słuch / głuchota wybiórcza

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #105938

    rena12

    czasami sama tak mam ale to co robi mój małż przechodzi ludzkie pojęcie – kompletnie nie słucha co sie do niego mówi tak w 80% – tzn słucha tylko tego co jest dla niego super istotne – tzn wraca z pracy i mówi: szef do mnie przemawiał – pytam co chciał? nie wiem::)) dzwoni teściowa – przemawia do niego (znaczy rozmawiali – nie monolog tylko jakaś tam wymiana zdań) pół godz- co mówiła? – nie wiem::)) rozmawia z sąsiadem pod blokiem – co chciał? nie wiem:Śmiech::Śmiech::Śmiech:

    tzn słyszał, nawet cos tam odpowiadał, o coś dopytywał ale kompletnie tego nie zapamiętał:Stres::Stres:

    normalnie szok jemu jednym uchem wpada drugim wylata:Strach:

    ciekawe ile z tego co ja mówię do niego warte jego uwagi:Fiu fiu::Fiu fiu:

    #3902044

    Anonim

    Zamieszczone przez rena12
    czasami sama tak mam ale to co robi mój małż przechodzi ludzkie pojęcie – kompletnie nie słucha co sie do niego mówi tak w 80% – tzn słucha tylko tego co jest dla niego super istotne – tzn wraca z pracy i mówi: szef do mnie przemawiał – pytam co chciał? nie wiem::)) dzwoni teściowa – przemawia do niego (znaczy rozmawiali – nie monolog tylko jakaś tam wymiana zdań) pół godz- co mówiła? – nie wiem::)) rozmawia z sąsiadem pod blokiem – co chciał? nie wiem:Śmiech::Śmiech::Śmiech:

    tzn słyszał, nawet cos tam odpowiadał, o coś dopytywał ale kompletnie tego nie zapamiętał:Stres::Stres:

    normalnie szok jemu jednym uchem wpada drugim wylata:Strach:

    ciekawe ile z tego co ja mówię do niego warte jego uwagi:Fiu fiu::Fiu fiu:

    Tzw ZABURZENIA PERCEPCJI SŁUCHOWEJ;-)?

    Ja posiadam podobny egemplarz w domu,ale on nie odpowiada na pytania,ktore uwaza za zbyt naiwne.poprostu przemilcza…
    Natomiast moja osoba slyszy…lecz koduje z opoznieniem.ktos cos do mnie powie,ja zapytam slucham>? i w momencie konczenia pytania dociera do mnie co ten osobnik powiedzial…zamotalam chyba;-)



    #3902045

    taurus

    dla mnie niesamowite jest to, że jak mój mąż rozmawia ze swoim bratem to potrafią gadać 45 minut (przez telefon, tudzież jak isę spotkają), a potem jak pytam co u Igora – ‚nie wiem’; jak tam jego żona i synek – ‚nie wiem’

    Boszzz ja nie wiem o czym oni tam gadają, ale obawiam się że 3/4 rozmowy dotyczy gier komputerowych
    ale co u brata – nie wie :Fiu fiu:

    #3902046

    rena12

    wiecie to jest też troche tak, że mamy syna:Wow!::Wow!: lat pięć -idziemy dzis do laryngologa niech obejrzy jego uszy – czy oby dzieć dobrze słyszy – objawy podobne aczkolwiek – nie reaguje, nie odpowiada, ale wie – mówię coś do niego – żadnej reakcji – głuchy jak pień a później sie okazuje, że doskonale usłyszał, zrozumiał i robi to czy tamto tak jak prosiłam:Foch::Foch::Foch:

    #3902047

    cszynka

    Zamieszczone przez rena12
    pół godz- co mówiła? – nie wiem::)
    (…)
    ciekawe ile z tego co ja mówię do niego warte jego uwagi:Fiu fiu::Fiu fiu:

    moze zwyczajnie nie chce mu sie opowiadać o czym rozmawiał, a nie że nie pamięta? :Hyhy:
    gadał 1/2h a opowiedzieć od nowa to z 1h by mu zeszła
    nie chce mu się i tyle 😉 (nie tylko jemu :Hyhy:)

    #3902048

    zuzel

    Zamieszczone przez rena12
    czasami sama tak mam ale to co robi mój małż przechodzi ludzkie pojęcie – kompletnie nie słucha co sie do niego mówi tak w 80% – tzn słucha tylko tego co jest dla niego super istotne – tzn wraca z pracy i mówi: szef do mnie przemawiał – pytam co chciał? nie wiem::)) dzwoni teściowa – przemawia do niego (znaczy rozmawiali – nie monolog tylko jakaś tam wymiana zdań) pół godz- co mówiła? – nie wiem::)) rozmawia z sąsiadem pod blokiem – co chciał? nie wiem:Śmiech::Śmiech::Śmiech:

    tzn słyszał, nawet cos tam odpowiadał, o coś dopytywał ale kompletnie tego nie zapamiętał:Stres::Stres:

    normalnie szok jemu jednym uchem wpada drugim wylata:Strach:

    ciekawe ile z tego co ja mówię do niego warte jego uwagi:Fiu fiu::Fiu fiu:

    Mam tak samo jak Twój mąż 🙂 Jednym uchem mi wleci, drugim wyleci :Fiu fiu: Staram się słuchać męża, ale często się wyłączam. Koleżanek w pracy też raczej już nie słucham niż słucham.
    Moja matka mówi, że mam słuch wybiórczy i słucham tylko tego, co mi pasuje 🙂

    Zamieszczone przez PKS
    Tzw ZABURZENIA PERCEPCJI SŁUCHOWEJ;-)?

