skierowanie z sanepidu do zlobka

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #43678

    natix

    Moj synek wybiera sie do zlobka. Poza badaniem lekarskim mam dostarczyc tez jakies skierowanie z sanepidu. Nie wiem o co dokladnie chodzi… Moze ktos sie orientuje, jakie dokumenty musze ze soba zabrac do tego sanepidu? Akt urodzenia dziecka? Zameldowanie? Ksiazeczke zdrowia? Moze cos innego? Wszedzie czegos takiego wymagaja, czy tylko w gdansku? Mam nadzieje, ze nie uznacie mojego pytania za strasznie glupie… ale nigdy jeszcze nie posylalam dziecka do zlobka i kompletnie sie na tym nie znam…
    I jeszcze jedno glupie pytanko… zapomnialam zapytac, jak bylismy w zlobku… Czy tam jest jakas przechowalnia na wozki? Bo chyba nie bede musiala zabierac pustego wozka po zostawieniu malucha?
    Z gory dzieki za odpowiedzi. Jakos gubie sie w tym wszystkim 😉

    Natalia mama Julianka

    #570046

    przem

    Re: skierowanie z sanepidu do zlobka

    Spoko, nic nie musisz mieć, Sanepid wystawia na podstawie miejsca zameldowania dziecka takie zaświadczenie, że to miejsce nie objęte jest żadną epidemią 🙂
    A na który żłobek się zdecydowałaś??

    Indianiec 361m @ indianiątko16m



    #570047

    natix

    Re: skierowanie z sanepidu do zlobka

    Dzieki za odpowiedz 🙂
    A Julus chodzi do zlobka na Wassowskiego. Dzis byl pierwszy raz. Jak go rano zostawialam, to tak szybko mi uciekl, ze nie zdazylam nawet mu dac buziaka na pozegnanie. Jak go odbieralam, to byl troszke zaplakany… Myslalam, ze lepiej to zniesie 🙁 Nigdy nie bylo problemow, zeby zostawic go z kimkolwiek… Ale zlobek to jednak nie to samo, co sam na sam z opiekunka… Mam nadzieje, ze w koncu sie przyzwyczai.
    A jak twoj maluch chetnie chodzii do zlobka? Jak dlugo trwa takie przyzwyczajanie sie dziecka?

    Natalia mama Julianka

    #570048

    przem

    Re: skierowanie z sanepidu do zlobka

    Witaj ja osobiście uważam że żłobek jest o wiele lepszym wyjściem niż niepewna opiekunka, my po dwóch wpadkach z pseudonianiami widzimy że teraz Szymon jest szczęśliwy i wesoły.Mały przyzwyczaił się bardzo szybko po kilku dniach….ale żłobek to niestety częste infekcje Szymon już dwa razy chorował ale po każdej przerwie adaptacja była już szybsza.
    Mały chodzi od połowy lutego do żłobka z czego 3 tygodnie w domu chory….także coś za coś.
    Mimo to już nie szukamy opiekunki jesteśmy naprawdę zadowoleni-pozdrawiam i w razie czego śmiało pisz;)

    Indianiec 361m @ indianiątko16m

    #570049

    natix

    Re: skierowanie z sanepidu do zlobka

    A dawaliscie malemu cos na uodpornienie? Bo nam lekarka polecila lek homeopatyczny oscillococilum. To takie slodkie granulki. Julus ma to dostawac raz w tygodniu. Na razie jest po pierwszej dawce. Ciekawe, czy to cos da… Ale moze warto sprobowac….

    Natalia mama Julianka

    #570050

    olag

    Re: skierowanie z sanepidu do zlobka

    witam, nina chodzi doz lobka od polowy grudnia i w kazdym miesiacu co najmniej tydzien jest w domu, a w lutym to nawet 3 tygodnie byla w domu. dawalam jej jakis czas krople esberitox, ale jak widac nie pomogly.
    czy wiecie gdzie moge znalezc lekarza homeopate?
    a gdzies wyczytalam ze te granulki oscillocolcilum (uff) podaje sie 2 razy dziennie?

    Olag i Nina ur. 01.07.2002



    #570051

    natix

    Re: skierowanie z sanepidu do zlobka

    Oscillococilum daje sie 2 razy dziennie w przypadku choroby, a profilaktycznie raz w tygodniu.
    W moim przypadku nie sprawdzily sie. Po 3 dniach w zlobku Julus zachorowal 🙁 no i 2 tygodnie przerwy… Dzis wlasnie pierwszy raz po chorobie byl w zlobku i zniosl to duzo gorzej, niz wczesniej. Nie chcial mnie puscic… Wychodzilam ze lzami w oczach 🙁 Moze jutro bedzie lepiej…. Mam nadzieje, ze teraz nie zachoruje tak od razu…
    Pozdrowienia dla wszystkich malych zlobkowiczow 🙂

    Natalia mama Julianka

    #570052

    julia

    Re: skierowanie z sanepidu do zlobka

    Ignaś chodzi do żłobka na Racławickiej

    Ja, podobnie jak Przem/Indianiec uważam że żłobek jest dużo lepszym rozwiązaniem od opiekunki „nieznanego pochodzenia”

    Ignaś w żłobku ma kontakt z dziećmi, bawi się i uczy zachowań w grupie, nabiera samodzielności i jest bardzo radosny (fakt ze chodzi na kilka godzin tylko)
    też mieliśmy nieprzyjemne doświadczenia z opiekunkami – trudno znaleźć osobę godną zaufania – komu się udało ten szczęściaż

    a co do infekcji-to byliśmy nastawieni na 2 choroby w pierwszym miesiącu (tak jest zazwyczaj – potem dzieci się uodparniają i nie powinny chorować częściej niż dzieci domowo-opiekunkowe, i później w okresie przedszkolnym dzieci są bardziej odporne)
    Jak na razie jesteśmy BARDZO zadowoleni
    Ignaś chodzi 2 miesiące, chory był raz (niestety 3tyg razem z nami zdychał w domu)
    poza tym idzie z chęcią , leci do dzieci (jest w starszakach), ma kumpla samochodzikowego, więcej gada, dobrze śpi i wszystko jest na prawdę OK.

    czego i Wam życzę

    Ignaśkowa mama
    http://www.dietacambridge.boo.pl

    #570053

    wasia

    Re: skierowanie z sanepidu do zlobka

    Będzie lepiej! Ola początkowo nawet po weekendzie gorzej znosiła rozstanie a ostatnio po 3-tyg. nieobecności zrobiła papa i poszła do sali nawet się nie oglądając…
    Chodzi do żłobka 4 m-ce, z tego w domu spędziła ok 5 tyg-przez szkarlatynę i poważne przeziębienie. Ale za każdym razem było mniej problemów z oddaniem jej do żłobka, szybciej się aklimatyzowała, nie płakała…
    Od maja prawdobodobnie będzie przeniesiona do II grupy, więc troszkę się obawiam jak jej tam będzie, w końcu to nowe ciocie, nowe miejsce, więcej dzieci… Ale panie będą ją w przyszłym tygodniu prowadzić tam na pół godzinki, żeby poznałą miejsce i ciocie… Mam nadzieję, ze będzie ok 🙂

    Asia i Ola (14 m-cy!)

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close