ŚMIERC NOWORODKOWA….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)
  • Autor
    Wpisy
  • #30277

    pam-24

    cZY NIE MIAŁYSCIE OBAW, ŻE DZIECKO RAPTEM PRZESTANIE ODDYCHAĆ? GDYBY BYŁO MNIE STAC KUPIŁABYM MONITOR ODDECHU, ALE NO NIESTETY. A STRASZNIE SIE BOJĘ , ŻE PRZYKRYJE SOBIE BUŹKĘ, ŻE ZAPOMNI JAK SIE ODDYCHA. CZY JA MA PARANOJE, CZY TAKIE OBAWY SA NORMALNE? NIE DAJE MI TO SPOKOJU, WYJDZIE NA TO ZE BĘDE STAĆ 24H NA DOBE NAD ŁÓŻECZKIEM

    PAM I KAROLCIA 7-12-2003

    #399292

    Anonim

    Re: ŚMIERC NOWORODKOWA….

    właśnie dlatego kupiłam monitor… zanim go nie miałam 2 noce przesiedziałm przed łóżeczkiem i wpatrywałam się, czy moje szczęście oddycha;

    wiem, że nie jest to mały wydatek… ale może spróbuj namówić babcie, ciotki i inna rodzinę, żeby zamiast ciuszków czy zabawek dołożyli się właśnie do monitora; myślę, że jak przed porodem zasygnalizujesz, że jest to rzecz niezbętna dla twojego komfortu i bezpieczeństwa dziecka to rodzina weźmie to pod uwagę;
    a może znajomi z pracy chcą się dołożyć do prezentu dla dzidziusia?

    [i]Ewa i Krzyś (10 i 1/2 mies.)



    #399293

    Anonim

    jeszcze coś….

    a może poszukasz monitora używanego, będzie na pewno tańszy;
    ja niestety go nie sprzedaję…

    [i]Ewa i Krzyś (10 i 1/2 mies.)

    #399294

    dorota27

    Re: ŚMIERC NOWORODKOWA….

    jak sie claudia urodzila to co chwile sprawdzalam jej tetno..teaz to juz mi przeszlo..ale nieraz jak gleboko spi..to tez sprawdzam…
    o tym monitorze oddechu to nigdy nie myslalam..bo chyba bym popadla w jeszcze wieksza paranoje..
    a tak na przyszlosc..gdy twoj dzidzius juz bedzie na swiecie..to nie usypiaj go na brzuszku, ani na poduszce..i nigdy nic nie zostawiaj w lozeczku..coby moglo przykryc twarz
    ponoc smierc lozeczkowa czesciej sie zdarza u latynosow i murzynow..moze to nie pocieszenie..ale lepiej i tak nie myslec o tych sprawach..
    pozd

    dorota i claudia / ur. 29 maja 2003/

    #399295

    magdzik

    Re: ŚMIERC NOWORODKOWA….

    Ja także się boję o śmierć dziecka w trakcie snu. Dlatego też maluszek śpi z nami. Wiem, że to także jest niebezpieczne, bo dziecko można przypadkowo zadusić kładać się na nie. jednak ja mojemu mężowi zabraniam po alkoholu kłasc się spacz nami, bo wiem, że wówczas może stać się mniej czujny i skrzywdzić dziecko.

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #399296

    heksa

    Re: ŚMIERC NOWORODKOWA….

    Monitor oddechu doprowadzi Cie do jeszcze wiekszej paranoi… Jesli Twoje dziecko urodzilo sie w terminie i lekarze nie zauwazyli problemow z oddechem, to prawdopodobienistwo ze raptem przestanie oddychac (jesli przestrzegasz zasad typu, nie ukladanie na brzuchu, nie przykrywanie kolderka i nie obkladanie maskotkami na noc) jest niewielkie. Ale szczerze mowic, ja tez pierwsza noc w domu spedzilam praktycznie stojac nad lozeczkiem i wtedy podjelam decyzje ze zabieram mala do lozka ze soba. I tak pozostalo do teraz Czasem skusze sie na zostawienie jej w lozeczku i w srodku nocy zrywam sie w panice bo mi sie wydaje ze za spokojnie lezy. Eeech, to chyba kazda matka tak ma, trzeba przeczekac, z czasem powinno byc lepiej.

    Luiza i Sophie (11.VI)



    #399297

    emalka

    Re: ŚMIERC NOWORODKOWA….

    hmmm szczerze mowiac nie rozumiem w jaki sposob monitor moze doprowadzic do wiekszej paranoi. Jak Zuzanka lezy w wyrku a monitor ” chodzi” ja mam spokojna glowe…. ze nie wspomne, ze 3 razy mi sie juz monitor wlaczyl – chyab nie musze mowic, co by sie stalo, gdyby… ehhhh….
    pozdrawiamy
    emalka i Zuzka, ur.21.04.03

    #399298

    heksa

    Re: ŚMIERC NOWORODKOWA….

