Skok ze spadochronem

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #92814

    lotos

    Planuję mężowi na urodziny zafundować taki skok. Skok oczywiście w pelni komtrolowany przez instruktora ( lęcą razem, przypięci do siebie).
    Ktoś ma jakieś doświadczenia? Coś mi doradzi? Albo ODradzi?

    #1779476

    kantalupa

    Zamieszczone przez lotos
    Planuję mężowi na urodziny zafundować taki skok. Skok oczywiście w pelni komtrolowany przez instruktora ( lęcą razem, przypięci do siebie).
    Ktoś ma jakieś doświadczenia? Coś mi doradzi? Albo ODradzi?

    pelna niespodzianka czy cos wie?
    moj maz jest skoczkiem (amatorem) i kazdorazowo opowiada mi o traumach ludzi, ktoryz nie do konca wiedza, co ich czeka

    jak na moj gust prezent fantastyczny:)

    a jak niepewien, polecam wersje lekko mniej stresujaca czyli paralotnie
    jestes w powietrzu dluzej, lagodniej, ale za to nie doswiadczasz free falling

    choc z zdrugiej strony, jesli z instruktorem, to moze jednak zdecyduja sie na free falling a nie skok z linka uwalniajaca czasze pociagana automatycznie przy wyjsciu z samolotu



    #1779477

    zupa

    Mój w przyszły weekend właśnie będzie skakał, o ile naturalnie nie stchórzy i o ile pogoda dopisze.
    P. o niczym jeszcze nie wie, to ma być niespodzianka. Podejrzewam, że skoczy sam bez instruktora, bo kumpel wariat pracuje właśnie w firmie organizującej takie szaleństwa i obiecał mi, że upuści z małżonka duuużo adrenaliny:D
    Za tydzień napiszę jak mu poszło:D

    #1779478

    chilli

    moja najnowsza macocha skakala az do czasu kiedy jej sie spadochron nie otworzyl (ktorystamsetny niemal skok) i uszla z zyciem.

    od tamtej pory nie skacze mieczak 😀

    #1779479

    Anonim

    Zamieszczone przez szpilki
    moja najnowsza macocha skakala az do czasu kiedy jej sie spadochron nie otworzyl (ktorystamsetny niemal skok) i uszla z zyciem.

    od tamtej pory nie skacze mieczak 😀

    potrafisz zachęcić do robienia niespodzianek 😉

    #1779480

    tora

    Zamieszczone przez szpilki
    moja najnowsza macocha skakala az do czasu kiedy jej sie spadochron nie otworzyl (ktorystamsetny niemal skok) i uszla z zyciem.

    od tamtej pory nie skacze mieczak 😀

    no to mnie paralotnie nieco przeszly, jak pomagalam kol wyplatac sie z drzewa, a pare metrow od nas spadla w winnice kolejna.. – taki dzien pechowy.
    (nie znalam tej dziewczyny, to byla akurat kursantka, wiem ze jakis uraz kregoslupa miala, ale jak sie to dla niej skonczylo to nie wiem. ale bardzo dobrze pamietam droge do szpitala..)

    tlumacze sobie ze potem juz czasu nie mialam na kolejne loty, ale tez pewnie mieczak jestem:o



    #1779481

    tora

    Zamieszczone przez EwkaM
    potrafisz zachęcić do robienia niespodzianek 😉

    ups.. nie doczytalam do konca wszystkich wpisow zanim swoj wyslalam.. no masz racje ewaka 😀

    ale samodzielne latanie to co innego niz skok ze spadochronem z instruktorem 🙂
    napewno maz bedzie mial niezapomniane wrazenia:)

    #1779482

    kantalupa

    Zamieszczone przez szpilki
    moja najnowsza macocha skakala az do czasu kiedy jej sie spadochron nie otworzyl (ktorystamsetny niemal skok) i uszla z zyciem.

    od tamtej pory nie skacze mieczak 😀

    cud jakis, czy jej sie rezerwowy otworzyl?

