Skurcze…łydek – POMOCY

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #8574

    kura-plemienna

    Dziewczyny, czy któraś z mam ma jakiś patent na skurcze łydek. Od kilku dni nad ranem łapie mnie taki łotr za nogę i wyję z bólu a mężuś rozciera i biedak spać nie może. Pomocy!!! Pozdrówka Anka

    #144587

    basik

    Re: Skurcze…łydek – POMOCY

    Mi pomoglo lykanie Magne B6. Ale okrutne to cierpienie i czasami wraca 🙁 choc ja i bez ciazy mialam takie dolegliwosci. Powodzenia!



    #144588

    anetka25

    Re: Skurcze…łydek – POMOCY

    Ja tez mialam pare razy. Brrrr…..ale mozna sie tego bardzo szybko pozbyc, uzupelniajac niedobor magnezu we krwi. Kup sobie smakowe rozpuszczalne, raczej musujace tabletki z magnezem. sa dostepne w aptekach i smaczne. Mozesz pic codziennie i nie bedziesz miala zadnych skurczy! U mnie skutkowalo. Pozdrawiam:)

    Anetka

    #144589

    smoki

    Re: Skurcze…łydek – POMOCY

    A mnie pomogło (oprócz magnezu) nie przeciąganie się w nocy.
    Jak tylko to zrobie to skurcz murowany!

    Pozdrowienia
    smoki

    #144590

    carma

    Re: Skurcze…łydek – POMOCY

    Smoki, ja mam dokładnie to samo… skurcze łapią mnie wyłącznie w nocy przy przeciąganiu się… ale jak tu nad sobą panować, jak się jest takim zaspanym?
    Mówiłam lekarzowi w nadziei, że mi coś na to przepisze, ale on stwierdził, że lepiej naturalnie i kazał mi pić dużo soków własnej roboty… tylko że one guzik pomagają 🙁

    Carma

    #144591

    smoki

    Re: Skurcze…łydek – POMOCY

    Mnie przepisał Aspargin i pomagało ale już go nie biorę bo to końcówka ciąży.

    A co do panowania nad sobą to wychodzi mi jakoś odruchowo. Może to ze strachu przed skurczem łydki? Bo mnie jak złapał to trzymał ponad godzine i nic nie pomagało….

    Pozdrowienia
    smoki



    #144592

    agara

    Re: Skurcze…łydek – POMOCY

    Ja łykałam Magne B6, teraz piję takie rozpuszczalne i stosuje wieczorną gionastykę na skurcze.
    Proste ćwiczenie … siedzi sobie na łóżku z wyprostowanymi nogami, palce zadarte do góry (stopy prostopadłe do łydek), przez około pół godzinki ćwiczysz wolno i spokojnie zadzieranie palców w kierunku kolan.
    Mam nadzieję, że udało mi się wytłumaczyć. Może pomoże.

    Agnieszka

    #144593

    kura-plemienna

    Re: Skurcze…łydek – POMOCY

    Dzięki dziewczyny. Lekarka przepisała mi Aspargin zobaczymy. Pozdrawiam Anka i 25 tyg. Gluś

    #144594

    helga

    Re: Skurcze…łydek – POMOCY

    A czy ten magnez to brałaś na własną rękę czy przepisał Ci go lekarz. Bo mnie dzisiaj w nocy po przeciąganiu się właśnie złapał dwa razy taki skurcz, jak nigdy dotąd. Za trzecim razem już się dałam i nie przeciągnęłam się…..

    #144595

    smoki

    Re: Skurcze…łydek – POMOCY

    Przepisał mi go lekarz
    To był preparat Aspargin, brałam go raz dziennie.

    Pozdrowienia
    smoki



    #144596

    linda

    Re: Skurcze…łydek – POMOCY

    ja na skurcze łydek biorę asmag, i od czasu do czasu pije wapno

    Ewelina i 30tyg. maleństwo

    #144597

    iwonakuzma

    Re: Skurcze…łydek – POMOCY

    ja całą ciąze biorę asmag 3 razy dziennie i do dzisiejszej nocy było ok, ale dzisiaj jak mnie złapał to myślałam , ze oszaleje!!



    #144598

    Anonim

    Re: Skurcze…łydek – POMOCY

    Skurcze łapały mnie nawet przed ciążą, ale teraz zdażają sie kilka x w nocy. I nauczyłam się z nimi radzić: jak poczuję, że zaraz złapie, to napinam mięśnie łydki i „podciągam” palce (nie wiem, czy jest to zrozumiałe, po prostu tak jakbym starała się palcami u nogi dotknąć przedniej stony łydki). Skurcz mija jak ręką odjąć. Ale jak napisalam, wymagało to trochę czasu, bo zdażało się, że wiłam się z bólu, a chłop nie wiedział co się dzieje (nic dziwnego, o drugiej w nocy, hihihi).
    I zawsze skurcze nachodzą mnie po przebudzeniu, gdy próbuję się „wyciągnąć”.
    Pozdrawiam

    #144599

    meduza

    Zupełnie coś innego

    słuchajcie ja nie jestem w ciąży,ale od pewnego czasu łapią też mnie skurcze łydek.wydaje mi się,że to nie skurcze mięśni tak jak w waszym przypadku,ale takie (w sumie) lekkie skurcze po prawej stronie piszczeli.zauważyłam też ,że w tym miejscu mam bardziej widoczne żyły.to tak jakby one powodowały te skurcze.czy to mogą byc początki żylaków?ja nie mam o tym zielonego pojęcia.mam dwadzieścia lat i myslałam,że mnie narazie ten problem nie dotyczy zwłaszcza ,ze nikt w naszej rodzince nie ma zylaków.co o tym sądziecie?czy jedyny sposób na walke z tym ochydztwem,to uniesione do góry nogi?
    pozdrawiam.

    #144600

    monikaj

    Re: Skurcze…łydek – POMOCY

    Jak mnie lapie skorcz lydki to wtesy staram sie jak najbardziej zadrzec palce do gory ( tzn. do siebie) i wtedy skorcz przechodzi.W moim przypadku to dziala.
    Monia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close