Skarga

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)
  • Autor
    Wpisy
  • #102002

    meme

    Dziewczyny co byście zrobiły jeśli byście wiedziały że lekarz popełnił błąd w sztuce??
    sprawa wygląda tak, że z 10 na 11 listopada Ika sie rozchorowała (zapalenie krtani) tego jeszcze w domu nie wiedzieliśmy, szybko sie zebraliśmy i pojechaliśmy na pomoc doraźną z której lekarka nas odesłała naszym samochodem do szpitala, ograniczyła sie do wypisania skierowania… zastrzyk potrzebny w tej sytuacji miała w apteczce ale go nie podała bo powiedziała ze boi sie że jak poda Małej to Ika zacznie sie dusić. Pediatra powiedział nam, że powinna podać zastrzyk i wezwać karetke, a już bankowo nie puszczać nas naszym samochodem do szpitala jeśli nie chciała podać zastrzyku to i tak powinna wezwać karetke…
    szczęśliwie nic sie nie stało, dojechaliśmy do szpitala…
    i teraz moje pytanie jest sens pisania skargi na babsztyla?? a jak tak to gdzie to napisać??
    ale sie rozpisałam, mam nadzieje że za bardzo nie zamotałam:Niepewny::Fiu fiu:

    #3029777

    toffika

    dobrze że wszystko dobrze sie skończyło 🙂
    ja bym napisała do przełożonego/ kierownika przychodni
    Myśle ze trzeba reagować bo coraz więcej słyszy się błędów w sztuce!

    zdrówka dla małej



    #3029778

    jaga

    Przepraszam, ale gdzie tu błąd w sztuce?

    #3029779

    toffika

    Zamieszczone przez Bronia
    Przepraszam, ale gdzie tu błąd w sztuce?

    no przepraszam chodzilo mi bardziej o rażące zanidbania…

    #3029780

    meme

    Zamieszczone przez Bronia
    Przepraszam, ale gdzie tu błąd w sztuce?

    błąd w sztuce polega na tym , że lekarka pomimo że miała lek odesłała nas bez pomocy do szpitala, odesłała nas naszym samochodem a nie karetką
    właściwie można powiedzieć że pozbyła sie problemu:Foch::Niepewny:

    #3029781

    figa

    Zamieszczone przez Meme
    błąd w sztuce polega na tym , że lekarka pomimo że miała lek odesłała nas bez pomocy do szpitala, odesłała nas naszym samochodem a nie karetką
    właściwie można powiedzieć że pozbyła sie problemu:Foch::Niepewny:

    Może karetka ratowała komus życie a dziecko nie wyglądało na duszące się?
    Jesteś przekonana o błędzie w sztuce na podstawie tego,
    co powiedział Ci inny lekarz, tak? To jednak trochę mało.
    Może zna i nie lubi tamtej lekarki, a żadnego błędu w sztuce nie było? 😉



    #3029782

    meme

    Zamieszczone przez Figa
    Może karetka ratowała komus życie a dziecko nie wyglądało na duszące się?
    Jesteś przekonana o błędzie w sztuce na podstawie tego,
    co powiedział Ci inny lekarz, tak? To jednak trochę mało.
    Może zna i nie lubi tamtej lekarki, a żadnego błędu w sztuce nie było? 😉

    powiedziało mi to dwóch nie zależnych lekarzy. To był pierwszy atak Iki z tą krtanią i raczej było kiepsko:( chodzi również o to, że pomimo posiadania leku, lekarka go nie podała tylko odesłała do szpitala jak sie wyraziła z zagrożeniem życia:Niepewny: leku nie podała bo bała sie że Ika będzie sie bardziej dusić
    zastanawiam sie co z tą sprawą zrobić, ja już teraz wiem co robić w razie ataku, no i wtedy zdążyliśmy dojechać do szpitala – ale ktoś inny może nie mieć takiego szczęścia:Niepewny:

    #3029783

    figa

    Zamieszczone przez Meme
    powiedziało mi to dwóch nie zależnych lekarzy. To był pierwszy atak Iki z tą krtanią i raczej było kiepsko:( chodzi również o to, że pomimo posiadania leku, lekarka go nie podała tylko odesłała do szpitala jak sie wyraziła z zagrożeniem życia:Niepewny: leku nie podała bo bała sie że Ika będzie sie bardziej dusić
    zastanawiam sie co z tą sprawą zrobić, ja już teraz wiem co robić w razie ataku, no i wtedy zdążyliśmy dojechać do szpitala – ale ktoś inny może nie mieć takiego szczęścia:Niepewny:

    To trza iśc ze skargą do kierownika przychodni jeśli to przychodnia była
    albo dyrektora szpitala, jeśli to był szpital.