    Oczywisce, w Waszym przypadku monitor byl/ jest niezbedny, ale dla dziecka urodzonego w terminie nie wykazujacego problemow z oddychaniem jest niepotrzebny, bo ryzyko wystapienia bezdechu jest bliskie zera a matka wiecznie nasluchujaca tego monitora niepotrzebnie sie tylko stresuje, nie mowiac juz o tym ze to urzadzenie czesto wlacza sie bez powodu co moze byc powodem niepotrzebnego niepokoju matki. Zreszta i tak nie mozna mu tak bewzglednie ufac, to tylko urzadzenie, wiec czy sie go ma czy nie pelnego spokoju nie mozna zaznac. Te monitory sa stworzone dla wczesniakow i dzieci z problemami z oddechem i wtedy rzeczywiscie moga uratowac zycie, ale dla noworodka urodzonego w terminie, niemajacego problemu z oddychaniem sa tylko niepotrzebnym balastem. Taka jest moja skromna opinia .

    Luiza i Sophie (11.VI)

    Edited by heksa on 2003/10/29 00:24.

    #399299

    ala25

    Re: ŚMIERC NOWORODKOWA….

    Taaaaaak jesteś całkowicie normalna!


    Ala i Filipek
    ur.29.07.2003

    #399300

    emalka

    Re: ŚMIERC NOWORODKOWA….

    ja nie wyobrazam sobie zycia bez monitora (szczegolnie przez pierwsze 3 miesiace Zuzy w domu) ale slusznie zauwazylas, ze sa one szczegolnie zasadne w przypadkach szczegolnych (np. wczesniak)
    ALE mysle, ze lepiej wsluchiwac sie w monitor (hihi, nie sposob go nie uslyszec 🙂 )niz w oddech, lepiej tysiac razy niepotrzebnie sie zdenerwowac (biegajac do bezzasadnie wlaczajacego sie monitora) niz….
    to bardzo indywidualna sprawa, ale na prawde zdarzaja sie przypadki smierci lozeczkowej dzieci najzwyklejszych, zdrowych, urodzonych w terminie (ale nie pisze tego po to, by kogos straszyc, demonizowac – ot brutalna statystyka…)
    no w kazdym razie, jesli jest on potrzebny dla spokoju i zdrowia psychicznego matki, to lepiej kupic gorszy wozek, mniej ubranek, gazdzetow a miec wiecej spokoju (bo 100% gwarancji nigdy sie miec nie bedzie )
    pozdrawiamy
    emalka i Zuzka, ur.21.04.03



    #399301

    matusia100

    Re: ŚMIERC NOWORODKOWA….

    Hej!
    Myśle,że monitor oddechu nie jest niezbędny.Ostatnio położna mi powiedziała,że śmierć łóżeczkowa zdarza się raz na milion,więc bardzo rzadko.Ja też czasem sprawdzam swoją córeczkę,czy oddycha,to normalne.Nie kładę na brzuszku bez opieki,zawsze odbijam po jedzeniu,ale nie popadam w histerię.A tak w ogóle mam pytanie?
    Jeśli monitor daje sygnał,że coś jest nie w porządku,to co taka matka robi w pierwszej kolejności?

    matusia

    #399302

    basiogroszek

    Re: ŚMIERC NOWORODKOWA….

    W 100% zgadzam się z Tobą. Monitor oddechu daje mi komfort spokojnych (jeśli chodzi o bezpieczeństwo Stasia) spokojnych nocy. Mały czasem na spacerze zaśnie tak mocno, że ja spanikowana łaskoczę go w policzek, żeby choć się skrzywił i dał jakikolwiek znak życia. Jeśli miałabym to robić co chwilę w nocy, to ani ja bym się nie wyspała, ani on. Staś urodził się 3 tyg. przed terminem, nie zalicza się do wczesniaków, jednak nie wahałam się z kupnem (kosztem innych gadżetów) i nie żałuję tego w ogóle.


    Basia ze Stasinkiem (02.07.03)



    #399303

    anies

    Re: ŚMIERC NOWORODKOWA….

    niewiem ale jakoś nie martwię się o małego w czasie snu
    czy jestem niedobrą matką??

    Agnieszka i Wojtuś (23.07.2003)

    #399304

    annah

    Re: ŚMIERC NOWORODKOWA….

    Zgadzam sie z Luiza,nie uwazam zeby byl to niezbedny sprzet przy dziecku.”Te monitory sa stworzone dla wczesniakow i dzieci z problemami z oddechem i wtedy rzeczywiscie moga uratowac zycie, ale dla noworodka urodzonego w terminie, niemajacego problemu z oddychaniem sa tylko niepotrzebnym balastem.”

    Anna i Maksiu 12.01.03

    #399305

    kossa

    Re: ŚMIERC NOWORODKOWA….

    Twoje obawy są jak najbardziej normalne. Po wyjściu ze szpitala cały czas czuwałam nad oddechem Oli (mimo, że spała obok mnie). Teraz śpi w łóżeczku w pokoju obok i też nieraz zdarza mi się w nocy wstać, żeby sprawdzić, czy oddycha. Mąż mówi, że całkiem ześwirowałam, a widziałam na własne oczy, jak sam nieraz wchodzi do pokoju małej i pochyla się nad łóżeczkiem i nadstawia ucha….

    Ewa i Oleńka (31.07.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close