Skąd ten ból, jeśli nie skurcze??

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #39450

    apolosia

    Kochane!
    Moje pytanie brzmi: -jeśli wiecie coś na ten temat – CZY MOŻNA POMYLIĆ SKURCZE, Z BÓLAMI SPOWODOWANYMI CZYM INNYM? NP. CZY OD BOLACEGO KRĘGOSŁUPA, ZWŁASZCZA KRZYŻA, OKOLIC MIEDNICY, MOŻNA CZUĆ BÓL – ROZPIERANIE – W PODBRZUSZU? albo, CZY ROZCIĄGANIE SIE MACICY, WIĄZADEŁ, zwłaszcza w ciąży bliźniaczej, MOŻE POWODOWAĆ TAK SILNE BÓLE?

    A OTO POWÓD MOICH NIEPOKOJÓW:
    ( Muszę zasięgnąć Waszej rady, bo nie wiem co mam o tym myśleć). Otóż, jak już pisałam od 10 dni biorę leki rozkurczowe ( Fenoterol ), gdyż załpał mnie pewnego dnia skurcz macicy. Kazano mi leżeć, odpoczywać, miał przejść. Poprawa jednak była średnia. W nocy, ze dwa dni później w nocy nie mogłam spać, tak mnie rozpierało w podbrzuszu. A garść leków rozkurczowych, w tym również No – Spa zdawała się wcale nie pomagać. WIele nie myśląc, z samego rana udałam się na Izbe Przyjęć do szpitala, już spakowana w razie gdyby chcieli mnie zatrzymać. Lekarz mnie zbadał, i odesłał do domu, na leżenie. Stwierdził, że wszystko w porządku, szyjka się nie skraca, brzuch miękki, nie ma skurczu itd. Następnego dnia miałam wizytę u mojej ginki prowadzącej, która dodatkowo mnie uspokoiła. Równiez po przebadaniu stwierdziła, że wszystko O.K. Powiedziała, że te skurcze, to reakcja macicy na rozciąganie, tak intensywne i dynamiczne w ciąży bliźniaczej. Z jej słów wywnioskowałam, że takie bóle, nie muszą od razu oznaczać poronienia, i że mam się tak zamartwiać. Zalożyła mi profilaktycznie pessar, kazała nadal brać Fenoterol, ale nie zaleciła bezwzględnego leżenia, tylko „oszczędzający tryb życia”. Dla każdego takie sformułowanie oznacza coś innego. I tak już zrezygnowałam z pracy, więc głównie spędzałam czas w domu, czytając, buszując w internecie itd.Najczęściej siedząc, nie leżąc. Czułam sie właściwie coraz lepiej, z małymi przerwami na większa bolesność w podbrzuszu. W niedzielę poszłam więc do Opery ( choć przecież tam siedziałam, nie przemęczałam się) a w poniedziałek, czyli wczoraj, w moje urodziny ( 26!) postanowiłam wyjść sobie z domu do Centrum na trochę. Pojechałam raptem w dwa miejsca, no, może w trzy. W tym do firmy, podpisac umowy, rozliczyć się, a potem do Smyka – na małe zwiady. Niestety wiele schodów, które tego dnia pokonałam ( w tym na własnej klatce schodowej – mieszkam na poddaszu, na 5piętrze. Bez windy!), jazda samochodem ( prowadziłam, a jednak mięsnie trochę pracują przy wciskaniu pedału gazu i sprzęgła + manewry ), spowodowały, że noc znów miałam tragiczną. Nie spałam praktycznie wcale, bóle były tak silne, łykane nerwowo środki rozkurczowe nie uśmierzały go (!!), a nwet od nadmiaru ich, nad ranem zwymiotowałam. Znów straszne nerwy, strach co się dzieje, płacz – pojechaliśmy więc z mężem na Izbe Przyjęć, tym razem na Karową. A tam- cóż – znów mnie przebadano i dagnoza taka jak sprzed tygodnia- brzuszek miękki, nie ma akcji poronieniowej, szyjka długa, zamknięta, pessar na swoim miejscu. Więc PYTAM DO DIASKA, SKĄD TE BÓLE???
    Dostałam tam jeszcze domięśniowo No- Spa, i niewiele było lepiej. Praktycznie do teraz, (a minęło już ile godzin!_ trzyma mnie ten specyficzny rodzaj uciskania, choć już słabszy.. Martwię się. O co chodzi? Wiadomo, nie wzięli mnie do szpitala bo wszystko jest wg, badań w porządku na ten moment ( nie zapeszając!). Lekarka powiedziała, że może od kręgosłupa ciągnąć, plus ta rozciągająca się macica..Ale żeby aż tak? Czy spotkałyście się z czymś takim??
    Mam też nauczkę – nie łazić po mieście, „oszczędzać się” znaczy, tyle co w domu siedzieć i głównie leżeć…

    Ojojoj…

    Apolosia i bliźniątka najukochańsze:))

    #516503

    edysia

    Re: Skąd ten ból, jeśli nie skurcze??

