Forum: Karmienie, Sinlac

Skaza białkowa + awersja do butelki, niekapka i łyżeczki

Witam,

Wiem, że tematów dot. powyższych tematów było już mnóstwo. Jednak po ich lekturze (tu i na dwóch innych forach) i wypróbowaniu wszelkich proponowanych sposobów jesteśmy daleko w lesie, a pomysłów już brak…

Generalnie nie jesteśmy nowicjuszami, Tymek (7 miesięcy) to nasza trzecia pociecha. Maja (7 lat) nie miała żadnych oporów przed butelką i mlekiem NAN. Piła z butelki mleko mamy już od 1 miesiąca (gdy Mama jechała na zajęcia na studia w weekendy), a po jej powrocie do pracy wspomniane NAN – najpierw samo, potem z kaszą manną. Antek (3 lata) nie musiał pić mleka mamy z butelki, ale kiedy przyszła pora na powrót żywicielki do pracy nie wydziwiał – pił z butelki herbatki, mleko Gerber (NAN nie chciał). Ani Maja, ani Antek nie miewali kolek, spali od 22:00 do 6:00 bez pobudki na karmienie. Tymek… Tymek to ich przeciwieństwo…

Zaczęło się od kolek, na szczęście krótko – po 1,5 miesiąca jak ręką odjął. W nocy wstawał na karmienie najpierw trzy razy, od ok. 4 miesiąca dwa razy. Na całe szczęście jest bardzo pogodny, nie płacze bez powodu, śmieje się z każdej głupotki. Je papki z banana czy jabłka, ryż, jajka, słoiczki Gerbera. Problemy zaczęły się trzy tygodnie temu, gdy zaczęliśmy go przyzwyczajać do butelki – rodzicielka za tydzień wraca do pracy.

Od samego początku zamieniał się w syrenę straży pożarnej gdy tylko poczuł smoczek w buzi. Nie było mowy żeby choć raz zassał. Pomyśleliśmy, że mleko mu nie podchodzi, więc zmiana z Gerber na NAN. Efekt ten sam. Więc zmiana butelki na łyżeczkę – po kilku, dosłownie, dostał plamy na buzi, a po około 30min do godziny wymioty. Pediatra na to “Eeee tam, zmieńcie mleko.”. Bebilon – to samo. Mleko mamusi z butelki – nie chce, z łyżeczki – nie chce, z niekapka – nie chce, smczek do butelki z silikonu – nie, smoczek “typu żółtego” – nie chce, woda z butelki – nie chce, herbatki – nie chce, mleko prosto z cycuszka – chce. Deserek jogurtowy – plamy i wymioty. Bebilon Pepti – brak plam, zero wymiotów, kozie mleko – brak plam i wymiotów, ale z butelki nie chce, a z łyżeczki tylko na siłę, na zasadzie płaczu, plucia i krztuszenia się. (Dobrze, że pediatra przynajmniej dała się przekonać co do recepty na Pepti, choć twierdzi, że to nie skaza białkowa i recepta na 30%). Dziś próbowaliśmy Sinlac z łyżeczki – zaciekawiła go tylko pierwsza łyżeczka, drugą porcję już trzymał na wyciągniętym języczku i nie chciał połknąć, cały czas płacząc. Kolejna próba podania mleka matki z butelki skończyła się syreną tak długą i intensywną, że zasnął ze zmęczenia.

Skończyły nam się pomysły, a do godziny zero pozostało 5 dni. Babcia, która będzie się zajmować Tymkiem chyba osiwieje…

10 odpowiedzi na pytanie: Skaza białkowa + awersja do butelki, niekapka i łyżeczki

lilavati2013-06-12 06:59:07

A co jeszcze dziecko je oprócz mleka w chwili obecnej?
Wydaje mi się, że tutaj bardziej o nieumiejętność łyżeczkowania, niechęć do nowości a nie o problemy uczuleniowe moze chodzic
Przy podejrzeniu alergii na mleko krowie w obecnych czasach koza nie zalecana.

