ale ja to tłumaczę zmienioną przemianą materii… bo jakby już teraz było widać brzuch, to w 9. miesiącu będę wielorybem!

Zamieszczone przez Magdalena89:Hej dziewuszki 🙂 !
Melduję się po przerwie w humorze takim że szkoda gadać. Poszłam dziś do naszego szpitala bo dostałam skierowanie do poradni genetyczno – prenatalnej w związku z poprzednimi poronieniami a tam dokturka i jej “pomocnica” brak jakiegokolwiek wyczucia ;/ ehhh
oczywiście wywiad standardowo wszystko ładnie i przyjemnie następnie skierowanie na przyszły tydzień usg rtg krew + bthcg + Pappa ponadto ściupy że jak to możliwe że po 3 poronieniach i nie byłam jeszcze w żadnej poradni genetycznej !
jak to jak sama nie mialam pojęcia a lekarz poprzedni nic nie wspominał dopiero obecny zwrócił na to uwagę ;/ ponadto w ciągu 5 dni kazały mi załatwić sobie skierowanie na badanie genetyczne bo one nie mogą mi dać ! podały miejsca na końcu polski
chyba oszalały że przez pół polski będę gnać !!!! najbliższa poradnię genetyczną znalazłam 100 km od mojej miejscowośći termni rejestracji na NFZ ok. 3 miesięcy prywatnie brak możliwośći rejestracji !!!! ogólnie wyszłam z gabinetu z płaczem
i beczałam przez pół dnia 🙁 w poniedziałek idę do swojego ginekologa niech mi jakoś doradzi czy te badanie są aż tak istotne teraz w ciąży czy mogę je zrobić po porodzie. Bo szanowne Panie ze szpitala stwierdziły że powinnam była zrobić te badania przed ciążą a teraz to tylko tyle że będą i w razie nie daj boże
problemów będą wiedzieć co robić dalej …. porażka jestem totalnie zdezorientowana tłumaczę sobie że z dzidzią wszystko ok że rośnie i w ogóle ale wiem że będę mieć wyrzuty jeśli nie zrobię tych badań teraz najgorsze te czekanie 🙁

Witaj 🙂
Kurcze, co za beznadziejne baby! Zastanawiam się tylko, czy teraz gonienie Cię po poradniach genetycznych i robienie badań jest aż tak istotne, czy nie lepiej skupić się na tym, żeby utrzymać tę ciążę… A usg co wykazało? bierzesz coś na podtrzymanie?

pralinka Dodane ponad rok temu,

Magdalena, na starających się jest wątek o poronieniach i diagnostyce w poradni genetycznej, może znajdziesz coś dla siebie ciekawego… [Zobacz stronę]

doris13 Dodane ponad rok temu,

Daria, ja tez mam brzuszek, ale mysle, ze to sadło 🙁 W ciąży z Emilką chudłam na początku, bo nic nie mogłam jeść, a teraz na mdłości mam jeden ratunek – coś zjeść ;/ tak jak mmu. Tez chyba niebawem będę wielorybem! ;(
Magdalena89 – ależ “miłe” baby, współczuje, bo ostatnie czego teraz potrzebujesz, zresztą my wszystkie, to jest opieprzanie i pretensje, zwłaszcza, że już teraz badania przed ciążą to jest musztarda po obiedzie… Myślę podobnie jak Pralinka, czy nie lepiej skupić się na tej ciąży? Za chwile masz i tak badanie usg genetyczne – ono już wstępnie jest w stanie dużo powiedzieć o kondycji Twojego dzidziusia. Ja planuję – jeśli usg będzie ok – w ogóle nie robić badań z krwi, bo to usg zrobione przez fachowca naprawdę dużo Ci powie i na pewno rozwieje wątpliwości. A badania z krwi, no cóż… powiedzą, że ryzyko jest takie a nie inne – to tylko będzie liczba, statystyka, która oceni ryzyko jak np. 1: 200… I co to w sumie mówi – no że jest ryzyko, ale też że dużo większa jest szansa na to, że mimo wszystko dzidziuś będzie zdrowy. Nie wiem czy dobrze mnie zrozumiałaś, bo mętnie tłumaczę, ale te badania w połączeniu z USG tylko określają liczbowo poziom ryzyka wystąpienia określonych wad. Postaraj się skupić na sobie i swoim dzidziusiu, bo już teraz nic nie zmienisz. Trzymaj się kochana!
Picaporte będziemy za siebie trzymać… Na szczęście do poniedziałku już niedługo 🙂
Pralinko – ja tez o tym czytałam i właśnie rzecz w tym, że mój rozum to ładnie ogarnia i teoretycznie wiem, że to ryzyko nie jest aż takie wielkie itp., ale właśnie jak mi się wyłącza myślenia, a włączają uczucia to głupieję… 😉 No nic, czkam do poniedziałku…
Miłego weekendu dziewczynki! 🙂

