skutecz homeopatii w leczeniu alergii i nie tylko

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #47181

    tosia-1

    drogie mamy, zwracam sie do Was bo macie większe doświadczenie.
    wybieram sie z moim dzieciaczkiem – mega alergikiem – do homeopaty. jak do tej pory alergolog nic nie pomógł a mały cały czas ma okropne plamy na ciele (prawie nic nie je oprócz mleka modyfikowanego, zero kosmetyków itp.)
    napiszcie prosze czy w waszych przypadkach terapia lekami homeopatycznymi przyniosła pozytywne rezultaty???
    justyna i staś (7 miesięcy)

    Edited by tosia_1 on 2004/06/01 09:15.

    #610448

    pinia

    pomogło

    U Leona homeopatia sie sprawdziła.
    Też leczyliśmy go u innych lekarzy m.in. u alergologa, gastrologa dziecięcego, dermatologa dziecięcego i na końcu u homeopaty.

    Przyznam, że byłam baaaaaaaaaardzo sceptyczna, co do leczenia tą metodą, ale to była ostatnia deska ratunku.

    GORĄCO POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Cała nasza rodzina leczy się homeopatią, i mimo, że chorujemy badzo rzadko, to w domu mamy granulki homeopatyczne i przy pierwszych objawach jakiejś infekcji wiemy co robić dalej.

    Mam nadzieję, że rzadko goszczące u nas choroby staną się standardem.

    Pozdrawaim homeopatycznie

    Pinia i Lełko (08.08.2002.)

    Edited by Pinia on 2004/06/01 11:36.



    #610449

    tosia-1

    Re: pomogło

    Piniu
    napisz jaki lek na alergie bierze Lełko. ja mam wizyte dopiero 26 czerwca a stan mojego synka jest fatalny (czerwone plamska na ciele, buźka cały czas rozdrapana i trochę katarku). moze moglabym zacząć stosować od teraz? to chyba mu nie zaszkodzi?
    dla nas ten homeopata jest tez ostatnia deska ratunku.

    #610450

    pinia

    Re: pomogło

    Lełko teraz nic nie bierze na alergię, podaję mu od niedawna Wiesiołka (kapsułki z olejem z wiesiołka – 1 dziennie), ponieważ po zjedzeniu buraczków siusia na różówo, nasza homeopatka zapisała mu ten spaecyfik na wyściełanie jelit.

    Nic Ci nie moge sama zaproponować, ponieważ każdy pajcent jest traktowany indywidualnie, pierwsza wizyta u homeopaty to szeroki wywiad na temat pacjenta i jego rodziny. Lekarz bierze pod uwagę kompleksowy obraz pacjenta (stan fizyczny, psychiczny, cechy osobowościowe, motoryczne, upodobania itd.)
    Pamiętam, że musiałam robić drzewo genealogiczne rodu do trzech pokoleń wstecz, czyli do moich i męża pradziadów (no co chorowali, na co zmarli, nawet przypadki samobójstw są tu istotne).

    Z wywiadu wynika dla lekarza – homeopaty bardzo dużo, dlatego jest on tak ważny i należy się do niego dobrze przygotować.

    Lełko był typem homeopatycznym SULFUR, teraz, nasz lekarka stwierdziła, że zmienia się w CALCAREA CARBONICA.
    Każda wizyta u niej (lub jej u nas) jest bogata w nowe wskazówki, doświadczenia, nasza lekarka to skarbnica wiedzy, i praktycznych porad.

    Co mogę Ci polecic z własnego doświadczenia:
    – homeopata musi być „dobry”, sprawdzony (nie szarlatan)
    – pytaj o wszystko na wizycie: od kupki po stany lękowe, zapisuj sobie na kartce o co zapytać lekarza, każda informacja jest może okazać się dla Ciebie cenna, a dla lekarza diagnostyczna
    – nie stosować żadnych antybiotyków (ewentualnie w maści na sączące, nadżerkowate rany) ani sterydów (znam dzieci z astmą oskrzelową, które są leczone sterydami wziewnymi- biedne) – żaden homeopata nie zapisze ci sterydów

    – Lełko też był cały w czerwonych plamach na całym ciele, okazało się, że jest uczulony na masę rzeczy: Nutramigen, Linomag, marchew, kukurydza, soja, CebionMulti, Vibovit Bobas, kot,
    – buźka Lełka przypominała jedną wieklą ranę, sączące zmiany na polikach i na brodzie (wyleczone Alantanem w maści).

    Teraz je już jogurt, jajka (też go uczulały).
    Nie chorował nigdy na typowe dolegliwości alergików (odpukać): zapalenie oskrzeli, płuc, ucha, gardła.
    A karmisz piersią?
    Co je synek?

    Pinia i Lełko (08.08.2002.)

    #610451

    1014monia

    Re: pomogło

    Czy ta lekarka jest ze Szczecina ? Jeżeli tak to poproszę o adres i telefon , z góry dziekuję .

    Monia i Olgutek ROCZEK !

    #610452

    pinia

    Re: pomogło

    Owszem, ze Szczecina.
    Namiary Ci wysłałam na Priva.

    Pinia i Lełko (08.08.2002.)



    #610453

    tosia-1

    Re: pomogło

    karmiłam piersią do końca 6 miesiąca, ale to był jeden wielki dramat, przez 5,5 miesiąca byłam na bezwzglednej diecie (tylko chleb, indyk, buraki, i ziemniaki, woda, czasami duszone jabłka i nic więcej – schudłam 13 kg ) mimo, ze byłam na diecie dziecko wciąż miało wysypkę, czasami wiekszą a czasami mniejszą. potem wróciłam do pracy i niestety musiałam przerwac karmienie. dostał Nutramigen i troche sie polepszyło, ale na niedlugo.
    teraz je nutramigen, pije herbatkę rumiankową Hippa, czasami kupuję warzywa w sklepie z ekologiczną żywnością i gotuję mu brokuły z ziemniaczkami i czasem trochę dyni ze słoiczka, raz jadł buraczki i chyba nic nie było. to wszystko.
    zal mi dziecka, bo on chciałby jesc, otwiera buźke i sie patrzy jak my jemy.
    juz sama nie wiem skoro ta pani doktor jest rewelacyjna, to moze jakos zorganizujemy wyjazd, moze ona bedzie w warszawie – ale co ja gadam, to absurd przeciez z w-wy jest chyba 600 km.
    jestem zalamana

    #610454

    1014monia

    Re: pomogło

    W takim razie , jeżeli ta lekarka jest dobra , może poleci tobie kogoś z Warszawy , lekarze sie znają , jeżdżą na szkolenia , konferencje .

    Monia i Olgutek ROCZEK !

    #610455

    tosia-1

    Re: pomogło

    poproszę namiary na priva
    dzieki
    justyna

    #610456

    pinia

    Re: pomogło

    Miałam numer do homeopatki w Warszawie, poszukam w domku i dam Ci znać.

    Pinia i Lełko (08.08.2002.)

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close