skaza białkowa – dieta bezmleczna

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)
  • Autor
    Wpisy
  • #57537

    nonnocere

    Hey

    Mój maluch ma podejrzenie skazy białkowej 🙁 Ja jak byłam w jego wieku też miałam.
    W związku z tym muszę totalnie unikać mleka itp…
    Macie gdzieś rozpiske co mogę jeść? Bo już naprawdę nie wiem, a mam wrażenie, że to mleko wszędzie jest.
    Czy można smarować chleb Ramą?
    Na dodatek muszę pić Nutramigen :((( Coś paskudnego. Ale w związku z tym, że karmię piersią mam to pić :(.

    Pozdrawiam, Madzia i Maciuś ur. 28.09.04

    #736482

    agi9

    Re: skaza białkowa – dieta bezmleczna

    A co to za durnota z tym nutramigenem. Ja po prostu unikałam mleka i przetworów i już. Faktycznie mleko jest prawie wszedzie. Ja sobie czasami kupowałam sojowe. Jest duży wybór. I np do naleśników dawałam zamiast zwykłego. Jadłam margaryny. Ale zobaczysz – moze trzeba przejsc na rosliine masło. A skąd wiesz że ma skazę. Dajesz miesznkę czy tylko cyc?

    Aga, Pawełek, Paulinka (04.09.04)



    #736483

    nonnocere

    Re: skaza białkowa – dieta bezmleczna

    Hey

    Dostaje prawie wyłącznie cyc, doraźnie NAN H.A. 1 (musiał, bo na cycu źle przybierał).
    Podejrzenie skazy ze względu na zmiany skórne (szorstkość, zaczerwienienia). Zrobiła mu się też giga ciemieniucha. Narazie mam odstawić wszystkie „mleczne” i za tydzień do kontroli.
    Narazie jem chleb z dżemem (z czarnej porzeczki), bo w sumie to wiem, że mogę ;).

    Pozdrawiam, Madzia i Maciuś ur. 28.09.04

    #736484

    Anonim

    Re: skaza białkowa – dieta bezmleczna

    Witaj w klubie .
    Moj Antos tez jest skazowcem..tyle,z e w tym wieku to juz nieprzysparza takich problemow.Moge Ci jedynie poradzic, zebys kupując cokolwiek sprawdzała na etykiecie czy w składzie nie ma np mleka w proszku bądz serwatki.Niestety..Rama akurat ma serwatke.Jedyne margaryny, ktore wypatrzylam ja…to zielona finea i benecol.Upewniej sie jeszczze..bo to bylo rok temu..moze cos sie zmienilo w ich skladzie.Uwazaj tez na konserwanty i soje..tez czesto maluchy ich nie tolerują.Musisz probowac i obserwowac reakcje.Nie wiem dlaczego musisz pic Nutramigen…moze po to aby uzupełnic niedobory białkowe przy tak ubogiej diecie.Ja sie ratowałam indykiem..głownie.Poza tym poszukaj w naszej wyszukiwarce..sporo bylo o skazie białkowej i diecie.

    Powodzenia

    Mola i Antoś(16.10.03)

    #736485

    ika

    Re: skaza białkowa – dieta bezmleczna

    Igor dostał czasowej nietolerancji laktozy kidy miał 6 tygodni.objawiła sie ona poprzez szorstką i zaczerwienioną skórę na nóżkach , zielonymi kupkami i lekkimi problemami jelitowymi. Ponieważ był karmiony wyłącznie piersią bardzo ograniczyłam swoją dietę. Jadłam :
    ziemnaki, kurczaka( pieczony lub gotowany) indyka , marchewkę,buraczki, jabłka( pieczone , gotowane,duszone i w kompocie i w soku.. o rany jak ja jeszcze mogę na jabłka patrzeć ) Ryż , chlebek , dżemy ( mogłam brzoskwiniowy, jabłkowy i z jagód)oraz margarynę bezmleczną – nova. Jest nawet dosć znośna w smaku i nie jakas koszmarnie droga.Pić mozna mleko sojowe. Warto jeść wciaz witaminy np maternę. Soki z czarnych pozeczek i jabłek przeważnie też dozwolone.. I to w sumie wszystko. Nietolerancja przeszła jak igor miał niecałe 3 miesiące..
    Powodzenia, życzę Wam też nie długiej diety