sierpien2 Dodane ponad rok temu,

“Mam brzuszek ale myśle,ze to sadło” doris dobrze powiedziane:)!Jakbym słyszała siebie przed lustrem.

Z innej beczki..mdłości wróciły,chyba oszaleje!Do tego syn daje mi ostatnio nieźle w kość.A tak to jestem szczęśliwa.
Niegdyś nocny marek(nawet w 1 ciąży)teraz padam jak kawka,razem z dzieckiem się kłade a zdarzyło mi się,że zasnęłam przed nim.Też tak macie?21:00 i mi się oczy kleją.No nic..dobranoc:Fiu fiu:

slonko80 Dodane ponad rok temu,

sierpien2 bardzo Ci zazdroszczę że przesypiasz całą noc, ja w dzień po prostu muszę czasem się przespać ale w nocy wogóle nie chce mi się spać… masakra…
Zazdroszczę dziewczynom poniedziałkowego usg, ja mam następną wizytę dopiero 28 stycznia. Szkoda, że nie można codziennie sprawdzać czy z dzidzią wszystko w porządku. Dzisiaj prawie wogóle nie miałam mdlości i oczywiście odrazu szaleje że może coś nie tak.
Pozdrawiam Was Wszystkie sierpnióweczki i nie tylko 😉

magdalena89 Dodane ponad rok temu,

Hej

dziś lepszy już humorek jestem spokojniejsza

Pralinka ostatnie usg miałam 4 stycznia dzidzia duża ruszała się lekarz mówił że wszystko bardzo ładnie wygląda a skierowanie dostałam profilatycznie od niego
ogólnie staram sie nie martwić bo moje wcześniejsze poronienia były do 8 tygodnia teraz mam już prawie 12 tydz. 🙂 wiec ten okres krytyczny teoretycznie mam już za sobą
ale zawsze niepokój zostaje tym bardziej, że te baby mnie tak zdenerwowały że teraz się martwię bo zdałam sobie sprawę że w ogóle się nie czuję w ciąży zero mdłosći brak bólu piersi itp;/
tłumaczę sobie że to już powoli koniec I trymestru i dlatego to wszystko ustąpiło

w czwartek mam usg prenatalne + krew na bthcg + pappa a w piątek znowu do tych bab z wynikami usg i krwi więc zobaczę co mi powiedzą
byle do czwartku już się nie mogę doczekać mam nadzieję że z maleństwem wszystko w porządku

Daria ja brzuszka jeszcze nie mam ale pewnie dlatego że mam swój mały sadłowy 🙂 hehe bobas przynajmniej ma ciepło 😛

Pozdrawiam

karolcia Dodane ponad rok temu,

Haaaaa! Dziewczyny!!! I nadszedł dziś ten dzień 14-01-2013… skończyłam 12-ty tydzień ciąży! 🙂 🙂 🙂
(na początku patrząc na suwaczek, na którym jest napisane “jestem w 12 tygodniu ciąży” myślałam, że chyba zaczęłam 12-ty, ale nie nie nie 🙂 wzięłam kalendarz, policzyłam dobrze i suwaczek, przynajmniej moj, działa tak, że jak pokazuje 12-ty, to już jest skończony 12-ty i idzie 13-ty :Hura!: )