nashaden2013-06-12 18:00:54

Z jedzeniem z łyżeczki Tymek nie miał problemów od pierwszego razu; jada ze smakiem banana, jabłka, ryż, ziemniaki, brokuły czy marchewkę – wszystko gotowane i rozdrabniane. Słoiczków Gerbera i tym podobnych nie kupujemy – sami robimy papki. Problem jest tylko gdy próbujemy podać mu mleko następne – z butelki nie ma opcji, kończy się rykiem i zaciskaniem buzi, z łyżeczki też ryk i na siłę da się podać raptem parę, ale i to wystarcza; po NAN, Gerber, Bebilon, deserku na mleku krowim od razu dostaje plam na buzi, po czym po jakimś czasie wymiotuje – za każdym razem. Po Bebilon Pepti nie dostaje plam, brak też wymiotów, ale i tak nie chce go jeść/pić czy to z łyżeczki, butelki ze smoczkiem czy z niekapkiem. Sinlac też nie chce, trzyma na języku i wyje. Mleka odciągniętego z piersi też nie chce z butelki/niekapka/łyżeczki. Jak mleko to tylko z cycka…

lilavati2013-06-12 19:12:53

Zamieszczone przez nashaden:Z jedzeniem z łyżeczki Tymek nie miał problemów od pierwszego razu; jada ze smakiem banana, jabłka, ryż, ziemniaki, brokuły czy marchewkę – wszystko gotowane i rozdrabniane. Słoiczków Gerbera i tym podobnych nie kupujemy – sami robimy papki. Problem jest tylko gdy próbujemy podać mu mleko następne – z butelki nie ma opcji, kończy się rykiem i zaciskaniem buzi, z łyżeczki też ryk i na siłę da się podać raptem parę, ale i to wystarcza; po NAN, Gerber, Bebilon, deserku na mleku krowim od razu dostaje plam na buzi, po czym po jakimś czasie wymiotuje – za każdym razem. Po Bebilon Pepti nie dostaje plam, brak też wymiotów, ale i tak nie chce go jeść/pić czy to z łyżeczki, butelki ze smoczkiem czy z niekapkiem. Sinlac też nie chce, trzyma na języku i wyje. Mleka odciągniętego z piersi też nie chce z butelki/niekapka/łyżeczki. Jak mleko to tylko z cycka…

Skoro je i owoce i warzywa to daj spokój z tym mlekiem w ciągu dnia- spokojnie można podać 2x”obiadek”+owoce, może jakiś kisiel mu podejdzie?, mleko odbije sobie jak wrócisz.
Tym bardziej jak podejrzewasz problemy od mleka, jak najszybciej włącz wartościowe zupki z mięskiem by znaleźć alternatywne źródła białka, wyjściem nie jest szukanie hydrolizatów.

nurseling2013-06-13 13:22:12

Hej, to tak samo jak moje starsze dziecię. Butelka absolutnie odpadała. Dzięki temu dość szybko nauczył się pić z kubeczka. Ja poszłam do pracy jak miał 16 miesięcy, więc to trochę inna sytuacja. Karmiłam go piersią wieczorem w nocy i rano. W dzień (czasem w nocy) woda z kubeczka – niekapka bez membrany (Mały nie umiał zassać takiego z membraną). Kupowaliśmy też mleko sojowe Alpro Soya dla dzieci 1-3, deserki sojowe, które bardzo Małemu smakowały. Lekarka mówiła, ze ogólnie Mały nie musi pić mleka, bo białko jest też w mięsie. Robiliśmy płatki kukurydziane z mlekiem sojowym, bo kleik też nie bardzo mu podchodził. Plamy powoli przestały się pojawiać około 3. roku życia. To była tzw. nietolerancja na białko mleka krowiego (to nie to samo co alergia). Jesteśmy pod opieką alergologa, ale obecnie nic już się nie dzieje (syn ma 6,5 roku). Będziesz miała problem, by uniknąć białka mleka, bo ono jest praktycznie wszędzie (np. w drożdżówkach, standardowych deserkach dla dzieci), a na siłę butelki nie ma sensu wprowadzać – próbowałam. Może babcia będzie poić Twojego synka łyżeczką? Są jeszcze takie specjalne kubki dla osób obłożnie chorych z takim specjalnym dzióbkiem – spróbuj. Ewentualnie w czasie upałów można zakombinować z butelką z “łatwym smoczkiem”, np. Canpol Babies, takim, żeby bez wysiłku leciało dużo wody. Życzę powodzenia!

