Skaza białkowa-jak to dokładnie jest?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #45171

    gacka

    Mamusie – czy możecie mi dokładnie opisać objawy przy skazie białkowej?
    Moja Julka od miesiąca ma mega problemy z brzuszkiem – są to niby kolki, ale to wygląda tak, że po jedzeniu zaczynają Julkę dopadać takie jakby skurcze w brzuszku – w trakcie nich zaczyna gwałtownie się ruszać, wierzga nogami i macha rączkami i napina brzuszek. Po chwili jest spokojna i za chwilkę znowu. I tak około godziny. Potem zasypia i już spokojne śpi.
    Poza tym nie robi kupki codziennie – robi ją raz na 2 – 3 dni przy pomocy czopków. Kupcia ma konsystencję stałą, kolor żółty i nie ma co ukrywać – dosyć mocno cuchnie (dodam, że karmię ją miszanką Bebilon niskolaktozowy).
    No i na koniec – na policzkach ma pryszczyki, krosteczki. Nie ma ich dużo, ale jednak są. W niektórych z nich widać białe plamki – chyba z ropką. Są dni, że tych krosteczek jest mniej, ale są dni, że wygladą jakby było ich więcej. Teraz ma też na brodzie-ale ostatnio dosyć mocno się śliniła i myślę, że to przez to. Lekarka stwierdzila, że to wygląda na potówki lub trądzik niemowlęcy. Przemywam to przegotowaną wodą, a od dziś włączam rumianek. Smarowałam też Laticortem (bez efektu) i Sudocremem (chyba lekką poprawę widzę).
    Czy w/g Was to może być skaza? (te bóle brzuszka, pryszczyki na buźce).

    Duża buźka

    Gacka i Julka

    #587998

    chilli

    Re: Skaza białkowa-jak to dokładnie jest?

    te pryszczki to na potówki z przegrzania wyglądają… Moze lekarka ma racje?

    madzia z wiktorią (10.03.04)



    #587999

    gacka

    Re: Skaza białkowa-jak to dokładnie jest?

    Dzięki Madziu za info. Jak zawsze mogę na Ciebie liczyć. Kiedy się odwdzięczę?
    Ja też mam nadzieję, że to potówki, ale jakaś dziewczyna ostatnio pisała w innym wątku, że potówki na buzi nie wychodzą i teraz jestem w kropce. Ale chyba lekarz wie lepiej no nie?

    Duża buźka

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #588000

    aga73

    Re: Skaza białkowa-jak to dokładnie jest?

    Witam
    moje doświadczenia są takie: na krostki pediatra stwierdziła że to potówki, nic takiego itp, na bóle brzuszka, ze to normalne kolki. Na szczęsćie poszłam prywatnie do alergologa ( prywatnie bo powiedziała, że nie ma sensu iść do specjalisty, skoro to nic takiego w zwiazku z tym skierowania nie dostalam, a poza tym podobno to za wcześnie, 6 tyg.). Pani alergolog tylko na niego spojrzała, dotknęła ciałka , spytała, czy są „kolki” i jednoznacznie stwierdziła skazę. Powiedziała, że im wsześniej tym lepiej, bo odpowiednio odżywiane dziecko po prostu za kilka miesięcy wyleczy się z alergii.
    Dlatego jeśli masz podejrzenie, lepiej pójść do specjalisty, nie do zwykłego pediatry, bo oni często po prostu się nie znają.
    Pozdrawiam
    Agnieszka

    #588001

    Anonim

    Re: Skaza białkowa-jak to dokładnie jest?

    Oj Gacuniu, widzę, że my ciągle „na tym samym wózku” jedziemy. Z tego co pamiętam nasze córeczki miały nawet podobne wymiary na USG 🙂
    Wiesz, Ulka też ma takie krostki i to prawie od urodzenia. Mówiono mi, że to potówki. Nie było ich dużo, pojawiały się, a potem bladły i znikały. A od piątku jakiś koszmarny wysyp. Policzki, broda (też się ślini), za uszkami, na uszach, na karku, na szyi… Dzisiaj zauważyłam na pupie i nogach (ale tu mniej i jaśniejsze). Te na buzi są bardzo czerwone i chyba ją swędzą. Ulka bije się piąstkami po twarzy (!!!) i kilka rozdrapała. Policzki zrobiły jej się trochę chropowate. Od dwóch dni jest płaczliwa i jakaś dziwnie pobudzona. Już nie mogę patrzeć jak cierpi. Cały czas noszę ją na rękach, tylko to ją uspokaja. Po jedzeniu (Bebilon) nadal jest jej dośćciężko 🙁 Na szczęście już bardzo dawno nie wymiotowała, a i ulewa jej się rzadko (ale też ciągle i długo ją noszę).
    Poczytałam wczoraj o skazie białkowej i jestem w zasadzie pewna, że to to. Zwłaszcza, że jednym z objawów u niemowląt może być sapka. Ula ma ją od urodzenia i pomimo obniżenia temp. w mieszkaniu, kupieniu nwilżacza, zakraplaniu solą fizjologiczną, ostatnio sterimarem, nie przechodzi.
    I jestem też prawie pewna, że te krostki to nie potówki (jak mi jeszcze raz lekarka powie, że to potówki to idę do alergologa) bo po pierwsze dlaczego nie na całym ciele, a po drugie już jej nie przegrzewam (wczoraj była nawet lżej ubrana ode mnie).
    Za godzinę idziemy do pediatry i mam nadzieję, że w końcu coś zaradzi bo przecież ona ewidentnie się męczy i cierpi.