    Nie martw się, jeżeli lekarze nic nie wykryli to najprawdopodobniej wszystko jest ok! Nie wiem w którym jesteś miesiącu w ciązy ale u mnie też dzieją sę dziwne rzeczy!
    Ja jestem dopiero w 10 tygodni, niby wcześnie ale mam lekkie bóle po obu stronach brzucha tak jakby od jajników. Zaczął mi już rosnąć brzuch i najprawdopodobniej jest to ból od rozciągających się mięśni!
    Poza tym mam bóle miednicy! Wiem, ze może to być spowodowane uelastycznianiem się „kostek” bioder. Jak się zasiedze lub zależe w jednej pozycji to potem nie mogę wstać! Mam uczucie, jak by skurcz mnie łapał. Aż „łaskocze”
    no cóż w ciązy ponoć to i tamto musi boleć więc nie martw się przejdzie!
    Trzymaj się!
    Ps: Dla świętego spokoju mozesz iść jeszcze na USG !!
    Pozdrawiam!

    Edysia z dzidzią



    #516504

    marga

    Re: Skąd ten ból, jeśli nie skurcze??

    Wiesz, ja siedzę teraz z podobnym problemem. Całą dzisiejszą noc spędziłam na myśleniu co robić, bo brzuch miałam tak napięty, że nie mogłam oddychać, spać, dobrze się ułożyć. Wzięłam no-spę, ale nic to nie dało. Nie czułam jednak bólu, tylko wielki ucisk i na maxa twardy brzuch, jak kamień. Rano, wymęczona zebrałam się i pojechałam do szpitala (jako że teraz mieszkam w Holandii trochę się stresuję barierą językową), powiedziałam co i jak i że nie wiem co się dzieje, ale że się boję i mają mnie zbadać. Podłączono mnie do KTG i okazało się, że to skurcze! Trochę byłam w szoku, bo nie bolało, ale dowiedziałam się, że tak może być, że jeśli nie za często i nieboleśnie (jeśli u Ciebie jest ból, to trochę inaczej, ale jak zrozumiałam, to też masz taki napięty twardy brzuch?) to wszystko ok, bo macica rośnie, mięśnie to blokują, itp. Jeśli nie ma częstotliwości co 5 minut i 1 minutowe skurcze, to żeby się nie niepokoić. Po powrocie do domu zadzwoniłam też do megolekarza w Polsce i dokładnie to potwierdził. Powiedział też, że macica tak „ćwiczy” przed porodem… Nie wiem jak u Ciebie, ale jeśli byłaś szczupła, miałaś silne mięśnie brzucha i to Twoja pierwsza ciąża, to to wszystko „owocuje” teraz. Przy tym wszystkim wiem, że najbardziej uspokaja jednak wizyta u lekarza i pozytywne wyniki badań. Jeśli u Ciebie szyjka była ok, to znaczy, że nie byly to niebezpieczne skurcze… Lekarz, jesli zaufany, wie najlepiej… Pozdrawiam Cię cieplutko i wierzę, że wszystko będzie ok.
    Marga+Pola(31.05.2004)

    #516505

    kata

    no pięknie co to się wyrabia

    Apolosiu, zaliczyłas już lekarza kilka razy, więc powinnaś być spokojna, jesteś pod kontrolą, sami Ci to powiedzieli. Powiedz mi czy te bóle miałaś czy masz z jednej strony, tak nisko w podbrzuszu? Ja mam jedną wiercipiętę w brzuszku, a trzy dni mnie coś prawie cały czas ciągnęło i pobolewało po prawej stronie w dole brzucha, nie był to na pewno skurcz czy skurcze, ani , jak podejrzewałam złoże gazów czy innych surówców i doszłam do wniosku że to był więzadła. Takie przeszkadzające ciągnięcie, zwłąszcza przy jakimkolwiek ruchu. Wiesz już na pewno wiele na ten temat ale powiem Ci co mi położna wytłumaczyła – między 20 i 24 tc dziecko (a zwłaszcza parka) gwałtownie rośnie, i macica ma prawo nie nadążać tak sprawnie z rozciąganiem się, stąd mogą wziąć się te bóle.
    Powtózę raz jeszcze, byłaś u lekarzy, wybadali Cię więc spokojnie, a teraz Cię lekko ochrzanię : jak mi się łobuzie jeden będziesz tak przemęczać to przełożę Cię przez kolano i dam klapsa w tyłek (jakoś wirtualnie, a co), jakieś szlaone obchody będzie uskuteczniac mądrala no! Dopiero co ją pociąg wytrząsł, nie, to mało. A poza tym jak będziesz łykac jakies antybóle w dużych ilościach, to po tym jak Twoje słusznie zbuntowane i oburzone maluchy zmusza Cię do ich zwymiotowania to znowu ja wkroczę wirtualnie i znowu Cię przełożę przez kolano. I radzę na dobre przyjąć postawę rzymską – wywalić się boczkiem do góy na kanapie i leżeć większość czasu i wypoczywać, ot co, bo jak nie to już wiesz co Ci zrobię