    #3029784

    bratek

    podpisze sie pod Figą
    dziwi mnie ,że lakarka bała sie podać dziecku lek- podejrzewam, ze chodzi o dexawen- bo bała sie , ze bardziej zacznie się dusić
    jak dla mnie- niedorzeczne

    #3029785

    jaga

    Zamieszczone przez Meme
    powiedziało mi to dwóch nie zależnych lekarzy. To był pierwszy atak Iki z tą krtanią i raczej było kiepsko:( chodzi również o to, że pomimo posiadania leku, lekarka go nie podała tylko odesłała do szpitala jak sie wyraziła z zagrożeniem życia:Niepewny: leku nie podała bo bała sie że Ika będzie sie bardziej dusić
    zastanawiam sie co z tą sprawą zrobić, ja już teraz wiem co robić w razie ataku, no i wtedy zdążyliśmy dojechać do szpitala – ale ktoś inny może nie mieć takiego szczęścia:Niepewny:

    Jeśli uważasz, że źle Cię potraktowano, możesz skarżyć się w przychodni, ale wątpię w powodzenie tej skargi (to akurat przechodziłam).

    Nie wiem, w jakim stanie było Twoje dziecko, bo nic nie piszesz. Mój syn ma zapalenie krtani i oskrzeli i nie widziałam powodu do odesłania go do szpitala. Nie wiem, czy nie panikujesz, czy rzeczywiście było źle.

    Co do niepodania leku – miałam wstrząs po podaniu leku, wiem co to znaczy spuchnąć tak, że powietrza zaczyna brakować, a człowiek się dusi i – jeśli istniałaby obawa, że tak się może stać, w życiu nie podałabym leku dziecku bez sprawdzenia, czy może go wziąć. Czy w Waszym przypadku rzeczywiście istniała taka obawa? Czy lek mógł tylko pomóc, a rzeczywiście było bardzo źle? Jeśli masz niezależne opinie w tej sprawie, to może napisz do rzecznika praw pacjenta (mamy już takiego, a właściwie taką 😉 ). Skarg pewnie dostaje wiele, ale w końcu po to jest, by coś zrobić.



    #3029786

    bratek

    Bronia, tylko, ze najczęsciej przy krtani podaje sie hydrocortizon
    który ma działanie p/wstrząsowe
    wiec ja tu tego nie rozumiem czego bała sie lekarka
    gorzej byc nie mogło

    #3029787

    lilavati

    Zamieszczone przez mama3xM
    Bronia, tylko, ze najczęsciej przy krtani podaje sie hydrocortizon
    który ma działanie p/wstrząsowe
    wiec ja tu tego nie rozumiem czego bała sie lekarka
    gorzej byc nie mogło

    A ja wiem, że z krtanią z chwili na chwilę sytuacja potrafi się bardzo zmienić(w obie strony) i dziwi mnie lekarka nr 2 krytykująca koleżankę po fachu nr 1 też pewnie tego świadoma- niewykluczone, że u pierwszego lekarza sytuacja nie była na tyle niepokojąca- wygląda mi to na klasyczną reakcję spychologii- kilka razy miałam okazję latać jak wariat z dzieckiem z pediatrii na laryngologię(rekord 7h) bo jedni na drugich zwalali obowiązki .
    Moim zdaniem jeśli u lekarza nr 1 nie było tragicznie to transport do szpitala własnym środkiem transportu był rozsądniejszym i szybszym rozwiązaniem niż ciąganie karetki która musiała by przebyć drogę w obie strony



    #3029788

    bratek

    tak, tylko kwestia sporna pozostaje pytanie dlaczego lekarka nr 1 nie podała od razu leku?

    doczytalam dokładnie- piszesz o spychologii- i to pewnie powód

    #3029789

    lilavati

    Zamieszczone przez mama3xM
    tak, tylko kwestia sporna pozostaje pytanie dlaczego lekarka nr 1 nie podała od razu leku?

    Skoro nr 1 nie podała leku a wysłała do szpitala to dla mnie tłumaczenie jest następujące – z dzieckiem nie było na tyle źle, że wymagało podania leków ale lekarka nr1 wiedząc, ze z krtanią może być różnie zaleciła szpital po to by w razie pogorszenia być w miejscu gdzie pomoc najszybciej nadciągnie :Niepewny:

    Tych leków też nie powinniśmy podawać zapobiegawczo-może liczyła, ze bez nich się jednak obędzie- no nie wiem to lekarz widział dziecko

    #3029790

    bratek

    rzeczywiście nie ma co gdybac i dociekać- to nie my widziałysmy dziecko Meme
    tak jak piszesz- z krtanią bywa różnie w obie strony

    jeśli rzeczywiście czuje, ze coś było nie tak niech pisze pismo o wyjasnienie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close