    Ola i Ula (24.03.2004)

    #588002

    kzaremba

    Re: Skaza białkowa-jak to dokładnie jest?

    Moja Sylwia ponad miesiąc miała straszne kolki, właśnie tak napinała brzuszek i płakała , a dokładniej wrzeszczała. Co wieczór. Na szczęście w drugim miesiącu wszystko minęło i niie była to żadna skaza, tylko niedojrzałość przewodu pokarmowego. Mam nadzieję, że te bóle brzuszka u Julci też szybko miną.
    Co do krosteczek- trudno powiedzieć.Jeżeli nie minie, – może idź do specjalisty, do alergologa?
    Pozdrawiam!

    Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03



    #588003

    aga1971

    Re: Skaza białkowa-jak to dokładnie jest?

    Moja Tosia też ma na coś alergię. W 6 tyg. miała na buzi krostki, była akurat na szczepieniu i pediatra powiedziała, że to potówki, ale to dwóch następnych dniach potówek to juz nie przypominało – mnóstwo drobnych, czerwonych krosteczek, które, zaczęły przekształcac sie w skorupki. Poszłam prywatnie do alergologa – bo państwowo trzeba czekać trzy miesiące (podobnie zreszta jak z ortopedą, a wlasciwie zrobieniem usg bioderek państwowo). Alergolog stwierdził, że to ewidentnie uczulenie i trzeba szukać na co. zmienilismy mleko, bo od 4 tyg. zycia Antosia jadła NAN. Teraz jesteśmy na Bebilonie Pepti. Ewidentna poprawa nastąpiła po trzech dniach, krosty całkowicie zniknęł. Dzisiaj myślę, że one zniknęły jednak po zastosowaniu dosyć silnej maści, która używałam. Maść ta zwęża naczynka krwionośne, więc i może z tego powodu buzia wyładniała. Mogłam ja jednak uzyc tylko trzy razy. Po 2 tyg. znowu zaczęły wyłazić te okropne krosty – uszy, szyja, kark, czoło, policzki i tak męczymy sie z tym do dzisiaj. Nie wiem, czy mleko było napewno czynnikiem alergizującym. W każdym razie dzisiaj idę do lekarza znowu, bo po tym Tosia robi tylko zielone kupy po tym mleku i wogóle mam całe mnóstwo pytan do lekarza.
    Nie wiem, czy u Twojej Julci to skaza. w każdym razie u Tosi uczulenie jest ewidentne i się chyba nie da pomylic z potówkami, tylko na co to uczulenie?
    Pozdrawiam, Agnieszka.

    #588004

    chilli

    Re: Skaza białkowa-jak to dokładnie jest?

    naszą laleczke tak obsypało po esputiconie :-)))

    madzia z wiktorią (10.03.04)

    #588005

    aborka

    Re: Skaza białkowa-jak to dokładnie jest?

    a mój synek miał pierwsze krostki po 2 mies. duzo na buzi i troche na ciele. lekarka nic nie powiedział. pare dni byłam na diecie ale w koncu ja zarzuciłam (nic go nie bolało ani nie swedziało). krostki na buzi przyschły, rozlały sie w suche czerwone placki ale w koncu znikneły (nie wygladało to dobrze). teraz miał uczulenie na całym ciele. okropnr drobne koroteczki jedna obok drugiej i to wszedzie oprócz pach i pod kalanami (tam akurat nie miał). tez jakos nie narzekał i sie nie drapał. to sie zrobiło po świteach wielkanocnych. na pewno nie po mleku bo jadłam mniej nabaiału niz zwykle. ale za to jajek duzo (za pierwszym razem tez jaja jadłam). podejrzewałam tez orzechy i bakalie z ciast. wiec odstawiłąm jaja. orzechy, czekolade, smaruje kremem nivea baby – i po tyg wszystko zlazło.
    ekarze teraz zawsze mówią ze to skaza białkowa bo to najłatwiej, uczulenie moze byc na wszystko – proszek do prania, mydełki, krem, nowe ubranko, posciel, jedzenie dziecka, jedzenie mamy, leki. to dlaczego zawsze konczy sie na skazie białkowej?. i od razu daja masci ze sterydami po którym oczywiscie znikają krostki (na tydzien). podobno skaza białkowa rozwija sie dopiero ok 3 miesiąca. a w 2 miesiącu te krostki to potówki

    AniaB i Bartus 13-12-2003

    #588006

    kamelia

    Re: Skaza białkowa-jak to dokładnie jest?