Mam być z siebie dumna? 😉 Mam odetchnąć z ulgą? 😉 … czy to dziś miną mi mdłości i wymioty? Zobaczymy, może nie będę sobie za dużo wyobrażać…

Co do częstotliwości wizyt, paniki i tego o czym pisałyście wcześniej, to ja po prostu miałam już aż 4 wizyty bo tak wyszło (nie naciskałam szczególnie na nie, ani lekarz też nie).
Pierwsza wizyta to był 5 tc i był tylko pęcherzyk – i to mniejszy niż powinien być na tym etapie, wiec lekarz mi za duzo nie obiecywal, ale ja juz wiedzialam jakos czulam ze bedzie dobrze i sie cieszylam jak glupia 🙂 Ale z medycznego punktu widzenia nie było w sumie dużo wiadomo, poza tym że można było wykluczyć ciąże pozamaciczną i to tyle
Druga wizyta – była tydzień później (to dlatego że wyjeżdzałam później prawie na miesiąc i chciałam przed wyjazdem wiedzieć czy jest tętno i czy wszystko ok) – było tetno pulsujace, ale jeszcze bez wyrazniego serducha
Trzecia wizyta – to było nagle i nieplanowanie, jak zobaczyłam krew…
i czwarta – planowa ostatnio – 4. stycznia i to z niej mam to piękne zdjęcie 3d 🙂 🙂 🙂
No i oczywiście usg miałam na każdej z tych wizyt, jakoś tak dziwnie by mi było iść na wizyte i nie miec usg, w końcu to nie rtg 😉 i lekarze są zgodni, że ono przeciez nie szkodzi a tylko moze pomoc… ja zawsze jestem zaskoczona, ile moj gin tam widzi na tym ekranie…

Ja raczej nie jestem z tych, co panikują i trochę nawet się dziwię dziewczynom, ktore tak strasznie sie o wszystko martwia (poza tymi, które juz kiedys poronily, bo tu oczywiscie współczuję i obawy rozumiem 🙁 )…
Przecież to, co i jak sie potoczy w ciązy i tak prawie nie zalezy od nas, tzn. wiadomo, mamy nie pic, nie palic, badac sie itp, ale jesli to robimy i wszystko idzie dobrze, to nasz strach w niczym wiecej nie pomoze.

Trzeba myśleć pozytywnie 🙂 wiem, łatwo się mówi, ale napiszę jeszcze raz to, co juz tu chyba kiedys pisalam – przecież wiekszosc kobiet donasza (jest takie słowo? ;)) ciąże i rodzi zdrowe dzieci, więc głowy do góry! 🙂 🙂 🙂

Ściskam i trzymam kciuki za kolejne usg Wszystkich z Was… 🙂

picaporte Dodane ponad rok temu,

Karolcia to Cię zmartwię 😉
Ciąża trwa 40 tygodni, podzielić to na 3 to 13,3. Czyli pierwszy trymestr to 13 tygodni i 2 dni (z hakiem, trudno podzielić 7 na 3 ;))
I to nie to, że jestem złośliwa. Takie po prostu wyjaśnienie 😉

Doczekać się już nie mogę drugiego trymestru.
Choć nie zapeszając jest mi ciut lepiej. Mdłości jakby ustępują, chociaż jeszcze dają znać o sobie. Za to piersi bolą niemiłosiernie…
No i anemia się zaczyna, standard.

Dziś o 17.30 wizyta, proszę o kciuki za dobre wyniki pomiarów na USG 🙂

pralinka Dodane ponad rok temu,

doris, trzymam kciuki za wizytę (choć tylko pro forma, bo wiadomo, ze jest ok), mam nadzieję, że Cię uspokoi 🙂

Zamieszczone przez sierpien2:“Mam brzuszek ale myśle,ze to sadło” doris dobrze powiedziane:)!Jakbym słyszała siebie przed lustrem.