    ika i Igor 01.04.2004

    #736486

    ikamona

    Re: skaza białkowa – dieta bezmleczna

    witaj. To już blisko 6 miesięcy od kiedy nie jem nabiału i jest to trudne, bo akurat za nim przepadam. Ale to nic, najważniejsze jest zdrowie dziecka. Mój synek miał/ma podejrzenie o alergię na białko mleka krowiego a objawy to właśnie szorstkie placki na skórze, zaczerwienienia a niedawno nawet krew w kupce 🙁 (trwało to blisko 2 miesiące) ale odkąd odstawiłam pieczywo wszystko jest ok. Nabiału nie jem od poczatku. Ale białko mleka krowiego jest niestety częśto sprytnie ukryte np. właśnie w bułkach, ciasteczkach margarynie co gorsze na etykietce nie ma takiej adnotacji. Ja odstawiłam nawet makaron, bo wiem,że tam też dodają. Jem masło roślinne, pumpernikiel, kasze, warzywa owoce, indyka, bo kurczaki tez potrafia uczulać (a może są dokarmiane mączka wołową???). Bardzo trudno jest drogą eksperymentowania wykluczyć alergen, może się okazać, że to wcale nie białko mleka ale np. konserwanty. Natomiast jeżeli chodzi o uzupelnianie niedoborów wapnia łykam Calcium gluconicum , marzę o lodach 😉 i jestem dobrej myśli . Życzę siły i pogody ducha. Pozdrawiam

    Monika i Kajtek (6.06.2004)



    #736487

    mimmi

    Re: skaza białkowa – dieta bezmleczna

    U mojego to nie tylko na mleko krowie- czasami po lyzeczce dzemu sliwkowego (prawdopodobnie konserwowanego czyms) byl zsypany. Teraz jest lepiej. Oprocz mleka musialam odstwaic wiekszosc rzeczy. Trzeba dokladnie czytac sklad i unikac tez rzeczy koserwowanych. dermatologa oprocz kl;asycznych rzeczy uczulajacych kazal mi odstawic to co kwasne, przyprawy (cynamon i wanilie tez), wedline (jest mnostwo swinstwa w tym- sama teraz pieke), chleb (jem tylko na zakwasie ze sprawdzonej piekarni). Uwazaj tez na niektore warzywa- np. seler czy pietruszke (i marchew tez)- tez uczulaja.Karm jak najdluzej, a pokarmy wprowadzaj ok. 6 m.- na piersi nie ma potrzeby wczesniejszego wprowadzania. Nie zaczynaj od wprowadzania owocow (np. jablka tez coraz czesciej uczulaja) tylkop np. ziemnia, burak, brokul, a ostroznie z selerem, pietrucha czy marchwia. Ja biore wapn (Calperos 1000) i witaminki.

    Aga i Michałek (17.10.03.)

    #736488

    agusjot

    Re: skaza białkowa – dieta bezmleczna

    Jedyne, co mogę dodać do postów dziewczyn, to to, że nutramigen smakuje (co za oksymoron 🙂 z sokiem jabłkowym. Też go piłam , ale przestałam, bo nic nie wnosiło, a ja sie męczyłam.

    Aga i Kuba (25.06.2003)

    #736489

    szczelen

    A robiłyście jakieś testy?

    Cześć dziewczyny! Mój synek od kilku już miesiecy ma zaczerwienione plecki, brzuszek też w plamki, trochę to bagatelizowałam, ale jakiś czas temu zaczęło go to swędzieć i jest problem. Znacznie ograniczyłam nabiał; właściwie w ogóle nie jem już serów, nie piję mleka ani jogurtów. Jest tylko jedna sprawa – strasznie schudłam przez karmienie piersią, mam już sporo niedowagi, nie mogę być na samym dżemiku! I w związku z tym chciałabym się Was zapytać, czy zastanawiałyście się nad testemi alergologicznymi z krwi. Żeby chociaż coś wykluczyć z listy „podejrzanych” pokarmów czy substancji…

    Kasia i Jaś – 17.02.2004

    #736490

    gocha1

    No to pięknie!!!!

    No to pięknie! Ta moja lekarka jest do dupy! Szymek ma identyczne objawy, ktore opisujecie, czyli: mega ciemieniucha, chropowate nóżki, rączki, wysypke za uszami, na buzi, na brzuchu, szorstkie policzki, swedzi go to wszystko i do tego zielone kupki . I lekarka dała jakieś maści i tyle, a tu wnioskuję, ze to jest skaza białkowa. Wiec od dzis odstawiam wszystko co mleczne. Dziewczyny ratujcie, ile czasu mam nie jesc mleka i przetworow, aby objawy zniknely? Abym mogla przekonac sie, ze to rzeczywiscie to? Dwa tygodnie? (oczywiscie jezeli zniknie, to dalej bede utrzymywala taka diete)
    Zalamalam sie 🙁 Juz jadlam prawie wszystko, lekarka sugerowala, ze ta wysypka od proszku, a tu masz 🙁 buuuu


    Gocha i Szymuś 3.08.04



    #736491

    mata-hari

    Re: A robiłyście jakieś testy?

    My jesteśmy właśnie w trakcie testów i muszę stwierdzić, że inaczej to sobie wyobrażałam. Nastawiałam się na sprawdzenie pokarmówki, a tymczasem narazie jesteśmy na etapie roztoczy, gdyż nasza lekarka uważa, że pokarmówkę można sprawdzać samemu.
    Poza tym idzie to straaaaaaasznie wolno, gdyż jednorazowo sprawdzany jest tylko jeden alegen (wizyty państwowe). Można testy robić prywatnie, ale z tego co wiem, paleta kosztuje ok. 200 zł, a przy tak małych dzieciach jak mój Michał, wyniki mogą być subiektywne.