    no, to Cię ochrzaniłam że hej
    żeby mi się to więcej nie powtórzyło, pamiętaj i obiecaj poprawę

    pozdrawiam

    Kasia + czerwcowa chyba dziewczynka 13.06.04

    #516506

    apolosia

    Re: no pięknie co to się wyrabia

    Hi! No dobze, jus dobze..obiecuje poprawe;))
    Katko kochana, takie pobolewanie z jednej strony u dołu tez już miałam, ja właściwie jestem weteranką wczelakiej maści dolegliwości ciążowych;& Powoli staję się ekspertem, na razie jestem od:
    a)mdłości
    b)krwiaczków
    W sprawie bóli podbrzusza wolałabym już jednak nie edukować.
    Kochana dziękuję za ten – bądź co bądź – przemiły ochrzan. Miałam z tego pewnego rodzaju masochistyczną przyjemność;)) Hi, hi:)) Buźka!

    Apolosia i bliźniątka najukochańsze:))

    #516507

    gacka

    Re: Skąd ten ból, jeśli nie skurcze??

    Przede wszystkim radzę Tobie uspokoić się – stres jest tutaj najmniej potrzebny Tobie i Twoim dzieciom. Skoro wizyty w szpitalach wskazują, że wszystko jest ok, to wydaje mi się, że nie masz powodów do obaw. Co do tych bóli – ciąża jest swego rodzaju rewolucją dla organizmu kobiety, który potrzebuje mniej lub więcej czasu na adaptację do nowych warunków. Poza tym zmiany, które w organizmie zachodzą nie mogą przejść niezauważalnie. Ktoś kiedyś porównał wysiłek organizmu w rozwoju ciąży do wysiłku jaki musi pokonać alpinista więc to jest olbrzymia praca, podczas której organizm się męczy i przekłada to się na zmęczenie, ból, niedogodności. Wydaje mi się, że w Twoim przypadku (ciąża mnoga) może być tak, że macica po prostu nie nadąża za wzrostem dzieci i to powoduje uczucie bólu – macisa stara się nadrabiać, by Twoje dzieci miały jak najlepsze warunki. A skoro rośnie szybko (nienaturalnie szybko), do tego rozciągają się więzadła, rozluźniają się kości miednicy, to nie można tu mówić o bezbolesnym przejściu tych etapów ciąży.
    Skurcze – nękają mnie już od miesiąca i nie jest to coś takiego, co opisujesz. Naturalne jest też to, że takie skurcze mogą pojawić się już w 20 tc i są zupełnie normalne w przypadku gdy:
    – nie sprawiają bólu
    – nie ma ich więcej niż 10-12 na dobę
    – nie są regularne i nie ma postępu, czyli nie nasilają się.
    Ja skurcze odczuwam jako niebolące napinanie się brzucha (sprawia mi to pewnego rodzaju dyskomfort, ale nie boli). W momencie skurczu brzuch staje się twardy jak kamień, ale cały brzuch, a nie tylko jakieś tam jego części, ja odczuwam do tego jeszcze parcie na pęcherz i skurcz ustępuje po zmianie pozycji. Są to tzw. skurcze BH, które przygotowują macicę do porodu. Mój ginek twierdzi, że lekarze uważają, że takie skurcze są nawet wskazane, bo można je przyrównać do 3 serca (w czasie akcji skurczowej i rozkurczowej ponoć lepiej jest ukrwione łożysko, a tym samym dziecko otzrymuje dodatkową dawkę tlenu). O ile sobie przypominam to w okolicach 24-26 tc też miałam wrażenie, że mój brzuch jest stale twardy, czego nie potwierdzały badania ginekologiczne. Do dziś biorę leki rozkurczowe (w tym Fenoterol 4 x na dobę), a mimo tego są dni, że skurcze mam dość częste. Mój ginek stwierdził, że już teraz nie będziemy próbować uspokajać macicy, bo nie ma już teraz takiego sensu i takiej potrzeby (jestem w 35 tc).
    Reasumując – nie martw się, bo to potęguje tylko Twoje doznania (znam to z autopsji – im bardziej słuchałam swojego ciała tym bardziej się nakręcałam i denerwowałam, a dzieci na pewno to czują), oszczędzaj się – żadnego biegania po sklepach, dużo leż, urządź sobie od czasu do czasu Dzień Lenia – nie wychodź z łózka przez cały dzień, oglądaj telewizję, czytaj książki (ale nie o rozwoju dziecka i ciąży), myśl pozytywnie i nie nakręcaj spirali strachu. Trzmam za Was kciuki i ja wierzę, że będzie dobrze.
    I na koniec – mam koleżankę, która obecnie ma 4 – letnie bliźniaki. Są naprawde słodkie (chłopcy) i pomimo lekkich problemów w ciąży donosiła ją i urodziła w 37 tc zdrowych, silnych chłopców.