    Ja posiadam podobny egemplarz w domu,ale on nie odpowiada na pytania,ktore uwaza za zbyt naiwne.poprostu przemilcza…
    Natomiast moja osoba slyszy…lecz koduje z opoznieniem.ktos cos do mnie powie,ja zapytam slucham>? i w momencie konczenia pytania dociera do mnie co ten osobnik powiedzial…zamotalam chyba;-)

    Też tak mam. Dochodzi z opóźnieniem. Czasem dopiero po kilku dniach do mnie dociera.



    #3902049

    rena12

    Zamieszczone przez cszynka
    moze zwyczajnie nie chce mu sie opowiadać o czym rozmawiał, a nie że nie pamięta? :Hyhy:
    gadał 1/2h a opowiedzieć od nowa to z 1h by mu zeszła
    nie chce mu się i tyle 😉 (nie tylko jemu :Hyhy:)

    nie to nie tak on sam mówi, że słucha a nie słyszy – jak trafi na coś sensownego to chętnie opowiada, radzi się – a czasami biała plama

    #3902050

    aruga

    Chłopy cos chyba mają nie tak z tym „słuchaniem”
    Mój miewa podobnie a juz szczytem jest jak mi wmawia że mu czegos nie mówiłam a on zwyczajnie nie słuchał bo mu nie na rękę
    Np. scielimy łózko i rozmawiamy to on nie potrafi robic obu tych rzeczy, od razu przestaje ścielić

    jak mu powiem 3 rzeczy np. nakarm dziecko, zrób jej pic i umyj naczynia TO ZBYT DUŻO do zapamiętania

    Niestety u mo9ego 5 letniego synusia obserwuję podobne „objawy”. Słuch wybiórczy też:Boje się:

    #3902051

    bratek

    skąd ja to wszystko znam:Niepewny:

    #3902052

    tuya

    Zamieszczone przez PKS
    Ja posiadam podobny egemplarz w domu,ale on nie odpowiada na pytania,ktore uwaza za zbyt naiwne.poprostu przemilcza

    ja tak mam , mężą to irytuje okropnie:Boje się:

    nie lubię odpowiadać, gdy odpowiedź jest oczywista, albo mam powiedzieć tylko ok:Niepewny:
    poprostu przyjmuje do wiadomości…

    i chyba też zdarza mi się mówić w ”domyśle” … ostatnio mąż zamiast kupić tak jak prosiłam śmietankę w kartoniku, przynosi w kubeczku … i patrzy na mnie jak na kosmite…a ja jestem pewna, że wyraźnie podkreśliłam ten kartonik…a może tylko pomyślałam żeby była w kartoniku:Hmmm…:



    #3902053

    redyna

    Zamieszczone przez karen.
    ja tak mam , mężą to irytuje okropnie:Boje się:

    nie lubię odpowiadać, gdy odpowiedź jest oczywista, albo mam powiedzieć tylko ok:Niepewny:
    poprostu przyjmuje do wiadomości…

    i chyba też zdarza mi się mówić w ”domyśle” … ostatnio mąż zamiast kupić tak jak prosiłam śmietankę w kartoniku, przynosi w kubeczku … i patrzy na mnie jak na kosmite…a ja jestem pewna, że wyraźnie podkreśliłam ten kartonik…a może tylko pomyślałam żeby była w kartoniku:Hmmm…:

    Heh… jakbym siebie widziała 🙂

    #3902054

    Anonim

    Zamieszczone przez PKS
    on nie odpowiada na pytania,ktore uwaza za zbyt naiwne.poprostu przemilcza…

    O… a myślałam, że tylko ja mam taki egzemplarz w domu… Czasem nawet nazywam go facetem bez odbioru:D.



    #3902055

    Anonim

    Zamieszczone przez karen.
    i chyba też zdarza mi się mówić w ”domyśle” …

    Ja też tak mam, mówię połowę, połowę kończę w myślach, a potem mam pretensje, że się nie dogadaliśmy, że mąż kupił nie to, co trzeba:D.

    #3902056

    ja3

    Ja ma w domu egzemplarz, który ma pamięć wybiórczą.

    Ostatnio prosił by kupić mu czapki. Kupiłam. Przymierzył. Wsztsto ok. Po tygodniu mówi ponownie by kupić mu czapki. Ja na to – Jescze?-. Patrzy na mnie i nie kuma. To mu tłumaczę, że jakiś tydzień temu kupiłam i mierzył. Mija chwila i do niego dociera. Poszperał trochę w szafie i znalazł nowiutkie egzemplarze.

    Albo pojechaliśmy na zakupy ( w sumie to już nie pamiętam na co ale pamiętam zdarzenie). Zostałam przy jakimś sklepie i mąż musiał wrócić do domu bo coś zapomniał. Umówiliśmy się za parę minut w konkretnym miejscu, że podjedzie i pojedziemy dalej. Stoję, patrzę,a on mnie mija i jedzie dalej. Dzwonię o co chodzi. To słyszę, że już zapomniał że miał mnie wziąć po drodze.

    I tak ciągle. Zawsze musze mu o wszystkim przypominać.

    #3902057

    rena12

    hihihi

    mojej koleżanki małż niemal codzień rano jak wychodzili z domu: oni do pracy, dzieciaki do przedszkola szedł do garazu po samochód i zapominał po nich wrócić pod blok

    kiedyś opowiadała jak czekały na niego (z córami), czekały w końcu dzwoni do niego a on zdziwionym głosem, że on jest w pracy a o co chodzi?:Fiu fiu:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close