Siostra-nerwica, żołądek, itp…

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #71654

    olaka

    Mam problem z moją siostrą. Może ktoś coś doradzi, albo miał taki problem… Ogólnie moja siostra jest bardzo wrażliwą osobą, a jednocześnie b. nerwową. Problem zaczął się nasilać. Ale od początku. Jakieś 5 lat temu moja siostra zaczęła miewać co jakiś czas potworne bóle brzucha, do tego stopnia, że 2 razy było u niej pogotowie. Chodziła po różnych lekarzach, w tym był też ginekolog, ale nic nie znaleźli. Orzeczenie wrażliwy żołądek. Więc w miarę uważała co je, ale co jakiś czas i tak pojawiały się te nieszczęśne objawy. Od kiedy zaczęła pracować (jest nauczycielem), niestety wszystko się nasiliło do tego stopnia, że miewała takie ataki codziennie , dziwnym trafem ok. 20tej. Wszystko wskazuje, że to na tle nerwicowym, bo kiedy ma zajęcia to wszystko jest w normie, kiedy ma trochę luzu jest gorzej. Przez te całe jej dolegliwości prawie zrezygnowała z życia towarzyskiego, bo wiadomo, nie ma ochody z nikim się spotykać kiedy w perspektywie ma napad bólu… Na całe nieszczęście nie ma też chłopaka… więc siedzi w domu i kółko się zamyka… Pani psycholog jej prawie wogóle nie pomogła, jej się nie chce żyć, nie chce jeść, bo wiadomo, boi się, że bedzie miała nudności, ból brzucha itp. Jak jej pomóc? Może ktoś miał podobną sytuację, ja już zastanawiam się czy to nie jakieś lamblie, a może po prostu silna nerwica… ona zdaje sobie z tego sprawę, że pewnie zawodzą nerwy, ale nie potrafimy jej pomóc. Czekam z niecierpliwością na Wasze opinie…

    Ola i Ninka 2 l.

    #930665

    joannar

    Re: Siostra-nerwica, żołądek, itp…

    Rany. Te nasze siostry. Ja mam siostrę młodszą 9 lat. Kiedy jeszcze chodzila do liceum (najgorsze pod względem atmosfery liceum w trójmieście) to miala takie właśnie objawy. Ale do tego miala częste wymioty i bezsenność. Dziewczyna w liceum! Ona też jest bardzo wrażliwa i nie mogła sobie z tym wszystkim poradzić i jej organizm się tak właśnie zbuntował. Żaden psycholog! My po prostu dostaliśmy kontakt do bardzo dobrego psychiatry. Dopiero ten człowiek nam pomógł. Przeprowadził z nią szczegółowy wywiad i przepisał leki. Zwyczajnie przepisał jej leki. Wzięła bodajże z tego co pamiętam 2 serie (2 kuracje tych leków w odstępach czasu) i wszystko się uspokoiło. Zaczęła znów normalnie żyć. Teraz studiuje, uczy się dobrze. W sumie to wzmocniła się psychicznie i radzi sobie z takimi problemami. Psychologiem byłam dla niej ja. Ale tu była potrzebna już twarda pomoc. I nie wierzcie w żadne żołądki. Nam tez taki kit wciskali. Dopiero jak prywatnie poszliśmy do lekarza, to dopiero ten po prostu uratował mi siostrę, bo ona stała już nad taką przepaścią, że miała myśli samobójcze. Boże, jak sobie to wszystko przypomnę to łzy mi się cidną, bo nadal czuję straszną bezradność moją i rodziców:-(
    Ale to się skończyło.
    Popytajcie po prostu o dobrego psychiatrę. Takie jest moje zdanie. Powodzenia. Daj znać co z siostrą.

    Pawełek 2 l. + Kruszynki majowe



    #930666

    kotus

    Re: Siostra-nerwica, żołądek, itp…

    Niestety nerwica dotyka tych najbardziej wrażliwych.sama walczyłam od dziecka z dolegliwościami nerwicowymi były to duszności.Póżniej one ustąpiły.Następnie po drugim dziecku przyplątała mnie się nerwica lękowa.Miałam mnóstwo,ale to mnóstwo dolegliwości z tym związanych.Trwała ona 2 lata.Dzięki Bogu to wszystko minęło.Teraz jest 8 lat jak jestem od niej wolna.Nerwica ma zawsze jakieś podłoże.Dobrze byłoby gdyby siostra otworzyła sie i szczerze mogłaby Ci powiedziec co ją gryzie,czego się może obawia.Może właśnie najbliższe jej osoby które ją rozumieją mogłyby jej pomóc jej przetłumaczyc.
    Troszkę nie zrozumiałam ,czy brak zajęcia na nią żle wpływa,czy praca?Bo jeśli za dużo ma czasu to właśnie powinna ten czas spożytkowac na hobby to co lubi robic.Najlepiej,żeby było to coś czynnego.Jakaś gimnastyka,robótki twórcze,jeżdżenie na rowerze,cokolwiek.Napewno siedzenie bierne,nie stronienie od przyjaciół nic nie pomoże.Raczej samodyscyplina i samomobilizacja jest wskazana.Dobrych psychiatrów u nas w Polsce trzeba ze świecą szukac.A psychoterapi nie ma prawia wcale.Ale tak jak napisała Joanna spróbujcie poszukac dobtego lekarza,aczkolwiek same tabletki nic nie pomoga.Wsparcie przyjaciół najbliższych jest bardzo ważne,chociaż w moich problemach moi najukochańsi nic nie mogli pomóc
    Pozdrawiam

    Marysia 8.07.05

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close