Z innej beczki..mdłości wróciły,chyba oszaleje!Do tego syn daje mi ostatnio nieźle w kość.A tak to jestem szczęśliwa.
Niegdyś nocny marek(nawet w 1 ciąży)teraz padam jak kawka,razem z dzieckiem się kłade a zdarzyło mi się,że zasnęłam przed nim.Też tak macie?21:00 i mi się oczy kleją.No nic..dobranoc:Fiu fiu:

O tak, mnie senność dopadła bardzo wcześnie, była praktycznie jednym z pierwszych objawów!

magdalena, newralgiczny czas mija, teraz masz się cieszyć ciążą! A że nie czujesz się źle, to tylko pogratulować i pozazdrościć!

Karolcia, ale super! No to już powinno być dobrze, oby te cholerne mdłości Cię już opuściły! A z tymi wizytami, no to się już wyjaśniło, dlaczego miałas aż 4 🙂 Ja też nie wyobrażam sobie wizyty bez usg, bo przecież nie ide do lekarza po to, żeby się na mnie popatrzył i ze mną pogadał, tylko po to, żeby zobaczył, czy z dzieckiem wszystko ok, dał skierowanie na badania i zinterpretował wyniki.

Ja od momentu zrobienia testu jestem bardzo spokojna. Jakoś wolę nastawiać się pozytywnie i z uśmiechem przyjmować każdy dzień ciąży, w końcu długo czekałam na to Dziecko… Nie jestem też przesądna i mimo, że wchodzę w 8. tydzień, to już praktycznie wszyscy z mojego otoczenia wiedzą o ciąży, bo uważam, że co ma być to będzie, a i tak nie ukryłabym tego faktu ze względu na dolegliwości…
Tak więc głowy do góry i myślimy pozytywnie o niedalekiej przyszłości 😀

pralinka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez picaporte:Karolcia to Cię zmartwię 😉
Ciąża trwa 40 tygodni, podzielić to na 3 to 13,3. Czyli pierwszy trymestr to 13 tygodni i 2 dni (z hakiem, trudno podzielić 7 na 3 ;))
I to nie to, że jestem złośliwa. Takie po prostu wyjaśnienie 😉

Doczekać się już nie mogę drugiego trymestru.
Choć nie zapeszając jest mi ciut lepiej. Mdłości jakby ustępują, chociaż jeszcze dają znać o sobie. Za to piersi bolą niemiłosiernie…
No i anemia się zaczyna, standard.

Dziś o 17.30 wizyta, proszę o kciuki za dobre wyniki pomiarów na USG 🙂

Ale pocieszyć się można tym, że w mądrych książkach piszą o końcu mdłości po 12 tygodniu, więc… :Hyhy: Poza tym Karolcia jet w 13. tygodniu, więc jeszcze jej “ksiązkowo” zostały 3 dni I trymestru, tak? Chyba że ja to źle liczę…
Bo jak mi suwaczek pokazuje np. 6 tygodni i 6 dni, to znaczy że jestem w siódmym tygodniu.

:Kciuki: mocno za wizytę, zdaj relację po!

karolcia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez picaporte:Karolcia to Cię zmartwię 😉
Ciąża trwa 40 tygodni, podzielić to na 3 to 13,3. Czyli pierwszy trymestr to 13 tygodni i 2 dni (z hakiem, trudno podzielić 7 na 3 ;))
I to nie to, że jestem złośliwa. Takie po prostu wyjaśnienie 😉

Ja to wszystko wiem 🙂 nie napisałam, że skończyłam 1 trymestr (choć według niektórych kalkulatorów w necie właśnie dziś go skończyłam), ale ze skonczyłam 12 tydzien, a to jakaś magiczna granica ciążowa ponoc 😉 – wszedzie pisza, ze mija najwieksze zagrozenie, ze mdlosci ustepują, poprawia się samopoczucie i że po 12-tym to już z górki… nawet tutaj chyba któraś z Dziewczyn pisała, że dokładnie w ostatnim dniu 12 tygodnia mdłości minęły jak ręką odjął 🙂 i tylko do tego się odniosłam 🙂