    #1779483

    kantalupa

    Zamieszczone przez tora
    no to mnie paralotnie nieco przeszly, jak pomagalam kol wyplatac sie z drzewa, a pare metrow od nas spadla w winnice kolejna.. – taki dzien pechowy.
    (nie znalam tej dziewczyny, to byla akurat kursantka, wiem ze jakis uraz kregoslupa miala, ale jak sie to dla niej skonczylo to nie wiem. ale bardzo dobrze pamietam droge do szpitala..)

    tlumacze sobie ze potem juz czasu nie mialam na kolejne loty, ale tez pewnie mieczak jestem:o

    czasami mam wrazenie, ze za to wszystko biora sie ludzie troche na wyrost (to nie na twoj temat, oczywiscie, tylko natemat nieszczesc)
    moj instruktor odsylal kolesia siedem razy, zanim pozwolil mu zrobic samodzielny skok
    no i ilez to razy zwolywali nas (mnie dopiero od roku, ale maz para sie tym dluzej) na skoki, a potem odwolywali, bo sie zmieniala pogoda
    a warunki mamy tutaj rewelacyjne, czasami takie termosy, ze siedzisz w gorze godzine bez zadnego wysilku (mozna i wiecej, ale szef sie na to nie godzi)

    imho jak sie skacze bez brawury i realnie ocenia swoje wlasne umiejetnosci, ryzyko jest prawie zadne
    no, chyba ze sie skrzydlo zapadnie, a i to sie zdarza, ale nawet wowczas ucza na kursach, co robic w takiej sytuacji
    moj maz, ktory ma w sumie niezly poglada na skoki i na paralotniarstwo twierdzi, ze to drugie jest jak maslana bulka z miodem wobec pajdy tygodniowego razowca na sucho
    czyli sky diving jest bardzo meski…

    no i jest, do tej pory pamietam widok mojego w chmurkach pod zielona czasza po tym jak sie wysypal z malenkiej cessny nad lotniskiem:)

    #1779484

    lotos

    No przyznam się, że mam trochę obaw… Sama bym sie nie zdecydowała nawet na skok na bungee 😀 I bardzo sie ucieszę jak już będzie po i się wszystko dobrze skończy.
    Sezon na skoki jest od maja to poczeka sobie trochę. Powiem jak było 🙂



    #1779485

    chilli

    Zamieszczone przez kantalupa
    cud jakis, czy jej sie rezerwowy otworzyl?

    rezerwowy i to jakos juz nisko na ziemia i zaliczyla solidnie twarde ladowanie.
    ale od tamtej pory nie tyka.

    za tydzien bede sie z nia widziec to dopytam 😀

    #1779486

    dorotka1

    moj dobry znajomy po takim nieotwarciu lezal prawie rok zanim go poskladali i doprowadzili do jako takiej uzywalnosci
    gdyby walnal mert w inna strone juz byloby po nim bo bylo sciernisko a on akurat na ostatni skrawek swiezo zaoranej ziemi spadl
    tez nie skacze
    za to chodzi co prawda z trudem ale daje rade

    ale takie przypadki nie zdarzaja sie czesto przeciez



    #1779487

    lotos

    Zamieszczone przez dorotka1
    moj dobry znajomy po takim nieotwarciu lezal prawie rok zanim go poskladali i doprowadzili do jako takiej uzywalnosci
    gdyby walnal mert w inna strone juz byloby po nim bo bylo sciernisko a on akurat na ostatni skrawek swiezo zaoranej ziemi spadl
    tez nie skacze
    za to chodzi co prawda z trudem ale daje rade

    ale takie przypadki nie zdarzaja sie czesto przeciez

    taaa, mówisz takei rzeczy, ze mam coraz więcej obaw…moze to glupi pomysł z tym skokiem..hmmmm?

    #1779488

    kantalupa

    Zamieszczone przez lotos
    taaa, mówisz takei rzeczy, ze mam coraz więcej obaw…moze to glupi pomysł z tym skokiem..hmmmm?

    lotosku, przeciez bedzie z instruktorem, prawda?
    99% wypadkow tego typu to brawura albo niedostateczne doswiadczenie
    daj mezowi zaznac troche niebios:)
    (innych niz obcowanie z malzonka, oczywiscie)

    #1779489

    ahimsa

    Zamieszczone przez lotos
    No przyznam się, że mam trochę obaw… Sama bym sie nie zdecydowała nawet na skok na bungee 😀 I bardzo sie ucieszę jak już będzie po i się wszystko dobrze skończy.
    Sezon na skoki jest od maja to poczeka sobie trochę. Powiem jak było 🙂

    Ja dojrzewam do skoku na bungee…jestem już niemal zdecydowana.
    Wstępnie 😀 Bo jak będzie, jak już tam stanę? Mam lęk wysokości ale i też ogromną ochotę na coś takiego! Brak wrażeń w życiu? 😀
    ps. ustalmy ( lotosku), że jak dobiję do swej wymarzonej wagi to wtedy sobie w nagrodę skoczę!
    ps. też myślałam o spadochronie dla męża…ale jednak jeszcze trochę chcę z nim pożyć :p

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close