    Duża buźka

    gacka i Kruszynka (19.03.04)



    #516508

    apolosia

    Re: Skąd ten ból, jeśli nie skurcze??

    Droga Gacko!
    Bardzo dziękuję Ci za długą, wyczerpującą odpowiedź na moją wiadomość. To jest dla mnie na wagę złota, cenne uwagi, pomocna „dłoń” w formie słów. Dziękuję jeszcze raz, Tobie i innym dziewczynom. Jesteście kochane!

    Apolosia i bliźniątka najukochańsze:))

    #516509

    skate130

    Re: no pięknie co to się wyrabia

    Apolosiu, ja od dwóch dni leżę w łóżku bo rónież dopadły mnie nieznanego pochodzenia bóle brzucha. Nie przemęczałam się nigdzie nie chodziłam a dwie noce z rzędu praktycznie nie mogłam się ruszyć tak bolało. Ból jak przy bardzo silnym wzdęciu, ale to nie było to. Wzięłam nospę i paracetamol i jakoś tam usnęłam. Od trzech dni boli mnie głowa, nie bardzo ale ćmi i jest to nieprzyjemne, również wczoraj i dzisiaj wymiotowałam a z tym jak wiesz nie miałam już problemów od stycznia. Jutro idę do lekarza. W dzień jest lepiej ale nocy aż się boję. Juz się zastanawiałam czy to od jedzenia czy to te więzadła, nie wiem. Mam nadzieję, że jutro lekarz rozwieje wszelkie wątpliwości. Nie martw sie Moja Droga, może to już tak ma być, macica się rozciąga a my panikujemy. Napewno tak jest.

    skate i maleńki chłopiec czerwcowy (12.06.2004)

    #516510

    apolosia

    Re: no pięknie co to się wyrabia

    Myślę, że tak właśnie jest, kochana. Bądźmy dobrej myśli. Wszystko MUSI być dobrze. Trzymaj się cieplutko. Jak znajdziesz czas, wciąż czekam na nieco dłuższy mailik od Ciebie;) Ale nie rób niczego na siłę! Pogłaszcz ode mnie Twój brzuszek.

    Apolosia i bliźniątka najukochańsze:))

    #516511

    kata

    Re: no pięknie co to się wyrabia

    No, tak lepiej , ja wiem że Ty jesteś ekspertem od różnych rzeczy a zwłaszcza od rozdwojenia, hihi, ale i tak jesteś głuptas tak się przemęczając, mam nadzieję że już Ci lepiej i że nie będę musiałą spełniac moich straszliwych gróźb które wynikają tylko z troski nad naszym bliźniaczkowym rodzynkiem czerwcowym, pozdrawiam, papa

    Kasia + czerwcowa chyba dziewczynka 13.06.04



    #516512

    samba

    Bole brzucha

    Hej Apolosia, ja tez mialam skurcze i bol brzucha i w nocy nie moglam spac, ryczalam.itp. Pojechalam wiec do NYC do takiej bioenergoterapeltki i ona mi powiedziala, ze z ciaza jest ok, ale moja kiszka sie tak wierci i ze ona powoduje bole, mam potworne zaparcia, kazali mi robic lewatywy, a po nich to juz zdycham, zaden lekarz mi w tym nie pomoze, no-spa powiedzieli ze to na nic sie zda, tez myslalam ze to mnie od krwiaka tak meczy ale chyba nie, nie jestes jedyna, ja juz ledwo zyje w tej ciazy, a Ty masz jeszcze dwa maluszki kochane, Trzymaj sie Apolosia, wszystko bedzie dobrze, sa dziewczyny, ktore fruwaja w ciazy, sa tez takie ktorym jest ciezko i to niczyja wina.

    Samba i wrzesniowy Krasnoludek

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close