Pralinka, tak, z moich obliczen tak wynika, że jak suwak pokazuje np. 12 tydzien i 3 dzien, to to jest już 3 dni 13 tygodnia, a nie 12-go (12 tygodni + 3 dni). Czyli że skończył się 12-ty i leci 13-ty 🙂 Można zrobić próbę tak, że wpisujesz w kalkulatorze suwaczka wczorajszy dzien jako termin ostatniej miesiączki i zobaczysz, że Ci suwak dzis pokaze, ze jesteś w 1 dniu ciazy, a nie w 1 tygodniu i 1 dniu.
To tak jak z urodzinami. Jak danego dnia dziecko kończy roczek, to nie znaczy że się wtedy urodziło kiedy ma rok, tylko że już rok żyje na świecie i następnego dnia po pierwszych urodzinach już mu leci drugi rok życia, a nie dopiero pierwszy. Nie wiem, czy ktoś zrozumie moje pokrętne tłumaczenie ;), ale z suwaczków i kalkulatorów wynika, że dobrze liczę 🙂

A co do tego jak sie liczy trymestry, to w różnych źródłach spotkałam rożne interpretacje. Najwięcej źródeł widzę, że podaje, że I trymestr kończy się wraz ze skończonym 13-tym tygodniem… czyli ja mam jeszcze równy tydzień 🙂

(Tu jest dość dokładny kalkulator który pokazuje wiele terminów: [Zobacz stronę]
ja zawsze patrzę na te terminy licząc od ostatniej miesiączki, bo wszyscy tak liczą, więc jakoś przywykłam)

picaporte Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Pralinka:Ale pocieszyć się można tym, że w mądrych książkach piszą o końcu mdłości po 12 tygodniu, więc… :Hyhy: Poza tym Karolcia jet w 13. tygodniu, więc jeszcze jej “ksiązkowo” zostały 3 dni I trymestru, tak? Chyba że ja to źle liczę…
Bo jak mi suwaczek pokazuje np. 6 tygodni i 6 dni, to znaczy że jestem w siódmym tygodniu.

:Kciuki: mocno za wizytę, zdaj relację po!

Suwaczki pokazują skończone tygodnie ciąży, czyli jak jest np. 7t1d to znaczy że 7 tygodni skończonych i 1 dzień ósmego tygodnia. Czyli faktycznie jest się w tygodniu ósmym. Ale i lekarze liczą skończone tygodnie, przynajmniej do tej pory tylko na takich trafiałam.
To ma być 13t2d wtedy ponoć kończy się I trymestr 🙂 Czyli skończone 13 tygodni i 2 dni z czternastego.

Zamieszczone przez Karolcia_:Ja to wszystko wiem 🙂 nie napisałam, że skończyłam 1 trymestr (choć według niektórych kalkulatorów w necie właśnie dziś go skończyłam), ale ze skonczyłam 12 tydzien, a to jakaś magiczna granica ciążowa ponoc 😉 – wszedzie pisza, ze mija najwieksze zagrozenie, ze mdlosci ustepują, poprawia się samopoczucie i że po 12-tym to już z górki… nawet tutaj chyba któraś z Dziewczyn pisała, że dokładnie w ostatnim dniu 12 tygodnia mdłości minęły jak ręką odjął 🙂 i tylko do tego się odniosłam 🙂

Pralinka, tak, z moich obliczen tak wynika, że jak suwak pokazuje np. 12 tydzien i 3 dzien, to to jest już 3 dni 13 tygodnia, a nie 12-go (12 tygodni + 3 dni). Czyli że skończył się 12-ty i leci 13-ty 🙂 Można zrobić próbę tak, że wpisujesz w kalkulatorze suwaczka wczorajszy dzien jako termin ostatniej miesiączki i zobaczysz, że Ci suwak dzis pokaze, ze jesteś w 1 dniu ciazy, a nie w 1 tygodniu i 1 dniu.
A co do tego jak sie liczy trymestry, to w różnych źródłach spotkałam rożne interpretacje. Najwięcej źródeł widzę, że podaje, że I trymestr kończy się wraz ze skończonym 13-tym tygodniem… czyli ja mam jeszcze równy tydzień 🙂