    Te bóle – skurcze przypominają mi objawy nietolerancji laktozy… Tylko, że u nas do tego było rozwolnienie, ale Miś był na cycu…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003



    #588007

    Anonim

    Re: Skaza białkowa-jak to dokładnie jest?

    I jak tam z Twoją Julką?
    Bo pediatra potwierdziła moje przypuszczenia i jest to skaza białkowa. Z jednej strony mnie to martwi a z drugiej przynajmniej wiem co to jest.
    O wczoraj (a właściwie od przedwczorajszego wieczora) Ula dostaje Nutramigen. Nie jest jeszcze idealnie ale już widać poprawę.

    Ola i Ula (24.03.2004)

    #588008

    gacka

    Re: Skaza białkowa-jak to dokładnie jest?

    Cześć Oluś. My byłyśmy we wtorek w przychodni i pani doktor stwierdziła, że ona jest bardzo daleka od stwierdzenia, że Julka ma skazę białkową, a to na buzi to po prostu potóweczki i trądzik niemowlęcy. Co do brzuszka – sama powiedziałam, że chcę Nutramigen lub Bebilon Pepti, ale pani doktor stwierdziła, że ona nie widzi potrzeby zmiany mleka na mieszankę bezmleczną, bo Julka ma po prostu kolki spowodowane niedojrzałością układu pokarmowego. Sugeruje, że mogę spróbować zmienić mleko na Bebilon ph 5,7 (a ja już ma kompletną karuzelę w głowie z tymi mieszankami, bo jedna poleca Bebiko Omneo, inna Bebilon niskolaktozowy, a teraz Bebilon ph 5,7) i zapisała nam Lacidofil. Mówiła, że Debridat, który Julce podaję zacznie działać dopiero po jakiś 2 tygodniach, ale ja dawałam go już ponad 3 tygodnie, a efektów i tak nie było. Wręcz ostatnio zauważyłam, że po podaniu Debridatu (3 razy dziennie, czyli co 2 karmienie Julka piła bardzo niespokojnie, płakała, nie chciała za bardzo jeść) i od niedzieli już go nie daję, bo po co mam truć dziecko skoro to nic nie daje.
    Tak więc co robimy – podaję cały czas Bebilon niskolaktozowy, 2 x dziennie Lacidofil i Gripe Water i czekamy. Mam wrażenie (mocno pukam w niemalowane), że jest troszeczkę lepiej. Julka już nie pręży się tak często, jest troszkę bardziej spokojna i pogodna (oddam wzystko za te jej uśmiechy:))) i mam nadzieję, że powolutku ten układ pokarmowy zaczyna dojrzewać. Oby…
    A dokładnie na podstawie czego Wasza lekarka potwierdziła u Uluni skazę? I co w ogóle mówiła? Ja myślę, że na pewno ten Nutramigen w końcu zacznie działać i Ulka poczuję się duuuuużo lepiej i Ty Olu razem z nią, bo wiem, co czujesz. Jakie to trudne patrzeć jak nasze dzieciątką się męczą buuu.

    Duża buźka

    Gacka i Julka 01.03.2004



    #588009

    chilli

    Re: Skaza białkowa-jak to dokładnie jest?

    gacka, a na co Ty dostałaś ten Lacidofil? Bo ja go dostałam po wynikach z wymazu z odbytu gdzie wysżły jakieś muchomory.
    I pytanie czy czasem po lacidofilu nie miałaś dodatkowych bóli brzuszka? Bo mnie od razu ostrzegli, że mogą być boleści brzuszka. A debridat zamieniono mi na coordinax ze względu na refluks.

    ALE ZA TO MAM ZDROWE MAŁUTKIE SERDUSZKO!!!! Byłam dzisiaj na echo serca i ekg :-)))

    szczęsliwa

    madzia z wiktorią (10.03.04)

    #588010

    gacka

    Re: Skaza białkowa-jak to dokładnie jest?

    Madziu – ten Lacidofil to ja daję Julce – 2 x po 1/2 ampulki. Przepisała nam go pani doktor, by pomóc Julce w robieniu kupki. Jak na chwilkę obecną nie widzę, że coś więcej dolega córuni mojej, a co więcej – kupka jest już u nas raz na 2 dni (zrobiła kupcie w środę i dziś, a Lacidofil dostaje od wtorku).
    Fajnie, że z serduszkiem Twoimi jest ok. A na marginesie – co Ci było, że się badałaś?

    Duża buźka

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #588011

    chilli

    Re: Skaza białkowa-jak to dokładnie jest?

    ja go mam dawać mniej więcej tak samo. Z tym że ja go dostałam na wytępienie muchomorów.
    A serduszko – mojego dzieciaczka jest w porządku. Juz w ciąży okaząlo sie że ma sporo wieksza prawa komore, miala robiona kontrole po urodzeniu – było bez zmian. I dopiero dzisiaj na echo serca okazało sie że jest wszystko w porządku. Następna kontrola po ukończeniu roku. Tylko ekg raz w miesiącu musze robić malutkiej :-(((

    madzia z wiktorią (10.03.04)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close