    Sama nie wiem już co mam robić. Wszelki nabiał dawno poszedł już w kąt (wiele innych produktów też), a suche, czerwone placki jak były tak są nadal. Baa, chyba jest ich nawet więcej niż wcześniej. Jedynie podczas pobytu nad morzem skóra była rewelacyjna.

    Asia & Michaś 09.05.04

    #736492

    ikamona

    Re: No to pięknie!!!!

    z mojego doświadczenia, bardzo trudno znaleźć prawdziwego winowajcę. Kilka razy wydawało mi się, że już „złapałam byka za rogi” bo objawy zanikałały, a tu za kilka dni od nowa, chociaż nie wprowadzałam nic nowego do swojej diety a karmię piersią. Poza tym alergen potrafi się utrzymać w organizmie dziecka bardzo długo, słyszałam,że nawet do miesiąca. Więc trzeba miec ogromną cierpliwość. Jednego możesz być pewna, jeśli odnajdziesz intruza, wówczas po jego odstawieniu objawy nie będą sie nasilać a stopniowo zanikać.
    co do testów, słyszałam, że u tak małych dzieci nie są diagnostyczne. Wynik może byc ujemny a alergia może być. Polecam Wam forum eksperckie MED FORUM gdzie na pytania stroskanych rodziców odpowiada bardzo fachowo lekarz – z kliniki pediatrii w Zabrzu a i archiwum zawiera dużo ciekawych porad, poświęconych także skazie białkowej. pozdrowienia i buziaki

    Monika i Kajtek (6.06.2004)



    #736493

    kalcz

    Re: A robiłyście jakieś testy?

    My mieliśmy testy z krwi, właśnie na panel pokarmowy do tego zrobili nam jeszcze poziom Ige całkowitego (koszt wszystkiego – prywatnie to 150 zł) Panel pokarmowy obejmuje dziesięć podstawowych produktów m.in mleko, jajka (i białko i żółtko) pomidory, soję, przenicę i inne…na wynik czekaliśmy dwa dni.
    Skierowanie na badania dostaliśmy od pani doktor która stwierdziła, że nie ma sensu bawić się w ciuciubabkę jak można zrobić testy…no i z testów wyszło nam, że nie ma alergii!!! Po tym jak przez 9 miesięcy studiowałam etykietki, katwowałam się dietą i stresowałam każdą krostką na ciele Jaśka…no może trochę przesadzam, bo chyba podstawy były…Jasiek miał suche placki na skórze, zaczerwienienia w zgięciach i za uszami…najwyraźniej wyrósł z tego, bo jak narazie jest ok…czego i wam życzę.

    Janek 13 luty 2004

    #736494

    pipi1234

    Re: skaza białkowa – dieta bezmleczna

    Moje dziecko ten problem tez dotyka w niewielkim stopniu. Antek był 9 m-cy na piersi, a od 7-go m-ca pił najpierw bebiko2, a potem bebilon2. Na piersi właściwie nie było problemu, jak miał miesiąc dostał niewielkiej wysypki na buzi, były to akurat święta Bożego Narodzenia, lekarka powiedziała że albo od nadmiaru nabiału albo od ryby, które moga uczulic. Po kilku dniach problem zniknął. Jak wprowadziłam Bebiko pojawiły sie po raz pierwszy szorstkie plamki na nóżkach. Niewiele, nie swędzące. Odsatwiłam bebiko i podałam bebilon i było ok. Problemy powracały przy próbie wprowadzenia kaszki mleczno-ryżowej. Po jej odstawieniu wszystko wracało dfo normy. Od m-ca Antek podjada jogurciki Bakusie, czasem od nas wysepi parę łyżek jakiejś zupy ze smietaną, czasem skubnie bułeczki z masełkiem i żółtym serem. Szorstkości minimalne raz sa raz ich nie ma, czasem dochodzi szorstkość na policzkach. Podpytywałam alergologa czy mam zmienić mleko, choć tyle go tolerował. Lekarka kazała na nim pozostać a odstawić to co obserwuje że uczula czyli np. tę kaszkę. Zastanawiam sie czy to słuszne, czy to mleko jednak swoje robi czy rzeczywiście organizm synka jest obojętny na nie??? I jeszcze czy zalecane jest całkowite i za wszelka cenę odstawienie alergenu, czy może przy tak niewielkich zmianach jak u mojego dziecka nic nie eliminować i pozwolić na walkę organizmu z tym alergenem. Czy może takie działanie jednak pogarszać sytyację???
    Monika, Julka 6.5 roku i Antoś 25.11.2003

    #736495

    planetka

    Re: skaza białkowa – dieta bezmleczna

    Przeczytaj sobie tutaj. Był ostatnio podobny wątek…

    Planetka, Ola (05.10.2003) i Ktoś (25.05.2005)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close