(Tu jest dość dokładny kalkulator który pokazuje wiele terminów: [Zobacz stronę]
ja zawsze patrzę na te terminy licząc od ostatniej miesiączki, bo wszyscy tak liczą, więc jakoś przywykłam)

No rzeczywiście 🙂 Jakoś mi się ten trymestr ubzdurał :Wstyd: Sorkiii
To prawda, że ten 12 tydzień przyjęło się za jakiś “magiczny”.

karolcia Dodane ponad rok temu,

picaporte, luzik 🙂 tak tylko chciałam sprostować 🙂

picaporte Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Karolcia_:picaporte, luzik 🙂 tak tylko chciałam sprostować 🙂

Na szczęście mogę się tłumaczyć zaćmieniem ciążowym 😉
Widzę, co chcę widzieć 😉 :Śmiech:

pralinka Dodane ponad rok temu,

Pięknie to wszystko wytłumaczyłyście, teraz już nikt nie powinien mieć wątpliwości, a one są najczęściej dlatego, ze ciążę liczy się od 1 dnia ostatniej miesiączki, a przecież wiadomo, że do poczęcia dochodzi później. W każdym razie z moich zapisków wyszedł mi dokładnie taki wiek ciąży, jaki wykazało usg (co do dnia!). Ale to pewnie przez to, że ja się starałam świadomie, prowadziłam obserwacje, wykresy itd.

I jeszcze ciekawostka… Wg położnej termin porodu mam na 4.09, wg mnie na 1-2.09, a wg strony, którą podałaś Karolcia wychodzi mi 31.08. No ale to nie są jakieś znaczące rozbieżności 🙂 pewnie na dalszym etapie jeszcze usg wskaże jakąś datę porodu. A jak pokaże życie, to zobaczymy 😀

karolcia Dodane ponad rok temu,

Pralinka, ten kalkulator jest fajny, bo pokazuje trymestry i takie rozne bajery, ale akurat co do terminu porodu, to ja też się nim nie sugeruję, bo to jest termin wg ostatniej miesiączki, a te podobno są najbardziej zawodne. Gdzieś słyszałam, że najbardziej zbliżony do realnych oczekiwań termin porodu można wyczytać na pierwszych usg tak do 10 tc, bo potem dzieci rosną już każde w swoim tempie… Czyli z tych pierwszych usg wynika, że będę rodzić dokładnie miesiac przed Tobą, bo 4.08. 🙂 ale to i tak nigdy nie wiadomo… ja zrobiłam niespodziankę rodzicom i się pokazałam na świecie 3 tygodnie przed terminem 🙂 (dzięki temu dodałam sobie rocznikowo “rok życia”, bo termin był na styczeń, a ja wyszłam w grudniu :))
Z wiekiem wg OM i wg usg, które Ci wychodzą takie same to super!!! 🙂 też marzę, żeby się mój maluch zrównał 🙂 U mnie na początku była rozbieżność ponad tygodniowa (w sensie, że na usg dziecko młodsze), ale ostatnio już było tylko 4 dni różnicy, może na następnym usg się już zrówna… ale tłumaczę to sobie, że przecież nie każde dziecko musi być takie samo, ja jestem mała i drobna raczej, jak się urodziłam ważyłam 1,80 i żyję 🙂 więc może moje dziecko wdało się we mnie i będzie po prostu troche mniejsze od innych 😉
No i właśnie – dzień zapłodnienia, to też ważna sprawa przy obliczeniach, jak sie zna to można cos wiecej powiedziec, ja niestety nie znam dokladnej daty poczęcia. Przez kilka pierwszych miesięcy starań prowadzilam obserwacje i robilam testy owu, ale akurat w cyklu w którym zaszłam rzuciłam te wszystkie obliczenia, więc mogę się tylko domyślać… mówiąc poczęcie mam na myśli owulacje oczywiście a nie seks, bo wiadomo, seks to jedno, a owulacja może się przesunąć, mnie się prawdopodobnie przesunęła, stąd też dziecko może wyglądać na usg na młodsze…