kamelia2013-06-15 21:02:24

Za późno zaczęliście przestawiać… 🙁
Ja swojego próbowałam przekonać do butelki z pół roku, zmieniałam butelki i smoczki… Zdecydował się dopiero ze 3 tygodnie temu i dopiero odstawiłam od piersi… Wiek widać na suwaczku…

Co ciekawsze, pierwsze 2 miesiące życia nie znał piersi, tylko sondy i butla (wcześniak)… Przestawiłam na cyca po wypisie do domu tak skutecznie, że butli nie tykał (bo syrena). Jadł za to kaszę łyżeczką na Bebilonie.
Alergii nie widać.

Za późno zaczęliście przestawiać i pewnych rzeczy nie przeskoczysz… 🙁

nashaden2013-06-15 21:22:15

Eh… za późno… wygląda na to, że tak… Po prostu nauczeni naszymi starszakami nie pomyśleliśmy nawet, że może być jakiś problem…

Póki co, robimy tak, że w ciągu dnia jedzonko z łyżeczki – papki warzywne, owocowe, jakieś jajko i tym podobne. Do tego Sinlac mieszany z tymi papkami, a cycek tylko wieczorem i w nocy. Problemem jest picie. Skoro nie ma cycusia w ciągu dnia, podajemy Tymkowi herbatki, ale póki co raczej się bawi butelką/kubkiem i niby trochę się napije, ale to raczej nie jest to…

kamelia2013-06-15 21:42:35

Wiesz, mój młody nawet 100ml wody nie wypije w ciągu dnia. Serio. A bez problemu umie pić z kubka ze słomką. Chyba wystarcza mu wilgoć z jedzenia… Kupki są OK. Mleko dostaje w kaszkach i odkąd załapał butlę – raz pije mleko w nocy.

Dobrze będzie skoro je łyżeczką. 🙂

nashaden2013-06-15 22:03:54

Zamieszczone przez Kamelia:Dobrze będzie skoro je łyżeczką. 🙂

Dobrze będzie – i tego się trzymamy…

nashaden2013-06-29 21:58:06

Po dwóch tygodniach karmienia łyżeczką wczoraj nagle, jak to mówią ni z gruszki ni z pietruszki (no prawie), Tymek wypił soczek z butelki, a dziś odciągnięte mleko mamusi. Bez zająknięcia. Jedyne co zmieniliśmy to butelkę+smoczek z Avent na Tommee Tippee. Cóż, jak to mówią – rozmiar ma znaczenie ;p Wygląda na to, że przynajmniej ten problem mamy z głowy – pozostaje kwestia awersjio-uczulenia na mleko inne niż mleko mamusi. Jedyne po jakim nie dostaje liszai i nie wymiotuje to Bebilon Pepti. Cóż, trzeba będzie z tym żyć. Najważniejsze, że przyjmuje butelkę!

kamelia2013-06-30 08:25:21

Cieszę się razem z Tobą! 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: Skaza białkowa + awersja do butelki, niekapka i łyżeczki?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Chol...ne kleszcze!
Znalazłam dziś u młodego kleszcza. Dobrze, że po kąpaniu poprosił o podanie piżamy i wtedy zauważyłam. Siedział dziad z przodu, na ramieniu. Chyba dopiero zaczął się wbijać, bo lekko dał
Czytaj dalej
Zdrowie i uroda
Nowynette a wymioty
O godz. 23 wzięłam tabletkę,po czym od 2.30 zaczęłam wymiotować i tak do rana kilka razy...Czy tabletka mogła się wchłonąc przez te 3,5 godz.?
Czytaj dalej