doris13 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Karolcia_:Ja to wszystko wiem 🙂 nie napisałam, że skończyłam 1 trymestr (choć według niektórych kalkulatorów w necie właśnie dziś go skończyłam), ale ze skonczyłam 12 tydzien, a to jakaś magiczna granica ciążowa ponoc 😉 – wszedzie pisza, ze mija najwieksze zagrozenie, ze mdlosci ustepują, poprawia się samopoczucie i że po 12-tym to już z górki… nawet tutaj chyba któraś z Dziewczyn pisała, że dokładnie w ostatnim dniu 12 tygodnia mdłości minęły jak ręką odjął 🙂 i tylko do tego się odniosłam 🙂

Ja tak pisałam, ale ja chyba liczę jak lekarze, czyli 12 tydzień to wg nich nie jest np. 11+2 tylko skończone 12. Ja jestem teraz w 11 wg mojej gini, a mam 11 + 5 dziś – choć teoretycznie i matematycznie (i logicznie) jest to 12-ty tydzień.
Antka rodziłam 38+3 i mam zapisane w książeczce zdrowia Antka i w wypisie – poród 38 tydzień.

Niestety książki sobie a życie sobie, mnie mdłości ustąpiły mniej więcej z końcem pierwszego trymestru, a moja bliska przyjaciółka rzygała do 20-tego…
Teoretycznie mnie też już powinny ustępować mdłości, ale niestety… Nie mam ich non stop jak w poprzedniej ciąży, ale wieczorem i rano mnie męczą, ble.

Zamieszczone przez Pralinka:doris, trzymam kciuki za wizytę (choć tylko pro forma, bo wiadomo, ze jest ok), mam nadzieję, że Cię uspokoi 🙂

O tak, mnie senność dopadła bardzo wcześnie, była praktycznie jednym z pierwszych objawów!

Dziękuję bardzo! Jestem wdzięczna, naprawdę 🙂

Zamieszczone przez Karolcia_:Pralinka, ten kalkulator jest fajny, bo pokazuje trymestry i takie rozne bajery, ale akurat co do terminu porodu, to ja też się nim nie sugeruję, bo to jest termin wg ostatniej miesiączki, a te podobno są najbardziej zawodne. Gdzieś słyszałam, że najbardziej zbliżony do realnych oczekiwań termin porodu można wyczytać na pierwszych usg tak do 10 tc, bo potem dzieci rosną już każde w swoim tempie… Czyli z tych pierwszych usg wynika, że będę rodzić dokładnie miesiac przed Tobą, bo 4.08. 🙂 ale to i tak nigdy nie wiadomo… ja zrobiłam niespodziankę rodzicom i się pokazałam na świecie 3 tygodnie przed terminem 🙂 (dzięki temu dodałam sobie rocznikowo “rok życia”, bo termin był na styczeń, a ja wyszłam w grudniu :))
Z wiekiem wg OM i wg usg, które Ci wychodzą takie same to super!!! 🙂 też marzę, żeby się mój maluch zrównał 🙂 U mnie na początku była rozbieżność ponad tygodniowa (w sensie, że na usg dziecko młodsze), ale ostatnio już było tylko 4 dni różnicy, może na następnym usg się już zrówna… ale tłumaczę to sobie, że przecież nie każde dziecko musi być takie samo, ja jestem mała i drobna raczej, jak się urodziłam ważyłam 1,80 i żyję 🙂 więc może moje dziecko wdało się we mnie i będzie po prostu troche mniejsze od innych 😉
No i właśnie – dzień zapłodnienia, to też ważna sprawa przy obliczeniach, jak sie zna to można cos wiecej powiedziec, ja niestety nie znam dokladnej daty poczęcia. Przez kilka pierwszych miesięcy starań prowadzilam obserwacje i robilam testy owu, ale akurat w cyklu w którym zaszłam rzuciłam te wszystkie obliczenia, więc mogę się tylko domyślać… mówiąc poczęcie mam na myśli owulacje oczywiście a nie seks, bo wiadomo, seks to jedno, a owulacja może się przesunąć, mnie się prawdopodobnie przesunęła, stąd też dziecko może wyglądać na usg na młodsze…

To prawda z tą wielkością dziecka, dokładnie jet tak jak piszesz. Gdyby do końca ciąży wielkość wyznaczała termin porodu to wszystkie dzieci rodziłyby się jak osiągną np. 3,5 kilo wagi i 55 cm wzrostu 😉 A to niemożliwe, dzieci po tym 10-tym tygodniu juz rosną indywidualnie i rodzą się różnej wielkości.

EDIT: Karolcia, mój Antek był aż 8 dni mniejszy na pierwszych USG, urodził się prawie 2 tygodnie przed terminem i miał 62 cm wzrostu i ważył prawie 4 kilo 😉 Emilka mniejsza 5 dni, wszystkie USG potem ciut mniejsza niż średnia dla wieku ciąży,a urodziła się “przepisowa” 40+1 tydzień ciąży 3455 i 55 cm.

Lecę na genetyczne, papa!

daria0902 Dodane ponad rok temu,

Pica Doris trzymam kciuki za badania choc wiem ze wszystko bedzie dobrze.
Ja czekam u lekarza gdzie pelno chorych bo dzis tak zle sie czulam ze nieposzlam do pracy i chyba wezme se juz l4 do konca.
Jutro albo w srode tata ma miec operacje ordynator mowi ze nie ma czekac na wyniki. Trzymajcie kciuki aby wszystko bylo dobrze

doris13 Dodane ponad rok temu,

Daria, trzymam kciuki za Twoje Tatę.

A ja po USG. Dzidziuś bryka, jest duży 52 mm, ale… nie widać kości nosowej. 🙁 To znaczy widok jest na tyle niejednoznaczny, że muszę powtórzyć badanie, bo to jeden z podstawowych markerów, prócz przezierności karkowej, zespołu Downa 🙁
Powinnam też zrobić test Papp-a i w sobotę wieczorem mam kolejne USG.
Pozostałe parametry ok, lekarz zbadał przezierność karkową, serduszko, widziałam mózg, oczy z gałkami ocznymi, żuchwę, uszy, żołądek, przepływy żylne też ok, ma 2 ręce, 2 nogi i po 5 palców. Tylko ten cholerny nos, dlaczego nie może być wszystko normalnie 🙁

picaporte Dodane ponad rok temu,

Melduję się po wizycie. Dzięki za kciuki 🙂
Wszystko dobrze. Ufff. Dzieć tak leżał (jak już w końcu skończył fikać) że doktor nie mógł zmierzyć przezierności. No ale w końcu się ruszył i ładnie było widać.
Wg dzisiejszych pomiarów dzieć jest starszy i termin porodu przesuwa się na 28 lipca. Ale nie sugeruję się tym, urodzi się i tak wtedy, kiedy będzie gotowy 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: ** Sierpnióweczki 2013 czekają na swoje Maleństwa **?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
EduTab Overmax?
Hej dziewczyny. Moje dziecię uzbierało sobie okrągłą sumkę i chce dokonać zakupu tegoż sprzętu - EduTab Overmax. Czy któraś ma może i podzieli się opinią? Interesują mnie zwłaszcza minusy :Hyhy: - bo piania
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
DOBRY GIN W TORUNIU!!!
Wiem, że podobny wątek ogólny już gdzieś wisi ale szukam jak w temacie z konkretnego miasta. Poniewaz nie wiem skąd wszystkie jesteście, jeśli ktorakolwiek może, proszę o pomoc :)
Czytaj dalej